nie mocz w oleju roslinnym - to nieodbrze robi skorze
rozłóż na czynniki pierwsze, nasmaruj smarem/olejem do skór, porzadnie wcierajac potem zasmaruj na grubo, mozesz owinac workiem zeby wszystko wkolo sie nie tluscilo i zostaw na dwa dni jak wchlonie smar bez sladu zasmaruj znowu jak bedzie niewchloniety to wpoleruj jeszcze raz
ja wlasnie smaruje oglowie olejem do kopyt, bo ten ktorym mam jest akurat z tluszczy zwierzecych, a do skor nie bylo pod reka - w dodatku z dodatkiem lisci laurowych i mi sprzet pieczenia pachnie 😉
Pialotta, zabieg przeprowadza się w sedacji, jelita powinny być możliwie puste. Koń ma głodówkę co najmniej 12 godzin przed kastracją. A co do reszty zaleceń - jest na forum bardzo duży wątek na ten temat.
Jak mogę "zabezpieczyć" ogłowie przed pierwszym używaniem?
Ja swoje rozłożyłam na czynniki pierwsze, umyłam mydłem glicerynowym i smarowałam 2x olejem. Jakoś po tygodniu je pierwszy raz założyłam. Mam je od dwóch lat i trzyma się super 😉
W oleju roślinnym w życiu bym nie zamoczyła w obawie, że skóra się zniszczy, bo czytałam o wielu takich przypadkach 👀 a szkoda sprzętu na testowanie 😜
To zależy od produktu - miałam kiedyś takie najtańsze puśliska z Amigo, strasznie papierowe, twarde i potwornie rysujące siodło, a że potrzebowałam je zmiękczyć na cito to zamoczyłam je w zwykłym kujawskim zmieszanym pół na pół ze smarem do siodeł, podgrzanym uprzednio w mikrofali (b. ciepły, nie gorący). Puśliska poleżały w nim przez całą noc, nasiąknęły na wylot i to aktualnie najfajniejsze puśliska jakie mam 😍 Owszem, wyciągnęły się konkretnie po tym zabiegu, ale są mięciutkie, gładziutkie, nie rysują nawet delikatnych tybinek 🙂
Tak mnie natchnęła na rozmyślania dyskusja w wątku o dopasowaniu siodeł, jednak myślę, że kluczowe pytanie lepiej pasuje tutaj...
Czy mógłby mi ktoś opisać (miło by było razem ze zdjęciami :kwiatek🙂 różnicę w kształcie paneli/poduszek w siodle? Chodzi mi o te popularne banany, panele klinowe, francuskie... Mógłby ktoś wymienić je wszystkie i przybliżyć czym się różnią? :kwiatek:
Nie, są różne nazwy no i nie zawsze są identyczne. Tu pokazałam ekstremalne przykłady. Ale np. Prestige wszystkie chyba siodła ma na bananach, ale nie aż tak "ostrych". Ja za to mam Sommera Opusa (czyli to siodło co powyżej wkleiłam) ale nie ma aż tak mocno wysuniętych tych poduszek.
Czy trawokulki z lucerny trzeba moczyć ?Chcę je podawać dosłownie jako dodatek do owsa- po małej miarce do karmienia, czy to ma sens jeśli normalnie koń dostaje siano(dobrej jakości)?
Zielona Herbatka, pewnie nawiał z toru, co się zdarza. Widać akurat niedaleko była autostrada. O ile nie poleciał pod prąd i nic go nie potrąciło, to pewnie w końcu gdzieś się zatrzymał...
Czy trawokulki z lucerny trzeba moczyć ?Chcę je podawać dosłownie jako dodatek do owsa- po małej miarce do karmienia, czy to ma sens jeśli normalnie koń dostaje siano(dobrej jakości)?
Lucerna ma sporo białka. Dodatek ma sens, o ile potrzebujesz takiego dodatku... Co do moczenia - to już zależy od konkretnych trawokulek. Twarde trzeba moczyć, miękkie, rozpadające się teoretycznie nie - ale ja wolę dmuchać na zimne i jednak moczyć (trochę puchną) Dodam, że "mała miarka" to raczej słabo podana ilość. Dla jednego mała miarka to będzie objętość szklanki, dla drugiego - małego wiaderka...
Nie napisałam, że częste, napisałam, że się zdarza 😉 Na pewno rzadziej niż zgubienie jeźdźca, najczęściej wtedy koń leci za resztą, ale jak go zboczy z trasy, trafi na dziurę w płocie i jeszcze coś go wystraszy, to już tak łatwo się nie zatrzyma. To nie pierwszy taki filmik, który widzę, niekoniecznie z koniem w pełnym odzieniu wyścigowym.
Zora90, a co ma być? O ile nie wpadł pod samochód czy do jakiegoś rowu to przecież twarda i równa powierzchnia na ściegna jest idealna. Bardzij bym się bała czy mu serce wytrzyma, czy jakiś mieśniochwat go dopadnie.