Livia- dzięki. Trwala jestk bo ja duzo po krzakach jezdze)?
Byc moze uda mi sie juz posiąść na sobotę. Ciekawe czy nie bedzie wygladac, jak w sukience...
Będzie wygladał jak w sukience i wg mnie nie jest jakoś specjalnie terenowa (zakladam ze ma podobny material jak hkm) - zaciaga się od rzepów, ale w terenie zwykłym nic sie z nią nie dzieje 🙂
marysia, mamy parę zarośniętych ścieżek, ale typowe krzaczory to to nie są - w takich warunkach moja derka daje radę już trzeci albo czwarty sezon. Materiał pry rzepach się trochę pozaciągał, ale poza tym nic mi się z derką nie dzieje. Jest sukienkowa, ale przynajmniej mniej owadów dochodzi do brzucha.
Zmiksowalam sobie siedem różnych olejkow z octem i woda i w sumie nie cuchna strasznie a jestem dosyć wrażliwa na zapachy. Jutro testowanie czy nie uczulaja a potem hulaj dusza piekła nie ma
po 10 kropel olejków eterycznych: z drzewka herbacianego, miętowy , lawendowy, goździkowy, geraniowy, cynamonowy, lemongrasowy, 100ml octu jabłkowego+ 400 ml wody i do atomizera
Za pierwszym razem pachnaiło mi tylko trawą cytrynową, koleżanka twierdziła ze to zapach amolu a dzisiaj już cynamonem - staram sie bardoz dokładnie wstrzasnąć ale nie wiem może coś w psikaczu tylko cynamon został.
Dzisiaj pierwszy test w terenie, ale chyba był jakiś dzień nie na muchy chociaż w zeszłym tygodniu się od nich oganialiśmy. Na początku się kręciły wokół, jak siadały to odlatywały, najwięcej się kumulowało na głowie (tam nie psiknęłam) chociaż zawsze była szyja i łopatki. Mimo intensywnego pocenia się konia to nadal czułam zapach po terenie. Testowane na sporym ziemniaczku więc dobry tester, na naszym nie siadały, ale miał na sobie też derkę siatkową treningową i frędzle. A więc jak dla mnie pierwszy +, testy będą kontynuowane, na razie sprawdziło się to lepiej niż absorbina czarna 🙂
https://www.gnl.pl/obroza-przeciw-owadom-hkm-insect-repellent-collar.html używał ktoś? zastanawiam się nad kupnem, ale ciekawa jestem, czy chociaż troszkę działa. jestem trochę w kropce, bo koń rwie wszystkie derki, średnio po 10 minutach (zębami łapie i ściąga, aż konfetti zostanie 🙁 ) a psikania się boi jak ognia 🤔wirek: będę wdzięczna za opinie 🙂
jakaterina00 Wprawdzie nie stosowałam, ale nie wierzę w jej skuteczność, bo np. na duże psy te obroże też średnio działają, a koń przecież jest dużo większy. Poza tym cena 63 zł na miesiąc to sporo... Nie lepiej Ci kupić farnam endure np? Autentycznie zabezpiecza. Mi wystarcza na 6 razy. Aplikuję co 2 tyg, bo tylko ulewa go zmywa. Jest odporny na mały deszczyk czy pot. No i nie psikam tylko smaruję małą gąbką.
U nas dziewczyny zafundowały dziadkowi taką obrożę, zwierz bardzo spokojny a zerwała się już 2 razy. Jedyny efekt to mniej kleszczy na głowie, reszta bez zmian. Już wolę much-ex, na kleszcze działa a cena butelki podobna co obroży.
Dzięki drabcio 🙂 Hmmm chyba cynamon też włączę do kompozycji, będzie prawdziwa czekoladka 😁 Odnoszę podobne wrażenia - stosowałam różne środki odstraszające owady, ale dopiero po tej domowej mieszance jest jakiś sensowny efekt.
