Forum konie »

Flegmona- macie jakieś sposoby?

Cześć, czym na noc owijacie latem, by nogi się nie odparzyly?
Obecnie mamy podkladki i owijki. Magnetyki torpola nie dają rady., noga nabiera bardzo. A skapretki uciskowe equicrown dają sredni efekt.
A im cieplej tym nogi mocniej nabierają. Zimą są fajne. Teraz nawet za dnia jak tenperstura szybko rośnie, nogi również nabierają. Po ruchu wymuszony m schodzi.
Może coś chłodzącego na noc? Może jakiś zestaw dobrze oddychalny, bo jak na dworze latem koło 20st, a na nogach podkladki i polarowa owijka, myślę że szybko można odparzyć. Chyba, że same owijki?
Jakie macie sposoby?
Mocny ucisk polarowow elastyczną owijką i ściąganie rano przed wyjściem na padok.
Nic lepszego do tej pory nie wymyśliłam.
Maz18,
U nas sprawdzają się owijki Incrediwear Equine. Można zawijać na mokro (chłodzenie) i nie trzeba podkładek. Nie zauważyłam żadnych odparzeń a stosuję je od grudnia codziennie. Dodatkowo wspieram mieszanką ziół od Dromy Lymphatic. Widzę różnicę.
Dziękuję 🙂
Olina, czy one są elastyczne?
Cena kosmos..

Melduję, że laser całkiem ładnie nam skórę odnawia i zmnijsza obrzęki podbliznowe.
Teraz robię terapę prgramami: półpasiec i zapalenie pochewek.
kotbury, ja potrzebuję terapię na półpasiec!!! Nie mów, że istnieje coś, co na to dziadostwo działa 😲😲😲😲
espana, jak długo masz?
Ten laser działa na skórę - ten program jest na skórę, więc pomoże w fazie ostrej. jak masz ospę przezimowaną to raczej nie pomoże, aż tak.
Z moich info przy półpaścu:
1. Nie pzowalasz się zbliżać do siebie dzieciom szczepionym na ospę (mmr) ani na krok! Do kilku miesięcy po szczepieniu. To one są głównym roznosicielem tego gówna w populacji.
2. Dbasz o "spoistosć" tkanek - czyli wywalasz oleje roślinne z diety. Odstawiasz też kawę, herbatę, buraki, szpinak, czekoladę, bataty i spółkę ( tak jak przy odkleszczówkach). Orzeszki ziemne i wsyztsko co ma plesnie też won!
3. Wskazane właśnie terapie światlem czerwonym. Rózne soluxy itd.
Ja bym z tymi laserami spróbowała.
kotbury, niestety mam go ponad 20 lat 🙁 I to w nerwie kulszowym, ból już jest ciągły, więc możesz sobie wyobrazić, jak to jest wiecznie mieć rwę. Do tego dochodzą neuralgie czy neuropatie - wtedy chodzę jak Quasi Modo i wyję z bólu, bo leki żadne nie działają na to. Kiedyś przez 1,5 roku prowadziłam kalendarz i robiłam zdjęcia zmianom - wyszło, że mam ataki półpaśca (z wysypką, większym bólem, nabranymi węzłami w pachwinie, etc) średnio 2 razy w miesiącu. Łykany garściami Heviran nie pomaga. Do tego dochodzi przeczulica skóry na całej nodze - przeszkadzają mi dżinsy, nawet kołdra, która na tej nodze leży. Nie mam już pełnej ruchomości w tę stronę (mam go w prawym nerwie), więc nie mogę się tak w pasie skręcić jak skręcam się w lewo. Diety eliminacyjne nasilają ataki - kiedyś przez pół roku odstawiłam gluten i mleko (więc przestałam pić kawę, bo niczym nie mogłam zastąpić mleka), to półpasiec zaatakował w pierwszym miesiącu trwania diety 4 razy.
Nie ma możliwości odstawienia kawy, herbaty i czekolady - ja po prostu nie chcę sobie już niczego odmawiać. Skąd ten laser wziąć?
espana, diety nie "nasilają" wirusa- miałaś tzw. oxalate dumping. Poczytaj o tym.
I masz (cała ta reszta) takie klasyczne objawy mimikry wirusowej. czyli owszem, miałaś wirusa, ale to nie on jest przyczyną. To inne substncje, które organizm odbiera jako "wirusy"... min wszelkie białka roślinne, leptyny itd.

