Forum konie »

Co mnie wkurza w jeździectwie?

Widziałam Twoje zdjęcia na Sonim, jesteś lepiej dopasowana do swojego folbluta niż ja do "swojego"  😉


edit: wyżej dwa folbluty po torach.

Tak jak napisałam, albo kogoś innego 😉 na pewno znalazł by się bardziej ogarnięty jeździecko celebryta 🙂



A ty nadal nie rozumiesz co ja piszę - celebryci przez duże C są poza zasięgiem polskich firm z branży jeździeckiej. Bo choćby skały srały i plan marketingowy się wyrabiał w 120% to nadal liczba osób w kraju, która ma konie i zaczęła by je karmić produktami danej marki jest niewystarczająca na takie opłaty.

Więc może i by się znalazł bardziej ogarnięty jeździecko celebryta... ale wraz z ogarnięciem idą stawki w górę. A jak się prowadzi markę to trzeba przede wszystkim umieć liczyć🙂 i przeliczyć ile ludzi z linków pod "gównoburzą" weszło, kliknęło i po jakimś czasie kupiło. A nie, ile ludzi się zsikało ze szczęścia pod filmikiem Celebryty.

Ta marka nie musi już budować rozpoznawalności w światku jeździeckim, tam musi budować sprzedaż REGULARNĄ* i wielkość koszyka jednorazowego. ta marka musi budować zasięgi w głębokiej rekreacji i... jak chyba mniemam po doborze takiego celebryty w światku wyścigowym. I można się sprzeczać czy pan umie w konie czy wręcz przeciwnie - ale z punktu sprzedaży to to jest ruch, który przyniesie efekty.

*A teraz o sprzedaży regularnej w bazowym targecie - ona jest wszystkim. Jednorazowe zakupy są chu.. warte. nie możesz skalować produkcji, a co  za tym kiepsko z jakością (terminy przydatności), kiepsko z umowami kurierskimi (koszty dostawy), zatrudnienie też kiepsko bo nigdy nie wiesz ile ludzi choćby do pakowania potrzebujesz...
Biznes paszowy to nie jest biznes gaciowy (hurra robimy jeździeckie ciuszki i sprzedajemy przez facebooczka i szyjemy w szwalni pod Poznaniem po jednej małej partii i chu, jak ktoś się nie załapał jego strata nich sie pilnuje next time). To badania, pozwolenia, magazynowanie "żywności", sanepidy  itd.
Wielkość koszyka - im większy koszyk na raz tym wszystko się bardziej opłaca - jedno pakowanie i jedna obsługa zamówienia, a wartość (kasa/przychód) podwójny. dlatego w tym targecie jest o sieczkach, sreczkach, wysłodkach itd. - i są robione "pakiety". nie po to się robi pakiety żeby "koniki były zdrowsze"🙂.


kotbury, a TY nie rozumiesz co ja piszę 🙂
Razi mnie taki wybór ambasadora i tyle.
espana, spoko, chodziło mi o to że można zostać zdykswalifikowym, ale bardziej crossing. Za bat są kary pieniężne tak samo jak za to, że się jedzie za wolno.
Z tymi influencerami jeździeckimi to jest bardzo ciekawa sprawa. Pan Oświeciński dla mnie jest antyreklamą bo:
a) mam dość ludzi z szemraną przeszłością robiących dużą karierę i pieniądze w PL. To nie jest dobry przykład do nikogo
b) jeździ bez kasku, pokazując młodym osobą, że tak jest fajnie
c) argumenty powyżej tj. masa/nieregularnośc

I przemawia do mnie argument, że najwięcej dla marki robią ludzie jeżdżący rekreację. Popatrzcie na zasięgi influencerek na ig, kto wygrywa? Katarzyna Milczarek czy grb.opowiesci? Kto robi większą sprzedaż firmą?

