Co na odstraszanie komarów najlepsze? Jeszcze nie było takiego dramatu u nas. Komarów jest tyle, że koń po przejściu kawałka leśną drogą brzuch ma czarny, tam jest warstwa owadów. Katastrofa 😖 Na co dzień konie pryskam absorbiną czarną, ale na wyjazdy w teren potrzebuję repellentu.
keirashara, Oj wydaje mi się, że takie opaski to za mało na te mutanty co u mnie latają 😝 elita17, Ja najgorszy odcinek mam właśnie zaraz po wyjeździe więc na pierwszego i ostatniego stępa 🙄
mindgame, tak jak Evka pisze. Na te łażące kleszcze tylko Spot-on, Spotinor i Muchex. Spokój na kilka tygodni. A wyciągnęłam z grzywy i ogona 50 sztuk za 1 posiedzeniem.
elita17, Ja jeszcze nie odkryłam nic co by na nie pomagało 😒 Ostatnio jechałam na koniu tańczącym kankana przez jednego. Tu nie mam innego sposobu jak zsiąść, znaleźć i zabić.
Żeby to jeden był to mały problem, ale u nas w lasach jest tego dużo, że bym musiała co chwilę schodzić. No ale czasem nie ma wyjścia, bo się ujechać nie daje tym kankanem 😁🙈
Pati2012, w sumie podbije, bo z tymi strzyżakami też mamy problem. U nas derka nie działa, bo wchodzą do du*py - dosłownie. 🙁 Jakieś patenty na derkowe zasłonięcie zada? xD
Korzystał ktoś z masek przeciwowadowych z Bucasa ? Widzę, ze są wersje z taką hm bardziej przezroczystą siateczką na oczami i jednolite, jest miedzy nimi jakaś istotna różnica poza wizualną ? Jakiś filtr UV albo w sztywności ?
Może ktoś jest w stanie mi coś powiedzieć o rozmiarówce tych masek ? Dokładnie to chodzi mi o rozmiary Full/XFull, czy wypadają raczej małe/duże. No i czy wsadzona pod kantar trzyma się łba ?
Czy ktoś mógłby mi polecić mega przewiewna derkę? Na temperatury 30 stopniowe latem, czy jest coś w ogóle w czym mi się nie zagotuje? Mam Decathlonowa która jest wytrzymała ale w niej się poci jak szczur.
Powiedzcie czy cokolwiek Wam się sprawdza z psikadel?
Absorbina, CDM, Tri Tec, Citronelle, no kurde nic, ilość meszek i już powoli gzow wykończy mnie i te konie 🙁 oprysk przy wiacie trochę pomaga i pastwiska tylko nocą ale no koszmar
U nas też jest dramat.
Dotychczas działający CDM wytrzymuje kilkanaście minut. Na ten moment najlepsze działanie zauważyłam po tym żelu z Waldhausena - smaruję nim tylko klatę i nie ma ani pół ugryzienia tam. Na puzdro niestety ten żel jest za mocny, schodzi mu po nim skóra.
Ja wczoraj wysmarowałam konia hippiką, spryskałam dodatkowo sprayem na komary i pojechałam do lasu.... No i działało tylko 15 minut, przy czym tylko na komary, reszta badziewia i tak siadała na konia, tragedia w tym roku z tym dziadostwem
Ja wczoraj byłam w terenie podczas gdy zbierało się na burzę, więc pierwszy raz zaobserwowałam gzy. Zanim siebie popsikałam byłam już pogryziona. Konia popsikałam Contro i dodatkowo Muchexem przelanym do butelki z rozpylaczem. Byliśmy ponad 2h i koń się intensywnie spocił. Nic na nas nie usiadło.
elita17, no nie niestety, moim zdaniem wiele zależy od regionu i samego położenia stajni. W sobotę u nas na placu było jakiś nalot śniętych much, które wpadały w oczy, uszy... no dramat. Stęp generalnie nie istniał 😤 I byłam wypsikana TanTanem Leovetu + rolką Hippiki... i Kulisty się wściekał, prawda. Ale jak spojrzałam na konia koleżanki, który nie był wypsikany w ogóle, to stwierdziłam, że coś tam the psikadła jednak działają. I w takich hardcorowych warunkach to nie ma siły, albo jeździsz nad ranem albo nocą, albo jeździsz lotem błyskawicy i spitalasz pod prysznic razem z koniem 😅🤡 (my wybraliśmy wówczas trzecią opcję :P)