Porównałam Zmierzch tylko jeśli chodzi o fabułę i postaci ! Nie językowo, na ten temat zdecydowanie się już wypowiedziałam 🤣 Te pikantne momenty są słabe... Spodziewałam się czegoś ostrzejszego. I tu się zgodzę mówiłam o powtarzaniu się autorki- to właśnie "głęboki oddech" "westchnienie" "mruczenie" "rozpadanie się na tysiąc kawałków" i "bogini". Również powtarzanie tych samych rzeczy w kółko opisując Greya jest....bardzo bardzo irytujące. Niestety ta kobieta na pisarkę się nie nadaje. Chyba, że jak już powiedziałam ktoś by ją korygował i przetwarzał to co próbuje przekazać 😀 Powtórzę, szkoda, że nie napisał tego ktoś lepszy, bardziej doświadczony i bogatszy językowo, albo chociaż posiadający słownik synonimów 😁
edit. Coelho nie jestem w stanie przetrawić... Zaczynałam Alchemika kilka razy- nie dałam rady nawet do 1/3 dotrzeć, a uwielbiam książki. Do Weroniki miałam jedno podejście- nie potrafię zdzierżyć.
Yyyy tak. Albo na każdej stronie, albo co drugą stronę. Ewentualnie co trzecią. 👍
Bez przesady. Zmęczyłam jedną część, głównie po to, żeby wiedzieć o czym wszyscy gadają i móc autorytatywnie się wypowiedzieć, że to szmira. 😎 I dla mnie to po pierwsze niesamowita nuda. Seksu tyle co kot napłakał, a pomiędzy nie dzieje się absolutnie nic. Te wszystkie strony zapchane są opisami najbardziej banalnych czynności i niemiłosiernie powtarzalnych przemyśleń Anastazji.
zacznij trzecia czesc, tam sie naprawde bzykaja co druga strone. Jak pierwsza czescia bylam zachywona, tak trzecia mecze juz miesiac i nia rzygam... Jestem na 9 rozdziale i jak czytam po raz setny "moja Ana, moj Szary, Moja, Twoja" sroja... to az mi sie odechciewa... A na drugiej stronie co chwile "tak Pani Grey, tak Panie Grey, a moze Pani Grey chce cos tam, nie Panie Grey nie chce, a moze Pani Grey cos, Pan Grey prosi". O chryste 😵
podobno ta ksiązka ma głębie... 😀 Ja kupiłam pierwszą część, przeczytałam coś około 100 stron i zrezygnowałam bo sesja się zbliżała. Jakoś nie mam motywacji, żeby dokończyć to czytać.
Ja jestem w trakcie czytania 1 części. Zdecydowanie widzę podobieństwo do Zmierzchu 😎 te zachwyty zwykłej, szarej dziewczynki, idealnym facetem... Taka sama 'niezdara', potykająca się o własne nogi. Dokładnie ta sama kreacja kobiety, jak w Zmierzchu. Dla mnie historia naciągana i przesadzona, ale postaram się dobić do końca i wtedy ocenić. Językowo bardzo na nie, jak ktoś już napisał wcześniej - zachwyt ideałem co drugie zdanie, wciąż tymi samymi określeniami... 😵
Przeczytałam 2 części.... mam takie samo zdanie jak większość , taki typowy odmóżdżacz i gniot. O zgrzytania zębów przyprowadza język, którym autorka się posługuje. Chciałam przebrnąć przez całą sagę ale... do 3 części zabieram się już 3 raz ii nieee mogę!!! Masakra, jak czytam ciągle te teksty Grey idealny, Grey i jego boskie ciało, Grey i jego płomienny wzrok, Grey idealnie pływa kraulem O_o Poddałam się nie przeczytam 3 części! W sumie i tak wiadomo jak sie skończy.. idealnie! :P
Na milion kawałków ! 😁 I ten idealny profil ile można..
Ja jak się zabieram za jakąś sagę to z reguły kończę ją w ekspresowym tempie- dostałam ją na urodziny, a że już po sesji to czas nadrobić 🤣 Dwa dni temu zaczęłam 1 tom, dziś zaczynam 3. Ciągle jest to samo ale bawi mnie to, jak sprawdzają się moje przewidywania. Czytam i faktycznie fabuła idzie krok po kroku jak Zmierzch. Nadal 🤔
Powiem ponownie co ja myślę- właśnie taki facet (opisałam kilka postów wcześniej) jest podświadomym marzeniem większości kobiet (chyba 👀 ) Tyle że jestem na 70 stronie 3 tomu i chce mi się już wymiotować od tego przesłodzenia. Przemiana i cała ta tajemnica była fajna... ale teraz: ILE można jeszcze tego seksu i słitaśnych tekstów tam wcisnąć 🤔 😵
(Niech już będzie w książnicy kolejny tom Pieśni Lodu i Ognia dla mnie 😍 błagaaaam )
Moja koleżanka strasznie się jarała tą książką. Ja po przeczytaniu ok 50ciu stron zwątpiłam. Później próbowałam jeszcze raz zacząć i przeczytać do końca. Nie dałam rady, straszne grafomaństwo.