Ja ten laser wypożyczyłam od mojej końskiej fizjo. To jest laser do robienia laseroterapii także dla ludzi właśnie.

Moje własne (i już teraz setek ludzi, których znam) doświadczenia są takie, że dopuki sobie nie zrobisz resetu na "mięso przerzuwaczy, sól, woda"- to realnej trwałej porawy nie będzie.

Żeby nie było szarlatanerii - dietety (legitny), który ci ułozy dietę lecznicza przy tym schorzeniu to Agata Jurkowska ze Szczecina. Zleci badania, zrobi dietę, porowadzi. Nie trzeba przyjeżdzać, wszystko zrobisz z nią online. Ona prowadzi na youtube kanal "Tłusta Agata"- polecam pooglądać jej materiały.
Maz18,
Tak, są elastyczne. Nie tak jak owijka polarowa czy bandaż elastyczny ale na tyle żeby naciągnąć materiał.
I tak, cena kosmos niestety ale uważam, że warto. W paczce masz 2 sztuki, używasz, pierzesz, wymieniasz.
Dziękuję 😉 będę testować winderen clean termo, bo też mają bdb rekomendacje oraz super materiał wiec zobaczymy 😉 a tam są 4sztuki
Maz18, a które owijki winderena chcesz brać? Te stajenne czy treningowe? Mam obydwa zestawy i ten stajenny super mi się sprawdził jak koń musiał w lecie w upale mieć zawinięte nogi i wcale się pod tym nie pociły. Jak chcesz to mogę ci dać kod rabatowy 5%, nie wiele ale zawsze coś.
A dzięki dzięki już mam, choć 5% to zawsze coś😉
Tak, te stajenne wybrałam.
Czy dawałaś podkladki pod nie, czy na nogi bezpośrednio?
Maz18, z podkładami stajennymi
Czy koń może dostać Flegmony od źle zdezynfekowanego miejsca zastrzyku? Podejrzewam, że tak się stało w moim przypadku.
mindgame, raczej tak. Od zadrapania, grudy, otarcia, kopniecia, krwiaka, pijawke itd.
bakterie wchodza w tkankę śródskórną. I tam sobie zimują w top warunkach mao dostpene dla układu odpornościowego
Maz18, z podkładami stajennymi
mindgame, nawet latem?
Maz18, tak, było 30 stopni i koń miał złamany rysik. Stał w zestawie stajennym i nogi były suche.
Proszę pomóżcie, 1,5 roczny koń, flegmona od ranki przy koronce. Robimy okłady z rivanolu, jakaś ropa wyszła, jest lepiej bo koń jest w stanie na tej nodze stanąć ale w kwestii opuchlizny nie ma jakiś spektakularnych efektów. Dostaje dwa antybiotyki, lek przeciwzapalny. Ciągnie się to drugi tydzień. Co zrobić żeby się tego pozbyć? Czy już na tym etapie możemy robić coś więcej niż zawijanie w rivanolu, leki i spacery?
Ruchu przy flegmonie powinno być dużo. Wymuszony ruch mój miał 2-3 razy dziennie minimum 45 minut do godziny za każdym razem. Dodatkowo wychodził na padok bo liczyło się nawet takie małe tuptanie. Natomiast jedną z najlepszych rzeczy były owijki z equi crown. Kiedyś sprowadzałam je z Holandii teraz są do dostania w sklepie Bober. Żadne zamienniki tylko te. Koń stał w tej owijce cały czas zdejmowałem tylko na ruch, na padok też w tym szedł. Mojemu koniowi przez kilka lat te flegmony nawracały i ta owijka zawsze nieprawdopodobnie przyspieszała schodzenie opuchlizny. Musicie zobaczyć na stronie producenta jakie rodzaje tych owijek są i zobaczyć co podpasuje.
Ja też robiłam okłady chłodzące - kupowałam kostki lodu albo jak nie było to mrożonki jakieś i owijką zawijałam to na nodze. Też mega pomagało a nie rozpulchnialo skóry jak moczenie w wodzie.
Gdzieś tu mi mignęło, że można naświetlać nogę lampą Sollux, a teraz nie mogę tego znaleźć. Czy możecie mi powiedzieć jak często i jak długo naświetlać?
