Szkoda 🙁 Historię Cascadello I znam, widizalam go w lutym na pokazie zresztą. Śmiałam się nawet z Condiną, że matka tej dwójki do końca życia będzie rodziłą Casalle 😁
Akurat dosyc dobrze znam hodowce,kupowal duzo koni od naszego bylego szefa,A z miejsca w ktorym pracowalam mialam do niego 5km 🙂Mam nadzieje ze uda nam sie kiedys poznac,jestesmy praktycznie na kazdej aukcji w Neumunster i na kazdych wiekszych zawodach.
Zresztą pewną stagnację w hodowli w Niemczech już widać. Francuzi i Holendrzy, mają o głowę lepsze skoczki.
titina nie byłaby sobą, gdyby nie przypięła łatki Niemcom albo niemieckim koniom, jak zresztą robi w każdym chyba poście. Już sama nie wiem, czy to robi się bardziej nudne, czy bardziej paskudne 🙁
Ja tam bym chciała widzieć taka stagnację u nas. Na zakładach treningowych, konkursach dla młodych koni. Niemieckie korungi w tym roku wypadają bardzo interesująco. Jak to jest, że u nich te konie ulepione z jakiejś innej gliny, czy może raczej gumy?
te konie mają to czego naszym brakuje. siłę, elastyczność (gumę) i lekkość. nasza rodzima produkcja często dość ciężkawa - przykładem wspomniany tegoroczny ZT w Bogusławicach. na MPMK też większość ciężkawa, a te pojedyncze sztuki w lżejszym typie, z kolei nie zawszę chciały odrywać się od ziemi z tą 'iskrą'. mnie się holsztyny bardzo podobają. to jak ten związek czy hanowerski itp. prowadzi selekcję i organizuje imprezy hodowlane jest godne naśladowania 🙂
marzy mi się wyjazd w 2013 roku na imprezę tego typu 🙂
Sei - Zarówno u holsztynów i hanoverów trafiają się osobniki duże, z cięższą budową, ale te konie są plastyczne, elastyczne, jakby im ktoś kiedyś dorzucił trochę genów gumisi haribo..
Armara - Galeria i filmy super! Dzięki za relacje :kwiatek:
a mi jedynie płakać się chce bo w PL niebawem nic nam nie pozostanie Mam klacz którą mogłabym pokryć jakimś wlkp - aby zachować czystość razy ale z drugiej strony w imię czego ..... nie widzę tu żadnego ogiera wlkp w którym warto kryć dobrą klacz jak tak dalej będzie to nic nam z polskiej hodowli nie pozostanie
a tak w ogóle to fajnie było by mieć tez info na temat charakteru danego ogiera i wiedzieć czy szybko się uczy czy raczej mimo że dobry pokrojowo i fajnie skacze to tępawy - dla mnie to istotna wiadomosc
Dorzucam jeszcze galerię z soboty http://www.facebook.com/media/set/?set=a.527949947232331.132401.304163712944290&type=1 podpisy się robią 🙂 sei Daleko nie jest 😉 Wracając do koni, niby podobne do naszych, ale właśnie ta lekkość, a jednocześnie niesamowita guma, opanowanie, siła. No maszyny po prostu 😍 BTW ogiery Wechty zostają w Niemczech, podobnie jak La Calidad i Number One będą dostepne w stajni Hell'a.
Ja zielona w temacie jestem wiec proszę niech mi ktoś powie jak to jest czy te uznane ogiery mogą już kryć ? Jak wygląda sprawa uznania takiego ogiera przez PZHK ?
777, nie wiem czy wszystkie związki tak mają, ale u hanowerów jest tak, że licencjonowany 2,5-3 latek może pokryć ileś razy przez kilka lat. Licencja nie jest dożywotnia, potomstwo jest oceniane na przeglądach, jeśli jest za słabe - do widzenia, koń traci licencję. Selekcja jest na każdym stopniu - źrebaki też są oceniane bardzo krytycznie. Jeśli po uzyskaniu licki źrebaków nie zrobi - bo nie było chętnych, albo cena za stan stanówkę zbyt wygórowana, to też po uprawnieniach. Nie wiem jednak, czy te zasady dotyczą również ogierów premiowanych (bo na kilkadziesiąt, które licencję uzyskają jest kilka z dodatkową premią) - być może one mają licencję już na stałe.
rozumiem zachwyt nad hodowlą ale... naprawdę uważacie, że te konie przygotowane przez Iksińskiego jak większość koni do polskich zakładów, pokazałyby się tak samo?