Natomiast smuci mnie i wkurza, że nikt nie ma odwagi się nie zgodzić z tymi treściami. Jedna z topowych influencerek i właścicielka firmy jeździeckiej wiecznie wrzuca filmy z kulawym koniem, kadraskoki.pl klaszcze z zachwytem pod filmami Oświecińskiego, młoda kadrowiczka pisze, że "oparcie w strzemionach w ujeżdżeniu nie jest wskazane". Brakuje mi w PL fajnych influenserów, lubię ogladać Matta Harnacke. To też tylko jeździec rekreacyjny ale pokazuje jeździectwo w sposób ciekawy, schludny i daje wypowiedzieć się mądrym osobą. I ta Pani co ma duże zasięgi na YT co opowiada o rekreacji (nawet nie głupio!) mnie wkurza niechlujnością. Bo jednak nauczmy dzieciaki, że ten sport jest elegancki, że wypada mieć rękawiczki, że spięte włosy, że czysty sprzęt itd.
dodam jeszcze tylko, że niektóre wypowiedzi uzasadniające wybór Pana Oświecińskiego w pewien sposób tłumaczą taki wybór ambasadora. Co nie zmienia faktu, że pierwsze odczucia miałam negatywne i dalej niesmak pozostał.

kare_szczescie - podoba mi się twoja wypowiedź.
I jak zwykle dochodzimy do tego, ze ideały ideałami, a hajs hajsem.
kare_szczescie w pełni się z Tobą zgadzam. Ostatnio na instastory u bardzo popularnej influenserka, która przy okazji jest instruktorką i daje jakieś tam rady usłyszałam, że oglądała konia ale ma szpat w obu przednich nogach i nie wiedzą czy brać.. a ludzie tego słuchają i powtarzają.

Jednak jeśli świata nie zmienimy to nadal uważam patrząc jako marketingowiec, że firma wykonała bardzo dobrego wyboru. I zrobiłabym podobnie.
Dalej mam taka mine 🤔wirek:

Przeciez to sie oglada tragicznie, za ciezki jezdziec na kulawym koniu. No nie ogarniam.

Edit. I nawet jak samemu sie jezdzi nieszczegolnie, to przeciez czlowiek chyba wie, do czego dazy. I to raczej nie jest zalinkowany obrazek...?

No i pan poleca siodlo dawmag do skokow, wiarygodnosc roku 🤣
kare szczescie bo z Katarzyna Milczarek nie utożsami się tyle osób co z jakaś influenserka rekreantką. W ogóle Matt Harnacke to jest takie porównanie yyy kiepskie, bo on mając porządne zaplecze pieniężne, zarówno go stać na koniki, ESy czy customowe koniowozy, szkoda żeby pokazywał to wszystko w brudzie i smrodzie. Bo na konkret luzaka/stajennego/pensjonat stać tez. I tam wypucuja wszystko. Czyli ze jak się nie ma tego to się nie można za vloga brać?

Ja się trochę może podśmiechuje 😀 z tego ale prawda jest taka ze konie to nie tylko kwiatki i rabatki tylko czasem syf i brud, czasem tuptek położy sie w kupie łajna, uwali nowiutka derkę i będzie z siebie zadowolony. Niektórzy pokazują to co chca pokazać - idealne, perfekcyjne, wychuchane jezdziectwo, a inni prawdza blog codzienny/osobisty i te nieperfekcyjne, niewychuchane zdjęcia tam są. Jest ich mnóstwo. To kwestia kreowania swojego wizerunku i czym chcemy się dzielić online a czym nie.

Z jednym natomiast się zgodzę na 100%. Jazdy bez kasku nie pochwalam. W sumie lonży itd bez kasku/rękawiczek tez. W ogóle najlepiej nosić cały czas jak się ma z koniem do czynienia.
A brudne oficerki/rząd mnie tez wpienia, jak to mój dawny instruktor mówił - koń to zwierze na tyle dostojne ze nie można mu psuć wizerunku brudnymi butami.

A co do Pana Oswiecinskiego... to już lepiej było zaangażować Kinge Rusin, zasięgi pewnie ma, tyle ze pewnie cena za takie ambasadorstwo tez jest wysoka

kokosnuss ależ właśnie o to chodzi DawMag. Przez Oswiecinskiego projekcja na klientow którzy nie maja zielonego pojęcia jest dobra. I tak to się kreci.
Nie mowie ze dawmag to szrot ale jakbym chciała wcisnąć kiepski produkt to celowalabym w klientelę która nie ma o nim zielonego pojęcia, zamiast promowania w kręgach które się na tym znają i wiedza ze to do niczego i nie kupią i tak.
donkeyboy, szczotka do włosów nie kosztuje dużo, żeby dobrze do vloga włosy spiąć. Jasne, nie wygląda się perfekcyjnie podczas obrządku przy koniu ale jak przekazujemy treści adeptom jeździectwa i wsiadamy na konia to ja wymagam schludnego wyglądu. Schludny wygląd to fryzura, nie wystające paski, czysty czaprak (noname), czyste buty, rękawiczki, zakryte ramiona i części stanika. Chyba da się to zrobić bez większego zaplecza finansowego? 😉
No i pan poleca siodlo dawmag do skokow, wiarygodnosc roku 🤣

I na to też można zwrócić uwagę w kwestii wagi, bo Daw-Magi to są landary po 10+ kilo.

