Forum konie »

Laicy o koniach

dlatego u nas na ogrodzeniach wisza kartki o tresci dosadnej "Prosze nie karmic, bo KONIE OD TEGO CHORUJA", do ludzi trzeba doslownie, bo czesto gesto po prostu nie znaja konsekwencji swoich czynow.
cudowna sytuacja dziś rano! Przychodze sobie ok. 7 rano do stajni żeby zaprowadzić kobyłe na pastwisko, patrze a obok ogrodzenia stoi jakiś facet niczym wyrwany z dyskoteki typu Heaven, włosy na żelik, troche spieczony,  podchodze i pytam się do on (K) robi
Ja- przepraszam, ale mógłby pan jej nie karmić? Ona gryzie.
K- aa tam.. Ja tu codziennie przychodze, ON ( :hihi🙂 mnie lubi.
Ja- ale ten koń jest moją własnością i nie życze sobie żeby pan tutaj był, czytać nie nauczyli? klacz gryzie i jeśli coś się stanie to będzie moja wina.
K- a to ona! to dlatego mnie tak lubi.. Też miałem kiedyś konia.
facet kompletnie mnie olał  😵 to nic, że na ogrodzeniu wisi tabliczka z oczodajnym czerwonym napisem "NIE KARMIĆ KONI!"

dobija mnie jeszcze jak ktoś mówi, że mam stadnine.. stoi teraz jedna klacz na krzyż, ale mam STADNINE  😂 🏇

ps. za wszelkie błędy przepraszam, ale pisze z telefonu :kwiatek:
ciekawe czy mozna by wezwac do takiego uparciucha policje... w sensie, ze sterczy i nie pojdzie, nie mowic mu nic zeby nie zwial tylko dzwonic... zastanawia mnie jakby policja zareagowala na to.
To wy sie cieszcie, ze u was "tylko" karmia. U nas taka g*wniara weszla na padok i z kijem gonila konie, bo ona chciala se popatrzec, jak one fajnie galopuja. A na padoku kon emeryt, niemal slepa kobyla, walach - rencista (pol roku walczylismy z kulawizna) i walach, ktory prawie zostal uspiony, bo sie "zadrapal", tak ze kosc bylo widac... No i wchodzi taka smarkula na nie swoj teren i chce zeby koniki biegaly :/
Ikarina,  😲

Tabliczki wiszą wszędzie, ale widzisz podszedł ostatnio jeno taki i karmi trawą.
Powiesz, że nie wolno bo gryzie, bo nie, bo sobie nie życzysz i bo jak nie słucha to może dostać ******
a on na swą obronę mi powie, że jestem niepoważna, że dlaczego on nie może dać koniowi trawy skoro tą samą trawę koń właśnie jadł i on mu ją tylko podał do buzi  🤔wirek:
A palce/ ręce, to całe i zdrowe mieć chce?

Zatłukłabym na miejscu, nooo...
Był jeden delikwent co sobie wchodził przez brame do stajni przyjaciółki i róbta co chceta! no porażka. Brama na kłódkę, a on sobie potrafił wdrapać na drzewo i przejść do koni, brać sobie i wsiadać na dwulatke, która dopiero zaczyna sie podstaw uczyć, prawie sie zabił.. no mówie wam, szkoda opowiadać. Podobno w mojej stajni też sie pojawił, ale sąsiad go pogonił.

Tylko karmią, szczęście w nieszczęściu, bo jeszcze trzeba wiedzieć czym karmią 😎
Przychodzą Ci tacy, mówisz, że koń gryzie, a oni i tak za chwile zdziwieni, że kłapie zębami, bo przecież ten koniś tak ich lubi, batonik od nich brał.. agrr! szału dostaje przez takie osoby. Następnym razem powiem, że koń ludożerca albo zadzwonie na policje i tyle będzie z karmienia słodkiego konisia, który przez chwile nieuwagi może odgryźć palce, o.
mysle ze padoki powinny wygladac tak, ze jest normane ogrodzenie dla koni, jakies 10m przestrzeni, dalej okopy, ogrodzenie z drutu kolczastego i pole minowe  😀iabeł:
dorzućmy do tego fose z aligatorami. Koniki bezpieczne i pańcia szczęśliwa.. a żeby to takie proste było.
.. a tak na poważnie jutro zaczynam kopać tą fose, ktoś do pomocy?
fosa pomysl dobry, tylko musialaby byc szeroka  😁
wezme konia kopacza od znajomego, potrafi wykopać wokół padoku 'fose' o głębokości jakieś pół metra 👀 ale to tylko taki mały off :kwiatek:
ale ona musi byc szeroka, bo zdesperowani moga przeskakiwac  😂
Powiedziałam rano mężowi, że sprzedałam wielokrążek. Po południu szykuję się do wyjścia na pocztę,  mąż patrzy, jak zabieram wielokrążek ze stołu i pyta: "to te krążki?"
Najgorsze jest to, że takie typki dokarmiające konie często uważają się za bohaterów, bo przecież koniki były takie zagłodzone skoro zjadły ich "kanapeczki" 😤 Całe szczęscie, że Malawia nie tknie chleba i cukru.
Mnie ostatnio spotkała taka sytuacja: Po jeździe uwiązałam konia przed stajnią i poszłam odnieść sprzęt. Siodlarnie mam jakieś trzy metry od miejsca uwiązania konia. W tym czasie przylazł jakiś typ i bez żadnego dzień dobry czy pocałuj mnie w dupe podchodzi do mojej kobyły i zaczyna ciągnąć ją za nogę. No to ja mu kulturalnie mówię, że ma przestać i następnym razem jak będzie chciał obejrzeć konika, to ma się spytać o pozwolenie. Na co on oburzony, że on to z końmi przebywał siedem lat i co ja go tu będę pouczać. Poza tym on musi koniowi pokazać, że on nad nim dominuje i w ogóle jak ja śmiałam zwrócić mu uwagę, bo on wie lepiej. No to ja mu już mniej kulturalnie odpowiadziałam, że ma "sobie pójść", a podominować, to se może nad swoim koniem 😂
kittajka a mi się zdarza, że jak nie po polsku to łaciną 😁

