nine, super te pierwsze foty! Ale to ostatnie z tym drzewem to lepiej odpuść 😀 Dziwnie to wygląda, jakbyś łapała go w ostatnich chwilach przed wbiegnięciem za nie i załapało się niechcący.
Pierwsze zdjęcie - koń stwór-potwór z dodatkową głową i nogą wychodzącą z szyi na kolejnych dwóch nie podoba mi się światło ani kadr. na czwartym masz przepiękne promienie słońca, 'zarysowanego' konia i kwiaty(połasiłaś się na jakieś makro wtedy?) ale kadr leży i kwiczy. No paczę, paczę i nijak mi się nie podoba. siwek, siwkiem - uroczy widoczek 😉 a grzbiety... rozmazane toto, oko mi lata i nie mam tak naprawdę gdzie zawiesić wzroku na czas dłuższy aniżeli 2 sek.