Forum towarzyskie »

... ślub :) ...

Dziękuję 🙂
Przychodzę z pytaniem do dziewczyn, które przebierały buty w trakcie wesela. Pani w sklepie z sukniami mnie przestrzegła że mój plan przebrania obcasów na trampki nie jest najlepszym pomysłem, bo kiecka mi się będzie ciągać po ziemi. Ale z drugiej strony wydawało mi się, że to taki standard, że panny młode przebierają... Nie planuję 10cm szpilek. Ma ktoś jakieś doświadczenie w tym temacie? Z jakiego obcasa przesiadałyście się na płaskie? Zdaję sobie sprawdę, że te kilka cm robi różnicę ale jest to aż tak problematyczne?
FurryMouse, no zależy jaką masz sukienkę.
Mi się nic nie ciągnęło, a zmieniałam z wysokiej szpilki na płaskie całkiem.
FurryMouse, Ja miałam plan się przebrać w płaskie buty... nie dało rady, bo deptałam po sukience i nie mogłam tańczyć 🤷
Perlica, masz na myśli jakiś inny parametr niż długość? 😅 Bo wiem, że czasem suknie ślubne po prostu nie są do ziemi, no ale to nie mój przypadek.

zembria, a duży miałaś obcas?

Będzie ta:
KIM-PRZOD-1-scaled.jpg KIM-PRZOD-1-scaled.jpg
FurryMouse, ja nie widzialam zadnej różnicy. Byla docieta do mnie z obcasem, obcas tak z 6cm nie więcej. Tylko ze moja sukienka miala tylko dwie warstwy - cielistą i tiul - wiec pomimo bycia syrenka latwo sie bylo w niej poruszać. Najwyzej trzeba bylo ja kopnac troche w gore chodząc 🤣

Mysle ze jakby sukienka byla na kole to bylby problem jak kolo zacznie dotykac ziemi np. Albo ciasna syrenka w ktorej nie ma takiego luzu poruszania sie. No i wiadomo jak sie material ciagnie. Dopytaj w salonie - moze tez Pani zrozumiala ze zalozysz mega szpile i zmienisz na trampki. Jak zalozysz jakies Adidaski z gruba podeszwa vs. obcas 5-6cm to moim zdaniem nie ma wielkiej roznicy
FurryMouse, no długość właśnie, ale ja miałam po prostu zwykłą sukienkę koronkową, z dużym rozporkime, więc nie przeszkadzało że trochę dotyka ziemi
FurryMouse, a nie możesz na przymiarki zabrać obydwie pary butów i zobaczyć jak to będzie?
FurryMouse, 10 cm.
Tak jak radzi Mindgame - weź na przymiarkę obie pary butów. A najlepiej... idź w trampkach! Ja poszłam w japonkach, a na sesji z okazji 10 rocznicy miałam glany. Szpilki i obcasy ogólnie to nie moja bajka. Jeśli nie będziesz machać nogami jak żołnierz radziecki na defiladzie, to nikt nie zauważy.
Właśnie problem w tym, że mam same po 10cm 😀 A to na pewno będzie za dużo żeby przebrać na trampki stąd próbuję wybadać jaka wysokość będzie w miarę bezpieczna. Znalazłam Neściory ładne, 7,5cm i w sumie jak teraz spojrzałam to botki jesienne mam 8cm to najwyżej je wezmę na przymiarkę.