Potrzebuję nie wiem właściwie czego. Koń dostał flegmony bez żadnych ran, grudy, ani niczego - wg weta klasyczna flegmona endogenna, podobno da się je odróżnić po wyglądzie. Antybiotyk podany w mniej niż 24h, wybór był niewielki, bo mamy uczulenie na cefalosporynę - poszła doksycyklina + p.zapalne na 4 dni. SAA w pierwszej dobie pokazało 817 mh/l, a po 5 dniach (antybiotyk podawany cały czas), mimo praktycznie ustąpienia objawów (opuchlizna minimalna, praktycznie już tylko w okolicy stawu skokowego i brak gorączki) prawie 950... Czy ktoś tak miał? Oczywiście wynik spowodował decyzję o kontynuacji antybiotyku bo po to był robiony, ale pojawiło się również zalecenie podania sterydu i to mnie mega martwi 😕
A czym smarujesz nogę?
Nie tylko wewnętrzne leki są ważne ale jak i co sie robi z noga od zewnątrz
Nie smaruję niczym, bo nie mam ran, ani wysięku. Wet kazała nie rozpulchniać niepotrzebnie jak nic tam nie ma, żaden rivanol, żadne maści. Zawijam - podkłady pod gips plus bandaż kohezyjny na większość doby, a jak jestem, oczywiście codziennie, to rozwijam i stęp plus owijka kompresyjna incrediwear na mokro i z lodówki, ochraniacz wibracyjny i przed wyjazdem znów opatrunki, gdzieś tam jeszcze zimną wodą z myjki w międzyczasie. Opuchlizny już właściwie nie ma, zeszła szybko, ale to SAA zamiast spaść, to urosło 🙄
Katasia prawdopodobnie masz podobny przypadek do mojego konia, ,,flegmona,, pomimo braku ranki, brak gorączki i przy pierwszym ,,ataku,, szybkie uporanie sie z opuchlizną . po 5 latach walki z tym cholerstwem wiem ze taki przypadek jak mój wziął sie nie z bakterii atakujących noge tylko z problemu z węzłem chłonnym pachwinowym skutkiem czego zostało zablokowane odprowadzanie limfy z tej nogi i zaburzeniem krążenia krwi , na przywrócenie tego koń musi chodzić, duuużo, u mnie przy ,,atakach,, to było 20 min stępa, pół godz przerwy, 20 min stępa, aż do momentu gdy pokazał ze już nie boli, obrzęk schodził dużo dłużej, i tego nie zastąpiły żadne leki, wibracje itp , na zejście opuchlizny pomagał potem masaż limfatyczny,niestety z każdym kolejnym atakiem noga pozostawała coraz to grubsza 🙁 a co do SAA to w ostatnim roku jego życia znalazłam na fejsie grupe o obrzękach limfatycznych i lipodemii , taką dla ludzi oczywiscie, okazuje sie ze wielu ludzi na to cierpi, stamtad dowiedizałam sie że ludzie z tymi problemami ,,puchną,, nawet przy przeziębieniu , bolącym zębie itp, jakikolwiek stan zapalny w obrębie organizmu powoduje puchnięcie chorego miejsca, a np otyłość też jest stanem zapalnym 🙁
nie wiem czy to ci coś pomoże, wiem ze ta choroba moze być na różnych podłożach i z różnymi skutkami , znam również konie które miały jeden incydent i od lat nie mają więcej nawrotów, oby twój koń do nich należał
a i jeszcze coś, jeśli twój koń ma ponad 10 lat to zrób badanie na cushinga
U nas tez pare razy bylo bez jakiejś ranki, czy grudy i od zawsze jak wiecej stala, nawet przy sianie zimą, miala obrzęki.
Od czas kiedy bardzo pilnuję diety, bo nadmiar białka powoduje u niej obrzęki, jest poprawa.

Bakterie tez sa na skórze i jak raz gdy wetka dawała antybiotyk od zewnątrz i 3dni byla smarowana antybiotykiem + krem + owinięcie, sytuacja nie nawróciła. A potem działałam mocno by podbić odporność ile sie da i ruch ile sie da.

