Mam od początku poidła podgrzewane, rury z wodą (niebieska rura PE) zostały położone w ziemi na głębokości 1m.
Do każdych dwóch sąsiadujących boksów wychodzi z ziemi tzw przyłącze - czyli owa rura PE.
Poidła są na ścianie działowej, jedno ma podgrzewany tylko zawór i miskę HP20 30W a drugie zawór, miskę i jeszcze kabel na 1m słynnej rury HP20 73W. Rura jest dodatkowo zaizolowana i zabezpieczona przed końskimi zębami.
Mam też założone poidła na zewnątrz stajni - zniknął problem usuwania lodu z wanien itp.
Każde poidło ma wbudowany termostat który włącza grzanie gdy temp otoczenia spadnie poniżej 5 stopni. Można ten system uzupełnić o dodatkowy termostat (zdjęcie) na którym możemy ustawić temp załączania instalacji np dopiero poniżej 2 stopni.
Gdy robiłam tą instalację kolega się ze mnie śmiał że szastam kasą.
Robił jakieś różne patenty, jednak właściwie co roku instalacja mu zamarzała.
Po tych 5 latach kupił pierwsze podgrzewane poidło na testy :P
Nie wiem ile to ciągnie prądu, nigdy nie mierzyłam realnego poboru.
Screenshot 2026-01-01 at 09-24-50 Termostat automatyczny regulator do poideł podgrze.png
Myślę, że można sobie skonfigurować system pojenia na różne sposoby. Wiele zależy od zasobności finansowej, konstrukcji budynku, systemu chowu, lokalizacji (pastwisko/wybieg/stajnia korytarzowa/boks angielski/wiata) dostępnych mediów. Zaprezentowaliśmy w tym wątku wiele rozwiązań od noszenia wody we wiadrach do poideł za 4,5 tys zł/szt. Każdy może sobie wybrać.
Dziś rano -15 C, w stajni -3,1C stajnia z kantówki grubości 6 cm składanej na styk.- system pojenia - cyrkulacyjny. Nic nie za marzło, no możne poza wodą w miskach kotów.
W nocy -9, boksy angielskie otwarte u góry, temp w stajni nieznana, poidła podgrzewane. Nic nie zamarzło.
W weekend ma być zdecydowanie zimniej, pewnie zamknę górę 🤔
Wczoraj do godź 16 tej koledze montowałem kabel grzejny, bo poidło zamarzło (ma 15 koni, wolny wybieg, korzystaja z jednego poidła). Po szesnastej pojechałem do drugiego kolegi, bo poidło zamarzło. Myszy pocieły przewód grzejny. Zmieniliśmy poidło na pływakowe. W domu byłem o godź pierwszej w nocy.
Ale nie dziwię się im. U mnie, kilkanascie lat temu, tez montowaliśmy poidło w grudniu. I tez do godź pierwszej w nocy.
Taka tradycja montażu poideł.
I wy też tak robicie. Ha ha!!
Bo mam pojęcie o elektryce. Więc kogo mają poprosić? A że też są dobrymi kolegami i niejednokrotnie mi pomagali, więc i ja pomagam. Dopiero na starość dotarło do mnie, że nie należy odmawiać. Nikomu. Bo jeśli komuś pomożesz, to później pięknie wraca.
A do dzisiaj mam wyrzuty, że kiedyś, komuś odmówilem.
Też nie oznacza to, że jestem jakiś święty. Mam więcej wad niż zalet. Niestety.
Od piątku mam zamontowane podgrzewane poidło, co to za super sprawa. Zamiast kabla grzewczego na rurach mam podłączony wąż podgrzewany (do kamperów), wszystko działa jak ta lala.
A czy ktoś z Was ma studnie glebinową i pompę przy niej i podłączone to do poidła podgrzewanego? Jak talia system rozwiązać? Mam do koni dość dużą odległość od cywilizacji, tzn prądu i wody. Chcemy kopnąć głębinówke i z niej mieć wodę ogólnie na cześć konską plus do poidła podgrzewanego. Czy ktoś tak ma i mógłby coś podpowiedzieć by się nie zamotac przy robieniu 🙂?
Uprzedzam od razu, że nie mam w planach kopać w zimie, to plan na kolejny rok 😉
Piaffallo, ja mam studnię dla stajni.
Tylko nie wiem jakich informacji potrzebujesz?
U mnie wszystko co potrzeba zrobił Studniarz: odwiert, dobór pompy, filtra, zbiornika ciśnieniowego.
Piaffallo, ja mam, nie są to loty w kosmos. Studniarz wywiercił studnię, wrzucił pompę (ktora dziala na prąd), mąż podłączył hydrofor, wykopał rów (ponizej granicy przemarzalności), położył rurkę i kabel prądowy do podłaczenia kabla grzewczego i podgrzewanego poidła. Hydrofor nie może zamarzać, my mamy go w ziemiance, ale z tego co wiem są pompy ktore regulują ciśnienie i można korzystać bez. Dość kosztowna to była sprawa u nas.
Prawnie u nas nie ma problemu, ani nie przekroczymy 5m³, ani pod działalność ani zejście poniżej 30m 🙂
Prąd pociągniemy bez problemu, tylko ta woda to jakaś tragedia taka odległość od budynku a myślimy o głębinowej na ten moment by mieć podłączone do poidła podgrzewanego i zapomnieć o noszeniu wody do koni w okresie zimowym (w lecie barddzzo długi wąż i ogarniamy temat ale zima no nie ma szans gdzie go składać i chować do pomieszczenia z temperaturą plusową).
A jednocześnie by przyszłościowo sobie raz za czas podlać plac do jazdy w lecie jak się pyli 🙂
Nawet konie kąpać tym się nie będzie bo mamy w innym miejscu myjkę i z podłączeniem ciepłej wody. randia nie brzmi to tanio ale pewnie po kilku latach jak się pomyśli to się spłaci jeśli nie finansowo na wodzie to chociaż na kilometrach w nogach i tonażu w rękach 😅
Piaffallo, Na fotce z tej oferty nasz schemat działania studni głębinowej. https://share.google/ORap9p1apfKn0OSTo
Odległość chyba nie jest istotnym problemem.
Rok temu kopaliśmy studnie do 30m. Żadnych pozwoleń nie trzeba było. Poniżej 30m już tak. Fakt podgrzewanych poidel nie mamy. Woda idzie do stajni i domu. Mamy do tego stacje uzdatniania wody. Razem z badaniami wody wyszło ok 45tys.
melehowicz, robiliśmy z dotacja z gminy. Do starostwa nie trzeba żadnych zgłoszeń. Gmina tego wymagała niby do wniosku ale starostwo odpisało, że nie ma takiej potrzeby. A bujalismy się z tym ponad 5 miesięcy....
Może w innych miejscach jest wymagane. U nas na szczęście nie trzeba było. Pomimo że starostwo dostało pismo itd ale odpowiedź była doslownie, że im nie trzeba zgłaszać. Jedynie powyżej tych 30m. Najpierw słownie było mówione ale gmina uparcie chciała pismo. I takie też dostaliśmy. Jak znajdę to wkleję.
Nie udaje mi się dość zdjęcia. Nie wiem czemu. Już kolejny raz na forum..
Albo wywala albo niby dodaje a nic nie ma.