Forum konie »

Kącik folblutów

Perlica, cos jak polaczenie krosa i wyscigow

oo nie wiedziałam że takie coś jest 🙂 ale chyba nie ma tam wag, bo panowie duzi dość są?
No mało widowiskowe bo 3 konie tylko w tej gonitwie akurat...

Chyba zly filmik wybralam, bo w prawdziwej gonitwie to nawet 10-12 koni startuje, no i wazenie jest, po prostu na filmie bylo to chyba bardziej jako festynowa zabawa na jakims amerykanskim swiecie 😉
aaaaaaa to zmienia postać rzeczy 🙂
Dzięki za wyjaśnienie , zawsze to się człowiek czegoś nowego 😀
Mnie już czas nie leci, jest na orbicie  😜
Kiedy to minęło? Dziś mijają 3 lata od chwili gdy zobaczyłam i kupiłam "Gumisia". No to foto  🙂




Piekny Gumis 🙂
halo, piękny Gumiś 😀
bardzo przypomina mi Zefira, no prawie że taki sam,  ze stadniny xx gdzie ja wypatrzyłam i zakupiłam swojego gluta
Halo, gratuluję 3 lat 😀! Piękny zwierzak!

A ja ostatnio doszłam do wniosku, ze Orfeusz popełnił swój życiowy rekord i tak od 10 miesięcy nic, a nic sobie nie zrobił i weta gościł tylko przy szczepieniu🙂. Liczę, że to już tak na stałe i Orfi zostanie okazem końskiego zdrowia 😉.
Przekazałam wyrazy uznania koniowatemu, dzięki  :kwiatek: Liczę, że przed nami jeszcze 12+ lat pracowitej przygody. Zaręczam, że on NIE jest fotogeniczny  🤔 (albo jeszcze nie trafił na "swojego" fotografa  🙂😉, nawet w marniutkich filmikach prezentuje się lepiej (urody dodaje bardzo rytmiczny, koci ruch, a tego na zdjęciach nie widać), ale wszystkie próby wrzucenia czegoś na YT zawiodły (poddaję się po np. 12 godzinach czekania  :icon_rolleyes🙂. Zawsze chciałam mieć wnuka Dakoty po kądzieli - i upolowałam. Nie jestem pewna czy go lubię  😀iabeł:, bo ma specyficzny, niezależny i dumny charakter typu "spadaj z tym mizianiem", ale bardzo go cenię i szanuję. Im dalej w las, tym bardziej jestem zadowolona z decyzji.

czeggra 1, na pewno tak! "One" chyba tak mają - seriami "nieszczęścia" a potem...  🏇

Całusy w noski dla wszystkich xx-ów! Warte są 2,3 razy więcej złota niż ważą  😀
Czasem sobie myślę, że to może być (przypadkowy) ratunek dla polskiej hodowli, że tyle folblutów "poszło w teren", że za kilka/naście lat mogą się pojawić bardzo ciekawe konie blisko xx-a a po klasowych ogierach.
halo gratuluję 3 lat! I życzę jeszcze mnóstwa kolejnych!  😉
muszę się wyżalić, bo ręce mi już opadają
wyleczona kontuzja to w piątek szlag by to .... kolka, pierwsza w życiu kolka od urodzenia, i żebym miała pojęcie od czego  ??
człowiek chucha dmucha, sprawdza żarcie, nie przesadza tylko tyle ile glut potrzebuje i cały weekend z głowy, dwie nie przespane noce, zastrzyki i lewatywa i całe dnie na lonży
nie mam siły
To i my się przywitamy.
Przedstawiam Backeta (Great Lakes/Batalistka), urodzony 12.03.2006 r. Trenuję na nim skokowo od kilku dobrych miesięcy, a od miesiąca jest wreszcie mój, mój i tylko mój  😀
Jak na typowego folgluta przystało, jest żywy i do przodu. Bardzo lekki w prowadzeniu i opanowywalny, do pierwszego galopu oczywiście  😉
Standardowo też dopisuje się do klubu słabych kopyt i ogromnej podatności na podbijanie się.
Nie jestem pewna czy pisałam już jak tam kobylisko po kolejnej wizycie weterynarza  👀
No więc był zachwycony jej grzbietem, oczyma, zadem - no po prostu wszystkim !  💃 😅
Kamień z serca mi spadł.
Zdjęcia z soboty :
E a nasz Folblut ma bardzo dobre kopyta! Nic im nie sposób zarzucić!