Te filmiki są okropne w ciul. Aż ciężko wymienić wszystko, co tam poszło nie tak. A czy target jeździecki, czyli koniareczki, nie oszukujmy się, zostanie osiągnięty przy pomocy kiepskiego aktora i zawodnika MMA, to bym wątpiła.
Już pomijając fakt, że te filmy Vegi, w których on tak ochoczo gra, dla mnie są cholernie obraźliwe, głównie dla kobiet...

Kotbury, NA PEWNO targetem nie są wyścigi. Tam serio żaden trener nie wie o istnieniu takiego ambasadorstwa i każdy karmi tym samym od wielu lat.
A z fajnych influencerów, polecam Carla Hendina
[quote author=kare_szczescie link=topic=885.msg2956285#msg2956285 date=1607942678]
donkeyboy, szczotka do włosów nie kosztuje dużo, żeby dobrze do vloga włosy spiąć. Jasne, nie wygląda się perfekcyjnie podczas obrządku przy koniu ale jak przekazujemy treści adeptom jeździectwa i wsiadamy na konia to ja wymagam schludnego wyglądu. Schludny wygląd to fryzura, nie wystające paski, czysty czaprak (noname), czyste buty, rękawiczki, zakryte ramiona i części stanika. Chyba da się to zrobić bez większego zaplecza finansowego? 😉
[/quote]

Nie wiem, może ktoś taki wizerunek chce i celuje w takie osoby. Może ta kreacja wizerunku to „czil, nicsieniestalo, #wy*enane.pl” i takie osoby chce przyciągnąć. Ewentualnie owa osoba jest po prostu fleja, a takie chyba każdy z nas zna, i po prostu sobie nie zdaje sprawy.
W tym wszystkim chodzi o to ze influencer kreacja wizerunku trafia w konkretna audiencje. Np. do mnie nie trafi jakaś influenserka która na swojego konia jest gabarytowo za duża, jak pamietam z tutejszej dyskusji do większości osób nie trafi, ale osoby które potrafią znaleźć coś wspólnego z ta konkretna osoba (np. gabaryt, gloryfikowanie plus size) będą chciały ja obserwowac.

Strzyga tez polecam Carla. Jacob Norby Sorensen pokazuje tez fajne obrazki, z bardziej topowych jeźdźców bardzo lubię ig Patrika Kittela i Cathrine Dufour. Ale to zupełnie inna liga.

Nie mowie ze dawmag to szrot ale jakbym chciała wcisnąć kiepski produkt to celowalabym w klientelę która nie ma o nim zielonego pojęcia, zamiast promowania w kręgach które się na tym znają i wiedza ze to do niczego i nie kupią i tak.


