Odwiedził dziś mój balkon pewien ptak, może zgadniecie, ktoż to byl, bo ja nie mam pojęcia. Otóż ptak był rozmiarów gołębia, upierzenie w kolorze brązowym, może beżowym. Miał charakterystyczny garb na głowie i niebieskie skrzydła albo ogon (mignął mi szybko). Wiecie, co to za ptak? :kwiatek:
titina, no miałam wrażenie, że ta główka jest trochę nastroszona. Czy taka sójka może być groźna dla moich sikorek i wróbelków, które się u mnie stołują? Nie mam wielkiej wiedzy na temat ptaków...
Wykonałam butelkowe karmidełko ze słonecznikiem. I dziś rano nagroda. Trzy raniuszki. Cos tam dziubały, nie wiem czy zjadły, ale mnie ucieszyły. I mam też niezwykłego gościa: wiewiórkę. Wynosi kolejno orzechy i jest cudowna. Jakie to piekne zwierzątko. 😍
Serio raniuszki? 😍 Marze zeby przylecialy do mnie 🙂😉) U mnie fajowo: sikorki modre i bogatki, sojki, dzwonce i jedna wiewiorka 💘 no ale sezon dokarmiania dopiero rozpoczety choc teraz nawet przymrozkow nie ma. Musze chyba przymocowac slonine do aktanki, bo dzieciol byl na chwile wczoraj ale biedny nie mial co jesc.
Tania, zazdroszczę! U mnie jakoś licho w tym roku przy karmniku. No ale spowodowane jest to zapewne brakiem śniegu. Standardowo są bogatki, modraszki, mazurki i sójki. Brakuje mi trochę grubodzioba który pojawiał się w zeszłym roku i masy dzwońców 🙁
U mnie też się pojawiły raniuszki, pierwszy raz od wieelu lat! Są prześliczne 😍 W zeszłym roku miałam stado czyżyków, teraz raniuszki 😉 do tego masa sikor modrych i bogatek, złodzieje kowaliki, kilka wróbli oraz sikorki czarnogłowe. Jest na co popatrzeć 🙂
Tu zapytam, bo od tych publikacji w necie to mi się kręci w głowie 😉 Wyczytałam, że można dawać ptakom kasze jaglaną i tego typu rzeczy (wyczytałam na jakiś oficjalnych stronach). I teraz tak się zastanawiam, bo przecież każda kasza zmienia trochę albo bardzo objętość jak się ją gotują to nie zmieni tej objętości w ptaku, który ją wsyśnie? 😉
Robię nową mieszankę i nie wiem czy dosypywać czy co. I gdzie można kupić taki duży karmnik? Taki żeby mogły tam też wejść jakieś duże ptaki (no przynajmniej zięby, które do mnie przylatują to jakieś wielkie mutanty) 🤣
Tu zapytam, bo od tych publikacji w necie to mi się kręci w głowie 😉 Wyczytałam, że można dawać ptakom kasze jaglaną i tego typu rzeczy (wyczytałam na jakiś oficjalnych stronach). I teraz tak się zastanawiam, bo przecież każda kasza zmienia trochę albo bardzo objętość jak się ją gotują to nie zmieni tej objętości w ptaku, który ją wsyśnie? 😉
Robię nową mieszankę i nie wiem czy dosypywać czy co. I gdzie można kupić taki duży karmnik? Taki żeby mogły tam też wejść jakieś duże ptaki (no przynajmniej zięby, które do mnie przylatują to jakieś wielkie mutanty) 🤣
Dava - spokojnie możesz dawac kaszę bez gotowania, ale najlepiej żeby pokarm był urozmaicony, ja kupuję specjalną mieszankę dla paków leśnych i pierwsze co wyjadają to słonecznik i orzechy.
A i trzeba pamiętać że jak już sie zacznie ptaki dokarmiać to trzeba to robic systematycznie przez cały zimowy okres 🙂
Kaszę możesz dawać bez przeszkód. Gotowaną lub nie. Jest jeden drobny problem: ptaki jej nie chcą jeść. 😂 Próbowałam. Nie chcą i już. Zimą szukają źródła energii-tłustych ziarenek. U mnie np. proso leży i nikt dziobem nie tknie. Nawet miejski szczur gołąb.
Nie no gotowac to nie mialam zamiaru 🤣 tak tylko mialam przemyslenia czy moga jesc a to ze nie chca 😉 to kurde inna sprawa 😀
Dokarmialam ptaki od dziecka i do dzis u moich rodzicow mozna zrobic album 'ptaki polskie' ot tak kazdego poranka 🙂 Teraz u siebie na wieksza skale, bo mam juz tube z orzeszkami, kulki tluszczowe i taki dozownik na ziarenka co uzupelniam jak sie skonczy.