Natomiast zauważyłam, że folblucie kopyta są mało odporne na ...złe struganie! Bo mają stosunkowo cienką podeszwę i łatwo jest przestrugać. Ostatnio u znajomej robił konie kto inny niż zwykle i poprzestrugiwał konie. I wszystkie dały radę tylko jeden (mojej hodowli i stał u nas do tej jesienie a więc znam konia dobrze) okulał. I kulał ze trzy tygodnie a potem jeszcze dość długo palcował jednym przodem. A u nas przez większość czasu chodził bosy, kulismy go owszem ale zupełnie sporadycznie i na specjalne okazje. Po prostu jego kopyta okazały się mało "idiotoodporne"
Są po prostu (folblucie kopyta w PL) misterne i subtelne 🙂  Gdy ma się np. 15 mm grubości ściany, to 2 mm w te czy we wte nie robi. A gdy ma się 5... Łatwo kowalowi/strugaczowi przesadzić/nie dopracować, wiedza zawodzi, umiejętności, precyzja, staranność, chęć.
famka, współczuję! Będzie dobrze, po prostu falami idzie, pewnie już koniec pecha.

Dla odmiany dziś pojeździłam 2 półkrewki. I wrażenie mam przedziwne - że takich koni to ja mogę i 7 dziennie jeździć bez większej fatygi. Coś tam jest do roboty, ale pikuś w sumie. A po swoim - spływam potem.
Wiedziałam, że mój jest wymagający, ale nie przypuszczałam, że aż tak, przyzwyczaiłam się.
Jest grzeczny, ale jednak czujnym trzeba być zawsze, i pracy wkładać masę. "Tamte" konie jakieś takie... wybaczające 🙂. I takie miśki/osiołki w obsłudze, pycha. Ze swoim też wszystko spokojnie zrobię, ale chyba jednak... płycej oddycham 🤣
Za to jedna rzecz mnie... zastanowiła, powiedzmy. Jeden z koni jest świeżym nabytkiem (nie moim). Powiedzmy, rozumiem, że był szybko "podrabiany" na sprzedaż. Jazda - ok, wnioski - tu nieistotne. Ale... na stępa zarzuciłam derkę. Koń westchnął! zrobił uff... z punktu się w pełni rozluźnił. Z ulgi.  🤔 Jak trzeba "jeździć" konia, żeby wyrobić taką reakcję? Że dopiero dotyk derki na zadzie oznacza: "Na pewno już nie dostanę wp* 👀"?
Kosteczka i ja się na zdjęcie załapałam 🙂 Tak w gwoli wyjaśnienia- Backet jest koniem, którego trzeba poznać, zrozumieć i zaufać mu.  Ma ogromne serce, ale jeśli mu się "przeszkadza" to się wkurza i wtedy i spartaczyć potrafi ( albo specyficznymi brykami próbować wywieźć wkurzającego go delikwenta z placu ( pamiętasz Kosteczka pierwszy na nim trening  :lol🙂 )
Przeżyłam z nim naprawdę wiele. Można powiedzieć, że wypiliśmy razem beczkę soli. Ale to bardzo dobry koń i Kosteczka zaczęła się z nim nieźle dogadywać. Od wiosny drżyjcie narody , bo ta para podbije niejeden parkur  🏇
Z moich obserwacji wynika, że każdy folblut potrzebuje zaufania (rozsądnie dawkowane 😉) i nieco specyficznego podejścia - tylko 4 lata w stajni typowo folbluciej, więc w sumie nic nadzwyczajnego, ale inaczej podchodzę do folbluta, a inaczej do reszty koni. I nie faworyzuję tutaj xx, ale zwyczajnie uważam je za strasznie delikatne w pewnych kwestiach. Większość szybko łapie o co chodzi, niestety również te złe nawyki i potem się różnie dzieje.

Może to wina, że sama mam kobyle jaką mam - serce ma i widać kiedy się stara, ale szybko się przejmuje kiedy nie wychodzi i próbuje nadgonić/poprawić ew jak moja wina to się pozbyć (i ew zrobić po swojemu :hihi🙂. Na pewno nie ma mowy, żeby mnie emocje poniosły kiedykolwiek na niej, bo to jest kilka kroków w tył w relacjach i postępach. Choć potrafi być też zmyślnie wredna i wydziwia - ostatnio sobie wymyśliła, że mnie popchnie tylną nogą (nie kopnie, ale tak podniesie i mnie odepchnie delikatnie od siebie 🤔wirek🙂, no i póki co raz tak zrobiła, ale przy drugiej próbie na moje "Nie" momentalnie zrezygnowała z zamiaru i wróciła do drzemania..
Ogólnie rzecz biorąc to od nieco ponad tygodnia stoimy w nowej stajni, kobył jest wyluzowany - choć próbuje w nowym miejscu ustalać swoje porządki w stosunku do mnie (od popychanie nogą, udawanie że się odsadza przy wiązaniu). I jak tu nie lubić takiego futrzaka  😁
Kosteczka, gratuluję folbluta 😀!

