Forum towarzyskie »

"Nie ogarniam jak..."

ja bym tam chętnie przygarnęła porządne skarpety 😀
Ja też bym przygarnęła ciepłe skarpety do stajni  😍
No, ale mówie o nieznajomej dziewczynie kuzyna :P
Wolę skarpety. Mydła nie używam. Skarpet owszem.
Dziewczyna akurat dostanie chyba najciekawszy prezent - świeczkę kawową w super aranżacji, jutro idę po taką samą dla siebie  🥂
Świeczki zawsze spoko 🙂.
ja bym  nie chciała ani kawowej świeczki - nie lubię syntetycznych zapachów kawy, a czekolady zwłaszcza 😁🙂 ale wolałabym to niż kolejny płyn do kąpieli🙂
Posiadam zestaw płynów do kąpieli i soli i sukcesywnie wywalam jak mija data...nie że nie lubię się myć, zwyczajnie nie mam czasu/siły/ochoty na leżenie w wannie i zdarza mi się to bardzo rzadko🙂
wolałabym fajne skarpety 🙂
nie cierpię robić prezentów równie bardzo jak nie lubię ich dostawać 🙂 w zasadzie prezenty same w sobie są OK, ale ta niepewność, czy uda się w razie czego "szczerze" ucieszyć 🙂
Kiedyś, byłam niezapowiedzianym gościem na wigilii, tzn późno zapowiedzianym, nikt nic nie miał dla mnie przygotowanego i ciocia podarowała mi mydło właśnie🙂 bardzo mile to wspominam. To było mydło do trzymania w szafce, ozdobione ręcznie jakąś szalenie trudną techniką z użyciem wstążeczek i szpilek. To było miłe, dostać cokolwiek 🙂 Taki wyjątek 🙂

a ja nie ogarniam tego co się dzieje w sejmie
A nie możeszz zapytać koleżanki, sąsiadki czy kogokolwiek ? Może lubią takie rzeczy i możesz im oddać zamiast wyrzucać. Nie ogarniam marnotrawstwa.
Mydło śliski temat - może ma jakieś choroby skórne albo alergię. A świeczkę sobie spali i gitara.
Mydło śliski temat


You made my day  😁  😜
Wolę skarpety. Mydła nie używam. Skarpet owszem.


Kto mi zmienił zdjęcie profilowe na jakiegoś końia??????
A nie możeszz zapytać koleżanki, sąsiadki czy kogokolwiek ? Może lubią takie rzeczy i możesz im oddać zamiast wyrzucać. Nie ogarniam marnotrawstwa.

spokojnie, co mogę oddaję, ale czasem mnie najdzie i użyję parę razy 🙂 Poza tym podkolorowałam rzeczywistość, nie mam kartonów nieużywanych płynów do kąpieli. 🙂
też nie lubię marnotrawstwa, dlatego pewnie mnie to rusza, że jednak jakieś stoją i się czasem przeterminują🙂
przedstawianie świata z punktu widzenia zwierzęcia.


Świat z punktu widzenia zwierzęcia mógłby przedstawić tylko zwierzak, a nie człowiek jak mu się wydaje, że ten świat wygląda. 😉
Już widzę jak koniki cieszą się z treningu z panią Asią i że pan Józek przyjechał podkuć konisia. 😁

Mój koń powiedziałby zupełnie coś innego: idź skąd przyszłaś, daj żreć i pozwól mi być czarnym, grubym koniem. Albo: paczaj jaki ze mnie folblut wyścigowy frruuuuuuu i nie mów, że mam za duży brzuch na konia wyścigowego! 😁
Bloga pisanego przez Jare w imieniu konia tez bym uwielbiała  😁
[bJARA[/b] Twoj kon powiedzialby tylko jedno slowo , wiec niestety blog nie wchodzi w gre 😁
One wszystkie mówią co najwyżej "oook" jak Bibliotekarz ze Świata Dysku Pratchetta albo "Hodor" z Gry o Tron 😁
one mówią - jeeeeeeeść  😀
Nieee JARY kon mowi do wszystkich i wszystkiego wyp******ć  😂
Nieee JARY kon mowi do wszystkich i wszystkiego wyp******ć  😂

nauczył się od niej?? :P
Moze byc! Ale milosc do żarcia juz w niej byla zanim sie poznaly. W sumie wspòlne zainteresowania łączą  😁
Moze byc! Ale milosc do żarcia juz w niej byla zanim sie poznaly. W sumie wspòlne zainteresowania łączą  😁


Hmm, to Jara ma rację, to koń dla mnie!
Jing&jang zawsze majacy taki stosunek do wszystkiego  😁 wybieraj  😂
Wyglądałoby to tak:

Na blogu kogoś innego:
Dzisiaj sobie brykałem, było mi wesoło i roznosiła mnie energia po nowej pysznej paszuni, która sprawiła mi moja pańcia.

