Forum towarzyskie »

Kto/co mnie wkurza na co dzień?

Wkurza mnie sklep mall.pl.Odradzam wszystkim.zakupiłam tydzień temu w poniedziałek płytę gazową .Glupia byłam bo zrobiłam to na szybko (potrzebowałam na juz wymiary do wyciecia otworu w blacie kuchennym)Poczytalam tylko najświeższe opinie.Przesyłki nie ma,z DhL komunikat że nadawca wygenerowal tylko elektr.moje dane jako odbiorcy.Nie mogę śledzić paczki bo jej pewnie nie wyslali.Ze sklepem zero kontaktu.Jak pocztalam opinie z ost.miesięcy to zbladlam.Jestem zła na siebie i na ten kijowy sklep.Nawet telefonu nie mają zeby zadzwonić i opier..c.Poczekamdo jutra i chyba to zglosze.
71 739 15 55 😉
Ooo to sobie użyję! Dzięki smarcik!skąd masz?szukalam sporo czasu na stronie
Nigdy nie miałam problemów z tym sklepem, a kupowałam tam i pampersy i odkurzacz (nie pierwszy lepszy, tylko za ponad 2k). Zawsze wszystko raz dwa miałam doręczone.
Coś się chyba popsulo bo jest lawina złych komentarzy..w każdym razie paczka została wysłana.
andzia w regulaminie sklepu był numer. Ważne, że paczka do Ciebie idzie! 🙂
Nie wiem co to było, jedyne co pomogło to dodzwonienie się do pomocy WP, dodanie nr telefonu i płatny sms z odzyskaniem hasła...
Wkurzył mnie mój tablet. Po 5 latach użytkowania nagle zaczęła się wyświetlać  tylko połowa ekranu, ale cały panel dotykowy działa.
Nie wiem czy mnie bardziej wkurza, czy moze nie ogarniam przerabiania wszystkich zawodow i funkcji na zenskie. Polityczka, premierka - co to, kurna, za slowotwor jest?
Naboo ja też tego nie lubię. Ale czytałam ostatnio jakiś artykuł w tym temacie (chyba na stronie poprawna polszczyzna) i zdaje się, że środowiska feministyczne miały problem z brakiem żeńskich odmian zawodów, więc zaczęto takie tworzyć. Osobiście zdecydowanie wolę pani doktor niż doktorka 😉
A kiedyś się śmiano, jak ktoś powiedział "psycholożka" :P
Ja ostatnio słyszałam „chirurżka”  🤔wirek:

Wkurza mnie pogoda.
Żaden słowotwór. Żeńskie odpowiedniki zawodów były normą w międzywojniu i nikogo nie dziwiły. Język jest żywym tworem i jako taki powinien być postrzegany. Ja czuję się polonistką, copywriterką i przedsiębiorczynią - nie widzę powodów, dla których miałabym używać męskich form.

http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517,23903805,rezyser-dala-role-aktor-prof-banko-wyjasnia-dlaczego-warto.html
Nie każdy czuje potrzebę obalania tego "męskiego patriarchatu", a jak ktoś jest starszy, to takie słowa nie brzmią dobrze. Tak jak wszelkie angielskie słówka wkręcane w nasz język.
Ja wolę mówić o sobie per kucharz, niż kucharka, bo od razu mam skojarzenie baby ze stołówki :P Wszystkim nie dogodzisz.
Język jest na tyle obszerny, że naprawdę można zostawić ludziom dowolność. I nie wiem, dlaczego używanie form zgodnych z płcią miałoby być obaleniem patriarchatu i w opozycji do kogokolwiek i komukolwiek zagrażać.
Wydaje mi się, że jednak są spore różnice w odbiorze żeńskich nazw, które stale funkcjonują w mowie - np aktorka czy polonistka, a właśnie takimi odmianami na siłę, jak psycholożka (zawsze kojarzy mi się z psycholoszką - jak psychiczna świnia  :hihi🙂.