Folblucie kopyta.... hmm znam skądś ten temat- czyt. Czarny Orfeusz 😉. Ostatnimi czasy, jak już wcześniej wspominalam, w/w delikwent trzyma fason i nic a nic mu nie dolega  🙂.

halo, też ostatnimi czasy zdarza mi się pojeździć na półkrewkach- jakieś cierpliwsze 😉. Choć niespełna 4 letnia klaczka ostatnio nieźle mi nabrykala 😁. Myślałam, że będę stawiać szampana jak nic 😉. Wybrykala się, wybiegała tzw. "pierwszy owies" i od razu była uważna, skupiona.

A my powolutku wdrażamy sie w regularny trening. Jeżdżę w miarę regularnie z przesympatyczną babką, która pochodzi z RPA. Jeździła tam WKKW na  folblutach. Wspaniale opowiada o tamtejszej hodowli pełnej krwi. Poproszę ją o możliwość poskanowania zdjęć, które mi pokazywała. Jak się uda, to wstawię je do naszego folbluciego kącika.

Poniżej Czesław z wczoraj:
Witam was serdecznie, chciałabym zapytać, czy ktos z grona fanów folblutów posiada jakieś informacje dotyczące ogiera Beauvallon, klaczy Dziwna Dama oraz ich potomka og. Dziwer? Może macie jakieś zdjęcia lub chcecie się podzielić własnymi spostrzeżeniami,  znacie osiągnięcia lub moglibyście dać mi jakies namiary na dobre źródło informacji ? Bardzo mi zależy, ponieważ niedawno dowiedziałam się, będąc w PZHK , że są to przodkowie mojej klaczy.
rudasek, bardzo dobrze pamiętam pierwsze treningi na nim. Po przejechaniu parkuru było wywożenie mnie z niego i robienie świecy za każdym razem, kiedy próbowałam go zawrócić. Fakt, to jest koń z charakterem, ale jak się go pozna i się w niego wklei, to praca jest bardzo przyjemna.

Od wiosny drżyjcie narody , bo ta para podbije niejeden parkur  🏇
Ha, ha, ha, ha, ha 🙂 Jeżeli treningi będą z taką częstotliwością jak w tym roku, to podejrzewam, że zamiast udanych startów, będzie dalszy ciąg pokazów kaskaderki konnej podczas skoków.

czeggra1, proszę, podziel się trochę tą pogodą.  🙇 Masz super warunki na treningi, o czym u nas na razie można zapomnieć, bo plac zamarznięty i znowu śniegu dopadało.
whisperer13 masz tu rodowód matki, możesz sobie dodać np. jej potomka:
http://www.pedigreequery.com/dziwna+dama
czeggra1, proszę, podziel się trochę tą pogodą.  🙇 Masz super warunki na treningi, o czym u nas na razie można zapomnieć, bo plac zamarznięty i znowu śniegu dopadało.


