Jedyne czego mi osobiście zabrakło, to młodego konia niskiej klasy pokazanego na wędzidle. "Niestety" konie Przemka, nawet 5-latek sprawiały wrażenie, ze za rok pójdą GP 😉. Myślę ze fajnie by było usłyszeć nieco o pracy z takim początkującym zwierzakiem (choć było parę uwag o tym przy okazji).
To samo chciałam pisać! Pracuję właśnie z 5-cio latkiem i choć nie umie nawet połowy z tego, co koń Przemka to miło byłoby usłyszeć więcej na tem temat. Na tym się troszkę zawiodłam, bo myślałam, że będzie więcej koni na niższym poziomie, a tylko jeden z 9 był na wędzidle. Co do cateringu to faktycznie troszkę słabo wypadł, w pierwszej przerwie nie wszyscy zdążyli kupić, co chcieli a kolekne były już trochę krótsze.
Nie mniej, w ogóle nie żałuję, że przyjechałam. Super nagłośnienie i tłumaczenie na bieżąco (po wymienieniu słuchawek) a myślałam, że z tym mogą być problemy. 😀
Przemysław Kozanowski i Lucky For, Jan Gawecki i Quest, Ewa Hamkało i Vivaldi, Przemysław Kozanowski i Zidane, Wiktoria Siergiej i Up Date, Ilona Janas i Soplica, Dominika Kraśko-Białek i Otello, Żaneta Skowrońska i ? (na pewno nie With You ani nie Beethoven, nieduży gniady koń), Małgorzata Morszty i Atylla.
Mnie też się klinika bardzo podobała, naprawdę warto takie spotkania organizować, powiew świeżej myśli od osoby takiego formatu zawsze jest cenny 🙂 A profesjonalne przygotowanie całej imprezy pomogło w chłonięciu wiedzy 😉
korsik, myślę, że osoby na niższym poziomie nie są aż tak zainteresowane takimi konsultacjami, mniej wyniosą i w większości nie dysponują takimi funduszami.
Mnie się bardzo podobało 🙂 Rzeczywiście Kyra wyraża sie jasno i zrozumiale- słuchaweczki były niepotrzebne. Przyuważyłam Busch i Quantę, no ale Was nie da się nie zauważyć 🙂 Wydaje mi się też, że widziałam Korsik/Lovely (jesteście podobne ?)
Lostak - wielkie gratulacje i wielki szacunek za organizację. Wszystko na bardzo wysokim poziomie - mam nadzieję, że będzie to przykładem jak organizować tego typu imprezy.
Kyra zrobiła na mnie ogromne wrażenie - jak na wszystkich i sporo mam nadzieję wyniosłam. Aż chcę się teraz pracować 2 razy mocniej.... 🙂
Deb, Zen, KarolaLiderowa, Busch - dziękuję za spotkanie i miłą pogawędkę.
Korsik i Lovely to bliźniaczki, więc są zdecydowanie podobne 😉
Hihihi, ale numer- nie wiedziałam 🙂
Czy ktoś mógłby podzielić się ze mną kilkoma fotkami i fimikiem? (oczywiście na użytek całkiem prywatny o charakterze pamiatkowo-edukacyjnym) Aparacik powiedział NIE! jak wyłączyłam flesz 🙁
korsik, myślę, że osoby na niższym poziomie nie są aż tak zainteresowane takimi konsultacjami, mniej wyniosą i w większości nie dysponują takimi funduszami.
Ale tu nie chodzi o poziom jeźdźca, ale konia. Nawet jeźdźcy GP pracują przecież z młodziakami, a wiedzy nigdy za wiele 😉. Poza tym ja jestem jeźdźcem "na niższym poziomie" (mam nadzieje, ze chodzi tylko o wysokość klasy, w której startuje, hihi ;P), a zdecydowanie byłam b zainteresowana tymi konsultacjami i rozważałam nawet możliwość przyjechania z własnym zwierzakiem. A wyniosłam bardzo dużo i na teraz i na przyszłość jeśli chodzi o pracę z moim koniem.
