Forum konie »

kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy

Hm, z końmi jestem zwiazana od jakiś 30 lat, mam trochę więcej. Własna stajnia przez lat 15.
Rodzina zajmowała się hodowlą i sportem - ja również... Za czasów juniorskich oczywiście na moje i jeżdżone przeze mnie konie wsiadał trener. Aktualnie jeżdżę sama, korzystam jednak z konsultacji trenerskich, uważając iż jeśli się człowiek nie rozwija to się cofa (w każdej dziedzinie). Nigdy nie kupowałam koni z poważnymi wadami postawy, nie udało mi się takiego wyhodować - nie brałam takich również do sportu. Przy drobniejszych wadach w rodzinnej hodowli udawało się postawę poprawiać przez kucie młodzieży. W takich przypadkach często matki nie były już zaźrebiane, a sprzedawane, chyba ze potomstwo okazało się na prawdę dobre sportowo pomimo wad... tyle w dużym skrócie.

😂 i fakt - nigdy koni nie klułam

Edit
Ponadto widzę, że nie zrozumiałaś nic z moich wypowiedzi - widać czytanie ze zrozumieniem jest równie trudne jak zrozumiałe pisanie  😉
Podkreśliłam w poprzednich postach, ze wady postawy można próbować niwelować odpowiednim kuciem lub werkowaniem (na przykład), natomiast nad równowagą się pracuje pod siodłem i z ziemi zgodnie ze sztuką
Nie przepiszę Ci tutaj książek, nie dam wirtualnego kursu pracy z młodym niezrównoważonym (fizycznie) koniem. Szczególnie, że nie masz sobie kompletnie nic do zarzucenia i uważasz za bardzo dobrego jeźdźca. W takim przypadku z pewnością wiesz jak z koniem pracować i moje "mądrzenie się" byłoby nie na miejscu
ja niwelowałam kluciem


🙇 😁 🤔wirek:


kluciem tez moze sie da 😀

Eehh Ciebie to trzeba wkurzyc zebys normalnie doradzila ;D
ja niwelowałam kluciem


🙇 😁 🤔wirek:

i gdzie go ukłułaś? w zad?  😂
Co do konia kuniu gamon taki ze potrafi isc i sie przewrucic o byle co, byle bloto na padoku, ja pacze a tec sie potrafi z 2 razy dziennie cap na du.e! 👿

Step caly czas ma bardzo wydluzony i mimo ze to step bardzo go czuc. Klus tez wyboisty, ale nie to co galo  👿

Matka chodzi luks. Na ojcu nie siedzialam. Podobno super, ale...

Co do mnie, mam krzywy kregoslup, i miednice, widac bez problemu po kosciach (waga to upraszcza 😀)
Mam wszystko skrzywione na jedna strone przez to ze mam nie rowne nogi 🤔 chodzi o dlugosc oczywiscie . Tego na szczescie nie widac. hehe
A tak powaznie, mimo to nie mialam problemow z dosiadem nigdy wszesniej.





To nie koń jest gamoń, że się potyka i przewraca, a jego jeździec, że nie potrafił go dobrze ujeździć i wyrobić w nim odpowiedniej równowagi. Masz odpowiedź.
I przepraszam, ale jak możesz pisać, że nie masz problemów z dosiadem, skoro masz krzywy kręgosłup i miednicę? To by wynikało, że obciążasz koniowi bardziej jedną stronę, tą na którą jesteś skrzywiona. I to również może być przyczyna, że biedny koń-gamoń się potyka. Jak ma chodzić w równowadze skoro jeździec mu ją zaburza?
[quote author=ladydill link=topic=1412.msg1998076#msg1998076 date=1391165102]
ja niwelowałam kluciem


🙇 😁 🤔wirek:

i gdzie go ukłułaś? w zad?  😂
[/quote]

jak jest niegrzeczny celuję w oko  😎
pamirowa
rzecz pierwsza on tak robi bez jezdzca. i z reszta robil jak nie byl ujezdzony. wiec ta mozliwosc wykluczam.
rzecz druga o do moich krzywosci jakos TYLKO z nim mam problemy z wysiadem. Takze moj dosiad tez bym pominela

Sama nie mam pomyslow co jest...

Moze tak po prostu ma byc 🤔
A może koniowi gamoniowi coś dolega i dlatego nawet bez jeźdźca się potyka....
TYLKO z nim mam problemy z wysiadem.

😂 umarłam  😉
gaga  👿

huzar, raczej nic nie dolega...