Każdemu według potrzeb, niech sobie funkcjonuje co chce, byle do mnie tak nie mówili  😉

Ale zabawniejsze jest w sumie spolszczanie na siłę angielskich nazw zawodów (częste zjawisko w korpo). Bawi mnie np specjalistka do spraw office managementu  😉
Averis, w tych czasach to chyba wszystko ma drugie dno 😉
smarcik, ale te nazwy też kiedyś w mowie się pojawiły. I to wcale nie tak dawno. Także argument o „stałości” nie jest do końca trafiony. Na tym polega ewolucja języka. Psycholożka to nie jest odmiana na siłę, to po prostu forma żeńska mniej umocowana w języku. Przed wojną nikogo „filozofka” i pokrewne nie dziwiły. Po prostu ludzie się z nimi osłuchali. A co do kwestii „kojarzenia się”.  To że tobie kojarzy się coś z psychiczną świnią jest argumentem, do którego trudno mi się odnieść. Każdy ma jakieś skojarzenia. Przypominam, że słowo „kobieta” do około XVIII było określeniem obraźliwym. Jedna z hipotez zakłada, że określało niewiastę oporządzającą świnie w chlewie.
budyń, dla kogo ma, dla tego ma. Dla mnie nie.

Polecam uwadze tę pracę https://depot.ceon.pl/bitstream/handle/123456789/15810/klaudia_stepien_feminatywa.pdf?sequence=1&isAllowed=y
Averis ale ja nie piszę argumentów "za" albo "przeciw", ba, nie widzę tu za bardzo pola do argumentacji - napisałam, że mnie to bawi (psycholożka) i tyle, przecież różnych ludzi bawią różne rzeczy 😉 znajome sobie wymyśliły psycholoszki jak studiowałyśmy psychologię, więc po prostu tak mi się kojarzy. Więc nie rozumiem z czym chcesz tu dyskutować? Przecież nie zamierzam zawracać kijem Wisły czy kłócić się, że znam język polski lepiej niż profesorowie  :kwiatek:
Averis, rozumiem, ale mimo wszystko premierka brzmi dla mnie glupkowato i malo powaznie 😀

W jezyku norweskim tez wystepowaly zenskie odmiany niektorych zawodow, ale odwrotnie niz w polskim, w ramach rownouprawnienia nastepuje ich zanik. Np. wczesniej nauczeciel to byl lærer, nauczycielka - lærerinna. Ta druga forma zanikla i jest tylko lærer.
Averis, skróć proszę link. Rozjechał całe forum.
Naboo, ale brzmi mało poważnie... czemu? Właśnie dlatego, że przestaliśmy tych słów używać i wydają się dziwnie, śmieszne, niepasujące.


Czemu nie śmieszą Was: sprzątaczki? Przedszkolanki? Kasjerki? A śmieszą: doktorki? Profesorki? Prezeski?
To też powinno dać nam do myślenia - niskie i średnie szczeble zawodowe są dla kobiet dostępne, więc i z określeniami zawodów już się wszyscy osłuchali. A już stanowiska leaderów w żeńskim wydaniu wszystkim zgrzytają 😉 Słowo ma dużą moc, ja wierzę, że tego typu zmiany mogą mieć wpływ na zmiany globalne.

Więc jestem wspinaczką (mimo, że to też określenie czynności 😉), amazonką, dyrektorką 😉 I też mi to lekko głupio brzmi, ale wszystko jest w głowie. Dlatego jestem jak najbardziej za feminatywami i ich stosowaniem.
amnestria, moze kwestia przyzwyczajenia. Na razie dla mnie premierka i ministra brzmi dziwacznie.
Jak sie przyjmie i nie umrze smiercia naturalna, to sie sprobuje przyzwyczaic 😀
amnestria, - dla mnie drwalka brzmi tak samo głupio jak pan przedszkolanek, no ale do wszystkiego można dorobić ideologię 🥂
I wolę jakoś powiedzieć pani prezes niż prezeska, to drugie brzmi dla mnie jak slang jakiś. Mam za fajną panią prezes w pracy, żeby tak bez szacunku mówić 🤣

Język jest żywy i o ile nie próbuje się tym tłumaczyć zwykłego niechlujstwa i braku chęci do pisania/mówienia poprawnie (wziąść, pisze zamiast jest napisane, etc) to jak najbardziej akceptuje zmiany w nim. Niech sobie będą, póki nikt mi nie będzie tych psycholożek wciskał do gardła 😉
Drogie panie - nie idźcie drogą Korei Północnej!
(że język, podług Marksa - ma moc sprawczą w rewolucyjnym trudzie)
Język jest żywy - i co się utrze - to do niego wejdzie. Po prostu.
Jest liderka, jest dyrektorka, miewamy wdzięczne końcówki - y/ini. Jest i wojowniczka.
A jestem prze szczęśliwa, że konia nie dosiada żaden "amazonek".
amnestria, - dla mnie drwalka brzmi tak samo głupio jak pan przedszkolanek, no ale do wszystkiego można dorobić ideologię 🥂
I wolę jakoś powiedzieć pani prezes niż prezeska, to drugie brzmi dla mnie jak slang jakiś. Mam za fajną panią prezes w pracy, żeby tak bez szacunku mówić 🤣