Facella jak na głębokość wykopie to poszerzymy, o ile pomożesz  :kwiatek:

Moja mama przed chwilą rozłożyła mnie na łopatki. Pokazuje jej tarantke koleżanki na co ona
- A przestań takiego konia.. jakby go wykąpała to byłby ładny, a ten wygląda jakby ktoś do niego z paintballa g*wnem strzelał..
-  😵 🤔 👍

i klasyk mojej mamy
- Paula, ale na co Ci ten kożuch pod siodłem? Na lato powinnaś mu taki elegancki załatwić żeby sie nie zgrzał..
🙇
Intryga Z tym kożuchem to moja mama też ostatnio dowaliła.  😁
Sonkowa to jest jej klasyk, kożuchy wszelkiego rodzaju powinny być wyrzucone na lato, bo sie koń zagotuje w tym!  🏇
Prowadzę konia wzdłuż drogi polnej, żeby się popasł. Idzie jakiś facet, zatrzymał się i o koniach zaczyna gadać (pominę fakt, że wałach kolejny raz został określony jako klacz...) :
-,,Jak koń jest miękki w pysku, to daje się wędzidło, a jak twardy, to do pyska wsadza się łańcuch".
-,,Ja ujeżdżałem roczną klacz i dwuletniego ogiera. Ogiera z jajami!".
Czyli trochę wesoło było!  🤣 Jeszcze miałam propozycję ,,ujeżdżenia" konia za 50-100zł/ dzień  😁
No to może kwiatek z cyklu "po co myśleć, koń pomyśli za nas".
Na Boże Ciało wyjechałam z tatą na Mazury, od razu znalazłam sobie stajnię w pobliżu 😀 pojechaliśmy do tej stajni, nic specjalnego, stajnia zrobiona na bazie obory, ale ludzie mają wpajane: przy zadzie nie łazić, jak mówią że gryzie to gryzie itd, takie podstawy, ludzie się stosowali.
Jazdy trwają w najlepsze, na konia wsiada jakaś babka i jej syn.
Oczywiście musiała nadzorować wszystko co synek robi, ułożeni ciała na koniu...
Pojeździła, ponarzekała a po zeskoczeniu z konia stwierdziła że ona musi zawiązać sznurówkę.
Ja wchodzę na plac, wszystkie konie były już w boksach a ten jeden został ostatni i widzę że człapie w moją stronę.
Zaglądam ze zdziwieniem za niego bo widzę że  coś tam się kotłuje przy ziemi, patrzę a ta babka wiąże buty nie zwracając najmniejszej uwagi na konia. Powiedziałam jej że tak się nie robi, że koń mógł zrobić sobie czy innym koniom krzywdę, że mógłby przecież pobiec do boksu taranując ludzi po drodze na co on nie wzruszona odpowiedziała mi łaskawie: ale co? do pokoiku by poszedł.  😵
Czytając Wasze posty zaczynam się martwić  😲 Przecież to nie jest normalne, że jacyś obcy ludzie wchodzą na padoki i robią z czyimiś końmi co chcą  🤔
Żeby coś dodać do tematu, to opiszę coś.
Około rok temu kastrowaliśmy kuca w type fiorda, wyprowadzając go z boksu na spacer kolega do mojego taty:
- eee, to nie takie konie, jak tam.. w tym Janowie
- (mój tato) takie są lepsze, takich nigdzie, w żadnej książce nie znajdziesz...  i zaczął wymieniać rożne zalety, że toto odporniejsze, i wgl..
Czyli nie ma to jak przechwalać się, jakie dobre konie się ma, a jakie są złe  🙂
Mnie w ogóle śmieszą ludzie, którzy udają, że się znają, a jest zupełnie odwrotnie. Potrafią powiedzieć coś, co zbije cię z nóg i naprawdę braknie ci na tą głupotę riposty. Na całe szczęście, na razie nic takiego mnie nie spotkało. Do niedawna przebywałam z pewnym "uczonym", co by krowy od konia nie odróżnił i to mi w zupełności wystarczy.
pominę fakt, że wałach kolejny raz został określony jako klacz...