Wcale nie jest tak różowo jak na zdjęciu 😉. Pada codziennie przez minimum pół dnia, a jak nie pada to mży. Mimo, że na plusie, to zimno i przenikliwie jest bardzo. Niebo wciąż zachmurzone. Jeżdżę zazwyczaj w spodniach przeciwdeszczowych, a konie poubierane są w połderki- plandeki. Faktycznie było ostatnio parę pogodniejszych dni, ale chciałoby się częściej oglądać niebieskie niebo, a nie tylko chmury 😉. Wczoraj było +12 stopni, ale lało 3/4 dnia. To ja już chyba wolę mróz, śnieg po pas i... chociaż trochę słońca 😵.
Wesołych Świąt
Z okazji świąt życzę wam dużo zdrowi , szczęści i miłości do waszych koni i cierpliwości . Dużo zdrowi i pociechy z waszych koników oraz mnóstwa prezentów . I również waszym konikom życzę dużo cierpliwości do nas i do naszych wymagań . Szczęśliwego Nowego Roku życzy Piotrek i jego klaczka My star Pozdrawiam  :kwiatek:  💘
Wasze gluty jak zawsze piękne!
Chciałam Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia, przede wszystkim zdrowia dla Was i dla Waszych koników, samych sukcesów w 2013 roku i szampańskiej zabawy w Sylwestrową Noc! 🙂
Życzy Drobna i Ostek 🙂
Wesołych Świąt,
ja i moje Glucisko życzymy Wam 
końskiego zdrowia, zgrabnego zadu, zero kontuzji i parcia do celu 🙂  :kwiatek:
Witam was 🙂
Mam problem z moją kochana folblutką proszę doradźcie mi bo ja już nie mam siły  😕
Moja klacz My star zrobiła się od paru miesięcy jakaś mega nerwowa , zaczęła gryźć , kopać , rzucać się na człowieka itp . Pod siodłem często ponosi , bryka , staję dęba i klęka nie raz na kolana . Staram się podchodzić do niej jak najspokojniej , nie biję jej nigdy , tylko krzyknę na nią i jest okej , ale ile ja mam się na nią drzeć !!? Moja trenerka też jej nie może ogarnąć również pod nią ćwiczy zajoba 🙁 Sprawdzaliśmy  siodło czy nic ja nie gniecie , wszystko jest okej , również sprawdzane było podniebienie ogólnie cały pysk konia i nic ja nie boli . Był wet i powiedział ze jest zdrowa jak ryba i nic jej nie dolega. To do jasnej anielki jest jej że tak się zmieniła ? Proszę doradzie mi co ja mam zrobić ?
PS
spędzam z nią codziennie około 3 godzin bez jazdy czyli około 4 h jestem z nią ja nie mam już siły  🙄 😕 🙁 ❓
A czy w tych 4h robisz z nią coś konkretnego?
Bo staniem i oglądaniem nic się nie uzyska, a z opisu wydaje mi się, że klaczy brakuje dyscypliny. Oczywiście, jeżeli wykluczy się problemy zdrowotne.

BYĆ
klacz wciągu tych 4 h 🙂 jest jeżdżona ciągle coś robi pod siodłem , zawsze coś zmieniam żeby sie nie nudziła, do nowych rzeczy jest nastawiona pozytywnia ale nie wiem dlaczego ona szaleje ? Aaa klacz ma dyscypline za złe jest karana głosem lub lekko w łopatkę za dobre dostaje smakołyki 🙂 ??
A praca z ziemi jak wygląda?
Macie ustaloną hierarchię?
Mam klacz dominującą i szczerze powiedziawszy głos czy lekkie karanie nie zdają egzaminu, jeżeli na coś się uprze. W sytuacji gryzienia, odmachiwałam się. W przypadku kopania, dostała raz jeden i wystarczyło.
My star, gdyby rynek wyglądał inaczej poradziłabym krótko: sprzedaj. 🙁
Folbluty mają masę zalet, ale ugodowość do nich nie należy.
W tym wypadku mogło być np. tak: ruja - humory - bunty - "wygrana" - przeświadczenie, że takie zachowanie się opłaca. Teraz jest problem, bo koń wygrywa i WIE, że wygrywa. A nie wie - że może skończyć jako... klej.
Weź to pod uwagę. Że, jeżeli nie powstrzymasz jej niebezpiecznych zachowań, w ostatecznym rozrachunku skończą się źle dla konia (oby tylko(!) da konia).
Podejście pt. koń NIE MA PRAWA do zachowań niebezpiecznych dla człowieka przynosi obu istotom korzyści. Słowo klucz to Egzekwować.

Z tym, że należy być pewnym czy np. koń ma wystarczającą ilość ruchu. Bo obecnie pogody/podłoża takie, że full padokowanie może odpowiedniej dawki ruchu i wysiłku nie zapewniać.
Ani lonża, ani jazda.

Aktualnie ja np. na swoim xx nie jeżdżę, zapewniam tylko minimalną, "bytową" ilość ruchu. Dosiądę wtedy, gdy podłoże umożliwi nie-ulgową jazdę. Teraz pomysł pt. wsiadam i jadę mógłby się skończyć źle dla obojga. No i, niestety, z ziemi trzeba aktualnie większej surowości. Że niekoniecznie stać mnie na to 🙂 "wydelegowałam" do konia męża, który z całą pewnością wejść sobie na głowę (ani na stopę 🙂😉 nie da.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się