Na noc byla owijana lub magnetyki, codziennie ale jak poszla na wychów 24h/7 większość problemów minęła i nie owijam.
Jedynie jak jest bardzo parno, nogi troche nabierają ale 10min spaceru + na nogi owijka, skarpety lub ciasno ochraniacze i jest po temacie.

Magnetykoterapia tez bardzo pomaga i wtedy serię 10dni robię.
Regularnie robię jej masaże limfatyczny zadów podczas czyszczenia.

Jeśli to szczotkowiec, warto poczytać o CPL, bo często jedno z drugim jest powiązane. Na fb jest wiele fajnych zagranicznych grup odnośnie CPL i zmian skórnych.
U nas ta noga nieco nabiera od kilku lat, jakoś od pierwszego urazu międzykostnego, więc takie ogólne postępowanie z zastoinowymi rzeczami mam wprowadzone. Stosuję magnetoterapię zmiennym polem (też ze względu na kontuzję w tej nodze), owijki kompresyjne, mam też ochraniacz wibrujący (choć on jakoś tak szału nie robi szczerze mówiąc), pokrzywa, nagietek w diecie (przytulia nie dawała żadnej poprawy), oczywiście nisko skrobia, nisko cukry, bo to wrzodek, jestem też całkiem niezła w temacie hipekeratozy i CPL 😉 Z ruchem nie poszaleję obecnie, bo właśnie miałyśmy zaczynać rozruch po kontuzji, dokładnie w dzień wystąpienia flegmony, także poza stępem, to od 2 dni mogę jedynie robić po 2-3 koła kłusa i tyle...

Chciałam się głównie dowiedzieć czy ktoś też miał do leczenia włączone sterydy, poza antybiotykiem, bo mnie to zaskoczyło i czy ktoś też miał sytuację, że SAA wzrosło, mimo ustąpienia większości objawów. Po przeczytaniu dużej części wątku mam wątpliwości, czy któryś wet w ogóle badał SAA podczas leczenia, czy tylko na oko określali długość leczenia, bo nikt w sumie o tym nie wspomina, przynajmniej ja nie widzę, a zwrot jest za krótki dla wyszukiwarki 😅

blucha, cushinga miałam właśnie w planach ponownie zbadać, bo ostatnio miała badanego ze 2 lata temu (wtedy negatywny), ale teraz to będę musiała poczekać, bo steryd zaburza wyniki. Otyła nie jest, nawet po zimie i kontuzji jest trochę za chuda, a ruszałam ją stępem od pierwszego dnia, bo ona na tej nodze stawała w miarę normalnie, nie miała aż takiej bolesności jak niektórzy opisują, że konie chodziły jak połamane, choć widziałam po niej, że początkowo szła bardzo wolno, ze spuszczoną głową, więc ogólnie bolało. Po chłodzeniu na myjce już jej było znacznie lepiej, wróciło żywe oko, więc spacerowałam.
mój dostał steryd co skutkowało ochwatem, ale badania potem wskazały cushinga 🙁 w zasadzie każdy wet gdy o tych sterydach słyszał to mówił że kategorycznie nie przy flegmonie
czyli wy macie zastój limfy pourazowy prawdopodobnie ,tak jak pisałam na ludzkich forach dużo można sie dowiedzieć, tam w takich przypadkach zalecają noszenie opasek/odziezy uciskowej nonstop, dla koni sa skarpety sprzedaje je Arpav
Sa tez super skarpety equicrown , które robią nawet na wymiar. Te w nich chodziła 24/7 lub miala na noc latem zakładane.
Jak bylo zimniej i magnetyki torpola juz nie dawały rady, zakładany miala zestaw vinderena, podkladki ze srebrem i owijki.
Stosując takie uciski, nie widac, żeby miala kiedykolwiek flegmonę.

Te a arpava mają zamek wiec trochę one do mnie nie przemawiały i kupiłam na haftki equicrown.
Niektórzy tez kupują whinny socks i stosują je zamiast podkladke pod owijki, bo maja super właściwości, a na dzien puszczają bez owijki lib z flyboots aby podtrzymały. Opcji jest wiele
Maz18, te z Arpava to też Equicrown - one mają zawsze dwa rodzaje zapięć do wyboru. Ja raz kupiłam na zamek i uważam, że to jest pomyłka - po pierwsze nie ma regulacji (haftki są na dwa rzędy) a po drugie jak się ten zamek zasyfi błotem to jest masakra.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się