Forum konie »

własna przydomowa stajnia

Tomek_J Popieram cię w 100 % ,nie wyobrażam sobie żeby moje konie nie korzystały z łąk  😉  Tylko jak ktoś nie ma łąki to sobie tłumaczy że robi dobrze dla swoich koni i będzie karmił sianem przez cały rok .


Teraz ja dodam swoje 0.03 gr. dla czego te konie mając do dyspozycji około 7 ha. ( rok temu ) wszystko w jednym kawałku jadły trzcinę i pokrzywę ??????
Konie były trzymane przez parę lat na sianie i różnych paszach treściwych ,u mnie poszły na łąki i o dziwo nic im nie było ,zero kolek czy jakiś cudów .
U mnie tez od wczesnej wiosny całymi dniami na pastwisku.Mają słońce,cień,trawkę łąkową,miętę,rumianek i niestety jaskier a jesienią przebrzydłe rzepy.Kocham to pastwisko chociaż płace rocznie 300zł za dzierżawę i one tez chyba muszą go kochać zważywszy na wysokość ogrodzenia   🤣 a do domu 500m ulicą

monia pierwsza rzecz łąkę mam dla twojej wiadomości i szczerze nie twoja sprawa czy sobie to w ten sposoób tłumaczę czy nie. Mój cyrk moje małpy.  Swoją ocenę i decyzję opieram na badaniach i książkach oraz wiedzy którą zdobyłam na kursie  (a której ty raczej nigdy nie przyswoisz, ba nawet nie potrafisz poczytać moich postów ze zrozumieniem) proste? Sama napisałam - nie wiem jak to będzie więc nie tobie to oceniac jak  sobie to tłumacze.....
To nie jest moje widzimisie....chcesz ryzykuj twoja sprawa ja nie bede. Sama po sobie wiem jak wyglądają konie, ludzie ( sama po sobie) którzy przyjmują zbyt wiele cukru jak to dziala na ich organizm.
Nie napisalam ze nie bede wypuszczac koni na pastwisko.. ale na pewno nie w okresie kwitnienia. A jeśli badania wyjdą w miare ok  to ewentualnie  na krótkie  godziny
Dwa nic im nie jest? A zrobilas badanie miarodajne swoim koniom np na insulinę ze jestes taka pewna? Mam tu na mysli starsze osobniki.
A może kon który kocha słodkie i będzie zawsze rzucał sie na świeżą soczystą trawe sam ci powie - ej sorry za dużo tego cukru mam.

Tomku Hipokoniohondria  😉
Jeszcze raz, porównaj nasze pastwiska ( trawki itp. ) a tereny koni żyjących naturalnie. Porównaj skłąd cukru w tych badylach a w naszych trawkach...badanie dosc ciekawe.
I na koniec powiedz mi jak jedzą konie w naturalnych środowiskach a jak konie udomowione. - Skubanie, a pełna gęba ( pasienie). Ja nie prowadze tutaj zadnej krucjaty... jednak mam świadomosć zagrożenia. Opieram to na badaniach a nie pomysłowości. Sama staram sie znalesc złoty środek - nie za dużo nie za mało. 

 

zabeczka17, wiesz, jak się robi badania tak, jak ty masz zamiar to gratuluję. Niestety żeby zrobić badanie dające miarodajny wynik dotyczący insulinooporności trzeba zrobić badanie krwi pod obciążeniem glukozą a nie po podaniu siana jakiegoś. Chyba, że masz dokładny badania tegoż siana i wiesz ile i jakich cukrów jest w tym sianie w danym momencie. A niby co ma dać badanie po podaniu jakiejś niewiadomej ilości cukrów? Do czego zrobić odniesienie?
Może poczytaj o tym a nie wynajduj od początku wszelkie możliwe potencjalne choroby...
W stosunku do siebie też tak wynajdujesz wszystkie możliwe zagrożenia? Może pozwólmy tym koniom być końmi - mam wrażenie, że poziom absurdu w niektórych przypadkach osiąga apogeum.
Moze tak poczytaj że czekam na opinie wetki i ma mi dac dokladnie znać w piatek jak zrobić to poprawnie?  przecież nie napisałam że  przeprowadzeto po swojemu.
Chcę oznaczyć poziom glukozy we krwi i tyle. 
Absurd a świadomość ryzyka schorzen metabolicznych to moim zdaniem dwie różne sprawy.
Oczywiście że wiem co mi moze grozić jeśli przegnę pałę w jedną stronę... tak samo z końmi.

