Iskra de Baleron, Oby została, tfu! Pytanie z innej beczki tak przy okazji. Młode jedzą z siatki bez problemu? Muszę swojego przestawić, marnuje tyle, że mnie trafia ale nie wiem jakie oczka mu dać. 6? 8cm?
Piaffallo, 🤣 to już całkiem zwariowana akcja secretary, To jest stara, dobra i dziurawa 😉 Busse - oczka mają zdaje się 4,5 albo 5cm ale ma jedną lub dwie konkretne dziury, więc młoda może jeść pełną gębą przez dziurę albo skubać przez oczka.
Niestety jak jej matka - rozgrzebuje siano i w nie szczy… także czytali czy inny ale ZAWSZE paśnik 🙂
Nie daje z większymi bo się boję że wsadzi nogę.
Iskra de Baleron, Cała się zrobiła jak grzywa. Zwykły rudy kasztan, choć matka wątrobiana była.
Mnie też sie szalenie podobają takie brudne kasztany. Niestety nie było mi dane 😀
Ostatnio na zajęciach wykładowczyni opisując kondycję hodowlaną klaczy wrzuciła nam ciekawostkę, że często mówi się, że prawidłowa kondycja hodowlana jest wtedy, gdy pojawiają się przejaśnienia tkanki, w miejscach gdzie gromadzi się tłuszcz i "zapas" energetyczny tych klaczy w sezonie pastwiskowym. Te rozjaśnienia widzimy właśnie jako jabłkowitość.
To dla mnie coś nowego, bo z reguły spotykałam się z opisami na blogach/książkach na tzw. "jeden bat", gdzie po prostu jabłkowitość była określana jako zmiany pigmentu/odmiana modyfikująca umaszczenie.
Chciałam dopytać, czy to prawda, że jabłkowitość naprawdę wynika z tego co dzieje się pod skórą i co tam się "odkłada", bo nie mogę znaleźć za bardzo opisów na ten temat, a w maściach jestem zielona... 😅