wistra, dla pocieszenia- ja od kilku miesięcy trenuje mało intensywnie- czasem jeżdżę raz w tygodniu, czasem dwa, czasem wcale. Ale jest to bardzo dobry koń i trener i mimo że te postępy nie są w zawrotnym tempie to są wyraźne. Osobiście wolę wsiadać rzadziej, ale na dobrego konia niż bym miała jeździć często na jakimś kiepsko zrobionym rumaku. Bo to wyrabianie dupogodzin na czymkolwiek to też nie jest sposób, wcale się od tego człowiek jakoś wybitnie nie poprawia, wręcz bym powiedziała, że czasem pogarsza tylko.
Ollala To jest bardzo dobre podejście. Najważniejsza jest jakość lekcji. Ilość dupogodzin zaczyna być ważna dopiero, kiedy ma się już solidne podstawy i zaczątki dobrych nawyków.
Do osób, które jeżdżą rekreacyjnie: nie czujcie się gorsi, że mniej umiecie/ macie mniejsze doświadczenie. KAŻDY ZAWODOWIEC BYŁ KIEDYŚ W TYM MIEJSCU, po prostu Wy jesteście na początku drogi. Pilnujcie też, żeby stajnia w której jeździcie, trener i "koleżaneczki i koleżkowie" nie odebrali Wam frajdy z jeździectwa. Zawody i super szport horsy nie są dla każdego. Nie ma nic złego w tym, że ktoś zamiast deptać kapustę na czworoboku albo latać parkury woli pojechać stępem na spacer do lasu (albo galopować brzegiem morza w Maroko). Najważniejsze, to uczyć się od ludzi, którzy rzeczywiście coś wiedzą, a dobro koni, z którymi pracują jest dla nich bardzo istotne- od prawdziwych koniarzy. Tylko tyle i aż tyle.
xanjax, tak na przyszłość, każdy kaszel powinien niepokoić 😉 Tak, może być to jakaś infekcja, ale już sporadyczne pokasływanie oznacza zaczynajacy się problem.
Wezwij dobrego weta, trzeba sprawdzić co sie dzieje, pewnie zrobić testy alergiczne a teraz wdrozyć leczenie, inhalacje itp.
Pytanie do osób, które nie golą koni na zimę.
Jakie macie sposoby na poradzenie sobie z zimową sierścią, poklejoną od zaschniętego potu po treningu?
Używacie jakiś preparatów, szczotek, może czegoś innego… ?
Derek czasem więcej niż jedna - jeżeli koń jest mocno spocony, to zmieniam derkę po kilkunastu minutach. Mamy w stajni konia, który 3 derki przechodzi zanim obeschnie.
I rozczesanie, wiadomo.
JoMa, ja na sciagniecie zaschnietego potu polecam "parówkę" mozna dać olejki/ocet jablkowy do wody zeby kon pachniala i blyszczal sie jak psu jajca. W zasadzie polecam tez na golone konie też, wyglada jeszcze lepiej. Niegolone po prostu tym potraktować i rozczesać od razu jakas gesta szczotka. Na mega brudne konie gdzie ten pot w siersci jest na grubo to najlepiej troche ruszyć zgrzeblem przedtem. Potem w wiaderku widać brud jaki wyciaga ta para 😅
espérer, nie mialam z taka szczotka nigdy do czynienia. Parowka to stary sposób luzaków na błysk lub wlasnie po goleniu czy przed. Z dodatkiem olejku np eukaliptusowego czy lawendy ponoc ma tez dzialanie odprezajace. W tym aspekcie oklad wydaje mi sie... milszy niz szczota z przyciskiem pary.
Ja to robie raz na 1-2 tygodnie bo nie lubie jak kon smierdzi potem i sie z niego sypie. Tak to nie musze szczotek czesto myć i szybciej sie czyści przed jazdą
donkeyboy, po takim parowaniu koń jest mocno mokry? Czytałam że po parowaniu i rozczyszczeniu sierści szczotkami najlepiej przetrzeć jeszcze konia ręcznikiem i nałożyć derkę by się osuszył. Jakie masz z tym doświadczenia? Jeśli faktycznie trzeba zakładać derkę, to polar wystarczy czy lepiej z kapturem skoro szyja też będzie mokra?
