zoyabea, Koleżanka ma takie i nie jest zadowolona, siano nie spada tak dobrze na dół, musiała podnieść to dosyć mocno, żeby konie mogły wyjadać od dołu i w sumie sporo się przez to marnuje nadal.
zoyabea,
U nas jest takie rozwiązanie w stajni, wyższe konie wyjadają to siano od góry, albo jak się skończy, to w taki sposób jak koń ze zdjęcia. Raczej nie jedzą tego z dołu.
Testuje na dwóch boksach i Anglik który z flustracji wyjadał nawet słomę spod siebie jak mu siana brakło dziś słoma nie ruszona a on spokojny. U drugiego nie wiem co myśleć bo pensjonariuszka marudzi że nie umie z tego jeść choć mu szansy nie dała nawet spróbować. Jak dajemy na ziemię to całe siano skopane zesikane nasrane i potem płacz że o 23 konie pusto w boksach a siano w gnoju… kurw… mnie wtedy dopada bo ileż można dokładać a siano się marnuje. Chyba rozumieją to ci co kupują siano sami i wiedzą ile kosztuje teraz .0245627520171E+34;
Można koniowi pomóc na początku wyciągając trochę siana przez te dziurki. Konie się szybko uczą. Jak stałam w stajni w której były tylko metalowe paśniki, podobne jak te z postu zoyabea, to mieliśmy takie metalowe pręty na stajnie, zagięte jak kosa i żeśmy zawsze trochę koniom wyciągali żeby łatwiej im było łapać.
megruda, Wiesz co, ja też bym miała takie obawy jak ta pensjonariuszka. Tam nie ma na pewno ostrych krawędzi? W tych wyciętych dziurach? Poza tym, jesteś pewna, że koń dostanie się do siana, jeśli ono dostanie zjedzone tak jakby z "jednej strony", a reszta zostanie na środku albo tak bardziej z tyłu? Może to da się poprawić?
No bo przy pełnej beczce owszem, koń sobie wyciąga z jednej strony, musi się trochę napracować - albo jeśli wyższy koń, to może też wyciągać "z góry" - ale co w przypadku, kiedy zje połowę? Dostanie się do reszty? A powiedz, siatki się ostatecznie u was nie sprawdziły?
Ale to pewnie wyjdzie przy testowaniu.
W ostatnim pensjonacie, w którym stałam, wszystkie konie miały siatki - różne, ale większość miała takie po prostu "wory". Tylko mój jeden miał taką kwadratową siatę z Piece Of Hay. I tak:
- nikt nie zaczepił o nic, ale też nie było podkutych koni
- siano się nie marnowało, wszystkie konie jakoś ogarniały system. Chyba tylko mój drugi koń był taki sprytny, że sięgał pyskiem do siatki sąsiada, tej właśnie piece of hay i wyżerał mu "od góry" bo przecież łatwiej dostać się tamtędy, niż wyciągać ze swojej siatki...
Chociaż, nie, był jeszcze jeden sprytny koń, który wyczaił, że można dostać się do siatki sąsiada. Ale tak to siano raczej starczało na całą noc.
megruda, bałabym się, że konisko włoży łeb i szarpnie. Beczka niby miękka, ale po tym, jak szetland stracił spory kawałek wargi wciskając łeb między gałęzie, jestem przewrażliwiona na opcję "pysk w dziurze".
Beczka jest wysoko zawieszona od dołu mamy też otwory aby siano od dołu też wypadało. Otwory opaliliśmy aby nie były ostre.
Otwory mają średnicę 80mm.
Edit: po nocy jeden anglik wyjadł całość. Została garść siana w beczce
Szukam jakiegos ciekawego pomysłu DIY na zabezpieczenie lizawki. Mam jedną w wiacie a druga do tej pory wiązałam na drzewie (te z soli) tylko zawsze w którymś momencie tak to wylizują że spada to na ziemię... Dodatkowo dużo z tego się marnuje przez deszcz, macie jakieś pomysły w co to wsadzić żeby to uchronić jednak od ciągłego moczenia ?
Według przepisów, do końca tego roku każdy kto ma konie, będzie musiał posiadać płytę obornikową. Macie? Czy dopiero będziecie robić? My jak dotąd nie robiliśmy, obornik był wywożony na pole, a teraz musimy kombinować, bo nawet nie mam pomysłu gdzie taką płytę ulokować 🙈
ale co w przypadku, kiedy zje połowę? Dostanie się do reszty?
Sankaritarina, można zrobić tak, żeby zamknąć od góry przykrywką na fest, a do środka dać drugą przykrywkę mniejszą niż średnica i ja obciążyć. Ona będzie wtedy siano dociskać.
Czy ktoś z tu obecnych używa palików z włókna szklanego?
Tych przedziwnie cienkich, żółtych lub białych, które pod hasłem "do pastucha" kosztują naście złotych sztuka a jako paliki do winorośli cirka 3 zł.
rzepka, paliki 8mm, czy wystarczy? - nie wiem jeszcze, to moja pierwsza styczność z palikami z włókna 🙂
W ogłoszeniach "końskich" są 8-12mm, dam gęściej za tą kasę 😉
Iskra de Baleron, jak kupiłaś takie 'łyse' (w sensie bez grotu i stopki) to proponuję wiertarką akumulatorową dziury wiercić - chyba najwygodniej będzie
to pewnie też robi różnice w cenie że tutaj masz stopkę i wbijanie bo bajka bo tylko lekko nogą nadepniesz a one już siedzą
Ciekawe czy jest gdzieś w PL producent to może ma w ofercie przynajmniej naostrzone
any, łyse, bom chytra :P
mokro jest w cholerę, ręką wtykam na 10-15cm wgłąb.
Wzięłam gołe bo tanio i długie, takie ze stopką będą mi się pochylać - tak jak pochylają się plastikowe. Jest tak mokro że ziemia ustępuje i się pokładają od wiatru. Muszę je wbić ze 30-40cm w ziemię.