Cassie, w roczniaczkach pierwsza była Labella, która została potem czempionką klaczek, druga była Balia, potem Jałta i Rakieta. Zdjęcia już opisane, więc tam to też jest. Gdzieś mi zaginęła Żabka, której narobiłam masę zdjęć, a znalazłam tylko te z dekoracji. Przy okazji przejrzę jeszcze raz karty pamięci i jej poszukam.
Mam chyba pierwsze zdjęcia z jazdy więc się pochwalę. Ostrzeżenie dla osób z delikatnymi żołądkami, bo to hard porno ale lepsze to niż nic . Tak, tak, wiem pad się wysunął 😡
właśnie przeglądam ogłoszenia o sprzedażach (ot tak z ciekawości) i natknęłam się na to ogłoszenie --> http://www.gieldakoni.com/index.php?strona=sprzedam12&id=28362 🤔 stwierdzam, że nowy typ ślązaka w porównaniu ze starym... stary duużo lepszy! To coś jakby próbować z osła zrobić konia wyścigowego 😂 🤔wirek:
Dokładnie tak. Nie można mówić, że jeden typ jest lepszy, a drugi gorszy, bo są hodowane z myślą o całkiem innych rzeczach. W każdym z nich będą rodzic się osobniki lepsze i gorsze. A wstawiona przez Estenę kobyła mi się podoba -tak ze zdjęcia, to bardzo ładny obrazek. Jestem ciekawa, jakie wrażenie wywarłaby na mnie na żywo.
jej nie można wyrazić własnego zdania? 🙄 Nie mówię, że te nowego typu są złe czy coś, ale te starszego typu to jednak są porządne koniuchy (moim zdaniem!)
Ja również dopisuję się do fanów ślązaków tego starego typu. Ale wiadomo - każdy kupuje konia ze względu na to jak go będzie użytkował. Więc to jest akurat kwestia indywidualna, które gorsze, a które lepsze, więc nie widze powodów do spin tutaj. 🙂
Mi się znacznie bardziej widzi nowy typ do użytkowania pod siodłem. Klaczka z linku ententy wg. mnie bardzo ciekawa i wcale bym takim koniem nie pogardziła. Brzydkość/ ładność starego/nowego typu to rzecz gustu, natomiast należy się kierować tym, co chcemy z koniem osiągnąć. Wiadomo, że na koniu starego typu to pod siodłem wiele nie ujedziemy, za to tym nowego typu znowu za wiele nie uciągniemy. AleksandraAlicja, fajna relacja 🙂 i zdjęcia również. Przykre jest jednak brak typowej wiedzy jak zapiąć nachrapnik, albo brak poczucia estetyki (ta kobyła z tym dziwacznie zawstążkowanym ogonem i kokardkami na grzywie- koszmarek).
Oczywiście podpisuję się pod starym typem 🙂 Jednak nie uważam żeby te nowego typu były gorsze , są po prostu uszlachetnione żeby osiągnąć konia wszechstronnego ale z własnego doświadczenia wiem, że te po folblutach to niezłe szajbusy są 🤣 Chociaż patrząc na tą ślązaczkę z linku esteny to SP z mojej stajni jest bardziej śląski niż ona...No ale kto co lubi i jak już mówili dziewczyny zależy komu do czego koń potrzebny.
Wie ktoś może coś o karierze sportowej ogiera Niger lub co się teraz z nim dzieje ??
Wiesz co chyba masz małoo precyzyjne informacje ponieważ ja sie nie spotkałam z ani jednym śl/xx jak to nazwałaś "szajbusem" nie ma koni w naturze które sie zachowują w ten spobób wszystkie takie cechy zawdzieczają człowiekowi. A dyskusja który rodzaj jest kozystniejszy róniez jest nie na miejscu bo na temat gustów dyskutować sie nie powinno. Skoro sa chodowane i takie i takie to znaczy, że na oba jest popyt.
sasqach Nie powiedziałam przecież, że wszystkie po folblutach to zło wcielone. Te które znam jednak nie należą do miłych i przyjaznych koni. Sankaritarina mój nie jest po folblucie 😉 ale nie, nie jest szajbus.
Nie nie jaśnieje przez słonce Bo na dwór wychodzi na 2 godz czasem dużej . Jest to mieszanka WEDLOWSKA Ogier 5 letni Mata Ślązak starego typu Ojciec NN ale jedynie co wiem ze jest małopolakiem
A tak wyglądał rok temu a stał na padokach o wiele dużej
Moja refleksja na temat typów jest taka ,że dawniej patrzyło się na konia i można było w sumie okreslić jaka to rasa .Małopolak ,Ślazak,Wielkopolak i.t.d. różniły się znacznie od siebie .Teraz te granice zacierają się coraz bardziej .Wole stare typy ,choć większość koni i tak mi się podoba niezależnie od typu. 😀 Ślązak starego typu 😍 😜
ja Ślązaki pokochałam gdy w prywatnej stajni zaczęłam się opiekować klaczą Melania, moją największą końską miłością 🙂 moim zdaniem są to bardzo mądre konie, pracowite i przyjazne, ale z charakterem. Nasze stajenne stadko liczyło 5 klaczy, ogiera i co wiosnę źrebaki 🙂 niestety, Melania nie należała do mnie i właściciel sprzedał ją i nie chciał powiedzieć gdzie, szukałam jej koło roku i tylko dzięki przypadkowi odnalazłam. Ma się dobrze, stoi u miłego gospodarza, czasem pociągnie bryczkę, nie chodzi pod siodłem, rodzi źrebaki (a rodzi je śliczne). Teraz mam plan żeby w ciągu roku na nią zarobić, żeby już do końca była ze mną, nie przyjmuję innej opcji 🙂 Oto jej kilka zdjęć. Tylko proszę, nie atakujcie mnie za to jak koń wygląda, nie miałam na to większego wpływu niestety... Krycie po kryciu, kiepskie jedzenie i padok bez trawy, niestety nie mogłam nic zrobić poza okazywaniem jej jak bardzo mi na niej zależy 🙂