[quote author=cieciorka link=topic=26137.msg703876#msg703876 date=1284241018] korsik, myślę, że osoby na niższym poziomie nie są aż tak zainteresowane takimi konsultacjami, mniej wyniosą i w większości nie dysponują takimi funduszami.
Ale tu nie chodzi o poziom jeźdźca, ale konia. Nawet jeźdźcy GP pracują przecież z młodziakami, a wiedzy nigdy za wiele 😉. Poza tym ja jestem jeźdźcem "na niższym poziomie" (mam nadzieje, ze chodzi tylko o wysokość klasy, w której startuje, hihi ;P), a zdecydowanie byłam b zainteresowana tymi konsultacjami i rozważałam nawet możliwość przyjechania z własnym zwierzakiem. A wyniosłam bardzo dużo i na teraz i na przyszłość jeśli chodzi o pracę z moim koniem. [/quote]
Ja myślę, że jeźdźcy na niższym poziomie też mogli się czegoś nauczyć bo, mimo że pary były w większości małorundowe lub GP-ready, to pracowały nad poprawieniem swoich podstaw - poprawnym dosiadzie, zwiększeniu reaktywności konia, pilnowaniu poprawnej pracy rąk, poruszono zagadnienie kontaktu, itd. Jak to w prawdziwym ujeżdżeniu; nie nabijamy koniowi do głowy nowych sztuczek, ale pracujemy cały czas nad podstawami, z których cała reszta w naturalny sposób wynika 🙂
korsik to byla klinika jak najbardziej tez dla mniej zaawansowanych bo Kyra caly czas podkreslala jak wazne sa podstawy ,to zeby konie same sie niosly itd . Epk jestem ogromnie szczesliwa ze sie wreszcie wysciskalysmy 🙂 Bardzo liczylam na Lusitano Kasi Lukasik i cwiczenia dla takiego konia no ale sila wyzsza 🙁 Lostak dziekuje za rozwiazanie mojego biletowego problemu i gratulacje za organizacje,pare lat w eventach spedzilam i wiem ile pracy i przygotowan Cie to kosztowalo :kwiatek:
Ja też chciałam serdecznie pogratulować na zorganizowanie tej kliniki. Jestem pod ogromnym wrażeniem, wszystko co mówiła Kyra było zrozumiałe i logiczne, tłumaczenie rewelacyjne. Ośrodek jest cudowny, wszystko było dopięte na ostatni guzik. lostak jeszcze raz serdecznie gratuluję i dziękuję za zorganizowanie tej kliniki :kwiatek:
Lostaczku - jesteś genialną Babą z "jajem", widać było Twoją wielką radość z tego co zrobiłaś, a to udzieliło się ludkom, oby więcej takich fantastycznych pomysłów u Ciebie i fantastycznie, że jesteś taka spontaniczna 🙂 Do Pani Tłumacz-znam kilku tłumaczy symultanicznych i wiem, że to kawał ciężkiej roboty, jest Pani naprawdę bardzo dobra! w swojej pracy i było mi bardzo miło, że mogłam dzięki Pani tak dobrze zrozumieć Kyre 😀 No i najważniejsze , wiecie co Ludki fajna z nas pingwiniarska zgraja, pełna kultura, żadnego bałaganienia itd. mam nadzieje, że to Lostaka też umotywuje, żeby organizować kolejne kliniki, prawda Lostaczku 🙂 🙇 Było fantastycznie 😅 I proszę oddajcie słuchawki, to bardzo drogi sprzęt
Nie będę odosobniona w swoich odczuciach – jestem zachwycona Kyrą. Mądra, fajna kobieta z dystansem do siebie bez zadęcia. Z rzadko spotykanym taktem potrafi wskazać obszary, nad którymi należałoby jeszcze popracować. Brawa również dla zawodników, wcale nie jest tak łatwo poddać się zbiorowej krytyce widowni, nawet wobec wszystkich zalet płynących z faktu szkolenia z trenerem tak wysokiej klasy. Choć przyznam, że niczego odkrywczego nie dostrzegłam. Praca, praca, żelazna konsekwencja, jasne i jednoznaczne pomoce i histerycznie dużo cierpliwości. Ot i recepta na sukces. Jeśli dodamy do tego szacunek do zwierząt, szczyptę talentu i 10 000 godzin treningów, to mistrzostwo świata mamy murowane! 😉 A, Drodzy Moi, zgodnie z mottem Kyry: „Better late than never."
