Ja miałam te Diamond i odesłałam zaraz jak przyszły. Sztuczne i sztywne, nie podobały mi się zupełnie. epk, Tak, mam Military dużą i małą i duża leży większość czasu w skrzynce nieużywana.
Diamond Wurzel faktycznie jest sztywna, ale przez to super wyczesuje syf. Diamond Gloss jest z naturalnego włosa, dla mnie idealna do nabłyszczania i zmiatania kurzu który wylazł na wierz po Wurzel
na wolnowybiegówce, poprzedniej zimy, po marznącym deszczu udało mi się rozczesać konia, dopiero taką metalową szczotką której kowale używają do odrapania kopyt przed robotą 🙊
keirashara, no właśnie wczoraj go czyściłam mokrymi chusteczkami bo to już była przesada. Ale może jest coś co jest dedykowane, działa lepiej i bardziej ekonomicznie bo na sam brzuch zużyłam z 10 chusteczek
Używałam na siwego brudasa który jeszcze dodatkowo miał awersję do myjki. Spsikać, wetrzeć i zostawić na chwilkę i zetrzeć. Polecam zaopatrzyć się w ściereczkę z mikrofibry albo dwie, to można sobie od razu ja umyć pod bieżącą wodą i zawiesić do wyschnięcia.
Z innych trików, jesli chodzi o ekstra efekt bieli to polecam ... puder lub paste z kredy 🤣
Betsy, takie urządzonko mam i sprawdza się. Mam dwa koty i psa, poza czaprakami zbieram tym z kanapy, z drapaka, czasem nawet bezpośrednio z psa po głaskaniu (xd) nie znam niczego lepszego na razie. Dobrze zbiera nawet "wbite" w materiał włosy
Poszukuję szczotki miotełki, dużej, z długim włosem, gęstej i miękkiej. Takiej, żeby na koniec czyszczenia obmieść całego konia z resztek kurzu. Ktoś coś?
Remson, A to nie jest sztywne włosie? podobne jak w tych do grzywy? savil, Podlinkujesz? Bo nie widzę. lhp, Zaraz poszukam. Dałabyś też jakiś link? Znalazłam tylko taką z 5 cm włosiem.
zembria, - też polecam groovy, ona nie jest sztywna jak ryżowa, jest taka miękciejsza i bardzo dobrze sprawdza się w roli miotły na grubszy kurz i brud z padoku.
keirashara, Tylko że ja nie szukam szczotki na grubszy kurz i brud, a delikutaśnej miotełki na finisz 😉 Takiej szczotki na ostatni szlif i zdjęcie jakiś pyłków zagubionych.
Kupiłam niedawno tą: https://horze.pl/products/horsehair-dandy-brush-no-color?_pos=1&_sid=990072e74&_ss=r Ale to jest porażka. Włosie nierówne, już niektóre włosy wyłażą, rzadka, mała... totalnie nie jestem zadowolona. Jakby była ze 2x większa i jakościowo lepsze wykonanie miała to była by idealna. Na szczotkę do głowy się nadaje co najwyżej.
zembria, - a może coś ze szczotek kentucky? 🤔Generalnie dla mnie groovy to nie jest wykończeniówka. Znaczy na pewno jest lepsza niż to co podlinkowałaś :P ale na finisz to u mnie raczej Lipizzaner czy Diva. Groovy używam przed nimi, ewentualnie solo jak koń wilgotny, żeby mi te z naturalnego włosia nie kisły 😂
Tylko to też zależy jakiego wykończenia się oczekuje, bo ja jestem jeb**** i czyszczę konia 5 szczotkami - zgrzebło, magic brush, groovy, stary haas ala lipizzaner i diva. Lubię czyścić, to mnie relaksuje 😅 I uwielbiam jak koń jest taki *spotless*. Pewnie mogłabym zakończyć proces na groovy i większość normalnych ludzi by tak zrobiła 😉
keirashara, Ja też zawsze przez wszystkie etapy czyszczenia idę 😉 Uwielbiam jak koń lśni i też bardzo lubię pucować. A właśnie na zimowej sierści mnie wykończenie dwoma włosianym Haasami (najpierw Cavaliere, potem Military) nie satysfakcjonuje 😅 Zostają mi jakieś drobinki kurzu/naskórka.