Szukam jeszcze jakiegos duzego karmnika, ale tak serio duzego, bo sojki (nie wiem skad mi sie wziely zieby wczesniej haha) przylatuja co chwile i biedne nie maja jak czegos zjesc. A te karmniki-mikroskopy co sa w marketach to tylko na wroble sie nadaja 🙁 U mnie ptaki kochaja ogrod, bo pies ma je w d. ale ani pol kota czy innego takiego nie przepusci za ogrodzenie.
Czy mamy tu moze jakis ornitologow? Bo znalazlam w lesie wielkie gniazdo i sie tak zastanawiam kogo to jest. W poblizu widuje wiele drapieznych ptakow, moze to jednego z nich? Jest ktos w stanie ocenic jak wrzuce fote?
Wczoraj zaobserwowałam nowego gościa u nas w stajni 🙂 Udało się podejśc na tyle blisko, żeby cyknąć fotkę. Myślalam, że gość tylko wpadł na kawkę, a raczej na myszkę, bo po fotce(cudem się udało zrobić) odleciał w siną dal, jednak potem wielokrotnie wracał na "swój" słupek i lądował na oknie stajni, więc możliwe że będziemy mogli się trochę lepiej poznać :P
Czy papugi to też tutaj? 😁 Myśleliśmy kiedyś o jakiejś dużej, np. kakadu czy żako, czy ciężko je dostać w Polsce? Czy najlepiej od hodowcy? Ktoś ma? 👀
I jeszcze jedno - dokarmianie ptaszków w zimie na osiedlu - myślicie, że jakieś w ogóle by się zainteresowały? Balkon mam od osiedla, ale okno kuchenne wychodzi na "koniec miasta" 😉
Plątał się koło stajni z połamanym skrzydłem. Nadzwoniłam się jak głupia żeby uzyskać jakieś informacje kto może ptaszysku pomóc i w końcu wyszło, że wszyscy bardzo chętnie, tylko muszę go złapać. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, bo ptaszek na piechotę spieprzał aż się kurzyło i krył bardzo zwinnie w krzakach. Pan od dzikich zwierząt powiedział, żeby go nakryć kartonem albo "tak zwyczajnie podbierakiem". Jak na złość podbierak na myszołowy wyjątkowo zostawiłam w domu. Wreszcie udało mi się do obławy zwerbować pomoc i po dłuższym uganianiu się po chaszczach delikwent się zaplątał w gałęzie i go dopadłam.
Skończyło się szczęśliwie, choć może nie do końca, bo biedak już chyba nie polata, ale zastanawiam się czy nie istnieje żadna instytucja, która powinna zadziałać w takiej sytuacji, czyli odłowić ranne zwierzę? Bo chyba mało kto z przypadkowych "znalazców" ma czas i możliwość uganiać się za zwierzęcym inwalidą. Poza tym w ogóle na początku nie chciałam go łapać bojąc się, że zrobię dodatkową krzywdę. Na upartego to zwierz też mógł mi zrobić krzywdę. A jakby to było coś większego? Może ktoś wie jak to powinno wyglądać "przepisowo"?
|Miałam takie same przeprawy z bocianem. Nikt go nie chciał, nadzwoniłam się jak głupia. Straż miejska przyjechała po 2 dniach łaskawie i jeszcze musiałamgo załadować do bagażnika, bo przecież on się pobrudzi (strażnik w sensie :P ). Mówił, że zawiezie go do ptasiego azylu, bedzie żył w wolierze.... Może do takich miejsc warto uderzać ? Też nie miałam akurat podbieraka na bociany, ale końska deka okazała się równie pomocna.
Akurat ze znalezieniem kogoś, kto go weźmie nie było problemu. Nawet gmina stanęła na wysokości zadania (bo to aż o gminę się oparło), załatwiła przyjazd Pana od Dzikich Zwierząt i go sfinansowała, problem był z samym złapaniem dzikusa.
Mamy tu właścicieli falistych dzióbów? 🙂 czy to w ogóle dobry wątek, bo widzę, że tu głównie o dzikich piórkach? Mam parkę, młode "nastolatki", zauważyłam od kilku dni starania o poszerzenie rodzinki. Nie pragnę zostać ptasią mamą 😉. Zastanawiam się tylko czy to prawda, że nie będzie młodych, kiedy nie ma gniazda, budki lęgowej (puste jajka) ? Coś, ktoś? Obejrzałam całe mieszkanie, ale nic nie znalazłam podejrzanego, a ptaki raczej nigdy nie wylatują z pokoju (mają 24h otwartą klatkę).
lussi to nie jest do końca prawda (sama tak kiedyś myślałam). Jak papugi faliste/nimfy/zeberki/mewki japońskie złapie instynkt to potrafią się nieść bez budek i gniazdek. W takim przypadku jedynym rozwiązaniem jest wyjęcie jaj. Inna rzecz, że większość jaj jest pustych ale jak nie chcesz młodych to ewentualnie jaja (o ile są) trzeba wyjąć. Zwykle jak samica zniesie jaja to je bardzo pilnuje po zachowaniu będziesz wiedzieć, że coś tam zniosły 🙂