Sankaritarina tak ponowną - miał robione 8 lat temu kiedy go dostałam i zostało stwierdzone wczesne stadium rano plus miał badanie przesiewowe krwi i wyszło tam że alergia na owady a teraz mimo leczenia nie ma poprawy i jedno głośnie 3 wetów stwierdziło że dobrze jest ja powtórzyć skoro koń nadal kaszle i ma duszność,mówią że mógł nabyć alergii na coś nowego lub może mieć jakąś bakterie którą leczy się jakimiś specjalnymi antybiotykami.... man nadzieje ze to ponowne badanie pomoże nam się jakoś ogarnąć...
MonioRek,odczulasz? Szczerze, to u mojego to odczulanie tak średnio działa. Nie wiem, czy bez byłoby gorzej, ale chyba skończę tą butelkę co mam, na jakieś 4 zastrzyki mi zostało, i odstawię. Efektu 'wow' na pewno nie ma 😉
Ja właśnie jestem po odczulaniu pierwszą serią. Efektu wow na razie nie ma, ale rozmawiałam z osobami które odczulały i mówiły że efekt był widoczny tam po dwóch - trzech seriach. Więc będę kontynuować odczulanie. U ludzi też trzeba kilku lat żeby odczulić efektywnie...
ewelin_n, ale mówisz o serii jako jednej buteleczce? Mi jedna butelka 10 ml wystarcza na 10 miesięcy, w zeszłym roku było zdecydowanie lepiej o tej porze.
Miałam szczepionkę na 6 miesięcy. Teraz muszę zamówić znowu, ale nie wiem czy muszę teraz robić jakąś przerwę, czy podawać bez przerwy. Moja też w tym roku słabo, mamy pogorszenie. Na razie lecimy na suplach i ziołach. Zacznę inhalować solą fizjologiczną. W zeszłym roku było stabilnie, nie dawałam jej jeszcze sterydów. W tym roku wszystko rośnie jak szalone i dużo bardziej pyli. W zeszłym susza wypaliła większość w maju.
Lusii witaj, z tego co wiem od dr Biazik pulmicort, aby być skuteczny musi być podawany w potężnych dawkach (ok 8-10 ampułek na raz w żależności od masy konia) w przeciwnym razie nie ma działania terapeutycznego. Dostałam nawet namiary na badanie w tym temacie, ale to było lata temu, wiec nie przytoczę. powszechnie stosowany jest flixotide, bo ma mniejsze dawkowanie i jest stosunkowo skuteczny. Powiadom weta o pogorszeniu stanu, może trzeba konia zostawić na dilaterolu jeszcze przez jakiś czas.
U nas masakra. Wystarczyła zmiana siana na trochę gorsze i poszłoooo... A taki był spokój, nawet na suchym sianie w balocie. Koń zamieszkał na padoku z wiatą, czuł się wyśmienicie 🙁 mocze mu siano do siatek, zabrałam balot. Jako, że muszę mu naładować na całą dobę to dostaje 2 lub 3 siatki i problem jest taki, że w gorący dzień siano w siatce czełznie, robi się gorące i śmierdzące i oczywiście koń nie chce go jeść. Za mocno moczę, za ciasno upycham? 🤔 😤
Gillian, niestety nie da się latem moczyć na zapas, mokre siano w siatce zaparza się od wysokiej temperatury błyskawicznie i nawet mniej zbite zepsuje się jeśli koń nie zje od razu.
suchowiej, ja odczulam od ponad roku. I teraz było trochę gorzej, niż zeszłej wiosny, mimo odczulania i suplementów. Teraz stoimy w stajni, gdzie koń jest jakieś 10h na dworze, ma angielskie okno w stajni i kończą robić balkony, no i sama stajnia bardzo dobrze wentylowana. Od kilku dni ani jednego kaszlnięcia 😉
Mojemu wyszło kilka rzeczy, pokarmowo lucerna (kukurydza i marchew na granicy), wziewnie: cynodon, żyto, życica i dwa gatunku roztoczy kurzu domowego (dąb na granicy). Lucernę, kukurydzę i marchew wykluczyłam z diety, na wziewne odczulam, 2 rok leci.