kotbury ja MUSZĘ mieć coś pod siodłem dla siebie - dla kręgosłupa, który nawala. Siodło mam również trochę za szerokie, dlatego aktualnie mam wciśniętą Amigowską gąbkę pod nie, ale to jest takie brzydkie i straszne, że chcę się tego pozbyć. Futerko i ładnie wygląda i mi pomoże 😉
Maddie, a może na mattesa spróbujesz zapolować? ja tam nie znam nic lepszego 😁 [jeszcze Anka bodajże pisała o futerku loesdau (?) ale to to nie wiem czy dostępne w Polsce ]
Sankaritarina chyba faktycznie w mattesa zainwestuję 😉 Lepiej trochę kasy dołożyć do czegoś co jest w 100% sprawdzone, niż kupować coś, o czym się nic nie wie. Poczekam na CSI. Wymacam tam wszystko i wtedy podejmę ostateczną decyzję. A nóż, a widelec znajdzie się coś co będzie równie dobrze wyglądało jak mattes? 😉
Maddie - wszystkie te futerka, które wyglądają jak mattes ale nim nie są, po jakimś czasie są w stanie tragicznym, i już nawet nie chodzi o ich wygląd. A Mattes kosztuje, ale przynajmniej wiesz, że spełni swoją funkcję, i co najwyżej się lekko zmechaci i nie wywalisz pieniędzy na marne.
szukam jakiegoś żelu dość grubego, ale nie korekcyjnego (mam dopasowane siodło). Może mi ktoś coś polecić ? cena tak do 300 zł, ewent. jak ktoś ma żel Veredusa (obojętnie czy Top Riding, czy Top Three) i może mi coś na jego temat powiedzieć to mogę dać więcej. ;-)
Maddie, a może na mattesa spróbujesz zapolować? ja tam nie znam nic lepszego 😁 [jeszcze Anka bodajże pisała o futerku loesdau (?) ale to to nie wiem czy dostępne w Polsce ]
Mam wlasnie Loesdau. 2 futerka. Jestem zadowolona. 😉
kotbury ja MUSZĘ mieć coś pod siodłem dla siebie - dla kręgosłupa, który nawala. Siodło mam również trochę za szerokie, dlatego aktualnie mam wciśniętą Amigowską gąbkę pod nie, ale to jest takie brzydkie i straszne, że chcę się tego pozbyć. Futerko i ładnie wygląda i mi pomoże 😉
Ale od futra pod siodłem nie będzie ci bardziej miękko, bo ono nawet dobrze nie amortyzuje... Jak ci się koń grzbietem nie rozluźni to zawsze będziesz dostwąc pinowe uderzenia w kręgosłup. Inną sprawa, ze od futra pod siodłem koniowi może być łatwiej się rozluźnić, jeśli futro spowoduje to, że siodło będzie lepiej dopasowane... Ale serio- moim zdaniem się tu dość mocno przecenia działanie futerek. Chcesz zobaczyć jak działa futerko- realnie- wsadź sobie takowe do butów... zobaczysz ile amortyzuje, ile uciska jak nie ma dla niego miejsca, jak czasem trudniej stopą równo stanąć (równowaga siodła😉 jeśli futro jest w za małym bucie (za małym siodle i siodło leży nad), jak szybko sie uklepie...
Chcesz zobaczyć jak działa futerko- realnie- wsadź sobie takowe do butów... zobaczysz ile amortyzuje, ile uciska jak nie ma dla niego miejsca, jak czasem trudniej stopą równo stanąć (równowaga siodła😉 jeśli futro jest w za małym bucie (za małym siodle i siodło leży nad), jak szybko sie uklepie...
Zły przykład. Ja, akurat we wszystkich butach mam wkładki z futra a w przypadku gumowców, są zbawieniem dla moich stóp. Podam lepszy przykład. Wsiądź sobie na oklep i pokłusuj bez żadnej podkładki a potem podłóż sobie baranie futro i pokłusuj. Wtedy poczujesz różnicę Maddie napisała, że ma siodło za szerokie, więc futro jak najbardziej się przyda. Gdy siodło jest za wąskie i w związku z tym zaburzona jest jego równowaga, to nic nie pomoże.
Kotbury Moi zdaniem futerko znakomicie amortyzuje i to w obie strony, również świetnie chroni grzbiet konia przed naszymi "podskokami". Osobiście dobrze mi się sprawdziło w pacy z koniem o budowie jeleniowatej - chętniej pracuje grzbietem, a to dla niego naprawdę nie łatwe. Dla mnie dalece bardziej komfortowe niż żel (zwłaszcz takie byle jakie gluty z dziurkami lub zakrótkie w stosunku do siodla - przepraszam ale ich nie lubię, bo w moim odczuciu się nie sprawdzają), lepiej amortyzuje, dodam, że mam dwa kręgi po złamniu (piersiowy i lędźwiowy) i dwa szyjne po zwichnięciu, spędzam większą część jazdy w pełnym siadzie. W moim odczuciu o wiele lepiej od podkładki amortyzuje potnik podszyty futrem, ale nie stać mnie by mieć tego typu potnik dla każdego konia, dlatego do "nie swoich" koni korzystam z podkładki. Każdy ma prawo do swojej opini.
Niestety naturalne futro nie lubi pralek 😉 czasem może się skończyć skurczeniem lub przy nie właściwym suszeniu skóra od spodu ( nie owłosiona) robi się twarda. Ja mam zamiar zrobić sobie takie futro z owczej skóry takiej od górali 🙂 zastanawiam się jak mi to wyjdzie.
a ja oddaje mattesa do pralni. Fakt faktem, nie wszędzie chcą przyjmować, ale po odebraniu futerko jest tak samo puszyste, nic się z nim nie dzieje i w dodatku czyściutkie 😉
A myślicie że futerko przeżyje po wyczesaniu szczotką oster do grzywy i ogona? 😎 Wiem że to trochę głupio brzmi ale nie mam w domu pod ręką nic innego a właśnie w pralce skacze mój mattes, więc pytam 😀
Galeria Jak wczesniej pisałam mam potniki z futrem i podkładki. Zawsze piorę w swojej pralce w 30 stopniach, w detergencie mattesa (ćwiczyłam proszki i płyny do wełen, po melpie jednak najładniej), wiruje na 100 obrotach, suszę w temperaturze pokojowej, zdaleka od intensywnych źródeł ciepła. Po wyjeciu z pralki rozczesuje włos moją starą "druciana" szczotką do włosów bardzo delikatnie, po wysuszeniu jeszcze raz. Wszystkie mattesy jak dotąd mają sie dobrze.
Ja moje wszystkie futerkowe czapraki, podkładki i popręgi( a mam ich około 20) po praniu wrzucam na pół godziny do suszarki. Nie trzeba wtedy czesać. Wyglądają jak nowe.