Pursat ja nie wiem jak nazwac te masc. Ale ani kon z tamtego posta, ani ten z pierwszego zdjecia z Twojego ostatniego posta mi sie nie podobaja, no wygladaja jakby zwyczajnie brudne byly...
za to konie z reszty zdjec z Twojego posta ostatniego : 😜 😁
[quote author=kejti link=topic=1848.msg1184975#msg1184975 date=1321123534] u czapracznych jest jasna plama na zadzie i albo wcale nie ma cętek albo cętki są tylko na białej plamie.
i tak miała przy opisie i przez większą część swojego życia. potem doszły cętki i to jest właśnie czapraczny tarant z płatkami śniegu [/quote]
Na żadnym twoim zdjęciu twój koń nie ma białej plamy na zadzie, w takim znaczeniu o jakim myślałam. Tu przepraszam, bu wyraziłam się nieprecyzyjnie. To powinien być jakby biały zad - cały, tak jakby tam właśnie położyć czaprak.
A te wszystkie wątliwe konie, ten "brudny" i ten niby palomino (po polski izabelowaty!!!) według mnie mają gen srebrny, ale nie wiem, na jakiej maści.
trzeci od dołu z mułem licząc jest wspaniały! a ten pierwszy, przybrudzony, może być jakimś młodzieńcem. mieliśmy takiego, był jakby izabelowaty ale z ciemną grzywą, później się zrobił brudny i teraz jest brunatny myszaty. niestety zdjęć nie mam bo już go sprzedali.
katija, wierz mi lub nie, bo podejrzewam, że widziałam więcej tarantów niż Ty - taka rozmazana plama jak na moim pierwszym foto zaliczana jest do czapracznych
nie wszystko jest jak w książce, od linijki, i nie musi takie być
katija, wierz mi lub nie, bo podejrzewam, że widziałam więcej tarantów niż Ty - taka rozmazana plama jak na moim pierwszym foto zaliczana jest do czapracznych
Mylisz niki. Poza tym uważam, że arogancja jest zbędna. Czy przed dyskusją mamy zaczynać od tego ile mamy lat doświadczenia, z jakimi rasami i jakie mamy stopnie naukowe?
Endurka, Wow, nieźle! Jej, uwielbiam taranty. Nie dość, że to chodzące oryginały, to jeszcze nie wiadomo czasem czego się spodziewać. 😉 Choć mam nadzieję, że mój nie-tarant, z rodziców tarantów, już maści nie zmieni 😁
kejti Może uznaje się, że to też zaliczane do czapracznych, ale zupełnie inna kategoria niż ten Wiedźmin wstawiony przez whisperer13?
Swoją drogą, znam klacz z "płatkami śniegu", która ma chyba z 12 lat i od lat nic jej się nie zmienia. W paszporcie wpisana chyba jako kasztanka. Kurde, z tymi kolorowymi końmi to nigdy nic nie wiadomo...
Swoją drogą, znam klacz z "płatkami śniegu", która ma chyba z 12 lat i od lat nic jej się nie zmienia. W paszporcie wpisana chyba jako kasztanka. Kurde, z tymi kolorowymi końmi to nigdy nic nie wiadomo...
Myślę, że tak. 🙂 Próbuję znaleźć jakieś swoje zdjęcie oddające maść tego konia, ale mam same halowe i ciemne. W każdym razie, kobyłka ma takie białe plamki na szyi, ze dwie na klatce piersiowej, kilka na zadzie. Nie mogła się nigdzie obetrzeć, bo jedną ma np. na środku szyi, gdzie nie leży pasek wytoku czy czegoś takiego. W okolicach łokcia na nodze też się nic nie zakłada. Nie mam pomysłu skąd by się to mogło wziąć. Chora też na nic nie jest, okaz zdrowia. 🙂
Kropki rozsiane są nieregularnie na całym ciele, przypominają nieco wzór w siwiźnie. Na ogół jest ich niewiele, jeśli jednak pojawią się w większej ilości, mogą być mylone z tarantowaym wzorem płatków śniegu. Wzór białych kropek zazwyczaj nie zmienia się z wiekiem, chociaż zdarzają się wyjątki.
Taki wzór miała Meskalina xx:
Zdjęcie trochę do d..., bo nie widać jej w całości, ale coś da się zauważyć.
Ojciec tarantem na pewno nie był, matka też na 80-90% nie. Podobno gniada, ale nie widziałam jej na żywo ani na zdjęciu. Ale na serio nie sądzę, żeby to była tarantka. 🙂
Konie ze zdjeć są kasztanami. Bywają grzywy i ogony z domieszką czarnych włosów, zależy to też od zdjecia. O gniadym nie świadczą tylko czarne nogi ale zwykle przyciemnienia na głowie, czarne nogi choćby i minimalnie ale jednak, czarne końcówki uszu. Tzw. "zielone nogi" to plamy jasnych włosów na nodze czarnej a nie całe brązowe czy inne jednolite. Moja ma na zimę zielone nogi a nie wygląda tak jak te ze zdjęć 😉
Dziewczyny czy jeżeli koń zmienia odcień gniadości dość znacznie, ma to jakąś fachową nazwę? To nie tyle płowienie, pysk na zimę robi się mleczny, a włosy wokół oczu jaśniejsze 🙂 lato