Mnie to tylko zastanawia jak to możliwe, że ta książka stała się tak bardzo popularna na całym świecie. Nikt nie czyta, same nieprzychylne komentarze a sprzedaż rośnie 😎
Z przyczyn technicznych ( oczy odmawiają mi posłuszeństwa) przeniosłam się na audiobooka. Dzięki temu jakoś tam okrutnie się przy tym nie meczę. Sama Koroniewska powiedzmy też umie zachęcić do dalszych rozdziałów Literatura dość specyficzna, ale nie tak ciężka jak np. ,,Terapia narodu za pomocą...". Póki co nie mam żadnych konkretnych emocji-> Jestem na 3 rozdziale.
racja, schowac okladke niech nikt nie widzi. Dzis z kolezanka zauwazylysmy jak znajomy chlopak z roku czyta pierwszy tom. Miny mialysmy pewnie podobne jak ludzie z samolotu Karoliny_ 😁
No to mieli fajne miny 😉 Nie wiem, jak przekład polski, ale w oryginale językowo jest masakra, nie tylko ze względu na powtórzenia- wszystkie sceny łóżkowe są opisane ani typowym slangiem (bo to w końcu wcale nie jest pornol podobno 😁 ) ani anatomicznymi nazwami, autorka po prostu sobie powymyślała różne dziwne określenia, efekt taki, jakby pisała to 15-latka, której marzy się sado maso, ale wstydzi się o sexie nawet mówić. Komedia.
(Niech już będzie w książnicy kolejny tom Pieśni Lodu i Ognia dla mnie 😍 błagaaaam )
A kiedy nowa ma być? bo Taniec ze Smokami wyszedł dopiero rok temu... autorowi się coś nie spieszy. za to serial 3 sezon już od końca marca 🙂
Rozwaliła mnie ta książka 😉 Nie wiem dlaczego ,,doczytałam" ją do konca, w tej chwili śmieję się sama z siebie. 😁 Zobaczymy co będzie dalej... fuuuu 😡 😀iabeł: .
Pierwsza część podobała mi się bardzo, druga już mniej. Ale trzecia od stycznia leży, przeczytane 3 rozdziały i nie mogę już dalej. No nie mogę, jak czytam w kołko MOJA, MOJA MOJA MOJA SROJA to szlag mnie trafia. Ileż można...
Kurde jak taki szmatławiec się w milionach egzemplarzy sprzedaje to chyba czas napisać po angielsku jakies rozmansidło z pieprzem. Wrzucę na authors net kto wie możże popularne się zrobi i tez zarobię na tym miliony.
Moje Panie jakies sugestie? Kto ma dominować? Pan czy Pani ? 😀
Haha, widzę, że nawet na Re-volcie Christian Grey doczekał się swojego tematu 😁 Ja osobiście nie wiedziałam w ogóle, że coś takiego istnieje, dopóki siostra mojego chłopaka mi nie powiedziała, że u niej w pracy każdy się nią jara :P Polecała ją, że jest świetna, że wszędzie perwersja itd :P Kupiła wszystkie części, więc sobie od niej zapożyczyłam 😉 Przeczytałam pierwszą część, potem drugą i jestem w trakcie czytania trzeciej. Zazwyczaj tak mam, że jak już zaczynam coś czytać, to chcę to skończyć 😉 Ogólnie nie powiem, że książka jest tragiczna, ani że jest fantastyczna. Jak już kilka osób wcześniej zauważyło, opisy postaci czy część wątku, żywcem ściągnięta ze Zmierzchu... A Zmierzch nie dość, że kupiłam to i przeczytałam już 2 razy 😀 Poza tym niektóre teksty mnie rozbrajają (o czym też już wspominałyście) Ciągle się powtarzają, a określenie "sardonicznie" już mnie śmieszy jak tylko je widzę 😀 Pierwsza część nie zachwycała wątkiem jakoś specjalnie. Człowiek ją czyta i myśli, że mijają miesiące, a za chwile tekst sprowadza na ziemię, bo okazuje się, że minął zaledwie tydzień... Druga część już trochę się podniosła z wątkiem, bo motyw tej Leili jest dość ciekawy i ciągle się tam gdzieś przewija, ale historia w mieszkaniu Any jest już nieco rozbrajająca 😀 Wlazła sobie nie wiadomo jak, gdzie i dlaczego i stała wariatka w pokoju z pistoletem w ręce :P A motyw morderczego Christiana na widok którego padła na kolana, rozpieprzył mnie całkowicie 😀 Trzecią część dopiero zaczęłam czytać, więc nie powiem na razie zbyt wiele, ale ogólnie mogę powiedzieć, że trochę zbyt przesadzone, zbyt duże podobieństwo do Zmierzchu i śmieszne opisy czy powtarzające się teksty... A zacznijmy od tego, że normalna laska jakby dostała do ręki taką umowę, co w książce to by pieprzła gościa pogrzebaczem przez łeb, uciekła i jeszcze zadzwoniła po panów z kaftanikiem 😁
Sporo się naczytałam o Grey'u. Wszyscy znajomi, którzy mieli z tą książką do czynienia mówili mi, że jest tragiczna. 'Zachęcona' tego typu opiniami zaczęłam czytać (jestem na etapie tego, że sobie tę umowę omawiają mejlowo) i jak na razie zgadzam się z opiniami. Nie podoba mi się sposób napisania tekstu, opisy seksu są, cóż, po prostu denne, do tego nierealistyczne (a ja tak mam, że jak coś mi się nie podoba to zaczynam patrzeć na realizm :lol🙂, cała historia jakaś tak mdła. Coś mi mówi, że nie skończę.