Forum konie »

Jakie pasze dajecie swoim koniom?

infantil, Zuzu., keirashara, dzięki!
Mollynusia, tak, dokładnie, z Saracena. Jak mój ma fochy to nawet garstka do żarcia przekonuje do jedzenia. 🙂 A też wrzodowy.
Melanie, zamówione jak nie przejdzie to dostanie ulubiony fast food czyli granulat z sukcesu 😩 człowiek chce dobrze, a te wybrzydzają
donkeyboy, przecież do 1,5h po treningu jest jak najbardziej polecane podanie.posiłku białkowego.
Fajnoe to wytlumaczone bylo na stronie z KER
Perlica, i taki tego cel 😉 moje pytanie bardziej wynika z tego że mam mocne opory przed podawaniem roznych posilkow, raz tak, raz nie. W pracy zawsze zalewaliśmy kazdy posilek ale nigdy nie podawaliśmy stricte meszu "potreningowe" ani glutka za wyjątkiem koni po operacjach etc. I generalnie jestem anty podawanie meszu "tradycyjnie" np. 2 razy w tygodniu. Wiadomo jak 4-5 dni w tygodniu to aż tak źle nie jest jak 1-2. Chociaz pewnie zaraz sie okaze ze mam nawiedzone przemyślenia meszosceptyczne 🤣
donkeyboy, ja podaję mesz 6 razy w tygodniu (omega+vital+susz+otręby+zioła+suple) jako czwarty posiłek po treningu. Tfu tfu, jestem mega zadowolona. 🙂
donkeyboy, ja tak robiłam/robię przez lata. Koń/konie dostawały dodatkowy posiłek tylko wtedy, kiedy byłam w stajni czyli w praktyce 5 x w tygodniu (chyba, że stałam w stajni gdzie albo była dobra ekipa do angażowania się w wzajemne karmienie). Mesz-mesz (samodzielnie ugotowany, mesz "jak to drzewiej bywało" 1-2 x w tygodniu, chyba, że koń akurat był rekonwalescentem, to wtedy codziennie). Gotowce to taki, ja wiem, mesz-niemesz, to dodatek paszowy dla mnie. Takie własnoręczne przygotowanie było podyktowane zazwyczaj potrzebą nieangażowania kogokolwiek trzeciego (schiza moja prywatna)

Mollynusia, Nie wiem czy pasze Epona jeszcze istnieją, ale też nie widziałam konia, który odmawia. Chociaż - nie! Jednego widziałam, na mesz się wypiął, ale to może, że mesz...
Nie chcesz zostać na tym Sukcesie?
donkeyboy, - często w meczu wiele składników powtarza się z tym, co koń ma w paszy - czyli je strawi. 2x w tygodniu nie zrobi krzywdy w brzuch, po prostu przyswajalność z tego będzie słaba. Dużo zależy jeszcze właśnie od tego co koń ma w innych paszach i ile się pokrywa - a często pokrywa się sporo.
Bakterie potrzebne do trawienia żyją chyba 72h, coś takiego, czyli co ten drugi dzień jest ok.
Ja kiedyś po treningu dawałam mesz+pasza raz, a raz sama pasza. Mojemu ten mesz przynajmniej co drugi dzień dobrze robi w brzuch, wyeliminował większość biegunek (jest podatny, prawdopodobnie coś ma z jelitami - od zawsze, ale ma swoje lata, mesz działa i nie będę ponad 22 letniego konia diagnozować dla zabawy, przeżył tak naście lat, to przeżyje kolejne - mam podejrzenia dlaczego tak jest. Jego matkę w ciąży ukąsiła żmija i urodził się bardzo mały i słaby, możliwe, że też odbiło się to właśnie na tym).
Teraz je mesz niemal codziennie, bo już nie dostaje paszy po, tylko na zwykle posiłki - a jak nie dostanie żreć po robocie, to jest raban 😅 nauczyłam, to mam.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się