Na blogu Izzi:
Dziś znów przyjechała do stajni i wsiadła na mnie, więc zaczęłam brykać żeby pozbyć się balastu. Jak wsza łonowa uczepiła się i nie spadła. Muszę zacząć brykać zanim dociągnie popręg.

***

Na blogu kogoś innego:
Oh, cudowny dzień, rwałam się dziś do pracy.

Z pamiętnka Iski:
Znów przyjechała, poniosłam ją stępem.

***

Na blogu inne konia:
Oh kocham galopować!

Czarny gruby koń:
No i jak przyszło do galopu no to ja rura przed siebie, pierwsza kosmiczna, lewym pasem wyprzedam białego grubego konia (czyt. Hegemonię - tą bez grzywki z wielkim łbem, vide zdjęcie powyżej), no i lecę, wszak lewy pas to nie kółko różańcowe, a ta cholera się śmieje do siebie i nie spadła, nawet jak zahaczyłam o pierwsze napotkane drzewo. Musze opracować inną technikę.

***

Jakiś inny koń:
Oh dzisiaj jestem taka pobudzona!

Czarny gruby koń:
Biały gruby koń się spłoszył. Hmmmm. To ja też się społoszę.

***

Z bloga innego konia:
Oho! Moja ukochana pańcia przyjechała!

Z bloga Izzi:
Ku#%%! Chyba mam coś pilnego do załatwienia na drugim końcu pastwiska.

***

Z przypadkowego bloga:
Kocham wgalopowywać na górki!

Z przypadkowego wpisu z bloga Iśki:
Kocham wgalopowywać na górki! Na szczycie wsadzam łeb między nogi i wale z krzyża. Kocham gruchot łamanych kości!


😁
o cholera, ale ktoś ma na bani.
Jara, czytałabym  😍
Hola hola hola ! Moj kon ma grzywke i nie ma duzego lba  👿 tzn ona cala jest duza, nie ogarniam jak ktos moze tak na nia mowic. Obrazilas jedynego andaluza w stajni, zrobie Ci krzywde Twoim czarnym koniem  😎 😂
Jara, błagam pisz a Rosek niech komentuje!!! Nie mogę się oderwać od Twojego pisania!! Boskie!
Hola hola hola ! Moj kon ma grzywke i nie ma duzego lba  👿 tzn ona cala jest duza, nie ogarniam jak ktos moze tak na nia mowic. Obrazilas jedynego andaluza w stajni, zrobie Ci krzywde Twoim czarnym koniem  😎 😂


Chcialam Ci tylko zwrócić uwage, ze tak wypowiada sie o Twoim "andaluzie" moj "folblut". Nie ja.
Nadto pragnę podniesc, iz juz raz moim koniem polamalas mi palce u stopy!

berula, 😉
Aaa no racja, troche sie zagalopowalam. Z Twoim folblutem sobie juz porozmawialam ostatnio , na tyle skutecznie, ze zaprzestala na chwile chciec wysadzic mnie z siodla a nastepnego dnia,na moj widok , chowala sie za beczke z woda...z mizernym skutkiem ... 😁
Powiedzcie mi jak bardzo tępym i ograniczonym umysłowo trzeba być, żeby palić gałęzie w rowie 5 metrów od drewnianej stajni wypełnionej słomą i sianem, w wietrzny dzień? Moja matka jest trzeci dzień na hydroksyzynie i nie mogę jej uspokoić. Zresztą ciężko się dziwić skoro wyszła sobie rano nakarmić konie a tu słup ognia i białe do piany konie w boksach. Ja pierdziele. Brak słów. Panowie z robót interwencyjnych nie widzieli problemu... 🙄
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się