ogurek, to jest druga super ważna kwestia. Konie mamy w stosunku do zachodniego materiału znacznie słabsze, ale trafiają się pojedyncze rodzynki, które mogłyby z zachodnią hodowlą konkurować. I co z tego? Potem się czyta wypowiedź R. Wassibauera o finale ZT: "Muszę również przyznać, że większość ogierów w korytarzu skakała gorzej, niż podczas kwalifikacji". Przecież taki zakład ma za zadanie konia sprawdzić, ale i rozwinąć, od początku prowadzić zgodnie z długofalowym planem treningu. Koń na koniec ZT powinien nauczyć się skakać lepiej, niż koń praktycznie surowy. Za granicą z koni średnich robi się bardzo dobre, u nas, niestety, z bardzo dobrych robi się pracą bardzo średnie 🙁 I to jest piekielnie smutny fakt, bo bardzo bym chciała, żebyśmy umieli te zwierzaki rzeczywiście szkolić i rozwijać. I niestety tego nie umiemy - obserwuję sporo młodych koni, które początkowo zachwycają, a po kilkuletnim treningu się na te same zwierzaki patrzy i zastanawia, co w nich takiego w ogóle było. Wystarczy odpalić film z 3-4 latkiem i można aż się za głowę złapać, że taki koń się np. fantastycznie ruszał, a teraz jest po prostu zwyczajny, przeciętny do bólu.
Chyba by się przydało, żeby solidnie wyszkoleni za granicą jeźdźcy po kilku latach pobytu powracali do kraju, ale to jest kompletnie nierealne - po co by mieli wracać? Ile zarabia na rękę jeździec z ZT? Ile może zarobić dobry berajter za granicą? No właśnie.
Z tym, że trening i szkolenie to tylko część sukcesu, nadal pozostają jeszcze konie, a i tu jesteśmy szalenie w tyle. Nasz tegoroczny ZT wygrał koń urodzony w Niemczech 🙁
właśnie o tym też chciałam wspomnieć. wystarczy pooglądać filmiki z różnych aukcji itp. za granicą. popatrzeć jak ci ludzie jeżdżą. i zobaczyć te od nas z ZT. szczerze mówiąc... szczególnie patrząc na próbę krosu było mi słabo. własnego konia bym tym ludziom nie dała. może jednemu? nie żebym ja była jakimś wybitnym rajtrem, ale oddając konia na ZT życzyłabym sobie, żeby jeździli je ludzie dużo lepsi ode mnie.
edit: armara, zabierz mnie kiedyś ze sobą :kwiatek: ja się samotnie póki co na takie wyprawy nie nadaję. dojechać może bym dojechała, ale np. latać się trochę boję i na lotnisku zgubiłabym się na bank 😁 no i nie jestem za bardzo niemieckojęzyczna 😡
sei Ja też mało niemieckojęzyczna - rozumieć, rozumiem, ale nic nie powiem. A nie przepraszam - danke i morgen 😁 Co do jeźdzców z ZT - jak na to co oni zarabiają (w stosunku do odpowiedzialności i wysiłku jaki trzeba włożyć w tę pracę zarobki są po prostu żenujące...) to jest bardzo ok. Przynajmniej w Bogusławicach - zmiana na plus, konie postawione na pomocach, grzeczne, na płycie w tym roku też baardzo, bardzo dobrze pokazane na płycie - stały grzecznie kiedy miały stać i ładnie kłusowały kiedy przyszedł na to czas. Obserwuję naszą hodowlę od niedawna, bo przecież doświadczenie mam żadne, ale imo w ciągu ostatnich 6 zt zaszła zmiana mega na plus 🙂 Każdego zapraszam do odwiedzenia Bogusławic live, następna próba w grudniu, położenie centralne, łatwo dojechać, można sobie zdanie wyrobić 🙂
ogurek Ja nie wątpię w to, że te konie w DE przygotowane są tak, że mogą pokazać pełnię swoich zalet, ale z drugiej strony mnogość tych nawet przyzwoicie średnich koni (nie mówiąc o wybitnych)- jest po prostu duża. U nas koni jest w ogóle mało, no i niestety wciąż za dużo przypadkowości, wynalazków rodowodowych - krzyżowania typu śl +sp/hann/hol. Co niestety nie jest przyszłościowe i na pewno odbiega od modelu nowoczesnego konia wierzchowego. Brakuje nam też selekcji, nawet jeśli materiał się pojawia to nie ma systemu aby wyłowić te "perełki"
777 Większość ogierów uznanych na korungu otrzymuje licencję na ok. rok, następnie musi zdać próbę dzielności (30, 70 albo 300 dniową), przy czym 30-dniowa daje najkrótsze przedłużenie lic.
