Sankaritarina, Powleka śluzowkę. No i to tez inny "rodzaj" jest, właśnie celowo wielkoczasteczkowy, żeby powlekał. Ten który się daje, żeby mógł się wchłonąć, to jest drobnocząsteczkowy. Dlatego wlasnie, że konie nie mają enzymów, które pozwalałyby im na samodzielne "pocięcie" g, na cząsteczki, które dadzą radę wchłonąć.
Sankaritarina, kwas ma tylko powlekać żołądek w przypadku wrzodów. Nie musi docierać nigdzie, jak w reklamach leków, w których leki autostradą jadą tam, gdzie sobie biorca zażyczył. I właśnie konie go podobnież nie trawią, więc on w tym żołądku ładnie powleka. Nie wiem, ile jest prawdy w tym powlekaniu ściany żołądka, ale chociaż żarcie powlecze.
Po wczesnej inwazji meszek chyba czas na wsparcie od środka ... MarthaCzornyj, tak jak preparaty Dolfosu lubię i polecam, tak we "wspieranie odstraszania much" trochę nie wierzę... Czosnek podobno nie jest dobry na wątrobę, dla wrzodów też nie jest dobry, no, jak każda "ostra przyprawa" dla ludzi, którzy mają problemy z żołądkiem czy jelitami...
Sivrite,zembria, A-ha, okej, to brzmi sensownie...
izkadul, Allegro, ale w sklepach internetowych też bywają. Jeszcze możesz poszukać przedstawiciela.
Czosnek jest niedobry dla wątroby, bo jest toksyną. Łagodną, ale ciągle toksyną. Jego działanie "wzmacniające odporność" polega na tym, że organizm zaczyna z nim walczyć, aktywuje procesy immunologiczne. Niemniej toksyny neutralizują się w wątrobie, także ciągle spożywanie/podawanie sprawia, że jest przeciążona, bo ciągle musi działać i neutralizować.
Jego działanie w procesie odstraszania owadów uważam za bardzo mocno wątpliwe 😉
Wiele lat miałam konia "bez niczego", ale w ostatnich latach są takie inwazje tych cholernych wielkich bąków, że po prostu chodzi w siatce, bo jak dla mnie jest to najbardziej efektywne.
Dzionka, ja polecam:
- biotyna kliniczna Mebio (ma aminokwasy)
- krzem
- magnez (hippolyt jeśli w granulacie, jak może być proszek to glicynian lub cytrynian magnezu)
- wcierka w koronki CDM
- w zależności od badań krwi cynk, miedź, selen.
Na stawy się chyba nic ciekawego nie pokazało. Jak chcesz przeciwbólowego „strzała” to TendonRegen ma czarci pazur (tylko ostrożnie jeśli są wrzody).
Ja nie widziałam żadnych efektów po mebio biotynie niestety. U mnie po 2 butelkach Hipovitalu fajna sierść, odrosniete nieźle kopyta. Na razie to mój numer jeden jeśli chodzi o jakość/cena. Ale może po prostu moim koniom pasuje
Sankaritarina, były efekty, powiedziałabym, że dosyć spektakularne jak na sytuację, ale tak jak mówisz - to nie był efekt tylko biotyny, a kilku różnych składowych.
Pamiętajcie, że z biotyną jest tak, że zdrowy koń (jego zdrowe jelita) produkuje sobie wystarczającą ilość sam. Nie trzeba tego z żarciem dostarczać, bo mikroflora to dostarcza. Jeśli koń ma problemy z brzuchem, to możemy założyć, że i biotyny nie wyprodukuje tyle ile mu trzeba. I odwrotnie, jak mamy "efekty" podawania biotyny, to możemy z dużym prawdopodobieństwem założyć, że z brzuchem je coś nie halo.
Fokusowa, Najczęściej to są jakieś bardziej złożone preparaty więc trudno orzec, co faktycznie przyniosło pozytywny efekt. Niemniej warto mieć to z tyłu głowy.
Dzionka, pisałam w wątku o codziennej pielęgnacji kopyt o naszym problemie i dostałam tam dużo wskazówek. U nas chodziło o rozmiękłą podeszwę, startą, wypłaszczoną, wręcz wypukłą. Koń podbity, odmawiający ruchu po twardym. Zaczęło się w styczniu. Dostał Premin Plus Hoofcare Biotin - jeszcze nie skończyliśmy tego wiadra. Ale efekt jest niesamowity - podeszwa sklęsła, zrobiły się krawędzie, koń rączo chodzi po twardym i kamieniach. Dodatkowo dostawał magnez i selen, bo były nisko (ale w normie) oraz węglan wapnia i diatofos. Smarowany na początku dziegciem, potem keralitem na utwardzenie podeszwy. Kupiłam też tę biotynę kliniczną oraz ungulat, jak skończy mi się ten Premin Plus to podam najpierw biotynę, a potem ten ungulat. Ale główny efekt przypisuję temu Preminowi, bo suplementowany jest stale i smarowany też raz na jakiś czas.
zembria, na ostatniej stronie wątku https://ogloszenia.re-volta.pl/forum/topic/1539/41/ wrzuciłam zdjęcia, już je usunęłam z telefonu.
Mój weterynarz to poleca na kopyta i od niego to kupiłam. Cena bardzo przystępna.
espana, o to muszę poczytać. Bo u mnie dokładnie ten sam problem teraz, płaska, miejscowo wypukła podeszwa na przodach... Wręcz ma krwiaki/siniaki na tej podeszwie, co odkryłam dopiero jak kowal mu cienką warstwę tej podeszwy zdjął. Ukazała się cała posiniaczona podeszwa na obu nogach :/ Stąd szukam czegoś super na kopyta. Dzięki za cynk.
Czytam, że takie kopyta, jak Dzionek obecnie ma, są charakterystyczne dla cushinga. Zrobię mu badanie krwi na to, bo już któryś objaw to sugeruje, a i wiekowo pasuje.
Niedługo mojego konia czeka długa trasa (ponad 1000km) i zmiana stajni, a w związku z tym zwiększony stres. Jak mogę go wspomóc w tym czasie?
Myślę o produktach 1) na układ nerwowy+ 2) osłonowo na układ pokarmowy i mikroflorę jelitową, w końcu to będzie spora zmiana, inne pastwiska, siano, woda, całe otoczenie.
Czy możecie polecić dobre, skuteczne produkty?
Ja wlasnie testuje Forana, i widze roznice na jego korzysc w porownaniu z hippovetem ani stress ktory jak dla mnie nic nie dawal. ale ja mam trudny przypadek z bogatym zyciem wewnetrznym ktory sie spala w sobie bo na zewnatrz oaza spokoju. ale widze roznice po jego malych "normalnosciach" - mniej łyka, mniej sie wsćieka o jedzenie, taki wewnetrzny spokoj widze.
takze do tego preparatu na pewno wroce jeszcze.