Pozatym badania przeprowadzone w 2010 roku w Agnli ( prawie identyczne gatunki traw któe spotykamy  u nas) ( H.M. Stephenson;M.J Green; S.L. Freeman) wykazały nie tylko że otyłych jest ponad 55% koni domowych ale też to, że właściciele tak nei uważają. Większość ma zakorzeniony obrazek ładnego okrgłego konika ze świecącą sierścią  a to nie ma nic współnego ze zdrowiem ( cytat. Kopyta doskonałe, JG.str. 99).
A mnie zastanawia czemu od lat nasi przodkowie, puszczali konie na pastwiska( w okresie kwitnienia)i nic im nie było?A konie na wolności mają nieograniczony dostęp do traw różnego rodzaju.
Zdefiniuj - nic im nie było.
Konie na wolności -które? porównaj te trawy a nasze.

Jesli napnie się strune zbyt mocno pęknie, jeśli popuści nie zagra... szukam póki co z takiej  równowagi i balansu. Wiedza wiedzą, zobaczymy w praniu.
Znam osoby które ograniczyły cukier swoim podopiecznymi, nie jest to mój pomysł.  Konie mają sie świetnie .
Sama  szukam złotego środka aby ustosunkowac się do tej wiedzy, nie przegiąć pały.
Donia Aleksandra, a skąd wiesz, że nic im nie było? 😉
Mówię na podstawie mojego  pradziadka,  miał konie, puszczał na łąki , w okresie kwitnienia także i może faktycznie " coś im było", ale fizycznie i psychicznie nie wykazywały niepokojących oznak. Ja sama puszczam konie od maja/kwietnia i nie mam żadnych problemów .
Każdy postępuje wedle swojego uznania, niejednokrotnie podpartego inną opinią, badaniami czy długoletnim doświadczeniem kogoś innego. I nie jest to działanie mające na celu skrzywdzić konia. Ja swoją wypuszczać będę, ktoś nie będzie. Ok, przecież niejednokrotnie się nasłuchałam dlaczego.  😉

U mnie teraz czas porządków. Napraw i kombinacji. Jeżeli to "przeżyje" to będzie dobrze.
Pozatym badania przeprowadzone w 2010 roku w Agnli ( prawie identyczne gatunki traw któe spotykamy  u nas) ( H.M. Stephenson;M.J Green; S.L. Freeman) wykazały nie tylko że otyłych jest ponad 55% koni domowych ale też to, że właściciele tak nei uważają. Większość ma zakorzeniony obrazek ładnego okrgłego konika ze świecącą sierścią  a to nie ma nic współnego ze zdrowiem ( cytat. Kopyta doskonałe, JG.str. 99).


Donia Aleksandra
tak pozwole sobie przypomnieć. Stąd moja wersja aby poprostu zbadać sprawe na swoich gadach. Krzywda im się nie stanie jeśli ograniczę im cukier.... ale  przy tym zapewniajac ze moje konie nie będą mieć okresu głodu.
Donia Aleksandra, konie Twojego pradziadka mogły miec zajebistą insulinoodpornośc albo inne cuda wianki i wtedy byś tego nie zauważyła nawet 😉
Gillian  sama byłam w szoku ze konie które na pierwszy rzut oka są  przepiękne, okrąglutkie , świecące, wygrywają pokazy w reku... najczęściej nei mająnic współnego ze zdrowiem,  dobra kondycją.

Nie wiem czy to jest według Ciebie otyły koń?

Albo ten?
Donia Aleksandra, jeszcze jakiś czas temu uważano, że masturbacja powoduje ślepotę... Świat idzie do przodu, medycyna wet. także. Fajnie jest trzymac konia całe dnie na bujnej trawie po pas, a jakże. I fajnie też, jeżeli jest to koń zdrowy i taki pozostanie po tym wypasie.
Zabieranie koniowi trawy to nie jest wymysl "bo tak"! to jest kwestia zbania o zdrowie :/
zresztą są tu nawet na forum przykłady. Naprawdę czasami warto otworzyc trochę umysł.
Donia Aleksandra Myślę że to czy jest otyły czy nie może ocenić wet.
Nie wiem na ile te konie z fotki  konie mają rozwinięte mięśnie a na ile tkankę tłuszczową. Nie widzę nie jestem kształcona w tej kwestii, nie odpowiem.
Ale chce zwrócić uwagę na jedną kwestię. Jeśli tłuszczu  odkłada zbyt dużo ( nawet przy naszym normalnym karmieniu) w różnych ,,dziwnych"miejscach  to  już powinna zapalać nam sie czerwona lampeczka.