donkeyboy, to nawet nie chodzi, że do niczego. Tylko po co promować w środowisku sportowym sprzęt, który się do niego słabo nadaje? To jest sprzęt do mniej lub bardziej rekreacyjnej jazdy i taki też jest klient docelowy a za nim idzie wybór ambasadora. Mogliby sobie tam nawet Skrzyczkę obfocić ale rekreant mało się będzie orientował kto to (serio serio, jest cała masa ludzi jeżdżących i posiadających konie, którzy nie wiedzą kto to jest Skrzyczyński czy Milczarek, o bardziej "egzotycznych" nazwiskach nie wspominając) a osoba aspirująca sportowo popatrzy sobie na filmiki z zawodów i zobaczy, że może na zdjęciu z Daw-Maga jest jeden czy drugi zawodnik ale jak jedzie konkurs DR to siedzi w kompletnie innym siodle 😉.
epk no totalnie się zgadzam, właśnie dlatego pan Oswiecinski jest idealnym kandydatem na reklamę dla daw maga tak samo jak influenserki rekreantki które ucieszą się z darmowego popregu czy czapraka z logiem w zamian za reklamę. Tania i dobrze stargetowana reklama.
ojojojh jaki szitstorm się rozpętał 😀 a czy tylko ja mam wywalone w "ambasadorów" "sponsoring" i inne cuda na kiju?? 😀
Kupuję to co działa, jest dobrej jakości, z polecenia (bez dodatkowej opłaty za to polecanie 😉) albo po prostu to co mi się podoba...
Pati2012 nie, nie tylko ty 😉
W życiu nie kupiłam czegoś dlatego, że było polecane przez "panią / pana Znane Nazwisko"...
Pati2012 Może i masz wywalone ale jak zobaczysz u kogoś super czaprak, który Ci się spodoba to kupisz. Jakby akurat ta osoba nie go nie reklamowała to byś nawet nie wiedziała o jego istnieniu. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak takie reklamy na nas działają. Naprawdę takie reklamy dają BARDZO DUŻO. Zlecam je, robię sobie statystyki i to wiem. Wiec to nie działa na zasadzie „mam wywalone”. Ja tez jak mi ktoś mówi, ze ta pasza jest super to jej nie kupię tylko i wyłączenie na tej podstawie. Ale popytam znajomych, poczytam jej skład, zapytam się na rv. Ale są ludzie, którzy nie mają kogo zapytać, nie znają się i przeczytanie składu nic im nie da. I właśnie do nich kierowana jest taka reklama.
Pati2012, ja tez mam wywalone i z social media mam kontakt tylko z r-v 😉 niemniej po ludzku nie rozumiem x ludzi ze srodowiska twierdzacych, ze pan z filmiku moze promowac jakikolwiek produkt jezdziecki 🤔wirek:

donkeyboy, ale o co niby chodzilo dawmagowi, o kojarzenie sie ze znecaniem nad zwierzetami?

Sivrite, te filmy sa akurat obrazliwe dla kazdego (faceci u Vegi to tez przemocowe, chamskie i oblesne napalone narosle na penisach xd) a najbardziej dla inteligencji widza 😁
A czy target jeździecki, czyli koniareczki, nie oszukujmy się, zostanie osiągnięty przy pomocy kiepskiego aktora i zawodnika MMA, to bym wątpiła.



Ale kuniareczki też nie są targetem tego Pana! Staruchy rekreacyjne są! MaDki wsiowe jeżdżące z córkami na jednym kulawym tinkerze są.




ojojojh jaki szitstorm się rozpętał 😀 a czy tylko ja mam wywalone w "ambasadorów" "sponsoring" i inne cuda na kiju?? 😀
Kupuję to co działa, jest dobrej jakości, z polecenia (bez dodatkowej opłaty za to polecanie 😉) albo po prostu to co mi się podoba...


A to tez prawda. Tyle ze w tym wszystkim chodzi o to ze w życiu bym np nie słyszała o jakiejś firmie czaprakow (np o Equestrian Stockholm i Harnacke) czy innym cudzie na kiju gdyby mie był jakkolwiek reklamowany. Chociaż ja to jestem osoba która przegrzebuje sklepy szukając świetego graala wiec koniec końców to chce to znajde, ale większości osób prędzej „wpada w oko” coś co zobaczy się gdzieś w jakichś mediach. Czasem nawet się tego nie potrzebuje... a jak się zobaczy to chce się kupić.

kokosnuss o to ze laik nie złapie się za głowę oglądając te filmiki, nie będzie widział w tym nic złego i tak samo w sklepie łaskawiej spojrzy na daw maga bo nie ma zielonego pojęcia a „ten sławny XYZ polecał”. Dla daw maga liczy się produkt sprzedany skoro nie są utożsamiani z marka premium, do wysokiego sportu itd. Wyobrażasz sobie np. żeby Equipe czy Saumur wzielo jakiegoś ultra amatora na ambasadora? Nie, bo ultra amator nie wywali kilkanaście tys na siodło 🙂 dla takiej osoby siodło to siodło „patrz przecież daw mag nowe będziesz miała za 5k a co to equipe używane i tyle chca”
A z fajnych influencerów, polecam Carla Hendina


daj linka bo pod tą nazwą jest multum ludzi, także znany architekt i uwaga marka z ciuchami (kiecki)🙂

...
Nooo bardo ładny - z wyra bym nie wyrzuciła🙂 😎
A już foteczki topless z konikami to w ogóle - ciasteczko 😀iabeł:

Tylko, że wśród tych ponad 200 000 folowersów, Polaków z targetu jest co kot napłakał. Raczej zgrzewające się laski, a nie "opiekunowie domowego budżetu" z klasy średniej minus.

