Forum towarzyskie »

Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)

Jaką butelkę na wodę polecacie? Najlepiej półlitrową, bez filtra. Na co patrzeć?
Jak sobie radzicie z kartonami do recyklingu? Ja rwę na kawałki, żeby w worek to jakoś móc upakować. Męczy nie to już mocno i wkurza.
zembria, mam kominek jako jedyne źródło ogrzewania, mieszkanie obok tego samego właściciela także wymaga ognia oraz dom rodziców jest opalany piecem i do rozpalania wszystkich tych pieców kartony się nam przydają w ilościach hurtowych w sezonie zimowym.
Latem używamy trochę do ściółkowania rabatek w ogrodzie.
zembria, odrywam taśmy i wrzucam kartony na kompost, jak pogoda deszczowa, to nawet nie zgniatam
Ja ich nie rwę, tylko rozkładam na płasko i składam i upycham, stopniowo dostaję coraz więcej worków xd a teraz chomikuję bo będą wyściółką pod grządki. Jak mieszkałam w Bielsku, to duże można było rozprostować i związać, tylko tak wstawić, żeby nie zmokły w międzyczasie. Można zapytać czy się tak nie da, bo to pakowanie w plastik też jest wybitne
A ja te duże wystawiam po prostu i zabierają jakie by nie były 😅
Za to wkurza mnie, że stare ciuchy i inne szmaty sama muszę wywozić na pszok.
Evka, ooo nie zaczynajmy tematu materiałów... Jak szyję to zostają mi ścinki tkanin, np. paseczki szerokości 3cm długie na metr. Nie ma opcji żebym z tym do pszoku poginała, a składować nie mam gdzie, żeby wywieźć hurtem. Płacimy potworny hajs za wywóz śmieci, a z butelkami trzeba zapieprzać do butelkomatu, z tekstyliami do pszoku, to za co w sumie płacimy? Poza tym to jest super eko opcja, odpalę swojego diesla żeby pojechać z garścią ścinków do pszoku. A unia się szykuje żeby wprowadzić 11 nowych kolorów śmietników – jestem ciekawa gdzie to kuźwa będzie stało na osiedlu i kosztem czego: placu zabaw, trawniczka czy miejsc parkingowych, których i tak jest żałośnie mało w stosunku do ilości mieszkań? Ze nie wspomnę o tym, iż w domu też trzeba sobie będzie zorganizować miejsce na to.
Świetny materiał na rabaty 🙂 a te małe do kompostownika
U nas jest worek na tekstylia. Można gminie podrzucić pomysł😉
W Gliwicach są dołożone pojemniki/worki na tekstylia. W gustownym intensywnie fioletowym kolorze 😉
zembria, u nas o to była wielka awantura w gminie po zmianie firmy odbierającej odpady. Okazało się, że zamoczony karton nie nadaje się już do przetworzenia i dlatego musi to być zapakowane w worki albo w pojemniku. Przez jakiś czas był problem bo przestali odbierać takie ustawione obok, bo niby zawilgocone. W każdym razie teraz też kroję i do worków bo na to ile rzeczy przychodzi w kartonach to ja bym w nich już utonęła.
nancy94, Też mam kominek, no ale jednak do rozpalenia to mi wystarcza jeden "plasterek", a nie sześć kartonów 😉 Nie palimy codziennie, tak od okazji, jak ochota nas najdzie.
madmaddie, No właśnie mi się nie mieści to, worki się rwą 🙄 Właśnie mają być w workach, też uważam że to bez sensu, no ale z drugiej strony rozumiem, bo to inaczej zamoknie jakby padało, nie będzie jak tego pozbierać wtedy.
espérer, Ja tego za dużo mam na co dzień. Wszystkie zakupy w sumie robię wysyłkowo, bo na zadupiu mieszkam, sporo się tego zbiera, co 2 tygodnie jak odbierają to mam 2-3 worki takie upchane. Worki po paszach też wrzucam, a na kompost to się nie nadadzą, bo nadruki.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się