Gillian jestes moim ,,miszczem ,,
Moje konie chodzą po pastwisku od świtu do zmierzchu latem, wiosną, jesienią  .
Chyba nic im nie jest?
Ten gniady ma 21 lat .
zrób badania, poznaj temat , sprawdź.
ja właśnie jestem na tym etapie.


epk a co powiesz na to? ksiażka Kopyta Doskonałe str. 89 ,, Stosunkowo prostym testem pozwalającym na potwierdzenie podejrzenia insulinoodporności  jest oznaczenie spoczynkowego poziomu insuliny.
Wykonuje się go , głodząc konia 12 godzin  a następnie pobranie krwi i oznaczenie spoczynkowego poziomu insuliny, Wartości przekraczajace 20 pU/ ml świadczą o insulinoodpornosci.


zrób badania, poznaj temat , sprawdź.
ja właśnie jestem na tym etapie.

Normalnie cycki opadają , czy ty nie możesz zakapować ? sam doktorek wczoraj ci mówił na temat karmienia , stwierdziłaś że rozdajesz koniom jedzenie w 3 kupkach , owies ,sól i zioła . Twoje konie mają wybór i mogą sobie jeść co chcą , tylko że jak sama widzisz konie nie ruszają nic oprócz owsa . Twoje myślenie opiera się na tym że koniowi nie potrzebne są zioła więc ich nie je .
Doktorek powiedział ci że dzieci też syropu nie lubią ale jak jest potrzeba to trzeba im dać .  Była wczoraj dyskusja na temat mojego konia ,co się okazało doktorek nie miał do czego się przyczepić , powiedział że jedynie można zrobić badania żeby zobaczyć czy wszystko jest ok , ty oczywiście stwierdziłaś że mój koń ma za dużo cukru  🤔wirek: 
Tak samo obalasz teorie że właściciel konia nie może po jego wygladzie powiedzieć co mu brakuje , ciekawe bo ja znam swoje konie i widzę po ich sierści ,kopytach , zachowaniu ,kondycji , treningu , potliwości ,apetycie i zwracam uwagę co jedzą na łące ( pokrzywę ,oset , trzcinę , trawę czy ogryzają drzewka ) Ty wyłącznie twierdzisz że badania to podstawa , szkoda by było mi koni jak co miesiąc bym je kuła . Parodia do potęgi entej
monia masz coś z głową? Ty kompletnie nie rozumiesz co się do ciebie pisze i mówi? Twoj tok rozumowania jest jak ze średniowiecza.

Twoje myślenie opiera się na tym że koniowi nie potrzebne są zioła więc ich nie je .

Bzdura.
Pierwsza rzecz suplementuje koniom pożywienie... ale w sposób taki ze sobie wybierają na co mają ochotę..- przykałd  mam w stajni różnego rodzaju sole z różnymi  dodatkami. Lizą sobie co chcą czego nie. daję im wybór. Była kontrola zrobiłam  morfologię przekonam siena ile ten system działa.
Dwa zrobiłam sobie eksperyment  który omawiałam  - kiedy  konie nie mają  okresu głodu to czy jeśli mają wybór to sobie same wezmą co im potrzebne, , czy zeżrą wszystko jak leci. To było jednorazowe.
Jest o tym w ksiażkach. A ty mi jakieś bajki wkręcasz ze ja to robię na okragło?  mało widać jarzyłaś co ja mówie a skupiałaś się na czym innym.
I owszem suplementacja jest potrzebna ale w świadomy sposób nie na widzi mi się.

Dwa syrop- dziecko sobie go nie wezmie jest małe nieporadne , nie ma wbite czy cosdana rzecz mu pomaga czy nie i tu nie o smaki chodzi ( lubienie, nie lubienie),
Konie przez tyle lat mógł sobie sam wybierac kupki ziół na które miał zapotrzebowanie .- nie są głupie. Tyle lat sobie radzłiy na wolności bez tych cudownych soczystych trawusiek.
Nasze łąki niestety ograniczyły mu wybór... ale  sypanie czegoś na podstawie- o jaki piękny ten konik i świecący ( jak to ujęłaś jest bankowo zdrowy)  uważam za nieodpowiedzialne.
Po to robi się badania i sprawdza w jakiej kondycji jest kon.

Ja mówiłam że Twój kon ma dużo cukru? Masz chyba dziewczyno jakieś urojenia. G... mnie twoje zwierzeta obchodza.