Naprawdę to, co nam się wydaje "fajnym influencerem" zazwyczaj jest właśnie pustą postacią.
I tak jak zalinkowany piękny pan jest piękny... tak jest równocześnie pięknie nijaki. A jego profil o niczym... poza nim i tym jaki jest piękny i piękne jego koniki.
Dla targetu- on nie ma nic do powiedzenia... bo nie mówi... po polsku🙂
To teraz chociażby dam taki przykład. Jeżdżę sobie rekreacyjnie na nartach. Lubię to, sprawia mi to przyjemnosc, jakiś tam swój sprzęt mam, staram się co roku być. Nie obchodzi mnie żaden sport z tym związany. Nie cierpię oglądać skoków narciarskich czy innych zawodów związanych z narciarstwem. I jeśli jakiś zawodnik wstawi jakieś super spodnie narciarskie, gogle, kask, itp to nawet nie będę o tym wiedziała bo ich nie śledzę. Ale jak wstawi jakiś aktor, którego obserwuje i zobaczę ze takie coś istnieje i zapoznam się z tą marką albo jak mi się bardzo spodoba to kupię.
Znam mnostwo ludzi, ktorzy mają konie i nie mają pojęcia kto to Skrzyczynski, Wojcianiec czy ktokolwiek inny. Jak zobaczą jak skaczę metrówki na treningu to dla nich jest to jakiś ogromny sport i są pod zachwytem. Ale jakoś dbają o te koniki, starają się i prędzej natrafia na jakiś produkt u tego Oświęcimskiego bo akurat go obserwują niż u Skrzyczka. Wiec nadal uważam, ze lepiej wziąć osobę spoza kręgu sportowego. A wiek dodatkowo powoduje, że mamy odbiorcę dorosłego a nie dzieciaka na czym nam zależy.
Naprawdę nie rozumiem jak nadal można tego nie rozumieć. Abstrahując od jego umietnosci, tego jakim jest człowiekiem, itp. Tak działa marketing i będę się upierać do końca że w tym przypadku zrobili kawał dobrej roboty.
kotbury, poza tym, że cieszy estetycznie (nie tylko swoją uroda, ale sprzętem, jakością zdjęć, wyglądem koni), to jeszcze fajnie jezdzi. Mnie to w influencerach cieszy. Ale ja jak widać, nie jestem żadnym targetem :P.
kotbury, poza tym, że cieszy estetycznie (nie tylko swoją uroda, ale sprzętem, jakością zdjęć, wyglądem koni), to jeszcze fajnie jezdzi. Mnie to w influencerach cieszy. Ale ja jak widać, nie jestem żadnym targetem :P.



Strzyga- ale z punktu widzenia firmy influencer nie ma cię cieszyć... ma cie konwertowaś na zakupy🙂 Jeśli jedynie cie cieszy to kasa przepalona.



Dalej - konkurs szybciutki tu w temacie tego gościa. Do wygrania talona na .... i balon.

Nie widzicie skąd ten poziom "zajebistoci" i "influencerski u tego gościa? 😍

... 2 ekrany przewinięcia profilu i widać.

Dam podpowiedź:
- specyficzna (łatwo rozpoznawalna hala)
- stajnia jedyna taka na świecie, ze złotymi klamkami

Dalej zgadujcie czyja!🙂 - u kogo ten gość jeździ.



Jak już zgadniecie to się wyjaśni dlaczego taki influencer jest poza zasięgiem polskich amrek- celujących w rekreację🙂

Carl Hedin poza buzia i konikami jeździ całkiem całkiem spoko i ma konkretne wyniki na konkretnym poziomie  wiec nie sklasyfikowalabym go jako tylko influensera per se (jak Harnacke) tylko raczej zawodnika. To ze ma buzie i latające za nim kuniareczki to tym lepiej dla niego, tak wykreował swoją „markę” ze i ludzie zainteresowani stricte ujezdzeniem i kuniareczki zainteresowane stricte jego wyglądem będą go obserwowac. Wydaje mi się ze tego ujeżdżenia ujeżdżenia miał kiedyś więcej.

kotbury on sam żeby promował prolinen to bez sensu i masz racje. Ale gdyby był taki Polski Carl Hedin to to już ma wtedy sens. Albo chociażby polski jeździec konkretnego poziomu jeżdżący zagranica z takim wizerunkiem. I na pewno by to przeszło.
kotbury Särö Stable w Szwecji? No ale kto tam jeszcze jeździ?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się