Dla mnie „prezeska” brzmi prześmiewczo, jakby ktoś chciał pokazać swój negatywny stosunek do kwalifikacji „pani prezes”.  Tak samo jak "premierka". Czego brakuje „pani prezes” czy "pani premier", że jest potrzeba „prezeski” czy "premierki"?

A pani ambasador? Istnieje ambasadorka, ale oznacza kogoś innego. Jak dla mnie "ambasadorska Stanów Zjednoczonych w Polsce" jest kompletnie nie do przyjęcia.     
No właśnie, język się zmienia ale nie dlatego, że komuś tak wygodniej... nikt celowo nie zmienił "kobiety" z wyrażenia obraźliwego do neutralnego, a na pewno nie dlatego że tak mu pasowało do światopoglądu. Praca podlinkowana przez Averis też nie pod kierunkiem doktorki habilitowanej, a doktor habilitowanej.

W sumie poloniści nie mają tu nic do gadania, bo ich normatywne zalecenia nigdy nie wygrały z ludzkim widzimisię - wystarczy przekroczenie pewnej masy krytycznej, zwłaszcza wśród ludzi wykształconych i kształtujących dyskurs, a dawne zasady odchodzą do lamusa. Czyli - jak dziennikarze będą mówić bez żenady o profesorkach, psycholożkach, doktorkach, to się dokona 😀
A czy w ramach rownouprawnienia bardziej prawidlowe byloby pozbawianie plciowosci, czy jej dorabianie?
Płciowości? To jest jakaś płciowość? 😉
Rodzaj nijaki we wszystkich językach  - i oto - świat Idealny (Nowy Wspaniały)
Ups, nie "nijaki" tylko "wszelaki" chyba.
Profesoro, doktoro habilitowane, premiero...
Jeźdźco czy amazonko?
"Dosiadłom konia (od konio)" ?
A czy w ramach rownouprawnienia bardziej prawidlowe byloby pozbawianie plciowosci, czy jej dorabianie?

Z moich obserwacji (pewnie niezbyt miarodajnych, bo ograniczonych, ale jednak opartych na realiach) wynika, że trendem jest pozbawianie płciowości*. Czy jest to bardziej prawidłowe? Nie wiem, bo jednak często to jest tylko teoryteczne pomijanie płci, tylko na papierze. Gdyby faktycznie ten czynnik był niewidoczny, byłoby to pewnie jakimś zrównaniem szans. Ale z drugiej strony nie jestem pewna, jak często płeć jest czynnikiem determinującym (pomijam fizyczny aspekt, gdy potrzebna jest np. siła fizyczna). Wydaje mi się, że nie jest, ale znowu - na przykladzie konkretnego środowiska.

Natomiast jestem przekonana, że błędne jest oczekiwanie, że twory językowe typu ministra będą zmieniać rynek pracy i pozwolą kobietom przebojem przejmować stanowiska określane rodzajem męskim. Wręcz przeciwnie – uważam, że jest to ośmieszające i w pewnym sensie poniżające – bo co, kobieta nazwana panią minister gorzej pracuje niż ministra? Czyli terminologa określa kompetencje osoby?   

*Dotyczy to terminologii w języku angielskim (np. nie używanie he/she). Nie wiem, jak może to być rozwiązane w języku polskim, bo przykłady halo doskonale obrazują dziwaczność takiej terminologii, ale wiem, że jak coś wpadnie na jakiś biurokratyczno-obyczajowy tor, pociąg będzie pędził nawet jeśli tory się skończą i jakieś rozwiązanie ktoś wymyśli, jeśli nie pominięcie dziwaczności to jej akcptację. Skoro akceptujemy wspinaczkę, w odwrotną stronę zaakceptujemy wspinaczo.                 
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się