Czy istnieje może jakiś wykres, wykaz, książka, lista czy cokolwiek innego, gdzie są wypisane i/lub przedstawione wszystkie umiejętności jeździeckie w skali od najłatwiejszej do najtrudniejszej? 😉
Zwłaszcza, że na pewnym poziomie treningu następuje specjalizacja do konkretnego sportu. Ciężko powiedzieć, czy trudniej jest skoczyć 3 gwiazdkowy kros, czy pojechać GP ujeżdżenia/skoków, czy skończyć rajd 160 km...
[quote author=NieznanyRumak link=topic=1412.msg2132467#msg2132467 date=1404417652] Żółtodziobem nie jestem, ale mógłby mi ktoś wytłumaczyć, jak to działa?
Nie używałam czegoś takiego, ale obstawiam, że te części, które zaznaczyłam kółkiem, zahacza się o sprzączki, a potem ciągnie za część zaznaczoną strzałką.
trochę mnie to urządzonko śmieszy, co podciąganie jest takie kłopotliwe czy chcemy może konia na siłę cisnąć ? 😁 Chociaż ostatnio by mi się przydało, plecy napieprzają, wszystkich dookoła o wszystko muszę prosić 👀 może takie jeszcze do operowania siodłem i innymi ciężkimi rzeczami 😂 😂
Julie, tak totalnie z ciekawości. 😉 No i chciałabym wiedzieć, co robić dalej, żeby nie stać w miejscu. Mam plan udoskonalić kłus i galop tak do poziomu "bez błędów", ale zastanawiam się co potem?
Zielona Herbatka, po pierwsze, bez błędów się nie da. To nie excel, że wynik jest 0-1, na początku w ogóle uczysz się kłusować i galopować. Potem uczysz się kłusować i galopować na dobrą nogę, potem po kolei eliminujesz błędy dosiadu, gdy to zrobisz, zaczynasz zajmować się tym w jaki sposób koń kłusuje i galopuje. I tak do końca świata, bo wchodzisz w większe szczegóły, stawiasz sobie i zwierzakowi trudniejsze zadania =) Możesz iść w skoki/wkkw/ujeżdżenie i wtedy uczysz się też zupełnie innych rzeczy, zależy od tego na co poczujesz chęć i jakie masz możliwości =)
Zielona Herbatka, zawsze znajdzie się coś "potem" i zawsze znajdą się jakieś błędy w kłusie i galopie, bo "pięty w dół, palce do konia" to nie wszystko
No i chciałabym wiedzieć, co robić dalej, żeby nie stać w miejscu. Mam plan udoskonalić kłus i galop tak do poziomu "bez błędów", ale zastanawiam się co potem? Tak jak mówią poprzedniczki, nie ma "bez błędów". Zawsze można lepiej, z co raz większym stopniem zebrania. Wątpię, żeby więcej niż 5% użytkowników tego forum jeździła (i miała wyszkolonego konia) do poziomu C w ujeżdżeniu, więc nie ma się co zastanawiać nad najtrudniejszymi elementami. 😉 Jedyne co, to chyba przychodzi taki moment, że dosiad i pomoce ma się w miarę "bez błędów" i wtedy cała uwaga zaczyna być skierowana na wyszkolenie konia.
Strzyga, właśnie o to mi chodzi. 😉 Nie uważam "kłusa" za umiejętność. Tylko właśnie po kolei kłus w ogóle wychodzi, potem jest anglezowanie na dobrą nogę, potem dosiad, potem to, jak koń kłusuje. I to już można tak bardziej zerojedynkowo. No bo albo masz dobry dosiad albo zły, prawda? 🙂
Oposowa, dzięki za piramidę. Jestem tak gdzieś na 2-3 piętrze. (Zależy od konia) 🤣
Zielona Herbatka, właśnie nie. W jeździectwie jak pisałam, nie ma 0-1. Masz na poziomie mistrzowskim jeźdźców, którzy jeżdżą brzydko, ale pokonują na czysto parkury 160. To mają dobry czy zły dosiad?