A jak takie koktajle owocowe robicie? Dodajecie mleka, czy jogurty do owocow? Czyms dosladzacie? Ja ostatnio zrobilam tylko banany z dodatkiem troszke mleka i kostek lodu i super wyszlo. Pozniej dodalam do dej mieszanki jagody i straszne bylo 🙇
Ja jadam truskawki, jagody. Tylko po nich szybko robię się głodna.
Robię z 2 łyżkami jogurtu naturalnego albo odrobiną mleka. Nie słodzę. Na kolację wciągnę makaron, ser biały i sos truskawkowy. I tak idę na rower na 22km (trasa półmaratonu).
JARA fajna ta strona faktycznie. Ja zjadłam na podwieczorek, bo podwieczorek miałam na obiad z racji pracy i "niebycia" dzisiaj na silowni, 7 pierogów ze szpinakiem (347 kalorii). I jakby ktoś chciał mieć zestaw awaryjny, to z firmy "U Jędrusia" są zjadliwe. Pojeździłam jednego kunia. Na drugiego popatrzyłam jedynie krzywo, bo mnie france gzy po twarzy pożarły. Łukasz zabrał Diabła na rower 💃 💃 💃 więc urządziłam sobie domowe SPA, wypilingowalam wszystko co można było, właśnie siedzę z maseczką koloru kupy na twarzy i kontempluję plan na łikend. W przeciwieństwie do niektórych, lubię łikend, bo mogę sobie pi razy drzwi wszystkie posiłki zaplanować, mogę zjeść obiad na obiad 😁 Mam za dużo samozaparcia już żeby grzeszyć. Nawet nie mam najmniejszej ochoty. Dietetyczka się nie odzywa :/ A! I ważę mniej niż rano, czyli o coś temu mojemu brzuchowi chodziło. I już nie jestem taka wzdęta.
Systematyczna woda i ruch? Może o to? ( może rację miał trener, że jak nie piłaś systematycznie a dawałaś organizmowi wycisk, to jak dostał wodę, to se ją pochował na potem?) I hm.....z doświadczenia wiem, że mnie wzdymają: potrawy mączne ( ale głównie chleb pszenny/ciasta/ciastka) i warzywa zwłaszcza surowe. Jeszcze 30 minut i będą warzywka z parowara. I tak zen- masz rację. Młode ziemniaczki są odlotowe! Znów byłam zdziwiona, że mogą AŻ TAK smakować. 😲
Bardzo lubię herbatki BioActive - zielona z opuncją miażdży system 😍 właśnie wróciłam z nową herbatą na odchudzanie (czerwona herbata, yerba mate i l-karnityna) coś ala sekret mnicha 😁
edit: Właśnie odkryłam, że to BigActive, a nie BioActive 😁
Jara- też piłam takie wynalazki. Nie mam pojęcia czy działały, ale piłam. Pij i ty. Na pewno nie zaszkodzą. A nóż jakoś działają? A jak twoja waga? Bo że brzuch już nie jak w ciąży, to wiem, ale waga jakoś mi umknęła.
A jak takie koktajle owocowe robicie? Dodajecie mleka, czy jogurty do owocow? Czyms dosladzacie? Ja ostatnio zrobilam tylko banany z dodatkiem troszke mleka i kostek lodu i super wyszlo. Pozniej dodalam do dej mieszanki jagody i straszne bylo 🙇
ja tobie sobie taki koktajl: banan, truskawy, trochę mleka 1,5% i czasami dodaje łyżeczkę miodu, ale nie zawsze 😉 wszystko miksuję i popijam sobie na drugie śniadanie 😉
Ja nie wierzę w to, że ona mnie odchudzi czy coś. Ja bardzo lubię herbatę i bardzo dużo jej pije. W pracy, w ciągu 8h wypijam litr zielonej herbaty. Dwa kubki, bo mam taki pół litrowy garnek 😁 plus 0,8l wody mineralnej. Lubię zmieniać herbatę, kupować jakieś nowości, zmieniać smaki. Kusiła mnie jeszcze biała herbata z różą.
