Przeszliśmy z sieczek lucernowych na sieczki z traw. Czym można to zbuforować? Tlenek magnezu od podkowy nie chce ruszyć. Equiherbs ma magnez w granulacie ale spory dodatek lucerny. Jest jeszcze coś?
Ossesmayer, jeżeli masz sieczki z traw nieszczawianowych to nie musisz bilansować, bo jak nie ma kwasu szczawiowego to nic ci magnezu nie kradnie.
Jeśli jednak potrzebujesz magnezu to popatrz sobie na preparaty na uspokojenie, te na bazie magnezu. Często mają chelaty i inne pomagające mu być biodątępnym (i saczniejszym).
A i jeszcze jedno! Tlenki to najgorsza opcja do podawania. Mają wysoką przyswajalność, ale bardzo niską biodostępność. konie będą miały "piękne wyniki krwi", ale nadal niedobory, plus niedobory innych pierwiastków, bo to właśnie niewłaściwe formy robią efekt "antagonizmów".
I tak i nie🙂
Na pewno zrobi kożuszek i kwas nie będzie chlapał na bezgruczołową. Ale ten z trawy kożuszek trzyma się ciut krócej, bo lucernowy jest "trudniej strawny". Za to ten lucernowy potrafi "po strawieniu" dołożyć do wrzodów, bo się właśnie z magnezu i wapnia tworzą rafidy i podrażniają śluzówkę.
innymi słowy- wszystko zależy od tego jakie wrzody a przede wszystkim "od czego u tego konkretnego konia" te wrzody.
I tak i nie🙂
Na pewno zrobi kożuszek i kwas nie będzie chlapał na bezgruczołową. Ale ten z trawy kożuszek trzyma się ciut krócej, bo lucernowy jest "trudniej strawny". Za to ten lucernowy potrafi "po strawieniu" dołożyć do wrzodów, bo się właśnie z magnezu i wapnia tworzą rafidy i podrażniają śluzówkę.
innymi słowy- wszystko zależy od tego jakie wrzody a przede wszystkim "od czego u tego konkretnego konia" te wrzody. kotbury,
Skąd to tylko koń wie. Kupiony jako 3 latek z łąk i w ciągu miesiąca zrobiona gastro-wrzody 1 ale na całości żołądka. Więc buforować czy nie.
I drugie pytanie - jakie macie opinie o paszach z Jarpasz i Polskiego Żłobu? Jspia,
Polski Żłob wg mnie jest mega słaby. Pasza wyglada dziwnie, konie słabo jedzą. Sieczki nieciekawe. Próbowałam wielu produktów i niestety pass.
Jspia, z Polskiego Żłobu kupiłam ze dwa worki sieczki, to miałam problem by ją skarmić - o ile pierwszy worek był ok i mój jaśnie Książę go nawet żarł, o tyle drugi - nope. Nawet wszystkożercy stajenni grymasili. Odetchnęłam z ulgą jak zobaczyłam dno opakowania :P
Dawałam z kolei mieszankę ziół dla wrzodowców (bardzo spoko skład ma, m.in suszony rokitnik, którego mój koń nie tyka w żadnej innej postaci...) - dodawałam do gorącego meszu i to było zjadalne. Ale czy realnie działało, czy działało tylko na moją głowę, to już inna para kaloszy ;-)
(Dawałam to dodatkowo bezpośrednio po antywrzodowej farmakologii)
Jspia, 1) a ten koń wrzodowy coś pracuje? 2) Odnośnie Jarpasza i Polskiego Żłobu - nie miałam paszy, kończymy właśnie sieczkę, o której z resztą wspominałam i nadal nie wiem co o niej myśleć. Moje ordynarne, zwykłe, polskie konie zjadają, dobrze gryzą i chyba im ta sieczka smakuje o_O
Niemniej jedna, miał tam być granulowany jęczmień - był, garść na początku....
Sieczka miała być olejowana - hm, no niby jest, bo się nie kurzy, ale... no cholera, nie wiem.
A którą paszę chcesz skarmić?
Granulowane otręby pszenne/ ryżowe można podawać na sucho?