Powiedział ci ze masz zrobic badania? A o czym ja trąbie na tym wątku. Mówisz ze ja się na nich chcę tylko opierać a wet ci sam je polecił  😂 😵
A moze znasz inny  tanszy sposób na przeskanowanie konia i jego stanu zdrowia?  A moze ty masz w oczach taki mega świetny skaner że tylko spojrzysz i wiesz na 100% że jest super cacy?
Po wyglądzie niczego się tak naprawdę nie dowiesz. Chyba że masz już poważne stany chorobowe.



ja też wrzucę trzy grosze do rozmowy, bo czytam czytam i nadziwić się nie mogę. Ja nie sądzę żeby wasze konie były dzikimi mustangami sprowadzonymi ze stepów żeby im wprowadzać taką dietę. A z tego co pamiętam te dzikie konie były przywiezione z Europy, gdzie pewnie pasły się na zielonych łąkach, a żeby przetrwać przystosowały się do panujących tam warunków. Nasze konie od wieków żyją w Polsce i przystosowały się do warunków tu panujących więc pewnie i do trawy wiosną też. Oczywiście, trzeba na wiosnę po trochu wprowadzać im trawę ale związane jest to z tym, że mało kto z nas ma warunki trzymania koni na pastwiskach cały rok i wypuszczamy je już na odrośniętą trawę. Już nie wspominając o tym, że współczesne konie są hodowane w celach użytkowych i nie pozwalamy im naturalnie się rozmnażać. Pewnie żaden z moich koni wypuszczonych na wolność długo by nie pożył, bo w naturze nie występują mastodonty mierzące powyżej 175 cm.  Zresztą schodząc  trochę z tematu czy Wy też tak restrykcyjnie przestrzegacie zasad zdrowego żywienia... pewnie nie a każda z was żyje i nie cierpi katuszy po zjedzeniu deseru lodowego.... 🤣
kaede, jako podsumowanie z mojej strony - życzę Ci zdrowego konia, bez nawracającego ochwatu po trawie, bez rozwalonych kopyt po wypasie i innych miłych rzeczach 😉 serio :kwiatek:
zabeczka17,
a ja myślę, że jak zrobisz te badania i wszystko będzie w najlepszym porządku
to odzyskasz spokój ducha i z czystym sumieniem (rozumiem, że czujesz się odpowiedzialna
za swoje zwierzaki i megaprzykro by Ci było, gdyby coś im się stało przez jakieś niedopatrzenie)
będziesz mogła wywalić zwierzaki na luzie na całodzienne szczęście trawowe 🙂
kaede, jako podsumowanie z mojej strony - życzę Ci zdrowego konia, bez nawracającego ochwatu po trawie, bez rozwalonych kopyt po wypasie i innych miłych rzeczach 😉 serio :kwiatek:


a dziękuję Ci bardzo 🙂 mogę jeszcze dodać, moje konie co Cię pewnie zdziwi mają zdrowe kopyta robione są naturalnie, choć dosyć skrupulatnie pilnuje im diety, to jednego czego  im nie odmówię to pobytu na łąkach... sorki może jestem nawiedzona ale moje konie na piasku stać nie będą...
jak Cię życie zmusi, to będą. Pozdrawiam 🙂
ms_konik hehe  fajnie by tak było 🙂 ale niestety nie 🙂 bo ryzyko jest zawsze.
Ale fakt na  krótki okres czasu wyrzucę na zieloną trawkę.

Mi tu też chodzi o jedno. Mam u siebie konie od października. Wszystko co robie jest dla mnie nowe i  jeśli już zdecyduję się na coś to muszę poznać dokałdnie temat. Lubię być świadoma wsyztskiego co robię aby później z czystym sumieniem brać za to konsekwencje.
Chodzi o trawę, suplementacje, cukier itp itd.
Nie lubię założeń , stwierdzeń typu- O bo robi się u nas tak całe pokolenia i nic im nie dolega.-  Dla mnie to jest za mało, bo skąd ta pewność że nic im nie dolega? skąd my to mozemy wiedzieć? A no możemy zawsze sprawdzic.
Skanerwa w oczach nie mamy. Wygląd nam tak naprawdę nic nie powie. Z zewnątrz jest piękna otoczka w środku cyrki jakich mało.
Nagłę przypadki chorób  itp itd.  tak naprawdę mogą mieć swój początek wiele miesięcy, lat wcześniej i warto by to w porę wyłapać.
Dla mnei liczy się też  profilaktyka.
I teraz jeśli coś robię dla koni to robię świadomie i na podstawie nie mojej pomysłowości a badań przeprowadzonych przez osoby mądrzejsze.
Skoro wnioski są proste warto by się temu przyjżeć.
I jeśli ktoś mnei zapyta a dlaczego??? to mu nie odpowiem.. bo tak robił ojciec, dziadek,pradziadek i sradziadek....tylko pokażę książke, dam numer do osób wykształconych w tej kwestii, poszukam badań w tym temacie przeprowadzonych. Nauka była jest i bedzie dla mnie zawse najwazniejsza.
A skoro ten system sprawdził sie w naturalnych warunkach a zakładamy że nasze konie domowe mają lepiej, więcej... to zawsze można to wypośrodkować.
Gillian wczoraj była rozmowa na temat że koń się przyzwyczaja do jedzenia i dając jakieś witaminy czy czosnek ,trzeba robić przerwy . Ile masz koni ,jednego ?????  fajnie ja mam konie od ponad 10 lat i zawsze najmniej było 10 koni i żaden nie miał ani nie ma insulinooporności .