Lanka_Cathar problem w tym że ja jednak lubię siebie w obcasach i czuję się tak bardziej kobieco więc zależało mi żeby jednak się pojawiły. A że z drugiej strony, obawiam się że 10h nie wytrzymam to chciałam trampy 😅
W butach na obcasie też się lepiej tańczy po prostu. Ja jak tańczę na płaskim, to na palcach zaraz staję.
FurryMouse, mi przyjaciółki kazały kupić buty Kotyl, to są buty taneczne. Przyszły wczoraj, jestem zaskoczona bo są dość wysokie, ale są też wygodne, myślę że w nich wytrzymam całą imprezę. Ale u mnie będzie przyjęcie na 7 godzin a nie wesele na całą noc 😀
Nie muszą być kotyl konkretne, ale taneczne bez gumy na podeszwie sa extra na długie tańce🙂 firm jest sporo 🙂
Kurcze, o tym nie pomyślałam, bo taneczne mi się kojarzą z niskimi na tym takim dziwnym obcasie (nie podoba mi się). To poszukam może jakichś wyższych do tańca 😅
Dzięki!
W większości jest obcas kieliszkowy, nie sa tez jakieś turbo wysokie, ale coś tam mozna wynaleźć🙂
Dla mnie nie ma gorszych obcasów niż te taneczne, bo w nich izolacja od podłoża nie istnieje i boli mnie szybko śródstopie 😉 za cienką mają tą podeszwę.
Także jak ktoś chodzi na codzień w butach, które mają grubszą podeszwę - nie polecam.
Dobra, na razie zamówiłam 2 pary Neściorów 7,5cm. Tylko pewnie nie dojdą do poniedziałku 😓 najwyżej wezmę te botki do ściągania miary i pogadam z babką w salonie.
FurryMouse, - moje mają 13cm i dałam radę całą noc, więc trzymam kciuki 😁

W ogóle jak byłam na przymiarkach z panną młodą to jej tą kieckę docinali do butów dopiero na ostatniej prostej, miesiąc przed weselem - pierwsze przymiarki były bez korekty długości. Dopiero jak była dopasowana na szerokość, ramiączka itd to miała przymiarkę w docelowych butach i zaznaczone ile ciachnąć 🙂 także bez stresu, duża szansa, że będzie taka opcja.
keirashara, pani, Tyś jest oblatana w szpilach i obcasach tak jak ja nigdy nie będę (mimo, że mam i chodzę) 😅 także Twoim wytrzymaniem całą noc nie mogę się za bardzo podeprzeć 😁 ale opinia o marce już dużo mi daje. No i faktycznie, to co piszesz o długości ma sens. Pogadam w poniedziałek.

Kurcze, mam poczucie, że się nie nadaje na branie ślubu 😅 totalnie nie ogarniam tych ciuchowo-biżuteryjnych tematów
FurryMouse, - teraz to już nie 🙂 stara jestem, noszę też głównie w zimie, a ostatnie trzy lata to wstyd było się ładnie ubrać do pracy, jak wszyscy w zakichanym dresie przychodzili, także zakładałam od święta na jakieś wyjścia.

Co do ciuchów, biżuterii itd - rób co Ci pasuje 🙂 wyżej wspomniana panna młoda brała ślub w trampkach i niemal zwykłym warkoczu (coś tam tylko wpięte), bukiecik miała z bordowych goździków. Pan młody też miał trampki. Zrobili "po swojemu", a nie wg. jakiejś mody i byli zadowoleni 😉
FurryMouse, rob to co uważasz TY i przyszły mąż za fajne i stosowne 😉

Ślub to jest Wasz dzień, a nie cioci Krysi czy wujka Staszka 😉 ja myśląc o ślubie wiedziałam, że nigdy nie włożę białej sukni, więc miałam... bordową 😁 nasza uroczystość ogólnie była z tych bardziej niestandardowych bo cywilny w ogrodzie+ nasz pies jako gość honorowy, nawet obrączki mamy tytanowe a nie złote 😉

