monia jak sie pojawiaja odmrozenia za uszami to juz niedluga droga do tego by te uszy odpadly...koniom jest za zimno,musisz je dogrzac albo porzadna pasza albo w inny sposob. Uwazaj tez zeby sie nie narobilo brzydkich infekcji w szczelinach od odmrozen czy przy pekaniu pecherzy.
my nie jezdzimy- warunkow na hali do bezpiecznej,niezagrazajacej zdrowiu konia pracy brak.
Karla🙂 to nie są jakieś bardzo wielkie odmrożenia , widziałam że właśnie woda poleciała koniowi z pyska i drugiemu skapło za ucho , dziś patrzałam i trochę sierści nie ma . Dziś są konie w stajni ,mam gdzieś zasady i nie wypuszczam ich . Sprawdzam nonstop co u nich ,o 2 w nocy było nawet dobrze o 4 sprawdzałam jeszcze raz i ok , spałam w stajni przez 2 noce i przeżyłam więc nie jest tak bardzo zimno ,choć przyznam że zmarzłam bardzo . Konie derkowane ,idę dać im obiad 😉
nawet przy tych malych pecherzykach i szparkach ucho moze odpasc😉 pilnuj zeby gorzej nie bylo, u znajomych jedno ucho odpadlo,drugie udalo sie uratowac-kon chodzi w kapturze i rekawiczce na uchu😀
nie zartuje,niestety, na razie widzialam trzy przypadku czesciowej utraty ucha a takie odmrozenia czesto widywalam u starszych,siwych koni o kondycji powiedzmy roznej... ten bez ucha to przypadek chyba sprzed 3 lat,kucyk,17letni mix szetlanda, tarancik, od tamtej pory bardzo pilnuja glowy malucha😉
Ja na mokre konie stosuję starą metodę kawaleryjską, po roztarciu słomą, zakładam koc pod który wkładam słomę izolując sierść od koca i pozwalając w ten sposób spokojnie dosychać potem zdejmuję koc i po sprawie
Karla - czyli jeśli koń jest pod ciepłą derką, je dobrą paszę, i ma dużo siana i w stajni i na padoku i od wew przez to ma grzanie to nie grozi mu nic 🙂 bo sie przeraziłam, no i rudy wygląda na zadowolonego na dworze, wczoraj chciałam o 14 go zostawić po spacerze już w boksie, ale chciał iść z powortem to poszedł wcinać siano na dwór
generalnie podziwiam tych ,którzy zmagają sie z mrozem 😀 ja wole przesiedzieć w domku pod ciepłym kocykiem tylko hop do stajni rano i ew.wieczorem i wracam pod kołderkę 😅
Mój samochód garażowany, to daje radę spokojnie. Dzisiaj byłam z abre w lesie, fajnie jest 😍
Poza tym nic nie robię. O kontuzję bardzo łatwo, prawidłowo rozgrzać konia w takich warunkach jest praktycznie niemożliwością. Karuzela i padok musi wystarczyć.
o ta,żeby im sie chciało chociaż na padok iść 😂 A o lesie nie ma mowy .. wszystko zamarzło tak,że mamy lodowisko.Jakby był śnieg to pół biedy,można sie chociaż pocieszyć,a tak? Na termometrze - 20,konina bez derki i żyje nic jej sie nie dzieje , odpukać 😅
Dada, są tacy, co nawet galopują, więc pewnie daje radę. Jest jednak twardo jak na mój gust i ja swojego zwyrodnialca bym tam nie pokłusowała, ostatnio próbowałam, ale to za duże ryzyko w jego przypadku.
U nas podłoże super, skoczkowie normalnie mają treningi skokowe. Wczoraj wieczorem lonżując konia musiałam zdejmować kurtkę, bo było za gorąco. W stajni też fajnie, U nas podłoże super, skoczkowie normalnie mają treningi skokowe. Wczoraj wieczorem lonżując konia musiałam zdejmować kurtkę, bo było za gorąco 😵 W stajni też fajnie, nie wyciągnęłam nawet grubych derek zimowych, a część koni - golonych, z krótką sierścią - stoi w zwykłych przejściówkach. Nawet póxnym wieczorem można robić przy koniach wszystkie czynności pielęgnacyjne bez żadnych rękawiczek 🙂 Ale żeby nie było, że siedzę w jakiejś innej strefie klimatycznej - podłoże na karuzeli zmarzło i jest naprawdę twarde.
U nas na hali jest dobre -10. Stajnia na szczęście ciepła, spokojnie kurtkę można zdjąć jak się coś robi przy koniu. Wędzidło też nie przymarza natychmiast do pyska 😉
Tak się śmieję troszkę bo wczoraj jak w pośpiechu zakładałam derki i ręce mi zamarzły i nie mogłam karabińczyka od pasków "otworzyć" bo mi wciąż wypadał z rąk które miałam już niesprawne ...... nie powiem gdzie go włożyłam w panice potem już była jeszcze większa panika jak sie tego cholerstwa pozbyć