szkoda, że u nas nie ma odpowiednika korungu. może taka forma promowania młodych ogierów znalazła by więcej zwolenników niż ZT? albo chociaż mieć wybór na ile dni konia do ZT dajemy: 30, 70 czy 100? jeżeli osoba pokroju Wassibauera uważa, że coś jest nie tak z tym naszym testem 100 dniowym, to mnie to tym bardziej daje do myślenia. osobom posiadającym aktualny numer ŚK polecam tekst dotyczący w/w tematu, a pozostałym tylko zacytuję kilka wypowiedzi. (...) nietrudno zauważyć, że w tej stawce nie było ogiera, który pokazałby się bardzo dobrze, te najwyżej ocenione to na dzień dzisiejszy konie dobre. (...)sugeruję pierwszego dnia zrobić skoki luzem rano, dać koniom odpocząć w stajni i po południu pokazać je pod siodłem. Następnego dnia rano, gdy już energii im nieco ubędzie, pokazać je na trójkącie, a następnie w crossie. Obecna przerwa między skokami luzem, a skokami pod siodłem jest wg mnie za krótka. (...)chciałbym również poddać pod dyskusję sposób oceny ogierów, które pozytywnie zaliczyły alternatywną próbę dzielności (...). (i na przykładzie ogiera Durano W KWPN opisane w czym dokładnie rzecz)
swoją drogą ciekawa ile ogierów z ZT zobaczymy w przyszłym roku na MPMK...
jak zawsze niezastąpiona pani Katarzyna W. (Wiszowaty 😉 oprócz tego jest też artykuł jej autorstwa o MPMK w ujeżdżeniu) przy czym cały tekst o ZT to takie 50/50. połowa jej spostrzeżeń, a druga połowa wywiad z R.Wassibauerem zeskanować mogę i wysłać, ale dopiero w sobotę/niedzielę, ponieważ jestem na wygnaniu w wawie.
edit: jeszcze ciągnąc offtopa... cytat z autorki już: Zaskakujący czy wręcz zagadkowy wynik podczas próby uzyskał gniady ogier Magnus S (...) nie uzyskał ani jednej oceny podczas próby nawet równej 7.0 pkt., bo nie imponował ani ruchach, ani w skokach, za to u jeźdźców testowych uzyskał bardzo wysokie oceny, w tym za przydatność do skoków aż 9,3 pkt.!
Aaa to muszę ŚK nabyć, bo art. na pewno z jajem, czego absolutnie nie można powiedzieć o KP, ale i tak jest progres - w 2011 art. o ZT nie było wcale. Szkoda. sei U nas system Korungowy byłby... za drogi - aby utrzymać licencję trzeba ogiera pokazywać w sporcie, a nie zawsze właściciela stać. I nie oznacza to, że jest to słaby koń. Co gorsza utrzymywanie konia w treningu wcale nie oznacza zwiększenia jego wartości i nie ułatwia sprzedaży - wystarczy spojrzeć na medalistów MPMK wkkw 2012 - jeden z nich wystawiony za sporo ponizej 30 tys. Tyle w przybliżeniu kosztują dwa sezony treningu wkkw 😵 Ale się OT zrobił...
ale licencja z ZT też chyba nie jest dożywotnia? tylko daje kat. B? czy ja już coś pokręciłam? 👀
artykuł o ZT jest fajny i jest w nim sporo celnych uwag. artykuł o MPMK w ujeżdżeniu nie podoba mi się. to po prostu wywiad z p.Januszem Lawinem. byłam. widziałam. było to straszne. a artykuł jest za mało krytyczny. i nie wmówi mi nikt, że ślązak to prospekt na duży sport i wyniki...
koniec 🚫 już 😉 jakby ktoś chciał mnie kiedyś zabrać na wszelkiej maści imprezy hodowlane za granicą to nie odmówię 😁 :kwiatek:
Hmmmmm, tak mowicie, ze nasi jezdzcy sa tacy nienajlepsi, ale z tego, co pamietam, w Niemczech tez potrafia przegiac w druga strone. Pamietam, jak dawno temu ogladalismy czterolatki z aukcji w Niemczech i zostaly one skrytykowane przez forumowiczow, ze niby piekny ruch, niby machaja tymi lapami, ze klusy wyciagniete i och i ach... a jakby sie tak przyjrzec, to w sumie kon ujezdzony, zeby "robic wrazenie", a tak na prawde, to wyglada, jakby zostal nauczony tych elementow za wczesnie, ze zad w Chinach, ze miesnie jeszcze nie sa wystarczajaco rozbudowane itp itd. Taka chwila zastanowienia, gdzie tu znalezc zloty srodek...
link do przykładowego katalogu aukcyjnego. jest sporo 4ro latków. przypadki o jakich piszesz ikarina, to pojedyncze osobniki. filmiki z naszych MPMK są dostępne na stronie PZHK. można sobie porównać... idealnym przykładem konia ujeżdżonego, żeby robić wrażenie jest wicemistrz 4ro latków hod. polskiej.
quantanamera, kompletnie 🚫 😀iabeł: moja koleżanka ma takiego kasztana. Piękna, wiśniowo-kasztanowa maść. Gdyby nie fakt, że ma 160cm w podkowach to bym go od niej kupiła 😉.