Mielone to wiem że zawsze na mokro, ale z granulatem wolę się upewnić ash, Niby można na sucho. Ja ryżowe moczyłam, jakoś się bałam na sucho, no ale można.
epk, Zadałam pytanie o padok, bo moim zdaniem ma to znaczenie większe niż się wydaje - ale mam za mało "materiałów dowodowych", żeby formować opinie🙂
Mój emeryt raz zaliczył takie, hmmm, "przytycie z zaskoczenia" tj. jedyne, co się zmieniło w jego życiu tak naprawdę, to ilość owsa + padok. Przeszedł ze stajni z całodniowym pastwiskiem, do stajni, gdzie padokowanie trwało raptem parę godzin (też trawa). Ilość siana raczej była taka sama, jakość też OK. No i przyjeżdżam któregoś dnia, a tu koń "utyty". Wydaje mi się, że owies = więcej treściwego, zrobiło różnicę + być może spokojniejsze stado + więcej czasu w boksie = więcej opcji na jedzenie.
Z resztą - teraz zaliczył lekki spadek wagi, bo mu zabrałam owies (kontuzja, ma nie latać, ma mu na dekiel nie bić).
Natomiast zauważyłam też, że niektóre konie padokowane całodniowo (o ile nie chodzą po pastwiskach specjalnie przygotowanych dla koni, a takich w Polsce pewnie nie ma w co drugim pensjonacie...), często właśnie potrzebują więcej treściwego nawet jeśli nic nie robią.
Brzmi logicznie, ale jak człowiek się spotka z sytuacją, to czasami nie jest to takie oczywiste.
budyń, O, no, dobra, już chyba kiedyś opowiadałaś o tym Havensie, tylko zaś ofc zapomniałam. Ale Twój koń chyba nie jest jakiś bardzo "ekonomiczny", tj, na "byle czym", chyba nie będzie "wyglądał"...?
Teeeraz to paaani, kupa primasort, mogłabym zdjęcia do książek hodowlanych wysyłać.
Sankaritarina, u nas już 2 godziny więcej padoku i to, że się konie na nim stale poruszają zrobiło sporą różnicę w potrzebach żywieniowych - przyznam, że pierwszy raz mam taką sytuację, ale wcześniej miałam konia, który bez względu na padok i pracę potrzebował bardzo dużej dawki jedzenia bo miał problemy z wchłanianiem. Tutaj koń nie ma problemów pokarmowych i ładnie na nim widać wszelkie zmiany.
Pamiętam też, że jak wywoziłam konia (innego) na łąki wolnowybiegowo to mi właściciele stajni zwrócili uwagę, że pomimo, że te konie raczej tuptają niż biegają to potrzebują sporej dawki treściwego, szczególnie w okresie zimowym, bo spalają na takim chodzeniu po wzgórzach sporo kalorii.
Sankaritarina, pracuje, ale leciutko 3/4 x w tygodniu. Teraz dłuższy czas dostaje Derby Gastro Mix i sprawdza się, ale nie ma jej nigdzie stacjonarnie, więc dochodzą koszty wysyłki, a sama w sobie tania nie jest... Zmieniliśmy na jeden worek D&H Slim Down i niedługo potem dostała kolki i w ogóle średnio to jadła, więc szukam alternatyw trochę lepszych cenowo. W JarPaszu widziałam Nutri Balance niby dla koni wrzodowych, a w PŻ jest jakas pasza dla koni kolkujacych, ale sa tam zboża o ile dobrze pamiętam, więc sama nie wiem. Staram się ja trzymać bezzbozowo. Dostaje jeszcze mesz Agrobs AlpenGrun 3x w tygodniu
To jest taka sieczka z wieloma fajnymi dodatkami, moj byl na tym cala zime/wiosne jak nie pracowal i doslownie garsc wystarczala, a z masy nie zszedl (niestety ale tez on bardzo dobrze magazynuje energie).
Moj dostaje 1 miarke podzielona na 3 posilki i miesiac ten worek schodzi,
Sporo koni wrzodowych u nas na niej jest bo jednak skrobia i cukier nisko.