Nie znałam tego sposobu, a wydaje się naprawdę ciekawym rozwiązaniem 😃 Przy okazji researchu znalazłam szampony dedykowane do „hot clothing” - wstawię, bo może komuś się przyda:
NAF Warming Wash
NAF Liniment Warming Wash
Grooming Deluxe by Kentucky Szampon migdałowy błyszczący
Grooming Deluxe Szampon migdałowy dla koni
Dechra Dermallay Oatmeal Szampon
Leovet Tea‑tree Body Wash
Biofeed Horse & Pony Candy Pink Szampon dla konia
patkahm, caly trik to używanie bardzo goracej wody (warto mieic rekawice jak sie nie ma zahartowanych łapek) i wyciskanie tej szmatki na maksa (naprawde na maksa) aby nie moczyć konia. Jasne koń bedzie jakoś tam wilgotnawy chwilowo ale nie powinien być mokry. Można zarzucić polar oczywiście jak trzeba na chwilkę.
wistra jak mi to pokazywał luzak pierwszy raz w zyciu to wytlumaczyl ze to para "wyciaga" brud z sierści. Nie wiem czy to dokladnie tak, ale efekt jest. Ja dlugo przeciagam rozlozona na maksa szmatke powoli dopoki widze parę. Na mocno zabrudzonych koniach trzeba trochę popracować, wymieniać wodę parę razy etc.
Ja generalnie nie uzywam do tego szamponu ktory ma byc do splukiwania - niestety nasze polskie sklepy wydają sie nie rozróżniać szamponów od "płukanek" a takimi właśnie sa Lavender, Cooling czy Warming wash od NAF, czesto nazwane "szamponami" ktorymi nie są. To sa produkty do opłukania konia których się nie splukuje - w w/w metodzie lub w lecie po prostu z wiaderka i gąbeczki co też praktykuję.
Ollala, na oko 🤣 na takie czarne wiadro ze sklepu budowlanego leci 2-3 "chlapniecia" octu, ze 2 "bzikniecia" olejku dla dzieci i kilka kropel olejku. Mozna eksperymentować co się sprawdza, nie mam zadnej receptury poza tym ze octu wiecej niz olejków. Potem daje dwa czajniki wrzatku i jazda. Dobrze jest sprawdzic najpierw czy kon nie jest uczulony na te olejki czy ocet zanim sie zrobi calego konia.
Czy pas "podduszający konia" to zawsze trzeba zakładać we dwie osoby czy on się jakoś rozciągnie https://horze.pl/products/elastic-belly-guard-black-00f? i koniowi nie będą wychodzić oczy z orbit ? I czy ten rzep podczas jazdy mi się nie rozejdzie skoro jest tak mocno naciągnięty.
Raczej masz za mały, jeśli w dwie osoby trzeba zakładać. Ewentualnie za daleko kładziesz. On musi być naciągnięty, ale bez przesady, normalnie samemu się naciąga i rzep zapina.
anetakajper, te pasy są dziwne. Ja kiedyś taki pożyczyłam od koleżanki, która go ma na swojego konia 175 w kłębie i jak chciałam zapiąć to brakowało dobre 30 cm na moim. Próbowałyśmy we dwie i ni cholery się nie dało. Widać jej wielki koń po Chacco Blue miał fit kłodę, a mój małopolak z Przedświtów i Furioso to niezły kaban i musiałam zrezygnować z pasa 😅
Zandona ogólnie chyba zrobiła najlepszy ten pas. Z tych, co miałam okazję widzieć, czy sama używać, to tylko ten Zandony jest taki, że da się go założyć nawet na różne budowa konie. Inne to jakoś tak wyprofilowane i uszyte, że właśnie niby rozmiar powinien pasować, a jest na maksa opięty, albo w drugą stronę, całkiem luźny.
flygirl, jedyne co bym zmieniła to alby te paski do mocowania popręgu były zapinane na rzepy/zatrzaski, bo jak mam popręg z futrem to muszę go przeciskać na styk. Poza tym bez zarzutu, mam tą wersję „lepszą” i ona jest wzmocniona akurat w miejscu łydki/ostrogi, przez co imo trochę osłabia sygnały. Ale chyba wolę w tę stronę niż zaczepić się ostrogą w dziurawym pasie, co kiedyś widziałam 🙄
Kogo polecacie do usunięcia czipa(odprysku) ?
Jakie to są teraz koszta orientacyjnie?
Czy faktycznie około 3 miesiące wystarczą na rehabilitację? (Zakładając - bez większych powiķłań).
Ahote, polecam dra Miłosza Grabskiego w klinice w Buku. Rehabilitacja chyba nawet krótsza - 10 tygodni. Robiłam ponad 3 lata temu 3 stawy na raz, więc nie znam aktualnych cen, ale zagoiło się jak na psie i właściwie o tym zapomniałam.