A ja dostałam walentynkę od szefa z rana - pensję 😍 😉
martva, mój W by cię pokochał za babeczki z FCB 🙂
Hehehe no widzisz 🙂 Sama mam ogroooomnego fana FCB, a że ostatnio widziałam zdjęcie z takimi to... postanowiłam spróbować 😉 Co prawda, tak jak pisałam u nas to bardziej dodatek (zresztą głównym ciastem 😉 i tak będzie karpatka), niemniej jdnak mam nadzieję, że mu przypadną do gustu 🙂 martva, robiłam kiedyś karpatke na urodziny M, ale musiałam zrobić druga, bo istniało ogromne prawdopodobieństwo, że zjem tą dla niego 😀
U nas karpatka to obowiązkowy punkt programu właściwie przy każdym święcie 😁 D. ją uwielbia i może jeść w każdej ilości. Żeby mu się zbytnio nie przejadła nie robię jej zbyt często, ale jak już zrobię ta miłość w jego oczach... 😁 😁 😁
My z mężem walentynek nie obchodzimy, bo idzie na noc do pracy. Odbijemy sobie w weeekend 😉 Ale chyba nie zapomniał, że walentynki są dzisiaj, bo będąc rano na zakupach kupił na obiad kotleciki drobiowe w kształcie serca 😂
Ja niestety kompletnie nie mam weny na prezent dla P., dostałam od niego piękny wisiorek (wprawdzie kilka dni temu, bo nie wytrzymał napięcia 😁 , ale jednak), więc chciałabym mu się zrewanżować. Oczywiście on niczego ode mnie nie chce, rozczulił mnie wczoraj mówiąc, że na co dzień dostaje ode mnie tyle, że nie potrzebuje prezentów 💘 Pomyślałam, że może po prostu zrobię jakąś lekką kolację, do tego winko i zaskoczę go gdy wróci z pracy. Myślicie, że będzie ok?
Ja niestety kompletnie nie mam weny na prezent dla P., dostałam od niego piękny wisiorek (wprawdzie kilka dni temu, bo nie wytrzymał napięcia 😁 , ale jednak), więc chciałabym mu się zrewanżować. Oczywiście on niczego ode mnie nie chce, rozczulił mnie wczoraj mówiąc, że na co dzień dostaje ode mnie tyle, że nie potrzebuje prezentów 💘 Pomyślałam, że może po prostu zrobię jakąś lekką kolację, do tego winko i zaskoczę go gdy wróci z pracy. Myślicie, że będzie ok?
Pauli, moim zdaniem dobre jedzenie i wino zawsze jest fajnym pomysłem 😉 Ja też idę w żarcie, nakupiłam pyszności i będę mojego raczyć. A od niego dostałam"walentynkę" bardzo adekwatną - poduchę "rogal" dla ciężarnych 😀 Ale fakt - jest genialna i już się na niej wyleguję.
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 14 lutego 2014 14:06
A ja dzisiaj robię łososia ze szpinakiem w cieście francuskim i do tego dobre winko. Mam nadzieje, że P. się spodoba 🙂
My wczoraj mieliśmy bonanzę, a dziś zadzwonił rozanielony, że wraca swoją nową kochanką i żebym jeszcze po niego pojechała pod pracę, bo tam zostawia swoją nową miłość ... 😎 +100 do romantyzmu 😁
Ja wczoraj się postarałam, upichciłam, schłodziłam winko, wystawiłam świeczki, a moje Kochanie po przyjściu z pracy oświadczyło, że nie jest głodne (wziął sporo jedzenia do pracy, ponieważ nie uprzedziłam go, że zrobię kolację), a na widok świeczek zapytał, czy znowu nie było prądu 😂 Ostatecznie skusił się jednak na jedzenie i wino, nie obyło się również bez odrobiny romantyzmu 😎 , więc bilans wieczoru wyszedł jednak na plus 😉
Doszłam do wniosku, że jego napady romantyzmu to raczej jednorazowe wybryki (jak chce to potrafi), chyba nie mam co liczyć na to, że stanie się księciem na białym koniu 😁
My wczoraj oglądaliśmy "Her" (polecam film!) niestety przez Skypa. Później przegadana cała noc, zresztą jak większość w tygodniu. Ustaliliśmy, że za dwa lata na 100 procent spędzimy walentynki razem. Nie tydzień przed, nie tydzień po ale akurat weekend walentynkowy 😁
ja mam walentynki przełożone na jutro, chociaż i tak jak na siebie do poszalałam i wysłałam chłopu memu prezent w wersji szpitalnej - kupiłam w szpitalnym bufecie wielkiego lizaka-serduszko, zapakowałam w rozłożoną gazę, obwinęłam bandażem, wsadziłam do koperty zaklejonej plastrem i "nadałam" przesyłkę karetką, akurat jechali do niego tankować 😉 wiecie jaka była radocha? 🙂 Boszszsz, co za romantyk ze mnie, no!
Czytałam recenzję i też korci mnie, by pójść obejrzeć. I chyba w końcu mam z kim 🙂 Dziś niemal cały dzień razem, na plenerze zdjęciowym - zaczynam się zastanawiać, czy on jest prawdziwy 😜
Gillian, zmiażdżyłaś mnie pomysłem na prezent. Szacun wielki za pomysłowość 😁