Mojego co chwilę określają jako klacz x) /raczej rzadko spotyka się teraz wałachy zimnokrwiste na wsi/, ba! otrzymałam nawet propozycję pokrycia Borysa! xD
na rajdach nie raz słyszałam złote rady typu: co zrobić jeśli 'świeży' koń nie chce iść w zaprzęgu? - ano przywiązuje się na takim delikwencie kota i nie konia się batem smaga, a kota który nie mogąc uciec drapie co popadnie i drze się w niebogłosy...
Głupota ludzka nie zna granic.....Nie ma to jak poznęcać się nad bogu ducha winnym kotem i koniem.
Ale głowę to tacy ludzie mają. Ja bym w życiu na coś takiego nie wpadła  😲
any - W sumie masz rację... W okolicy praktycznie same klacze, ewentualnie kryjące ogiery, a ogierki po odchowaniu mają wycieczkę do Włoch...
Mnie również tak jak Być. wkurzają koniarze, którzy nie mają zielonego pojęcia o czym mówią a i tak twierdzą, że oni wiedzą najlepiej i nikt nie ma prawa się sprzeciwić. Np. ostatnio za nic nie mogłam ułożyć siodła. Podkładka mi się jakoś dziwnie układała i koniec.. W końcu jakoś to wszystko sobie ustawiłam i poprosiłam znajomą żeby sprawdziła czy wszystko jest ok, która jeździ długo dłużej, kilka lat ma swojego konia i ona do mnie "Jeny, co ty za problemy robisz? Co to za różnica jak siodło leży"  😵 . Zapytałam innej to zaczęła mi gadać jakieś głupoty jak siodło leżeć powinno. Po czym nałożyła je na łopatki , tak że siedlisko tworzyło taką pochylnie, której góra była nad przednim łękiem, a dół nad tylnym, bo stwierdziła, że siodło musi uciskać tylko w trzech miejscach. Z tyłu i po dwóch stronach konia pod tybinkami.  🤔 Jak jej powiedziałam że mi się wydaje że raczej powinien być rozłożony równomiernie to myślałam, że mnie tak zabije. Ona ma racje i koniec. A wydawałoby się, że dziewczyna ma pojęcie... Nie mówię, że jestem wszechwiedząca ale próbuję cały czas zdobywać nowe informacje. I myślę, że ludzie, którzy mają kilka lat tego konia powinni wiedzieć takie coś.. A nie zatrzymać się na pewnym etapie wszechwiedzy..
Jedyne co można na to powiedzieć to to 😵.Mnie wkurzają ludzie,którzy od początku jazdy zakładają koniom mocno zapięte wypinacze,wytoki itp.nie dając nawet czasu na rozluźnienie i rozgrzanie mięśni i jeszcze zapinają to tak mocno,że koń chodzi cały sztywny i zestresowany.Ale jak zwrócić uwagę to olewają.
dlatego u nas na ogrodzeniach wisza kartki o tresci dosadnej "Prosze nie karmic, bo KONIE OD TEGO CHORUJA", do ludzi trzeba doslownie, bo czesto gesto po prostu nie znaja konsekwencji swoich czynow.
lepszy jest napis:"kwarantanna-konie z grzybicą"
Ja mam na płocie: "ogrodzenie pod prądem". I to jest prawda. Natomiast w kwestii dokarmiania jest jeszcze jedna tabliczka: "uwaga zły pies." Pies biega luzem, zainteresowanych nie ma. Jednego sąsiada tylko kontroluje, ale on na tyle rozumny człek, że przyszedł, zapytał się czy może z synkiem przychodzić i co im ewentualnie dawać. Konie mają za free jabłka, marchewki i chlebek.
Może właściciele koni tak nie mają, ale z punktu widzenia osoby, która konia ostatnio rzadko widuję po prostu chwilami nie mogę się powstrzymać i obce konie głaskam.
Nigdy nie wchodzę na pastwiska/padoki i nie straszę ani nie ganiam koni ( trzeba być naprawdę mało inteligentnym  🙇 ) Ale jeśli konik sam podchodzi, nie wykazuje żadnej agresji to czemu nie pogłaskać po mordce ?
Taki mały  🚫

Mój dziadek kiedyś wiózł mnie do stajni i, gdy wsiadłam do samochodu zapytał :
" A ten swój tAczek wzięłaś ?"  🤣
Na początku nie wiedziałam o co chodzi
🤔 Chodziło o kask
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się