MustangTop, nie że się czepiam stricte cabi blue (bo nie mam z nim problemu), ale bywa tak że produkt dla koni to przepakowany produkt do czego innego (i droższy oczysiście). Np. produkt do racic dla bydła który jest na dokładnie ten sam problem moglby być przepanowany co na strzałki dla koni. Nikt nie podaje dokładnego składu - spróbować można bo jak litr produktu kosztuje 60 vs. 500zł to czemu nie próbować? Zaszkodzić nie zaszkodzi, jak nie działa tak samo to nie będzie bardzo szkoda.
Swoją drogą jak kogoś interesuje stricte glinka to też można zrobić samemu - w wiekszosci jest to tlenek cynku z zieloną glinką, olejkiem eukaliptusowym i miodem. I wtedy samemu można sobie kontrolować skład, podobnie jak z tym hackiem z sudocremem (to też jest pasta z tlenkiem cynku po prostu).
rzepka czy udało sie zaleczyć te twoje problematyczne strzałki ? ja zauważyłam że tej zimy u koni klientów które miały długotrwały problem ze strzałkami była mega poprawa
Blucha - tak, jest dużo lepiej. Moją klacz przywiozłam do siebie z rakiem rzekomym strzałek we wszystkich 4-rech kopytach.Teraz, po roku leczenia jest już prawie dobrze.Stosowałam własnoręcznie robione pasty, płyny ( w tym płyn na kulawkę u owiec), na noc opatrunek, pampersy, buty ochronne.Oczywiście cały czas sucha ściółka ( przydomowa stajnia, to mogłam sprzątać kilka razy dziennie) i duzo stania na padoku.Stosowałam nawet jodoform rozpuszczony w eterze i niestety dziegieć w celu zasuszenia i cabi glue też - bardzo pomógł. I cały czas trzeba wycinać te chore miejsca.Przy okazji poznałam 2 metody leczenia raka : stosowanie ogromnych dawek tetracykliny przez 3 miesiące albo całkowite wycięcie ( do żywego) całej chorej strzałki.Ale do tego trzeba mieć konia raczej w klinice co u mnie odpada.