Aż mi się przypomniało jak będąc nastolatkami mieliśmy skądś pomysł, aby zrobić na wzór internetowych stajni taką własną, ale z fotelami zamiast końmi i robiliśmy jazdy rekreacyjne 😂 Nie pamiętam czy skakały 🤣, ale pamiętam dzikiego czarnego ogiera Tornado, który każdego zrzucał 😂 I dorysowywaliśmy tym fotelom oczy sugerujące charakter, więc Tornado miał bardzo rozeźloną minę zawsze 😜
ciura, wygląda jak uszkodzone międzykostne w obu zadach (prosta noga, wykręcić staw skokowy). Jeden z moich koni też to ma (na szczęście jeszcze nie tak zaawansowane). Jeśli foto samo schorzenie, to jest uwarunkowane genetycznie i nieuleczalne 🙁 przy czym nie wynika z zaniedbań
https://ogloszenia.re-volta.pl/tabasco/o/231656/ "niestety łyka, ale chodzi w łykawce i wszystko jest ok" 😵 😵 😵 że też jeszcze taka ciemnota panuje... ale "Uczęszczał w kursie naturalnym JNBT L1" 🤔
KaNie w sumie sam fakt, że 5-letni wałach jest pod siodłem dopiero 4 miesiące, jest zastanawiający... 4 miesiące chyba od ostatniej przerwy w pracy (czytaj: rekonwalescencji po kontuzji...) 🤣
Dla hodowcy utrzymywanie konia 1-2 lata dłużej, gdy ten nie zyskuje na wartości, to dość oczywista strata. W przypadku kobył to się w sumie dosyć często zdarza, bo często są wcielane do stada matek (a przynajmniej taki jest na nie plan, który potem się weryfikuje i idą 6-latki surowe na sprzedaż). Ale wałach? Po co? Pomijając, że trzymanie konia surowego do tego wieku nastręcza raczej więcej problemów, niż korzyści... Także tak, mnie to dziwi.
Budyń Nie każdy zajeżdża 3 latki, ale mało kto zajeżdża 5latki 😉 Nie czepiam się czasu, bardziej tego jak to wygląda na fotach i co ten koń tam skacze.
Z mojego doswiadczenia wiekszosc "zajezdzonych jako pieciolatek" koni byla zajezdzona wczesniej, tylko to sciema na ukrycie wczesniejszej kontuzji, fakapow przy zajazdce albo zwyczajnie marnego wyszkolenia konia, ktory w wieku lat 5 dalej jest de facto surowy. Ale moze i czasem ktos tak pozno zajezdza, shit happens 😉
biorąc pod uwagę co on teraz skacze (w tym wieku i z takim "przebiegiem" pod siodłem) to wątpię żeby właścicielowi na prawdę chciało się czekać z zajazdką tak długo ... taki talent żeby się marnował. 🙄
Czytam wasze różne spostrzeżenia i wypowiedzi,i co by człek nie zrobił będzie źle.... A czasami warto potrzymać dłużej, jeśli ma się ku temu warunki, bo chociażby w budowie rok dla konia, nawet nie pracującego to bardzo dużo, lepiej jeszcze puścić na łąki. I my tak z niektórymi robimy,jak widać że mocno dziecięcy. A wy tu wyroki wydajecie o koniu z fotografii -na bank kontuzja, a jak nie to kłamstwo co do wyszkolenia 🤔 Po czterech miesiącach pracy skoczyć pojedyńczą przeszkodę 105, chociażby dla potrzeb zdjęć, czy sprzedażowych filmów to też nie jakiś wyczyn, bo tam wyżej nie stoi.
Bo wy tak zakladacie od razu, ze jak ktos konia sprzedaje, to sie tym zajmuje zadowodo od razu. Znam wielu ludzi, przewaznie starszych panow, którzy kupują rozne konie w roznym wieku i sobie je trzymają, zamieniają, jak któregoś trzeba zrobic pod siodlo lub do bryczki to sie robi, czasem te konie maja od zrebaka i maja ich tyle, ze nie sposób wszystkich zrobic, bo brakuje jezdzca....
Mój był zajeżdżany jako 6 latek, jako pięciolatek coś tam zaprzęg pociągał (do tego był kupiony). Kupiony od ludzi, co chcieli mieć konika przy domu, tylko okazało się, że to wstrętne zwierzę i do tego wyjątkowo mało współpracujące. Zwyczajnie im na głowę wszedł 😉 Nie było fakapu, nie było kontuzji, była spasiona i rozpuszczona jak dziadowski bicz kosiarka 😁 W swojej rasie ma super papier, poprawną budowę, jest całkiem nie brzydki i nieźle się rusza, zdrowy. Zwyczajnie życie. Nie każdy z tego żyje czy szuka konia do wielkiego sportu. Nie każdy się super zna, może zwyczajnie trafił się koń z dużą potęgą, a nie koniecznie jest dla tej osoby.
Co do wielkich skoków na takim koniu - no nie fajnie, ale niestety, nie każdy ma wiedzę i świadomość.
Moja też zajeżdżona jako pięciolatka i odstawiona. Żar forumowej Nasturcji-Renaty też jako pięciolatek. W stajni (rekreacyjnej!) mam pełno takich zajeżdżonych jako 5, 6 i więcej "latki". Aktualnie dwa kuce walijskie czekają, oba za moment 4-latki. Szef się nie spieszy.