Lostak, mam nadzieję, że to było pierwsze z cyklu spotkań. Organizacja, atmosfera – pełen profesjonalizm! Gratuluję, dziękuję i czekam na więcej 👍
Ach, zapomniałabym, do tego przepisu na mistrza świata, potrzebne jest coś jeszcze, coś, co z tej już nie dwudziestoletniej kobiety, bije z daleka: dusza sportowca! 😀
Lostak, czapki z głów, jestem pod wrażeniem 👍 💃 dziękuję :kwiatek:
Myślę, że nawet bardzo początkujący jeździec (vide ja 🏇 )mógł się wiele dowiedzieć, sama Kyra mówiła o tym, opowiadając o sensie oglądania wysokiej klasy tenisa Wszak podstawa, to podstawy.
Chylę czoła przed tłumaczką, tłumaczenie świetne, a tyle godzin symultany, to wyzwanie i bardzo ciężka praca :kwiatek:
Polecam się na przyszłość 🤣 Na pewno będę korzystała do bólu 😀
Organizacja super (zresztą jak mogłoby być inaczej). Z nagłośnieniem to zależy gdzie sie siedziało- na drugim końcu hali był pogłos i nic nie szło zrozumieć z tego co mówiła Kyra- trzeba było polegać jedynie na słuchawkach. Następnym razem drugi głośnik na końcu hali by pomógł. Poza tym tłumaczenie było bardzo udane.
Ja również jestem zachwycona kliniką. Oby więcej było takich spotkań, to naprawdę dużo wnosi do jeździectwa (i mam na myśli oczywiście nie tylko tych, którzy brali udział z końmi - samo patrzenie na pracę Kyry sprawia, że wszystko staje się prostsze 🙂 ). Jestem pełna podziwu dla Niej, widać w tym co robi lata pracy i przede wszystkim ogromną pasję - miałam wrażenie że najchętniej wsiadłaby na każdego z biorących udział w klinice koni. 😉 Plus brawa dla zawodników, szczególnie tych z dłuższym stażem, za odwagę i wystawienie się na krytykę przed sporą publiką.
Laguna, mijałam Cię na autostradzie, ale w Centurionie nie widziałam. 😁
A przy okazji tej kliniki rozwiała się pewna sprawa 😉 - pamiętacie to jak Lostak po wizycie u Kiry pisała, o jeździe z odstawionymi łydkami? Prawie ją forum "zlinczowało" za to, szczególnie co niektórzy nasi "eksperci" - no to pięknie to Kira pokazała na Otello (co za zbieg okoliczności 😉 ).
Organizacja na 5+. Kyra fantastyczna. Jedyne czego mi osobiście zabrakło, to młodego konia niskiej klasy pokazanego na wędzidle. "Niestety" konie Przemka, nawet 5-latek sprawiały wrażenie, ze za rok pójdą GP 😉. Myślę ze fajnie by było usłyszeć nieco o pracy z takim początkującym zwierzakiem (choć było parę uwag o tym przy okazji). Napewno kasa wydana na bilet jest świetna inwestycją 😀. PS Domi miała buty Petrie (z tego co ja się dopatrzyłam 😉).
byl jeszcze jeden mlody kon, ale niestety zakolkowal na 30 min przed swoim wejsciem, wiec musielismy uruchomić "zastepczego", ktory byl zaplanowany w razie czego - zidana
pozdrawiam was, wsiedli bezpiecznie do samolotu, dzisiejszy dzien byl rowniez pelen wrazen, teraz jest juz bardzo... bardzo cicho... i mnie dopiero teraz wszystko opadlo, tak juz na maxa. strasznie mile sa te serdecznosci, dzikeuje.