Jeśli chodzi o wagę to przestałam się ważyć codziennie. Wlazłam przed chwilą, skoro zapytałaś. Jestem po obiedzie, opita Inką. Więc w takim stanie mam -3kg niż kiedy startowałam z odchudzaniem 🙂
a ja, jeśli chodzi o truskawki, to mogłabym tak sobie zasiąść przez 2-kilogramowym workiem i truskawka za truskawką, zjeść wszyściutko 😀iabeł: 😀iabeł: Kocham truskawki i mogłabym je jeść do końca świata 😍 Dlatego codzienna owsianka jest teraz zawsze z truskawkami, na podwieczorek też truskawki, po kolacji jak jeszcze ćwiczę i kończę późno, to też zjadam garść truskawek.
Przed chwilą wróciłam z biegania, znowu godzina i 10km. Zaraz jeszcze zabiorę się za 40min ćwiczeń na brzuch (6W6P), tylko odczekam chwilę od kolacji.
JARA ja bym skondomiała już dawno robiąc taki tort, szacun 😁
I tak se muszę wypróbować te herbaty różne. Ale ewidentnie nie mam brzucha większego od cycków, czyli cos się ruszyło. I jako, że JARA mi pozwoliła 😂 zjadam 16 gram mlecznej czekolady, co daje te 89 kalorii, a to jest aż CZTERY kostki!!!!!! 🍴
A ja jutro kończę w końcu level 1 Shreda. Przeciągnęło mi się paskudnie, ale po prostu nie da się ćwiczyć wstając rano 7-8 po czym wracając po południu na moment do domu, a następnie idąc na balety i wracając 3-4 w nocy. I tak ostatnio non stop. Przynajmniej na parkiecie się nie oszczędzam. Ale kalorie zapewne nadrabiam alko... Dziś się nawet nie spociłam, więc ściągam sobie właśnie "Killer buns and tights". Umiaram z ciekawości 🙂
Kupiłam sobie też masażer w Rossmannie, masuje się już 5 dni i takie mi się fatalnie siniaki porobiły na udach, że wstyd iść na plażę 😫 Nie wiem, za mocno masuje, czy co? Jakby mnie ktoś ołówkiem podziugał.
Nie narzekam, że zjadłam czekoladę, ale zgłaszam - też sobie sprawdziłam kcal i zjadłam taki paseczek i jestem zadowolona. W dzienny limit się mieszczę. (tutaj laurka należy się Dodo i pokemon - po ochrzanie, który od Was dostałam, zaczęłam sobie co kilka dni wpisywać w jadłospis słodkości - nie jako powód do narzekania, ale normę)
Tunrida, piję, ale na raz. Jak wrócę do domu po południu to se tak siądę przed kompem, czytam i ciumkam butelkę, aż wychlustam całą 😉 Inaczej ni dy rydy, bo bym na półtoragodzinnych zajęciach co chwila musiała latać. Już mi nieźle idzie to picie, nie jest taką katorgą.. Ok, ściągnęło się, idę ćwiczyć, a po opiszę wrażenia.
Po prostu bardzo podobnie jadam, a zamykam się w 1300 kcal. Np obiad: 50g kuskusu, 100gr dorsza i kupę warzyw wychodzi mi 300 kcal. Puszka tuńczyka z wody ma 110 kcal. 400g truskawek ma 100kcal 😁 więc nie ma co ściemniać 😁
Podjadajcie więcej, za pół roku ja będę lachon, a wy wieloryby i będziecie piszczeć na mój widok 😁
Dobra...ja ponad swoje warzywka i galaretkę zjadłam czekoladowych płatków do mleka zdecydowanie zbyt dużo 😡 i jakieś sucharki. ( o tyle dobrze, że nie zeszłam po sernik) I teraz za karę idę ćwiczyć. Wyciągam swoją piłkę i nawalam cośkolwiek przez godzinę. Nie ma kurde, że boli. Trzeba było nie żreć. 🤔 Kara musi być. pa
K. właśnie poszedł do sklepu. Na początku mówiłam, żeby kupił mi coś słodkiego... ale jak już poszedł to sumienie zeżarło. Jak zadzwonił i spytał, co chcę, to powiedziałam, że jednak nic. 3 razy pytał- 3 razy odmówiłam. Zaraz mi ślina z buzi wycieknie... 😵 Dzisiejszy dzień:
Za dużo węglowodanów, za mało białka. Spróbuję tymi jajkami pod wieczór nadrobić. Wyjadam resztki z lodówki, bo w weekend nas nie ma.