Kur... tak na madra glowe juz sama nie wiem co to moglo by byc... Poddaje sie...
Tego sezonu jeszcze bede go naprawiac, a jak i to nie pomoze to  😵
Esencja nie ma problemu. Takie konie przyjmują bez pytania w Rawiczu i w kilku podobnych przybytkach  😉
Esencja, jak napiszesz post, to proszę - nie wysyłaj go od razu, zrób sobie herbatę (najlepiej jakąś z meliską), wypij ją, przeczytaj post na spokojnie 3 razy, pomyśl, czy nie jest zbyt chaotyczny i niezrozumiały... Dopiero potem kliknij "wyślij". Piszesz strasznie, ciężko się to czyta. I edytuj posty, bo zaraz skończysz z moderowanym.
Wybaczcie offtopic  :kwiatek:
_Gaga, jestes dzis moim idolem 😀. No po prostu podziw, szacun i co ino 😀!!
Esencja jak koń stoi 7 dni w tyg w boksie, ew wypuszczany tylko w nd, to ma prawo nie mieć wyrobionej równowagi i przewracać się. Kupiłam kobyłę kiedyś która wiem, że na 100% 3 mce stała na stanowisku bez wychodzenia. Co było wcześniej nie wiem. Ale jak wychodziła u mnie na padok to w kłusie na zakrętach potrafiła się przewrócić. Ponieważ u mnie padokowanie jest całodzienne po ok miesiącu kobyła się "naprawiła". Po jakiś 3 miesiącach u mnie została zajeżdżona, ale nikt jej nie ruszał nawet na lonże póki tej równowagi sama nie złapie. Miała wtedy 4 lata i jest naprawdę świetnym koniem. Sprzedałam ją ale kontakt z nowymi właścicielami mam i chwalą.
Pomyśl o tym, że może jednak dać koniowi czas na padoku.
EEE ludzie, nie chodzi o stanie w boksie. Zanim zaczełam tak tyrac to nie stał. Miał 3 lata na padoku -.-
Ale zaczęłaś go tyrać. Młody koń nie ma mięśni, równowagi, ani tym bardziej równowagi z jeźdźcem w siodle. Zwłaszcza, że jeśli masz krzywy kręgosłup, to możesz siedzieć krzywo i dodatkowo zaburzać mu tę równowagę. Przecież dzieci też się nie wyrywa z piaskownicy i nie każe od razu siedzieć po 45 minut w ławce, bo by świra dostały. Pomyśl. 3 lata to może nawet 1/10 jego życia. 9/10 ma spędzić w stajni i pod siodłem? Wypuść go na padok.
Nie nie nie. Ja tyrać-pracować. Jak wracam z pracy w to juz ciemnica wiec...  👿
Ale zaczyna sie to powoli zmieniac.
Aż, tak przesadnie sie nie przewraca. Heh jak tu wytłumaczyć częstotliwośc przewracania sie  :emot4:
Powiedzmy wcina sobie trawke i nagle dyla, a tu sie zapomniało że błotko i gleba  😂
Albo na zakretach sie w galopie slizga po błociu bardziej niz inne  😵

A zapytam tak:
Czy ktoś natrafił na konia którego bardzo ciężko, praktycznie wogóle szło wysiedzieć w galopie ?
Esencja, jak nie ma równowagi to się wywraca. Proste. Czego tu nie rozumiesz?
Strzygo, ale to odbiegło na nie to co chciałam.

Chodzi mi o konia twardego w chodach eeeech... 
Esencja, dla odmiany napiszę poważniej. "Wybija". Jest kilka możliwości. Ekstra, super galop - a jeździec do tego nienawykły. Koń sztywny - tu trzeba i dociec przyczyny i pracować nad rozluźnieniem. Wada postawy - Gaga pisała (dobrane ćwiczenia, chody też przydatne). Brak równowagi - a co za ty idzie zmiany tempa, nawet minimalne - zawsze przykre dla jeźdźca czy równowaga bardzo mocno na przodzie (wtedy koń w galopie będzie wysoko "zadzierał" zad - i to też przykre).
Niektóre konie znacznie później osiągają dojrzałość układu ruchu i układu nerwowego (ogarnianie nóg). Tu zawsze odpowiedzią jest potężna dawka ruchu: luzem, czasem na lonży, pod jeźdźcem też (bardzo dużo w stępie w zróżnicowanym terenie) - o ile jeździec wprawny i sam nie przeszkadza, oczywiście ruch pod siodłem dodawany stopniowo. No i nauka koncentracji typu "myśl o nogach nie o..."

Wiesz, gdy po dłuższym czasie jazdy na koniach rekreacyjnych trafiłam do Stada Ogierów - jedyne co przychodziło mi do głowy, to że... mam śliskie spodnie  😀 Latałam po siodle jak worek.
Esencja, nie dopuszczasz do siebie myśli, że on może być niewygodny ze względu na brak równowagi/sztywność spowodowane błędami w zajeżdżeniu, prawda?

Czy ktoś natrafił na konia którego bardzo ciężko, praktycznie wogóle szło wysiedzieć w galopie ?

