epk :kwiatek: ja opisane dawkowanie rozumiem jako podaną ilość na konia na dzień, nigdzie nie ma przelicznika na 100kg, jak to zawsze jest wszędzie indziej 😀
BUCK, faktycznie, dawkowanie takie jak mówiłam, znalazłam na forhorses, na fitminie jest tak ja na worku, ale to tak na prawdę niewielka różnica, a podejrzewam jednak że dawkowanie dla konia 450kg a 700 się różni 🙂
Wychodzi na to że od nadmiaru lucerny kobyłce, którą mam pod opieką puchną girki, więc pewnie będę celować w sieczkę agrobs z zielonego owsa (jakieś opnie?), ale jakie mamy jeszcze na rynku sieczki bez lucerny (lub chociaż z bardzo małym jej udziałem) i najlepiej bez melasy? :kwiatek:
BUCK stosowałam to kiedyś u jednego konia, ale efektu pobudzenia nie zauważyłam 🙂 ale sierść się błyszczała pięknie! 😍
Jesteśmy po pierwszych testach otrębów ryżowych Unipaszu wyglądaja i pachną jak dla mnie mega :p tak jakoś owocowo i ziołowo Siw zmieszane w paszy zeżarł bez mrugnięcia okiem, ale same bez dotatków nie podeszły :p a jest to raczej mało wybredny koń No ale nic, będziemy mieszać w paszy i czekamy na efekty 😉
Pomadka daj znać proszę, jak Ci ten produkt firmy MAR-ROL podpasował (u nas w stajni dwa inne wylądowały w oborniku.....) ciekawość czy robią coś godnego uwagi 😉
Podaję te otręby z paszą chudzielcowi + do tego wysłodki jabłkowe i łuski słonecznika - wcina aż miło, nie wiem czy to kwestia paszy, która jej podpasowała, czy utopienia ich w dodatkach ale nie widzę żeby je omijała. Ale dobrze wiedzieć, że to nie do końca dobra firma. Zależało mi na zbilansowanych otrębach a te co kupowałam wcześniej nie były akurat dostępne w moim sklepie.
BUCK ja teraz mam musli od MAR-ROL z allegro i jest super. Ale wyglada (skladem i opisem) jak hest musli ze zlotowitala i obstawiam że to to samo musli w worku mar-rol 🙂 stosunek cena - jakość swietnie wypada 🙂
:kwiatek: dziękuję za info o paszach MAR-ROL które na szczęście są jadalne 🙂 to już tak przy okazji wyrzucę frustrację dotyczącą trawokulek polskich producentów.......w ciągu ostatniego miesiąca kilka worków wymagało wyrzucenia... rolnet, rolmix, florazoo, polskiżłób - ich zapach był równie podobnie masakryczny, aż grupa "keeperów" stajennych podrzuciła myśl, że jest jeden producent tego "czegoś" a sprzedawcy to workują pod własną marką...... jak na razie poziom trzymają Złotów, Bogusławie, Jar-Pasz. Oby nadal trzymali 😀
BUCK a Velti patrzyłaś? Mam teraz rolnetu i dupy nie urywają, potrafią nie napeczniec zalane ciepła wodą i wystawione na mróz, a Velti pęczniały zawsze (poza momentem jak zalalam zimna woda). Ale zapach ogólnie bdb, trawiasty. Za to lucka mega, chyba się przerzucę.
Siesiepy Velti faktycznie zapachowo bez zarzutu, ale worek się skończył i akurat padło na chwalony rolnet, który po 2 tygodniach w domu, zaczął śmierdzieć stęchlizną 🙁 no to przyszedł polskiżłób, który już po 1 nocy w domu, dorównał smrodem rolnetowi 🤬 (w międzyczasie florazoo & rolmix już w zimnych warunkach stajennych nie dały się zaakceptować) 🤔 ja akurat jeszcze nie mam problemu z tym, że pod wpływem zalania nie rozpada się tak na 100% 😉
edit: przepraszam na co się przerzucisz ? 🙂 :kwiatek:
Wychodzi na to że od nadmiaru lucerny kobyłce, którą mam pod opieką puchną girki, więc pewnie będę celować w sieczkę agrobs z zielonego owsa (jakieś opnie?), ale jakie mamy jeszcze na rynku sieczki bez lucerny (lub chociaż z bardzo małym jej udziałem) i najlepiej bez melasy? :kwiatek:
BUCK stosowałam to kiedyś u jednego konia, ale efektu pobudzenia nie zauważyłam 🙂 ale sierść się błyszczała pięknie! 😍
Epikea, ta sieczka ma dużą zawartość lucerny, charlieeee pytała o sieczkę bez lucerny i melasy. Mnie sieczki dengie rozczarowały, ostatnio wypróbowałam kilka różnych i każdy worek zawiera beznadziejnie mało źdźbeł i strasznie dużo granulek. Trudno to nazwać sieczką i ciężko używać jako spowalniacz do treściwego bo sama jest jak granulat z odrobiną sieczki.
charlieeee ja polecam Agrobs PreAlpin Aspero, bez melasy i bez lucerny, niepyląca i łatwo miesza się z treściwym.
W ramach moich ostatnich poszukiwań paszowych zaczełam w weekend analizować składy. Zafascynował mnie ten Hoveler Puritan po którego chciałam sięgnąć. Pasza z linii Pur rekomendowana dla koni problemowych, w tym w zakresie układu pokarmowego. Tym czasem w składzie mamy łubin. Ktoś mi jest w stanie to wyjaśnić ? Łubin nie jest zalecany dla koni jako, że zawarte w nim białko ma niską wartość biologiczną a proces jego trawienia u konia może być przyczyną zatwardzeń i wzdęć, a w konsekwencji kolki.
Czardasz, albo Healthy Hooves Mol. Free, też fioletowy worek 😉 Miałam obie te sieczki, mają podobny skład i zawierają sporo lucerny. I obie mają bardzo dużą zawartość granulatu z lucernokulek. Jeśli koń charlieeee puchnie po lucernie to nie polecałabym tych sieczek, mojemu wałachowi nabierały trochę nogi kiedy je jadł.
Może podrzuci ktoś sieczkę ze słomy bez lucerny, najlepiej sama słoma, ew. z sianem. I bez melasy i granulatów?
Ja tylko podrzucę, że na Agrobos jest teraz promka -20% na hippovecie z kodem wiosna. Mnie trochę kusi ta kwiatowa dla grubasków, ale jakiś czas temu zeszłam całkiem z sieczki i teraz mam trochę za dużego lenia, żeby wrócić do diety pudełkowej tylko dla wrzucania sieczki w celu większego ciuciania konika 😉
Odnośnie paszy Pur.itan i łubinu - tam jest go baaaardzo malutko, czasami na miarkę paszy trafi się z 4-5 płatków. Aczkolwiek teraz mam saracena re-leve i trochę mam wrażenie, że puritan próbuje naśladować re-leve.
Dzięki dziewczyny :kwiatek: chyba wezmę na próbę agrobsa jedna te z zielonego owsa jedna pre alpin (te kiedyś miałam i była fajna), bo dengie tez mnie niestety kiedyś mocno zawiodło i mam obawy co do tych sieczek 🤣