[quote author=gacek 🙂 link=topic=713.msg2559508#msg2559508 date=1466274685] drabcio, a skąd bierzesz te olejki? [/quote]
kupiłam w sklepie internetowym stragan zdrowia bo nie chciało mi się latać po mieście i były wszystkie co potrzeba. Kolejny test w terenie na - , ale jutro decydujące rajdowe starcie. Może po prstu tester jednak za mocno pachnie koniem 🙂 A derki siatkowe - no cud miód i malina, konie w ogóle nie reagują na owady, jak testera od olejków obsiadły to do naszych nawet nie podlatywały
[quote author=ewelin_n link=topic=713.msg2559493#msg2559493 date=1466266678] Na owady tani i skuteczny jest środek Clac - z polecaną przez Quantę ikardyną i olejkiem lawendowym
Hej 🙂 Czy ktos mógłby podać jakiś naprawdę skuteczny przepis na zrobienie własnej roboty płynu odstraszającego owady?? Bede bardzo wdzięczna ! :kwiatek:
miśka123 Na bazie środków domowych skuteczny nie będzie. W ubiegłym roku robiłam ze środka na opryski zawierającego substancje czynne takie jak w farnam endure, oczywiscie po konsultacji z wetem. Wprawdzie działa 1 dzień ale też cena minimalna, w porównaniu do ceny gotowych kupnych środków.
Dobrzy ludzie, możecie mi polecić jakiś konkretny środek, żeby mi na obozie jeździeckim owady nie pożarły dziecka (razem z ukochanym koniem)? Plis, plis... nie znam się. Polecono mi tritec, ale dostępność makabryczna, a cena.. 😵
Kolejny test olejków podczas rajdu, jak dla mnie działa lepiej niż absorbiny i inne, zapach długo się unosi, nie jest to jakiś absolutny szał, ale jak dla mnie efekt dobry, jak koń mi się krecił przy siodłaniu obkopując się od much wiercąc drapiąc i chlastając ogonem, spsikałam go i stał jak wmurowany. Po 3 godzinach konia bez derki na polu już obsiadaly owady dosyć intensywanie, ale na początku po użyciu olejków i aromatu waniliowego na pyszczek nic nie siadało i był spokój. Ja stosuje dalej, najlepiej sprawdza sie derka, ale jak nie mamy to zdecydowanie olejki + aromat waniliowy.
Ja wróciłam do DEET, na kampinoskich krwiopijców ikarydyna niestety działa za krótko 🙁 A na tereny i tak dodatkowo dokupiłam derkę do jazdy. Nie jest za fajnie w tym roku.
Na ten rok jest naprawdę wyjątkowy. Wprawdzie przegapiłam meszki jakimś cudem, a w zeszłym roku zjadały nam konie, za to inne dziadostwo mnoży się na potęgę. My mamy jeszcze strzyżaki sarnie - coś jak pomieszanie muchy z kleszczem. Czepne toto i jak oblezie konia, robi się cyrk. Zwłaszcza dwójka ma na tym punkcie hopla - pozostałe mielą tylko ogonem. Bywa,że mamy w stajni jazdy, niczym eliminacje do You can dance 😀
Zatem kupię DEET i Rokala i będę mieć nadzieję, że koniom będzie lżej. I mnie przy okazji - wolałabym więcej nie przerabiać ugryzienia przez bydlecego bąka...
Dziewczyny, jeżeli "psikadła" typu absorbina, farnam endure,wszelkie flaistopy, much-exy, preparaty od Podkowy nie działają to czy jest sens testowania kolejnych (np. wymieniany wcześniej Rokale), czy lepiej zaopatrzyć się w derkę? W tym roku znowu plaga gzów nie daje nam żyć, jak tylko wyczują, ze koń wychodzi ze stajni 🙁
ReQuidia, derka najlepsza. Preparaty pomagają, ale cudów nie ma, zwłaszcza jak koń się spoci.
jujkasek, zalezy ile psikasz i na co. Mi na dwa konie wystarcza średnio na 2 miesiące, ale ja nie psikam całego zwierza, tylko newralgiczne miejsca (tam gdzie ogon i maska nie pomagają 😉 ). Na cały sezon (czerwiec-wrzesień) zawsze schodzą mi 2 opakowania Endura.
faith, dla mnie zielona absorbina była kosztowną porażką, w szczycie sezonu muchowego mogła robić za perfumy 🤔
Obecnie testuję Insekten-Stop z Krämera. Czarna absorbina to to nie jest ale zawiera ikarydynę i przynajmniej pierwsze 30 minut jazdy miałam spokój z gzami gdy inne konie na placu były namiętnie gryzione 😀 Chciałbym kupić derkę, ale jeden koń jeżdżony przeze mnie potrzebuje 135 a drugi 155, żaden nie należy do mnie więc nie ma to najmniejszego sensu...