Sonika, ja wysyłałam po prostu po wpłacie pełnej kwoty, z możliwością zwrotu. Ale siodła zawsze zostawały już u osób zainteresowanych i nigdy nie musiały być zwracane.
Dzisiaj odkryłam, że na górnej szczęce pojawiły się dwie twarde bolesne gule - oczywiście kły, które jeszcze się nie przebiły. Koń schudł, osowiały, zły, smutny, rozdrażniony. Nie może nawet zjeść marchewki. Kupować mu maść dla bobasów na ząbkowanie, czy to guzik pomoże?
Meise Dosyc dlugo. Moja jedna 5 latka miala przez to pauze 3 tyg. Caly pysk miala obolaly. W poczatkowym okresie dostawala lek przeciwbolowy, bo tez nie mogla jesc.
Mój paszę je, powolutku, ale je. Ale znowu schudł i mimo, że wędzidło jest wyżej to już widzę, że nie ma sensu taka jazda, bo od dwóch dni jest dramat, spięty, rzuca głową (to się zaczęło już wcześniej przy dolnych, ale zrzucałam winę na swoją rękę, ew. grzbiet i masowałam go regularnie).
No nic, będę go po prostu lonżować na kantarku i posmaruje mu te dziąsła, może mu choć trochę ulży 🙁
Meise, byłoby dobrze, gdyby jakiś wet od zębów spojrzał w paszczę - otóż u mojego konia (7 lat) nie mógł się przebić jeden kieł, bo krzywo rósł. Konieczne było nacięcie dziąsła. Później poszło już gładko 🙂
November Rain, tak, zamierzam wezwać weta do tych zębów, zasugeruje mu, żeby zerknął czy wszystko tam idzie zgodnie z planem 😉
mindgame, mam zwykły plastik smakowy. Myślę, że odpuszczę sobie jazdę na wędzidle w tym momencie, bo szkoda konia i szkoda tego co sobie wypracowaliśmy do tej pory (zaufanie do ręki, oparcie na równym kontakcie). Koń z dnia na dzień przestał przeżuwać, a ja się głowiłam o co chodzi... a teraz mi po prostu ucieka nad kontakt i za nic nie chce żuć. Cały spięty, zaraz się porobią spięte plecy. Nie ma sensu 😉 Polonżuje go i dam mu luźniejszy czas.
Meise Mnie dentysta mowil, zebym dala kobyle totalny luz, az zęby wyjda. Mowil mi ze nawet lonzowanie na kantarze moze dawac bol i dyskomfort. Moja robila jedynie free jumpingi i freeruningi. Po 3 tyg wszystkie 4 zeby byly na zewnatrz, a zaczelam prace jak dziasla przestaly byc czerwone.
Meise Mnie dentysta mowil, zebym dala kobyle totalny luz, az zęby wyjda. Mowil mi ze nawet lonzowanie na kantarze moze dawac bol i dyskomfort. Moja robila jedynie free jumpingi i freeruningi. Po 3 tyg wszystkie 4 zeby byly na zewnatrz, a zaczelam prace jak dziasla przestaly byc czerwone.
No ja zobaczę, jak mi da znak, że jednak nie ok, to go po prostu popuszczam luzem, żeby trochę pary spuścił i nie miał głupich pomysłów 😉 Wieki korytarza nie skakał, a halo mi bardzo fajny układ rozpisała na pw, więc może spróbuje mu takie coś sklecić.
Witam Od dłuższego czasu poszukuję manekina pomocnego przy zajeżdżaniu młodych koni. Czy może ktoś wie gdzie można takiego nabyć? Nie chodzi mi o samoróbki tylko o takiego który jest do tego stworzony (odpowiednie dociążenie, paski, popręg itd)
[quote author=_Gaga link=topic=1412.msg2933056#msg2933056 date=1591253575] sbrama, jesteś pewna że to nie był hand made? Również nie spotkałam się z czymś takim. [/quote]Tak - na pewno był to oryginał - dopasowany do siodła. Był zakupiony w Niemczech (tylko tyle wiem)
Kojarzę że kiedyś w jednej stajni mieli taki manekin ale był to zapaśniczy. Paski sami przyszyli, bo też dopytywałam o to cudo. Ale ważył chyba z 20kg. Nie widziałam jak się to zachowywało w pracy z koniem, czy się przekręcał czy siedział stabilnie 😁
Kojarzę że kiedyś w jednej stajni mieli taki manekin ale był to zapaśniczy. Paski sami przyszyli, bo też dopytywałam o to cudo. Ale ważył chyba z 20kg. Nie widziałam jak się to zachowywało w pracy z koniem, czy się przekręcał czy siedział stabilnie 😁
[quote author=Ramirezowa link=topic=1412.msg2933078#msg2933078 date=1591256884] Kojarzę że kiedyś w jednej stajni mieli taki manekin ale był to zapaśniczy. Paski sami przyszyli, bo też dopytywałam o to cudo. Ale ważył chyba z 20kg. Nie widziałam jak się to zachowywało w pracy z koniem, czy się przekręcał czy siedział stabilnie 😁
Można zrobić: ciężka pianka do materacy, typu termo czy sztuczny lateks, ołów do ciężarków wędkarskich, wykładzina podłogowa na przód i tył. Narysować kształt (obrysować czyjś tułów z głową), wyciąć ostrym nożem, przepikować całość z guzikami, wcześniej jakby w biodrach powciskać ołów a do wykładziny doszyć potrzebne paski. Uszyć pokrowiec lub owinąć folią strecz. W środek można dać warstwę kokosu.