Forum towarzyskie »

Sprawy sercowe...

Zazdroszczę wam dziewczyny, mnie czeka najpewniej wieczór z jakimś krwistym filmem i chipsami, na czymś romantycznym bym się rozkleiła pewno 😉.
Filmik fajny, aż przypomniał mi się mój obwiązany kokardką w moje urodziny z pierścionkiem zaręczynowym... 😉
Zazdroszczę wam dziewczyny, mnie czeka najpewniej wieczór z jakimś krwistym filmem i chipsami, na czymś romantycznym bym się rozkleiła pewno 😉.


To tak jak u mnie, ale jak się nie upiję to może po raz 3 zrobię podjeście do  "Wilka z Wall Street" 😁
A ja dostałam walentynkę od szefa z rana - pensję 😍 😉

martva, mój W by cię pokochał za babeczki z FCB 🙂


Hehehe no widzisz 🙂 Sama mam ogroooomnego fana FCB, a że ostatnio widziałam zdjęcie z takimi to... postanowiłam spróbować 😉 Co prawda, tak jak pisałam u nas to bardziej dodatek (zresztą głównym ciastem 😉 i tak będzie karpatka), niemniej jdnak mam nadzieję, że mu przypadną do gustu 🙂
martva, robiłam kiedyś karpatke na urodziny M, ale musiałam zrobić druga, bo istniało ogromne prawdopodobieństwo, że zjem tą dla niego 😀


U nas karpatka to obowiązkowy punkt programu właściwie przy każdym święcie  😁 D. ją uwielbia i może jeść w każdej ilości. Żeby mu się zbytnio nie przejadła nie robię jej zbyt często, ale jak już zrobię ta miłość w jego oczach...  😁 😁 😁
My z mężem walentynek nie obchodzimy, bo idzie na noc do pracy. Odbijemy sobie w weeekend 😉 Ale chyba nie zapomniał, że walentynki są dzisiaj, bo będąc rano na zakupach kupił na obiad kotleciki drobiowe w kształcie serca 😂
Ja niestety kompletnie nie mam weny na prezent dla P., dostałam od niego piękny wisiorek (wprawdzie kilka dni temu, bo nie wytrzymał napięcia 😁 , ale jednak), więc chciałabym mu się zrewanżować. Oczywiście on niczego ode mnie nie chce, rozczulił mnie wczoraj mówiąc, że na co dzień dostaje ode mnie tyle, że nie potrzebuje prezentów  💘
Pomyślałam, że może po prostu zrobię jakąś lekką kolację, do tego winko i zaskoczę go gdy wróci z pracy.
Myślicie, że będzie ok?
Ja niestety kompletnie nie mam weny na prezent dla P., dostałam od niego piękny wisiorek (wprawdzie kilka dni temu, bo nie wytrzymał napięcia 😁 , ale jednak), więc chciałabym mu się zrewanżować. Oczywiście on niczego ode mnie nie chce, rozczulił mnie wczoraj mówiąc, że na co dzień dostaje ode mnie tyle, że nie potrzebuje prezentów  💘
Pomyślałam, że może po prostu zrobię jakąś lekką kolację, do tego winko i zaskoczę go gdy wróci z pracy.
Myślicie, że będzie ok?


Jak najbardziej!
Pauli - jak dla mnie będzie bardzo ok 🙂 Super pomysł!

A u mnie się właśnie wyjaśniło co będziemy robić wieczorem. Kolacja + teatr 🙂
Pauli, moim zdaniem dobre jedzenie i wino zawsze jest fajnym pomysłem 😉
Ja też idę w żarcie, nakupiłam pyszności i będę mojego raczyć. A od niego dostałam"walentynkę" bardzo adekwatną - poduchę "rogal" dla ciężarnych 😀 Ale fakt - jest genialna i już się na niej wyleguję.
Ok, w takim razie postanowione, będzie kolacja 😉
Mam jeszcze dylemat co do dania, ale jeszcze sporo czasu na podjęcie decyzji.

