Bischa, a poc o w ogóle z nimi dyskutujesz, jak wiesz jacy są? trzeba było iść zagłosować na Kukiza jaktak go lubisz, a w domu przy obiedzie powiedzieć, że się na Komorowskiego głosowało masz nauczkę, przed jeseienia, jak się Ciebie będą pytać, to oczywiście głosujesz na PO, a na kartce skreśl coś co ty chcesz 🙂
Bisha, nie można dać sobie wejść na głowę. Nie musisz też kłamać - jesteś dorosłą kobietą. Powiedz po prostu, że nie masz ochoty rozmawiać o polityce i tyle. Ja tak robię z moją babcią, która za każdym razem mówi mi o zgubnym wpływie braku mięsa w mojej diecie. Ucinam krótkim "nie mam ochoty o tym rozmawiać" i tyle.
E., taki hardcore pierwszy raz się zdarzył, wcześniej to były rzeczowe dyskusje, nie było ostrych słów, chociaż kręcili nosem na to moje inne głosowanie (nie głosowałam na partię, a na konkretnego kandydata z innej partii niż PO i PIS, za jego przekonania, pomysły na zmiany i takie tam. Wczoraj przy obiedzie poleciały wyzwiska, chociaż jak wysunęłam argument o tych 60% Kukizowców, którzy poszli zagłosować na Dudę w II turze, to tata trochę złagodniał i próbował nieco stanąć w mojej obronie. Słuchają tego cholernego TVN-u i innych stacji które są pro Dudowskie lub pro Komorowskie i inne nie będą. I wybierają lepsze zło, zamiast coś zmienić. Popłakałam się wczoraj, do tego mnie doprowadzili. Averis, nie da się, bo będą dalej do tego wracać, także przy różnych innych dyskusjach w innych dniach, a mieszkamy osobno (na szczęście), widujemy się nie za często, więc dyskusje bywają na różne tematy.
Myślę, że z takimi ludźmi dyskusja jest zupełnie bezowocna i powinnaś im powiedzieć jak się czujesz gdy rodzina obrzuca się takimi wyzwiskami, może to im da do myślenia..
Bądź po prostu wychodzisz. Co prawda może być to uznane za nietakt, ale nerwy rzecz ważniejsza, a raczej spokój. Trudno dyskutuje się z ludźmi, którzy nie słuchają argumentów innych i stoją murem za pewnymi tezami. Wolą przekrzyczeć, narzucić niż zdanie zmienić.
Stoje sobie w sklepie, za mna matka z 3 dzieci, slysze ze Polka. I nagle jej dialog z corka ok. 6-7 lat: - Mama, bierzemy to? - Nie, nie bierzemy. - Czemu? - Bo tu wszedzie sa kamery. Takie oczy mialam 😲
Robiliśmy dzisiaj festyn dla dzieciaków. Duża impra, fajnie było. Konkursy, w których każde dziecko dostawało nagrodę. Nagrody stały pod płotkiem od strony parkuru, za takimi solidnymi barierkami, szczelnymi i przykrytymi banerami. Rozdajemy, a tu dwóch brak. Ktoś ukradł. Bez opcji, że mogł pomyśleć, że gratisy.
Ja nawet wkurzona nie jestem. Moje dziecko nie dostało zamiast puzzli notesu, ani za swoje nie kupowałam. Także osobiście mnie nie obeszło...Ale.. Ja po prostu nie ogarniam..
BASZNIA, jak robiliśmy wielkanocną zabawę dla dzieciaków, to porozkładaliśmy słodycze w różnych miejscach, nie było nas pół godziny, ktoś nam wyjadł 10-12 "misiów lubisiów". Zostawiając papierki.
Aż w głowie sie nie mieści, jacy ludzie potrafią być bezczelni 🤔 ale skoro u nas w sklepie ludzie przychodzą, przymierzą buty, zostawią stare i wyjdą w nowych... cóż, wszystko się da, jak duży market i duży ruch.
Z dzisiaj: tatooo tato, ja nie chcę łuku na Dzień Dziecka, ja chcę DRONA!
Ty wiesz co, no jeszcze jakaś iskra zrozumienia dla idioty, że pomyślał: wow, w lubisie obrodziło latoś...Naiwna ja. Ale tu? Normalna juma. W miasteczku, gdzie nawet zatrąbić nie można, bo znajomego obtrąbisz.. Buty bezczel niezły. Ale znowu: bogatemu sklepu ukradnę. A tu to jak wyjąć z puszki niewidomego...
A ja nie ogarniam gościa który wydał książkę opartą w zasadzie na blogu innego gościa - kilka stron cytatów (bez żadnych przypisów etc) a wydawnictwu wmówił że to jego
drabcio, przeczytałam i... no nie wierze. cwaniak myślał, że wydyma całą rzesze ludzi czy jak? 😵 w usa autor bloga dostałby milionowe odszkodowanie, ciekawe czy w Polsce sprawa w ogóle do sądu trafi. 🙄
Ja niestety znam i takich co kradną w biały dzień ( na bezczelnego) i jeszcze się tym chwalą. A gdy później wychodzą takie informacje to włos się na grzbiecie jeży. No ręce opadają.
Nie chciałabym wracać do dyskusji o publicznym karmieniu piersią, ale nie ogarniam akcji 😵 I pitolenia w TV o wszystkich "mundrościach" na temat takiego naturalnego karmienia.
Najbardziej mi się podoba laska z bananem na jednym zdjęciu. Ja rozumiem, że tak w większości żadnego cyca nie widać, gila mnie generalnie kto gdzie i jak karmi, ale akcja mi się nie podoba.
Nie chciałabym wracać do dyskusji o publicznym karmieniu piersią, ale nie ogarniam akcji 😵 I pitolenia w TV o wszystkich "mundrościach" na temat takiego naturalnego karmienia.
O tak i przy okazji ,,pińćset" bezsensownych moim zdaniem teorii jak wiele z tego wynika korzyści. Typu: dziecko dłużej karmione ma większe szanse ze nie popadnie w alkoholizm, Dziecko dłużej karmione ,,prawdopodobnie" rzadziej zapadnie w wieku dorosłym na depresje. 🙄
Prawdopodobnie wygram jutro 400 tyś w rmf fm bo wygrałam w pasjansa na laptopie.