Forum towarzyskie »

Kiedyś Ranne Ptaszki, Nocne Marki czyli jak mija wam dzień

Sprzedałam konia. Mam nadzieję, że syndrom osieroconej matki szybko mi minie... i związane z nim żarcie wszystkiego, co się napatoczy i jest dość słodkie. Na szczęście są na to pomyślne widoki, bo idzie dobre ręce.
Sprzedałam konia. Mam nadzieję, że syndrom osieroconej matki szybko mi minie... i związane z nim żarcie wszystkiego, co się napatoczy i jest dość słodkie. Na szczęście są na to pomyślne widoki, bo idzie dobre ręce.

Trzymaj sie, ja też przez to przechodziłam nie dalej jak dwa miesiące temu. Wiesz, że będzie miał dobrze, będziesz mogła go odwiedzać. Trzymaj się!
fin, to pewnie znasz to uczucie ,,co ja do k** jasnej robię?" z jednoczesnym przekonaniem, że cokolwiek by to nie było, jest dobrą decyzją.

Już mi brakuje jego gamionowatego wyrazu twarzy, i zblazowanej miny ,,wtf?", którą witał mnie, kiedy przychodziłam po niego na pastwisko, i skrzydeł, które rozwijały mu się tylko w terenie, i ogólnie całej postawy życiowej prezentującej motto - miej wy*ebane, a będzie ci dane, przy maksimum naiwnej końskiej ufności i uczuciowości.

Jutro mi przejdzie.
Mi było przykro, jak w maju po szkole jechałam do domu, a nie do stajni. Tym bardziej, że było już ciepło, długo widno i już w szkole były prawie luzy. Kiedyś wchodziłam do stajni i Iskra rżała (nawet jak jej nie wołałam, tylko z kimś gadałam na tyle głośno, że mnie słyszała), a ostatnio jak byłam tam w odwiedziny, to zareagowała dopiero, jak byłam pod jej boksem. Smutno mi się zrobiło, ale wiem, że nie miałam innego wyjścia i musiałam ją sprzedać. Wiem, że ma dobrze, bo mam kontakt z właścicielką i to mnie uspokaja.

Będziesz mogła go odwiedzać?
Jest słońce, w środę wyjeżdżam, pogoda jest przepiękna i skończyłam 6 sezon One Tree Hill'a  😅
Trochę wątek przycichł, co tam u Nocnych Marków?
nocny Marek idzie spac, bo wstał ost dzis o 4 :]
Ja jeszcze chwilowo obecna, jednak za pare minut spaaac - jutro wazny dzien, trzeba dobrze wygladac i byc w formie  😁
Znowu przesiedzę do 3 na kompie.
Szara codzienność.
A kolejny nocny właśnie wrócił ze stajni, robi sobie grzanki z serem i gromadzi siły na jutrzejszą nockę w pracy.
pomalu maszyny wylaczam, pomalu szum sie zmniejsza.. jeszcze 4 filmy, piffko i do dom!
męcze się z 40 stopniową gorączką...i jest ogólnie gorąco.
dumkowa, współczuję 🙁

Ja za to mam kaca i jadę za chwilę zawieźć rodziców na lotnisko :/
a ja nie śpię, bo o 5😲0 przyszła burza brrr
jak się skończyła to mała wstała  😜
jak zwykle, jestam na nogach od 4  😁 😜 🏇
no nieźle 😀 to ja myślałam, że szybko wstaję 🙂
najgorzej, że poszłam spać po 1😲0  😵
Jestem wściekła.
Dziś rozpoczęcie rundy piłkarskiej, a pogoda jest.. hmm delikatnie mówiąc beznadziejna  😤 Leje od rana deszcz, ani odrobiny slonca, temperatura też nie powala  😤 👿 😤 A miało być taaak pięknie i taaak fajnie  👿

Dumkowa- zdrowiej!
U mnie na termometrze jest... 37 stopni. I  słońce tak praży, że nie da się wytrzymać na zewnątrz, odwołałam trening, bo się po prostu nie dało.
Tak źle i tak niedobrze :P
A mi mija niezbyt przyjemnie czas w pracy. W moim 'kochanym'zieleniaku. Przede mną znajduje się lada z wędliną i schowkiem na mleko w folii. Po prawej stronie znajdują się lody. Innego dnia bym łapała się  za każdego co chwilę, ale czuję sie nie najlepiej  od paru dni. Albo przeziębienie(a raczej angina jak co roku) albo inne nieznane mi świnstwo. Oby nie wirusowe zapalenie opon mózgowych, jak u mojej zmienniczki w sklepie.. 😲

Ogólnie strasznie mi nudno, czytałam wątek 'hej!' i troche mnie zmuliło.. Jak sobie jeszcze pomyślę, że jutro do pracy w święto..i tyle ludu będzie 🏇

Czy Ci ludzie do kur__ nędzy nie zrozumieją że NIE MA BURAKÓW?!
yga, nie zrozumieją, tak jak nigdy nie zrozumieją, że w Macu nie ma piwa a w Mc cafe nie sprzedajemy hamburgerów. Byłam na zmianie z menadżerką idiotką. W sumie to jej współczuje. Ludzie, którzy wyżywają się na innych muszą mieć naprawde smutne życie.
PS Ja jutro też w pracy. Hura. Dobrze, że u nas drogo.
Jestem wściekła.
Dziś rozpoczęcie rundy piłkarskiej, a pogoda jest.. hmm delikatnie mówiąc beznadziejna  😤 Leje od rana deszcz, ani odrobiny slonca, temperatura też nie powala  😤 👿 😤 A miało być taaak pięknie i taaak fajnie  👿


Pogoda na mecz zrobiła się cudowna  😍 Zwiększyła się temperatura, przestało padać, a nawet i słoneczko zaszczyciło nas swoją obecnością!  😅 Niesamowicie się z tego cieszę 🙂
Tymczasem uciekam spać, od rana zabieram się za obrabianie zdjęć (które swoją drogą są delikatnie mówiąc beznadziejne...).
Echh kocham moją drużynę!  😍

Dobranoc!
Czyżby wszyscy już spali? 😉
dzień dobry 🙂
wstałam o 6😲0, córcia nie dała pospać 🙂
teraz się szykuję na zawody do Szklar 🙂
A ja dopijam kawkę i za chwilę wychodzę do pracy - konie już tupią i chcą jeść.
Jutro wyjeżdżam na HHKemp do niedzieli, łeb mi pęka od pakowania - czego nie mogę zapomnieć, będąc 5 dni pod namiotem w skupisku kilku tysięcy ludzi, wśród setek atrakcji typu shisha bary, bungee, skateparki i mnóstwa scen, gdzie przez 24h odbywają się koncerty?
feno, środków przeciwmigrenowych 😁
Ja bym w takim miejscu 5 dni nie wytrzymała.. Dzień, max dwa, a później, wspomniana już cuuudna migrenka 🙂
Averis,  Ty żyjesz!? Kiedy w końcu pojawisz się w Opo? :<
Kayra, na święta 🙁 Teraz nie mam czasu na nic. Coś za coś, niestety.
Boli mnie głowa, nienawidzę stanu po odsypianiu nocnej zmiany. Musze jakoś się zdystansować.
Cudownie 🤔
wczoraj wieczorem użarł mnie jakiś giez, i dziś mam piękny wylew na pół uda;/ = wiztyta na pogotowiu, zastrzyk który i tak nic nie dał ;/
a i jeszcze młoda sprzedała mi dziś  kopa, więc od biora do żeber mam pięknego krwiaka ;/
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się