zembria, mam kominek jako jedyne źródło ogrzewania, mieszkanie obok tego samego właściciela także wymaga ognia oraz dom rodziców jest opalany piecem i do rozpalania wszystkich tych pieców kartony się nam przydają w ilościach hurtowych w sezonie zimowym.
Latem używamy trochę do ściółkowania rabatek w ogrodzie.
Ja ich nie rwę, tylko rozkładam na płasko i składam i upycham, stopniowo dostaję coraz więcej worków xd a teraz chomikuję bo będą wyściółką pod grządki. Jak mieszkałam w Bielsku, to duże można było rozprostować i związać, tylko tak wstawić, żeby nie zmokły w międzyczasie. Można zapytać czy się tak nie da, bo to pakowanie w plastik też jest wybitne
Evka, ooo nie zaczynajmy tematu materiałów... Jak szyję to zostają mi ścinki tkanin, np. paseczki szerokości 3cm długie na metr. Nie ma opcji żebym z tym do pszoku poginała, a składować nie mam gdzie, żeby wywieźć hurtem. Płacimy potworny hajs za wywóz śmieci, a z butelkami trzeba zapieprzać do butelkomatu, z tekstyliami do pszoku, to za co w sumie płacimy? Poza tym to jest super eko opcja, odpalę swojego diesla żeby pojechać z garścią ścinków do pszoku. A unia się szykuje żeby wprowadzić 11 nowych kolorów śmietników – jestem ciekawa gdzie to kuźwa będzie stało na osiedlu i kosztem czego: placu zabaw, trawniczka czy miejsc parkingowych, których i tak jest żałośnie mało w stosunku do ilości mieszkań? Ze nie wspomnę o tym, iż w domu też trzeba sobie będzie zorganizować miejsce na to.
zembria, u nas o to była wielka awantura w gminie po zmianie firmy odbierającej odpady. Okazało się, że zamoczony karton nie nadaje się już do przetworzenia i dlatego musi to być zapakowane w worki albo w pojemniku. Przez jakiś czas był problem bo przestali odbierać takie ustawione obok, bo niby zawilgocone. W każdym razie teraz też kroję i do worków bo na to ile rzeczy przychodzi w kartonach to ja bym w nich już utonęła.
nancy94, Też mam kominek, no ale jednak do rozpalenia to mi wystarcza jeden "plasterek", a nie sześć kartonów 😉 Nie palimy codziennie, tak od okazji, jak ochota nas najdzie. madmaddie, No właśnie mi się nie mieści to, worki się rwą 🙄 Właśnie mają być w workach, też uważam że to bez sensu, no ale z drugiej strony rozumiem, bo to inaczej zamoknie jakby padało, nie będzie jak tego pozbierać wtedy. espérer, Ja tego za dużo mam na co dzień. Wszystkie zakupy w sumie robię wysyłkowo, bo na zadupiu mieszkam, sporo się tego zbiera, co 2 tygodnie jak odbierają to mam 2-3 worki takie upchane. Worki po paszach też wrzucam, a na kompost to się nie nadadzą, bo nadruki.