hejka, mam sprawę. Chciała bym tutaj zapytać zanim pognam w panice do weta a okaże się że jest to naturalne 😉. Mam chomika, dostałam go. Nie mam pojęcia czy jest to samiec czy samica (wydaje mi się ze samica). Złapałam go dzisiaj w ten sposób i zauważyłam że z jej/jego narządów rodnych wydobywa się biała/kremowa dość gęsta wydzielina. Czy to normalne? Jeśli będzie trzeba zrobię zdjęcie
JEST!!!! Dziś drugi dzień u nas 😀 adaptacja trwała 10 sek, a teraz jest już istne szaleństwo i ADHD. Był już wszędzie, nawet na gramofonie. Włazi do każdej szuflady, każdej dziury, wskakuje na każdy jeden mebel 😜 Oprócz tego jest mega łasuchem i mega przytulakiem. Biega za człowiekiem non stop, plącze się pod nogami i nie lubi siedzieć na rękach, ale i tak go trochę noszę, żeby był przyzwyczajony (w rezultacie mam już cały dekolt podrapany, jakby mnie tygrys napadł :hihi🙂. A, i nie boi się absolutnie niczego. ENJOY: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1132032920201887.1073741862.100001855681166&type=1&l=978e038fed
Przypominam chłopaków. Radek niespełniony pilot rajdowy. On jest najszczęśliwszy jak może siedzieć z głową przy oknie, inaczej piski i awantury, względnie foch.
"Zając" jest przeboski 😍 Przekopiuję swój post z fejsa z dzisiaj, pierwszy raz rozstaliśmy się na tak długo. Cały dzień w pracy o nim myślałam i nie mogłam się doczekać powrotu do domu. Nawet nadgodzin prawie nie zrobiłam 😀: Cudowne uczucie, gdy wraca się do domu, a "zając" biegnie do Ciebie jak szalony, po czym po pogłaskaniu zaczyna wywijać piruety i salta w powietrzu. Kładę się na kanapie, a on przybiega i trąca nosem, wymusza głaski, a na koniec rzuca się na bok i zasypia *_* [img]https://scontent-ams3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/13620142_1135606486511197_3832427525156615786_n.jpg?oh=fb6373185c5f778a93e5110aac15cd7d&oe=57ED22BB[/img]
subaru, przekochany jest Twój Radzio! Jaki cierpliwy i łagodny 🙂 Mój nie lubi być na rękach i to dość mocno manifestuje. Jak go przenoszę skądś to jest jeszcze ok, ale jak bo biorę do piersi to się zaczyna złość 😉
flygirl, mundialowa, ja Wam dam!!! Będę go bronić jak tygrys! 😁 mundialowa, wiem! Zapraszam kiedyś popołudniem na kawkę :kwiatek:
Wczoraj dzidek dokonał rzeczy niemożliwej... wychodzę po kąpieli z łazienki, on był już w swojej części mieszkania, na noc odgrodzony parawanem, który mój chłop robił cały piątek. Parawan ma jakieś 90 cm, jest wysokości blatów w kuchni i stołu "jadalnego". I nagle słyszę łomot, a zając już na stole... Przeskoczył płotek i wskoczył prosto na stół... Szczęście i zadowolenie z tego wyczynu - nie do opisania. Brykom i piruetom nie było końca 🤣 Włożyłam go z powrotem za parawan. Sytuacja się powtórzyła - z miejsca wskoczył na stół 😜 No i zabezpieczyliśmy sprzęt rtv i król wziął w posiadanie całe mieszkanie. Z pracy wracałam z sercem na ramieniu. Bez potrzeby. Królik nic nie spsocił i był grzeczny jak aniołek. Cieszył się jak diabli. Od razu walnął się koło mnie na kanapie, poprzytulaliśmy się i zasnęłam jak kamień, a królik ze mną 😍 Dopiero mój Niemąż wracając z pracy wyrwał nas ze snu. Teraz nie wychodzi z kuchni, bo nadzoruje proces gotowania. Boję się, że wskoczy w końcu na blat, ześlizgnie się i połamie.. Jest bardzo szalony, różne ryzykowne akcje już podejmował. Widzę, że chce też wskoczyć na parapet /:
Ale reasumując - JEST NAJWSPANIALSZY NA ŚWIECIE! Jestem w nim totalnie zakochana 💘
Wczoraj kupiłam mu wielką ratanową skrzynkę, napakowałam mnóstwo siana, a potem pocięłam na drobne kawałki seler naciowy i wymieszałam z sianem. Buszowaniu, kopaniu i wyjadaniu nie było końca, królik się nie posiadał z radości 🙂
Meise, właśnie, że kotka z tych, co jej musi być na wierzchu. 😁 Kota Rudego (pewnie widziałaś na osiedlu ogłoszenia o zaginięciu jakiś czas temu) podporządkowała sobie całkowicie, choć to on był rezydentem. Ale w Waszym zającu jestem absolutnie zakochana! 😍 Wpraszam się na kawę i oglądanie. 😉 :kwiatek:
Niestety było to moje ogłoszenie i niestety Rudy się nie znalazł. 🙁 Ale wierzę, że ktoś z naszego osiedla go przygarnął i Rudy ma się dobrze... A do zająca chętnie przyjdę. Tzn. żeby poznać zająca, a na kawę do Ciebie. 😀
Nooo, wyjątkowy nam się pieszczoch i wariat trafił, mega socjalny i otwarty 🙂 Jest też koszmarnie skoczny, co jest dość uciążliwe. Nie wiem czy mówiłam, ale w poprzednim domu wskoczył do sedesu... 😁 Teraz pije i od razu wskakuje do kuwety na sikanie - perpetum mobile 😀
Meise niesamowity! Jak wygląda sytuacja z utrzymaniem czystości? Zdarza mu się brudzić w mieszkaniu czy załatwia się tylko do kuwety? I jak zostaje sam w domu? Bez klatki? 😉
Hehehehe, dziękujemy, dziękujemy! Ja wiem, że on jest najcudowniejszy na świecie 😎 Smarcik, załatwia się tylko do kuwety (a w zasadzie dwóch, bo tak sobie sam wymyślił...), czasem wypadnie jakiś pojedynczy bob 😉 całe mieszkanie jego 24/h.
Jest bardzo czyściutki i pachnący, uwielbiam wtulać nos w jego futerko (którego notabene w ogóle nie gubi 😲 zero kłaków gdziekolwiek). Jest to charakterologiczne połączenie psa i kota oraz fizyczne kangura. Wskoczy na najwyższy parapet czy stół. Ale w sumie fajne to jest, wracam do domu, a tam zajec dumnie wygląda przez okno na wysokościach ^^
Oczywiście szczęk kluczy w zamku powoduje nieopisaną radość, przybiegnięcie i towarzyszenie już na każdym kroku do końca dnia. Teraz też mi nie daje posta napisać, bo pcha się na brzuch/dekolt, wylizuje ręce i twarz i podważa mi brodę łebkiem. Jakbym dała radę zrobić foto, to byście nie uwierzyły 🙂 widzę tylko uszy i piszę posta 30 min jedną ręką :P a on w tym błogostanie chrupie zębami jak opętany.