Tak. Po czym się okazało, że to tylko moje subiektywne odczucie, spowodowane moim spinaniem się. Po kilku jazdach usadzających mnie w siodle problem zniknął. Po okresie jazdy bez kontroli z ziemi, powrócił. Błąd jeźdźca też może wpływać na odczucie związane z wygodą chodu. I nie pisz mi, że na innych koniach nie masz z tym problemu, bo nie w tym rzecz. Być może ten koń ma wydajniejszy chód, nieco trudniejszy do wysiedzenia, przez co nieświadomie się spinasz i voilà...

halo, śliskie spodnie to też dobra teoria  😀
Oo no dowiedziałam sie czegoś. Szczerze to jeszcze go porzadnie nie ujezdzałam  :emot4: :emot4: :emot4: :emot4:
Taki koniuch typowy rekreat w stoo %. Miałam na niego wsiadać dopiero w tym roku , ale jakoś tak wyszło, że wsiadłam rok wcześniej. Chodzony praktycznie jedynie na kilku godzinkowe (2-3h) treny. Co tydzień czasem nie czasem pare razy w tyg.
Traktowany jak maskotka  😵
Zaczęło mi to przeszkadzać, wiec pytam. Taka prawdziwa prace z nim zaczne dopiero sezonem.
No to już mamy odpowiedź  🙄
Z tym spinaniem się macie rację. Po ciąży jak wsiadłam na swoją kobyłkę, na której jeżdżę 16 lat nagle nie umiałam porządnie wysiedzieć galopu. I w końcu załapałam, że spięta jestem na maxa i dlatego mną rzuca. Odpuściłam to i galop był przyjemniejszy.

Edit: Esencja ja dobrze zrozumiałam? Raz w tyg na kilkugodzinne tereny go brałaś?  🤔
Agulaj, niestety tak  :emot4: :emot4: :emot4: :emot4: :emot4: :emot4:
Esencja jesteś pełnoletnia? z tego co piszesz to pracujesz,tak ?...Czytając Twoje wypowiedzi daje Ci 13 lat. A jeśli chodzi o pracę z koniem to jesteś totalnym lakiem(wnioskuje to po tym co piszesz)...Jeśli chcesz być brana na poważnie pisz swoje wypowiedzi na jakimś poziomie. To co piszesz po prostu źle się czyta. A jeśli zależy Ci na koniu ,zacznij jeździć z kimś bardziej doświadczonym,w innym przypadku sobie zrobisz krzywdę i zwierzęciu,a chyba tego nie chcesz?
Miałam na niego wsiadać dopiero w tym roku , ale jakoś tak wyszło, że wsiadłam rok wcześniej.


Jak mogło tak jakoś wyjść, że wsiadłaś rok szybciej? W przypadku młodych koni (wnioskuję po tym, że dopiero zajeżdżany) rok życia to chyba ogromna różnica, zanim cały organizm się wykształtuje... Rozumiem lekką prace typu 20 min lonży na stępa i kłusa dla powolnego przyzwyczajania, ale jak mogłaś tak sobie nagle wziąć młodego konia na 2-3 godzinny teren? A zakwasy? Ja może i mam 16 lat, doświadczenie niewielkie w porównaniu do większości obecnych tutaj, ale takie podstawy... Jak można zabrać się za takie "zajeżdżanie" konia... Czy to jest jakaś prowokacja, czy jak? Czytając Twoje posty, nie mogę uwierzyć w to co piszesz.
🙂 Ja proponuje zakończyć tę dyskusję... bo tego się najzwyczajniej czytać nie da🙂 tzn. brnie się jak przez błoto pod wiatr w zamarzającym deszczu🙂
Esencja skąd jesteś? Może warto powierzyć konia specjaliście?
Miałam na niego wsiadać dopiero w tym roku , ale jakoś tak wyszło, że wsiadłam rok wcześniej. Chodzony praktycznie jedynie na kilku godzinkowe (2-3h) treny. Co tydzień czasem nie czasem pare razy w tyg.
Traktowany jak maskotka  😵
Zaczęło mi to przeszkadzać, wiec pytam. Taka prawdziwa prace z nim zaczne dopiero sezonem.

🙄 serio?  😵

Dziewczyno.. nie rób temu biednemu koniowi krzywdy i sobie. Skąd jesteś? Znajdziemy Ci kogoś, kto dobrze jeździ w Twojej okolicy, żeby zobaczył, pojeździł.
Jak czytam od początku Twoje wypowiedzi to co się uśmieję to moje  🤣
Zachowujesz się jak nastolatka 'nie, to nie moja wina, to konia, bo się potyka i ma wybijający galop' błagam Cię. Na wielu koniach jeździłam, każdy miał inny galop mniej lub bardziej wybijający, ale to nie chodzi o kwestię tego czy Ty się możesz utrzymać czy nie. Koń może być spięty/Ty możesz być spięta/koń się czuje niekomfortowo, bo masz krzywą miednicę/koń się czuje niekomfortowo, bo ma źle dobrany sprzęt/konia mogą boleć plecy, bo obijasz mu swoje 4 litery o grzbiet/milion innych powodów. Daj sobie i koniowi szansę - sama sobie nie poradzisz.
Jiska, nie żebym w jakikolwiek sposób broniła Esencji, ale może sama powinnaś skorzystać ze swojej rady i zacząć jeździć z kimś sensownym, kto pokaże Ci jak dopasować sprzęt, pracować z koniem czy chociażby zapiąć lonżę, bo patrząc po zdjęciach w Twoim ogłoszeniu też masz nikłe pojęcie na ten temat.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się