także baw sie dobrze 😘
Tzn wiecie, ja nie mam problemu z robieniem po swojemu 🙂 łącznie np. z niezapraszaniem mojej chrzestnej, której nie widuję w ogóle a na co oczywiście rodzice się krzywili. Czy wybraniem na pierwszy taniec "No Roots" Alice Merton 😀 Ale mam ten komfort powiedzenia, że to moje wesele, mój dzień i nie dam sobie nic narzucić. Tu problemem jestem ja sama 😀 Bo np. z tą biżuterią to mam tak że na co dzień noszę tylko sztyfty w uszach i 4 pary koralików na ręce 😀 no i najchętniej to bym w nich poszła ale zdaję sobie sprawę że to nie pasuje (w sensie, no sama widzę że to nie wygląda dobrze i mi się nie podoba) a nie wiem co by pasowało i ładnie wyglądało bo nie mam takiego zmysłu "strojenia się". Myślałam o podobnych kolczykach jakie ma modelka na tej focie co wrzucałam ale też widzę że kolczyków tego typu jest pierdyliard i w zasadzie to bym musiała wszystkie zamówić i przymierzyć będąc w kiecce bo ciężko mi sobie wyobrazić jak to będzie wyglądało 😅
FurryMouse, Z takich "Swoich" rzeczy, to ja miałam na przebranie właśnie białe baleriny z trupią czaszką z przodu, z oczami z kryształków 😂 I strasznie mi było smutno, że finalnie nie dałam rady w nich potem reszty wesele spędzić 😅 Co do kolczyków, to w salonach często mają do przymiarki właśnie różne kolczyki, naszyjniki, żeby właśnie móc sobie zobaczyć co pasuje, zapytaj tam gdzie sukienkę bierzesz, czy mają.
kolebka, Piąteczka, też mamy tytanowe. Ja nie lubię bardzo złota, a do tego mamy takie powiedzonko, że jak cos jest super mocne, nie stłukło się przy upadku czy coś, to "Na bank jest z tytanu." więc samo przez się rozumie, że musieliśmy takie wybrać 😉
zembria, popytam chociaż mieli chyba tylko takie srebrne "zwykłe". A czemu nie dałaś rady? Baleriny wydają się być dość wygodnym wyborem 😀

Co do obrączek to my mamy złoto ale białe. Myśleliśmy o tytanie ale strasznie lekkie te obrączki były i jakoś nam to nie pasowało sensorycznie 😅 Za to nasze nie są zaokrąglone tylko tak sfazowane na kant 😍 No i schrzaniliśmy z grawerem bo mamy prosty, imiona i data. A potem dopiero gdzieś trafiłam na przykłady co sobie ludzie grawerują i teraz mega żałuję, że nie wrzuciliśmy tam któregoś z naszych inside joków 🙁 w ogóle mi to nie przyszło do głowy jak zamawialiśmy obrączki
FurryMouse, Przez długość sukienki właśnie. Ja totalnie o tym nie pomyślałam, babka w salonie nie zapytała... i tak wyszło. Ubrałam je na 15 minut, popotykałam się w tańcu o kieckę i potulnie założyłam obcas z powrotem 🙃
zembria, no tak pisałaś, przepraszam, mój mózg nie połączył kropek 🤦😅
FurryMouse, ja ślub mam za 3 tygodnie a decyzję o tym podjęliśmy miesiąc temu XD początkowo chciałam obiad w domu, potem znajoma mnie namówiła żebym nie świrowała i wynajęła sobie salę- udało się od razu znaleźć odpowiednie miejsce, gdzie był termin i dobra cena. Potem sobie zamówiłam sukienkę, która przypadkiem mi wpadła w oko i leży idealnie (co prawda to bardzo skromna sukienka, ale idealna na moje potrzeby), buty zamówiłam na vinted, obrączki mamy dwie kompletnie różne (ja złoto i diamenty, przyszły mąż tytan i grafit i czarne cyrkonie). Traf chce że nasz kolega z pracy jest też fotografem ślubnym, dogadaliśmy się. Drugi kolega polecił nam dj, też się dogadaliśmy 😀 zaprosiłam wszystkich na Facebooku a zaproszenia wyślę pocztą. I cyk, wszystko ogarnięte, zero zmartwień 😁
Ollala, czasem zastanawiam się czy takie planowanie-nie planowanie nie jest łatwiejsze bo nie ma czasu na rozkminy 😅 To galopada_ też chyba tak zrobiła jeśli mnie pamięć nie myli. Że w kilka tygodni wszystko zorganizowali. Też spoko 🙂

Do mnie przyszły Neściory i faktycznie fajnie zrobione, pięknie pachną i...wygodne. Tak wygodne że stwierdziłam "raz się żyje". Odsyłam i zamawiam 9cm na słupku 😅 Mam jedne dziewiątki beżowe (jak się okazał 😀) i założyłam na jedną nogę, na drugą te 7,5 i kurcze, jednak te 9 wyglądają fajniej a będę w tym potem chodzić jeszcze przez lata pewnie. Jaram się!
U mnie od decyzji do realizacji minęło 31 dni 🤣
Wczoraj się cofnęłam do tych wydarzeń w tym wątku, bo mi się wyświetlił. Śmiesznie było.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się