No i mozna zawsze zamowic w Lofcie i odebrac bez kosztów wysyłki (bo pamietam ze Ty Śląsk)
Ja tylko przelotem wrócę do tematu zmiana z Hovelera na Eggersmanna który interesował parę osób
Ponieważ panowie chodzący pod siodłem i żrący pasze robią problemy kopytowe, to zrobiłam badania krwi (rozszerzony panel przesiewowy vet lab z selenem, miedzą i cynkiem) i są jak z książki do biochemii po 2 miesiącach na Eggersmannie (Getreidefrei i Green Power zgodnie z poleceniem Perlica).
Ps. Stajenny poszedł na urlop to się okazało, że stare siano pozostałe z wierzchu po zdjęciu paśnika to on grabił, ale już wdeptane i zasikane z dwóch miesięcy ja skrobalam widłami. Także w kopytach pewnie jakieś cuda w linii białej będą 🙁
Remson, tak, tak ze Śląska. Dzięki wielkie za obszerne info 😀 to faktycznie powinno jej podpasowac to musli. Mesz je z tej firmy i nie wybrzydza, więc może spróbujemy
karolina_, to super , bardzo się cieszę. Mi się Egge sprawdzało na wielu koniach.
Moja fizjo, która jeździ po wielu regionach mówi,że świetnie się sprawdza egge, bo zawsze pyta co kto je.
Dobra, potrzebuję porady.
Kobyła ma świetne wyniki krwi, jest źrebna i uszkodziła międzykostny na padoku.
Stepujemy po lesie jedynie.
Ona z tych co zawsze chudsza niż grubsza.
Ostatnio zauważyłam sporo całego owsa w kupie, a nie mamy gniotownika w stajni. Zęby dopiero co robione, wszytko git!
Może zamienić na gnieciony jęczmień? Tylko czy on może być wcześniej zgnieciony czy trzeba na bieżąco?
ash, No teoretycznie byłoby najlepiej ten jęczmień gnieść na bieżąco (owies z resztą też), no bo po zgnieceniu podobno szybciej traci wartości odżywcze. Ale jak mówi Puma, może to łuski po prostu.
karolina_, O, proszę. A Ty chyba też nie dajesz jakichś zatrważająco ogromnych ilości, nie?
Jspia, Mój wrzodowy akurat jedzie na owsie, także, no, okazało się, że zboże to nie problem - tylko mój koń raczej pracuje (raczej, bo chwilowo ma kilka dni wolnego z powodu bycia użartym przez wyjątkowo celnego gieza czy coś - centralnie pod siodłem.....).
Ale o której Nutri Balance chodzi? Złotowitala? Jeśli pytasz o paszę firmy Złotowital, to sama miałam tylko mesz (całkiem spoko w sumie) i któryś worek typu "standard" - ale akurat nie podobała mi się struktura tej paszy.
No, musiałabyś sprawdzić.
epk, Też niespecjalnie zwracałam uwagę na takie kwestie wcześniej. No i niby co to są 2 godziny - a jednak!
A to fajni ci właściciele wolnego wybiegu - bo to też jest jeszcze inna kwestia.
ash, dla łaciatego śrutowałam jęczmień młynkiem kupionym na Allegro (za 500 pln) - nakładało się go na wiadro. Działało super - gdyby nie to że przeszłam potem na granulat rozmaczany to pewnie dalej bym śrutowała, bo świetnie na tym wyglądał.
Edit. jedyne co to śrutę musiał dostawać na mokro.
Jspia, mój wrzód też jadł, je i zapewne jeść będzie owies. Jest koniem pracującym pod siodłem.
Przy diagnozie powiedziałam wetowi, że nie ma opcji, bym pełnoporcjowo karmiła go paszami. Zostało odpowiednio dobrane leczenie, wrzody się zaleczyły. Także polecam jednak konsultację z zaufanym wetem ;-)
Sankaritarina, a to ciekawe, bo wszędzie czytam, że dla wrzodków absolutnie nie zboża :o Jspia, Jest taka narracja. Mój koń przez pewien czas faktycznie owsa nie jadł (nie tylko ze względu na wrzody), ale obecnie olałam system i daję ten owies, bo tak wychodzi tanio i dobrze. Tzn nie daję wiadrami, to nie są duże ilości, ale wystarcza, koń się czuje dobrze.