Atutowa, Ie tam, śledzić nie musisz. Starczy jak znajdziesz to i owo 😉 Szafirka, Twoja ślązaczka jest dobrym koniem. To Ty pokazujesz się na forum z bardzo niemiłej strony. 😉
martaedka jak miło zobaczyć nicponia na re-volcie 🙂 Ostatnio miałam przyjemność uściskania jego buszujących wszędzie chrapek, dbaj tam o niego dobrze 😉
A co do samego wątku... Coż, uwielbiam ślązaki 😀 Obecnie co prawda jestem posiadaczką małopolaka z krwi i kości, ale moja wcześniejsza klacz prezentuje właśnie rasę śląską. Konik zwie się Lambada (m: Laguna, o: Orbaldo), obecnie ma ok. 14 lat, mierząca ok. 160 cm, kara, z maleńką gwiazdką na czole. Najwspanialsza przyjaciółka, jaką tylko mogłam mieć w dzieciństwie... Nigdy, przenigdy nie mnie zawiodła, zdawała sobie widocznie sprawę, że nosi na grzbiecie żółtodzioba i do tego niezbyt silnego... Uczyłam się na niej podstaw ujeżdżenia i dzięki niej pokochałam tą dyscyplinę 😀 Nie płoszyła się, nie wyrywała, nie robiła nic wbrew woli jeźdźca. Ja, jako 11-letnie dziecko brykałam na niej po ujeżdżalni bez kasku, bez ogłowia, na samym kantarze i z uwiązem przewieszonym przez szyję, na oklep.... Biegałam z nią po pastwisku, jeździłam na spacery do lasu. Uczyła się na niej także moja mama... Niestety, poważnie zachorowała i obecnie stoi na łąkach, emeryturkę ma... Chociaż w ten sposób mogę się jej odwdzięczyć za tyle lat przyjaźni i poznawania jeździectwa... Aczkolwiek chyba nigdy konika nie odżałuję 🙁
Na tej podstawie polecam ślązaki po prostu każdemu, jako konie chętne do pracy, zawsze opanowane, bardzo jezdne i naprawdę zdolne...
No właśnie, jak to jest z charakterami waszych pociech?
Bo mój maluch to strasznie przekorne dziecko i wiecznie ma 1500 pomysłów na urozmaicenie mi życia (ostatni jego numer to "wyrwał" pastucha z prądu i łaził z nim po padoku 🤦 ). Ale za jedzenie jest gotowy zrobić wszystko i baaardzo szybko się wtedy uczy. Ale jednak podstawowa jego cecha jest lenistwo.
''Mój'' Grubson jest leeniwy, niechętny, 'niedotykajmnie' i 'dajmispokojalenajpierwdajjesc' 😁 Jest dość uparty, musi postawić na swoim, jak ma gorszy dzień to nic się z nim nie zrobi. Ale po pewnym czasie okazuje się,że to wielka klucha, z serii tylko mnie kochaj, lubi byc czyszczony. I jest zazdrosny, bardzo zazdrosny. Na jeździe - nie dla dzieciaków. Trzeba go wyczuć. Lubi wyciągać z siodła, przy zagalopowaniu cuduje - łeb w dół i nagle nie ma 17 lat tylko 4 😁 Ale w życiu bym go nie zamieniła na innego! Czasami irytujące jest kupienie czegoś dla niego - ochraniacze, kantary.. XFull zazwyczaj na zamówienie niestety.
No tak. Charakter ślązaków... albo raczej Nikczemny Charakterek... Ktoś by pomyślał,że wielki przyjazny grubas, spokojny, nie-kombinator a tu się okazuje, że jest zupełnie inaczej 😀 Moja mała przez trzy lata wywinęła mi tyle numerów, jakich inne konie przez lata nie wykombinowały. Przykładowo:
1. Mimo prób odstraszania od ogrodzeń... Za młodziaka przykładania pastucha czy prób palikowania... Nic nie działało. Maleństwo zawsze znalazło sobie sposób jak się oswobodzić mimo licznych prób. Padok z metalowych rur i rzerdzi na wysokosc 1,80 i wbetonowane gleboko w ziemie? Nic prostszego! Co za problem wsadzać głowę między rzerdzie do oporu i podważać aż w koncu wyrwie się je z ziemi tak aby pancia dostala bialej goraczki ... :P
2. Spokojny kon, oaza... wychowany od malucha przy czlowieku. spacerki po wsi, przez rowy itd. Jednak juz z jezdzcem w siodle kazdy pretekst na poczatku byl dobry do poudawania anglika.
3. " Glupia pani rozczyszcza mi zaklejki na brzuchu to ja troche przygniiote tym swoim malym brzuszkiem do ogrodzenia, co ona sobie mysli, ze tylko ja bede cierpiec?"
itd itd... W kazdym slazaku kryje sie odrobine kombinatora i zlosliwca :P są to po prostu mądre koniska.
Moje Balladziątko wczoraj skończyło 4 latka 😀 A charakter? dzieeeecko to granic możliwości 😜 Brykanie jest so fun, na pastwisku trzeba udawać, że się rządzi, ale jak już coś jest nie tak, to szybko chowamy się za mamusię ;p W obejściu czasami troszkę niecierpliwa, ale czego wymagać od dzieciaka ;] Jak przed boksem stoi i odejdę od niej na parę metrów to stoi z miną w stylu: 'Ale gdzie idziesz?! Nie zostawiaj mnie! Mamooooooo!' 😜 A pod siodłem - powoli zaczyna łapać, że od łydki nie trzeba pędzić, wędzidło jest ok i nawet można je rzuć, a drążki nie zjadają konia w całości xd Z zajeżdżaniem nie było większego problemu, siodło i jeźdźca przyjęła tak po prostu, jak gdyby nigdy nic ;d No a wczoraj pierwszy raz mi się spłoszyła pod siodłem i parę kroków ze mną się zabrała, ale szybko się uspokoiła i potem już było baaaardzo fajnie 😍
jak o charakterku to Boncia zawsze przywołuje Borkę do porządku (chociaż ta nic nie robi), pokazuje to najważniejszy, lubi kopać i gryźć, ale i tak ją kocham. 🏇 Borka wielkie, grube, potulne, spokojne, stworzenie. uwielbia wkładać głowę między żerdki ogrodzenia i heja ! wyciągamy ogrodzenie, a jak. przy sianie na padoku Bonka ją kopie i gryzie, ta natomiast odchodzi i zaraz wraca, taki Miś Puchatek o bardzo małym rozumku 💘
Klacz jest w sumie sp. ale ojca ma ślązaka (og. SORBET, ciemnogniady; Jogurt - Sorbona po Bojkot ur. 31.05.2004, wymiary: 166-195-23,0 hod. SO Książ, przy okazji czy znacie jego potomstwo, jakieś wyniki w sporcie?) Jak na razie widzę u niej śląską dupkę, mocniejszą budowę szyji, obecnie ma 2lata 8mies.
a na moje to ona slaskiej dupki nie ma. ma taka akurat. jesli jest sp to jest w typie, bo w slaskim na pewno nie 😉 a sam sorbet jest dosc szlachetnej i delikatniejszej budowy. edit: zeby zle to nie zabrzmialo: kobylka bardzo udana 😉