zabeczka17   kup sobie krowę ,kury i świnie na mięso . Żyj jak kiedyś bo teraźniejsze jedzenie jest hodowane na samej chemii ,świnie rosną w 3 miesiące . Jak tak dalej pójdzie okaże się że masz raka lub jaką inna chorobę . Kawy też nie piłaś ale zaczęłaś , dla czego ??? kawa to samo zło podnosi ciśnienie i możesz dostać zawału . Ogranicz też alkohol bo trzustka nie wytrzyma i będą jaja .
Masz problemy z nogami , potrafisz zwichnąć nogę w siodle , dla czego ???  Zastanów się nad tym , twój organizm nie tolerował kawy dla czego teraz toleruje czyżby się przyzwyczaił .

Konie dawały tyle lat radę , czemu teraz mają nie dać rady ? Chyba bym musiał być chora psychicznie żeby nie wypuścić koni na łąkę . Poruszając temat twojego psa ,przecież on jest w dobrej kondycji ma sierść błyszczącą i jest wesoły a że jest chudy to inna bajka .
zabeczka17 masz bardzo dużą rację z tym, że trzeba dbać i profilaktyka jest bardzo ważna ale tak jak napisała monia bardzo wiele czynników wpływa na to że jesteśmy chorzy albo zdrowi. Tak samo jest z końmi on po części przystosowały układ trawienny do warunków które panują u nas. Oczywiście macie rację że występują konie mające problemy z cukrem tak samo jak jest cukrzyca u ludzi, ale jest to jakiś procent populacji. Jeżeli koń jest zdrowy i nic mu nie dolega to dlaczego mam mu robić dietę cukrzyka i uszczęśliwiać go na siłę....
monia, nie jednego, trzy. Od 1993 roku.  W tym jeden z obrzydliwym nawracajacym ochwatem, drugiego z kopytami jak z plasteliny po świeżej trawie i trzeciego alergika z początkami insulinoodporności. Coś jeszcze? 🙂
Ciekawa jestem czy jak będziesz miała dziecko ze skazą białkową, to będziesz je karmic nabiałem bo się przyzwyczai? to że nie miałaś przez 10 lat konia z insulinoodpornością nie świadczy o tym, że takich koni nie ma! piękny gulizm tu głosisz...
Ja wypasam od maja (czasem wcześniej zależy kiedy wiosna przychodzi) do pierwszego śniegu.
Pierwszego dnia ida na pół godziny, pod koniec tygodnia jest to około 3-4 godzin, pod koniec drugiego tygodnia jest to już cały dzień(chyba, ze pracują).

Mniej wiecej od czerwca do końca sierpnia nie jedzą prawie w ogóle siana. Jak nic nie robią w poszczególne dni nie dostają też żadnego zboża. Tylko folblut dostaje siano na noc oraz jęczmień z owsem i sieczką, bo bez tego niknie w oczach.
Moje dwa jedzą w tym czasie tylko same trawy (różne gatunki), motylkowe, zioła, chwasty, liście, gałęzie, co tam sobie znajdą.

Często wypasam po krowie, bydlątko wypasie sobie tam co lepszego i przepalikowuje dalej, a reszta zostaje koniom. Ale nie zawsze, mam teraz tylko jedną na 3 konie wiec nie jest ona w stanie wypaść takiego obszaru, by potem móc wypuścić konie, wiec niektóre miejsca są "pełnowartościowe".

Siano staram sie wykosić najpóźniej do połowy czerwca, bo potem robi się coraz bardziej drewniane i konie zwyczajnie nie chca tego jeść (duży udział kupkówki, trawy drewniejące błyskawicznie). Poza tym zależy mi na wysuszeniu 3 pokosów, żeby wystarczyło, bo nie lubie dokupować, ze wzgledu na to, że w ogóle nie można kupic siana, które by nie było spleśniałe, lub nie miało wewnątrz kostki tony ziemi.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się