Ja dzisiaj próbowałam różnymi sposobami zrobić ten dzióbek. Wyglądało dobrze, już się ucieszyłam i... oklapł. Zsiadłam, poprawiłam i znowu. No ja nie wiem, jak wy przy Ankach to robicie, że się utrzymuje. 😤
Widzę, że nie tylko ja jestem niepełnosprawna w kwestii dzióbka. Czuję się podniesiona na duchu. Ale jeszcze nie próbowałam wg sposobów z kącika żółtodziobów, ten test czeka mnie w weekend. Test będzie na kuli, ale z normalnym kłębem i na normalnym, ale mocno wykłębionym. Proszę o fluidy.
Dzióbek / dziubek (ha! Jednak obydwie formy są poprawne. Ta druga nie od dziób, tylko od dawnego dziubać 'uderzać czymś ostrym, kłuć') zawsze się rozjedzie, jeśli nie jest dociągnięty popręg. Tym łatwiej, im większą kulą jest koń 😉 Przede wszystkim trzeba go wyciągać na maksa do góry, na cały kanał, ale na kłębie to już naprawdę tak, żeby swobodnie stykał się z siodłem, a nie tylko 2 cm ponad kłąb. Dość szybko trzeba również podciągać popręg, 10 minut stępowania na półluźnym popręgu rozpłaszczy każdy dziubek.
A wieczorem będę mogła wrzucić fotki Waterdropów i burgundowego Velveta 🙂
Edit: zawsze się rozjedzie, jeśli nie jest dociągnięty popręg. Tym łatwiej, im większą kulą jest koń 😉 Przede wszystkim trzeba go wyciągać na maksa do góry, na cały kanał, ale na kłębie to już naprawdę tak, żeby swobodnie stykał się z siodłem, a nie tylko 2 cm ponad kłąb. Dość szybko trzeba również podciągać popręg, 10 minut stępowania na półluźnym popręgu rozpłaszczy każdy dziubek.
To kicha. Bo ja z zasady podciągam powoli, etapami.
Z moich doświadczeń, to jednak łatwiej o dzióbek na wykłębionym koniu, niż bezkłębowym stole 😉 no i łatwiej ze sztywnym czaprakiem, niż z flaczkiem. Mam porównanie na swoim koniu i koniu małża, ten sam czaprak, a po wymianie łęku to nawet siodło to samo i na moim leży cacy, a na małżowym tragedia 😵 ale da się zrobić. Mi się łatwiej na okrągłym koniu robi dzióbek jak teraz ma futro profilowane mocno na nieistniejący kłab, miejsca więcej. A mam jeden flaczkowaty czaprak, którego ułożyć się na małżowym koniu nie da, po prostu nie da, a na moim leży zupełnie normalnie, co niezmiernie mnie irytuje, bo odwrotnie nam kolorystycznie pasuje 😁
Edit: [quote author=quantanamera link=topic=202.msg2772375#msg2772375 date=1522935503] Dość szybko trzeba również podciągać popręg, 10 minut stępowania na półluźnym popręgu rozpłaszczy każdy dziubek.
To kicha. Bo ja z zasady podciągam powoli, etapami. [/quote]
Ja też, bo mam hipersensytywną nadymkę Fugu do jazdy 🤣 Ale pierwsze dopięcie tak, żeby był już kontakt popręgu z koniem i trochę on trzymał siodło na koniu. Da się to zrobić nie irytując nadymki, więc konia zakładam też 😁 Wczoraj po treningu obserwowałam, jak mój podopieczny poluźnia popręg - tak, że wisiał on 10 cm luźno pod końskim brzuchem. Więc z tym niedociąganiem popręgu różnie bywa 😉
Edit: [quote author=quantanamera link=topic=202.msg2772375#msg2772375 date=1522935503] zawsze się rozjedzie, jeśli nie jest dociągnięty popręg. Tym łatwiej, im większą kulą jest koń 😉 Przede wszystkim trzeba go wyciągać na maksa do góry, na cały kanał, ale na kłębie to już naprawdę tak, żeby swobodnie stykał się z siodłem, a nie tylko 2 cm ponad kłąb. Dość szybko trzeba również podciągać popręg, 10 minut stępowania na półluźnym popręgu rozpłaszczy każdy dziubek.
To kicha. Bo ja z zasady podciągam powoli, etapami. [/quote]
A u mnie siada podczas podciągania 😵 A znowu dzisiaj próbowałam. Czaprak nowy, prosto ze sklepu więc sztywny. Ja już naprawdę sama nie wiem...
A wieczorem będę mogła wrzucić fotki Waterdropów i burgundowego Velveta 🙂
Może lepiej nie... jeszcze się okaże, że nie taki brzydki jak na pierwszy rzut oka 😁
A ja czekam na te pady. Zobaczymy jak dużym bankrutem będę 😜
Dzióbki najlepiej mi się trzymają na Jarpolowych padach. W Ankach trochę siadają, ale nie do "płaskiego". Za to Eskadronowy Glossy ostatnio chciał skończyć jazdę przede mną - jakbym go nie ułożyła to opadał i wyjeżdżał do tyłu...
Dzióbki najlepiej mi się trzymają na Jarpolowych padach. W Ankach trochę siadają, ale nie do "płaskiego". Za to Eskadronowy Glossy ostatnio chciał skończyć jazdę przede mną - jakbym go nie ułożyła to opadał i wyjeżdżał do tyłu...
Jarpole też mam i wszystko zjeżdża. A z pod siodła to mi wyjeżdżał przepiękny okunkowy 🤔
Ja NIGDY nie robiłam dziubków. No ale... tyle tu gadacie. Myślę.. no doobra, spróbuję i ja. Mam podkładkę Matesa. Moje obserwacje- da rade zrobić dziubek w Ance i w Matesie, ale tylko z przodu. Z tyłu się rozpłaszcza i już.
Podnosicie ten czaprak przed czy po podpięciu popręgu? Ja dzisiaj podpięłam mocniej niż zwykle, podniosłam ile mogłam, wydawało mi się, że to będzie to. I opadł. 😤 Z cottonami nie mam takiego problemu, Anky i Ascot rzuciły mi wyzwanie. 😁
A widziałam dziś Nightblue na żywo. Ten Navy, to taki podobny odcień tylko bez brokatu, czy to kompletnie co innego?
flygirl, - nie mam anky chwilowo na stanie 🙁 Mogę na Yorku co najwyżej. Mój koń mi skutecznie zepsuł szmatkowe plany, więc zamiast wood i czarnego brokatu mamy podkowy, karuzele i masaż :P
Cały dzień w rozjazdach, więc na szybko mam dwa zdjęcia złotego dropa 🙂 Złotko daje po oczach.
Mój dziubek po bardzo treściwym treningu (lotne, piafy) wygląda jak poniżej. Na nim jest jeszcze gruba podkładka memory foam, więc dodatkowo trzeba się było nauczyć dobrze to wszystko układać. Robię dziubek przed dopięciem popręgu, potem zapinając go luźniej od razu sprawdzam, czy nie opadł. Warto pad cały podnieść - nie tylko dziubek, ale i pod tybinkami. Jeśli na kłębie klapnie, to naprawdę strasznie mocno jest tam napięty materiał, w ruchu to musi prawie skórę rozrywać.
Koń na zdjęciu jest bardzo szeroki w barach, kłąb ma umiarkowany.