[quote author=Korba link=topic=1412.msg2006516#msg2006516 date=1391865515] Siodło nie jest górnych lotów bo indyjskie - jak to rymarz je określił🙂
haha od razu mi się skojarzyło z wczorajszą sytuacją. Był u mnie przedstawiciel siodłowej firmy 😉 i musiałam wyjąć przystuły ze starego siodła i przymierzyć do nowego. To pan się śmiał, że to z małych, indiańskich rączek wyszło 😂 [/quote]
Słuchaj, kupujesz. mówisz, że jak nie będzie pasowała to chcesz mieć możliwość zwrotu. Jest też możliwość zostawienia kaucji za siodło które mierzysz. Jest kilka opcji. Pamiętaj - najpierw przymierz potem określ się czy chcesz kupić czy nie🙂
Konia kupił Tobie czy sobie? Lepiej wydać trochę więcej na siodło i mieć sprawnego konia, niż przyoszczędzić na sprzęcie i potem latać za wetem i wydawać grubą kasę...
dziewczyny, zejźcie trochę z Tynki, widac, że dziewczyna się stara, próbuje się czegoś dowiedziec.
Tynka, może zacznijmy od początku, bo mamy mało informacji i ciężko cokolwiek doradzic - po co dziadek kupił konia? Jako kosiarkę? Konia do bryczki/pracy w polu? Dla samej radochy, żeby wnuczka też sobie czasami pojeździła? Czy koń był już wcześniej jeżdżony? Ja bym tobie doradziła wstrzymac się na parę tygodni z jazdą i wykorzystac ten czas na uzbieranie trochę więcej pieniędzy na siodło, które pasuje (wbrew pozorom nie trzeba wydac na nie fortuny) oraz na wycieczkę do jakiejś konkretnej stajni i pogadanie z kimś o twojej sytuacji, może by ci coś doradzili, jakbyś miała z czymkolwiek problem? Na forum jest mnóstwo wątków o stajniach z różnych rejonów, jeśli w nie wejdziesz, to możesz przedstawic swoją sytuację - może na forum jest ktoś z twoich okolic i przy herbatce moglibyście razem pogadac o jeżdżeniu koni, albo opiece nad koniem zimnokrwistym? Inna sprawa - że zanim zaczniesz jeździc na koniu, dobrze by było parę razy go polonżowac, aby "rozprostował kości", rozgrzał się, przygotował stopniowo do pracy pod siodłem.
A tak poza tym - widziałam w wątku o koniach zimnokrwistych, że używacie jako ogłowia kantar i wędzidło z werblikami - ostrzegę cię, że takie coś nie jest za fajne dla końskiego pyska 🙁 Kiedyś też jeździłam w takich "wiejskich" warunkach i pamiętam właśnie, jak ktoś używał takiego wędzidła - w czasie jazdy wędzidło się przesunęło i koń miał samo kółko w pysku 🙁 Niezbyt przyjemne, wręcz bolesne dla konia to było, dobrze by było dobrac konkretniejsze ogłowie i wędzidło bez werblików 😉
No i pisz, pisz, pytaj się, chętnie odpowiemy na twoje pytania, tylko sprecyzuj, co i jak z twoim koniem 😉
Ja obawiam się, że ta sytuacja wygląda tak jak u mnie na wsi jak ja byłam duuużo młodsza i bardzo głupia: koń kupiony do pracy w polu, nie wściekający się kiedy ktoś na niego wsiądzie i reagujący na wio! czy pociągnięcie za wodze, żeby skręcił. Tynka, odpowiedz na zadane pytania, wtedy ludzie będą mieli możliwość jakoś Ci pomóc. Koń koniowi nierówny, siodło tak samo.
To jest tak że dziadek kupił konia wcześniejszy właściciel już na nim jeździł a tak wogóle to ją osobiście jeżdżę od 5 miesięcy w takiej jednej stajni . Ale prawda jest taka że nie mam zbyt dużej wiedzy na temat koni i wogóle bo nigdy prędzej nie kupowałem siodła i wgl.🙂
A macie w ogóle ujeżdżalnię? Dobrze by było co jakiś czas przyjechac na jazdę z instruktorem (jeśli nie macie warunków u siebie, to po prostu wykupic jazdę w innej stajni) - pogadac z nim/nią, poprosic o porady dotyczące sprzętu i pielęgnacji
ikarina, niestety wiedza instruktorów/trenerów (nie wszystkich oczywiście) na temat dopasowania sprzętu leży i kwiczy. Nie raz, nie dwa, widzę ludzi jeżdżących na siodłach tak masakrycznie lecących w tył, za wąskich ze głowa boli. Jedno siodło na wszystkie konie, z tą samą podkładką, w ogóle bez chwili zastanowienia czy aby na pewno gruby mattes jest jednak potrzebny...
xxagaxx, dlatego zaproponowałam Tynce, aby weszła w wątek z jej okolic - może ktoś jej poradzi jakąś zaufaną, doświadczoną osobę, która by umiała poprowadzic tę parę, tak, aby wszystko miało jakiś ład i skład 😉
Tynka, popytaj się, kto jest u was w okolicy zaufany, kto ma sporą wiedzę i fajne nastawienie. Dobrze jest również się "zaprzyjaźnic" z kimś doświadczonym, aby w razie czego można było wziąc telefon w łapkę i się zapytac od ręki 😉 No i zaglądaj tu na forum i czytaj tyle, ile się da 😉