Ech... ja i walentynki, kto by pomyślał 😁

Dzionka pisała o walentynce od szefa, u nas przed chwilą był kurier z czekoladkami od prezesa, fajna ta moja firma 😀
A ja dzisiaj robię łososia ze szpinakiem w cieście francuskim i do tego dobre winko. Mam nadzieje, że P. się spodoba  🙂
A my się ostro pokłóciliśmy fajne walentynki 😁
My wczoraj mieliśmy bonanzę, a dziś zadzwonił rozanielony, że wraca swoją nową kochanką i żebym jeszcze po niego pojechała pod pracę, bo tam zostawia swoją nową miłość ...  😎 +100 do romantyzmu  😁
Kochanka...Gitara Motocykl samochód? Perkusja?
Samochód ...  😁

e: ja na moje walentynki nie narzekam. Spacer godzinny w terenie, a teraz rodzina Borgiów  😁 mi tam pasuje.
Nie mogę uwierzyć, ale i ja miałam walentynkowe wyjście we dwoje  😁
A ja Walentynki spędzam z przyjaciółką, z którą chłopak zerwał po 4 latach związku... fajny dzień wybrał na to.
A ja miałam niespodziankę po powrocie z egzaminu - piękny bukiet kwiatów. A na 22 w ramach prezentu ode mnie poszliśmy do kina 🙂
branka zdaje się, że nie tylko on, bo i moja znajoma miała wczoraj poważny kryzys.
A mój miły kupił na romantyczny wieczór butelkę cydru. Szkoda, że musiałam zadowolić się ociupiną na dnie kieliszka, a on miał resztę.... faceci 😉
Ja wczoraj się postarałam, upichciłam, schłodziłam winko, wystawiłam świeczki, a moje Kochanie po przyjściu z pracy oświadczyło, że nie jest głodne (wziął sporo jedzenia do pracy, ponieważ nie uprzedziłam go, że zrobię kolację), a na widok świeczek zapytał, czy znowu nie było prądu 😂
Ostatecznie skusił się jednak na jedzenie i wino, nie obyło się również bez odrobiny romantyzmu 😎 , więc bilans wieczoru wyszedł jednak na plus 😉

Doszłam do wniosku, że jego napady romantyzmu to raczej jednorazowe wybryki (jak chce to potrafi), chyba nie mam co liczyć na to, że stanie się księciem na białym koniu 😁
Ja dostałam pierwsze związkowe kwiaty. 😍 I spędziliśmy cały dzień i całą noc razem. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to Ten. 😜
My wczoraj oglądaliśmy "Her" (polecam film!) niestety przez Skypa. Później przegadana cała noc, zresztą jak większość w tygodniu. Ustaliliśmy, że za dwa lata na 100 procent spędzimy walentynki razem. Nie tydzień przed, nie tydzień po ale akurat weekend walentynkowy  😁
Her - to musical "Hair". ??? Czy cos innego?
ja mam walentynki przełożone na jutro, chociaż i tak jak na siebie do poszalałam i wysłałam chłopu memu prezent w wersji szpitalnej - kupiłam w szpitalnym bufecie wielkiego lizaka-serduszko, zapakowałam w rozłożoną gazę, obwinęłam bandażem, wsadziłam do koperty zaklejonej plastrem i "nadałam" przesyłkę karetką, akurat jechali do niego tankować 😉 wiecie jaka była radocha? 🙂 Boszszsz, co za romantyk ze mnie, no!
Dodofon "Her" to film "Ona"  😉
Dodofon "Her" to film "Ona"  😉


Ok,
Myślałam, ze Hair,
Ale ona byłoby she 🙂
Czyli JEJ
Dlatego właśnie używam oryginalnych tytułów a nie polskich.

Edit.
Nie sprecyzowałam. Polski tytuł to "Ona".

Zresztą co to w ogóle za śmieszna wymiana zdań  😁
My też wczoraj byliśmy na Her i polecam ten film wszystkim! 🙂
Czytałam recenzję i też korci mnie, by pójść obejrzeć. I chyba w końcu mam z kim 🙂
Dziś niemal cały dzień razem, na plenerze zdjęciowym - zaczynam się zastanawiać, czy on jest prawdziwy  😜

Gillian, zmiażdżyłaś mnie pomysłem na prezent. Szacun wielki za pomysłowość  😁
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się