Potwierdzam to corma pisze, kiedy mialam konia z krzywymi lopatkami też dostalam takie same instrukcje od pasowacza prestige i "ogólnego" saddlefittera (niezależnie). Mocno mi to utkwiło w pamieci bo bylo zupelnie odwrotne od tego co wychodzilo na chlopski rozum.
rudziczek, to ja bazuję na szkoleniach z Michałem Dobrowolskim + niezależnie konsultacjami u mojego konia saddle fitterów z PZS 🙂
Siodło jest spychane przez silniejszą łopatkę tyłem na drugą stronę. Czyli w przypadku silniejszej lewej nogi, tył siodła będzie uciekać na prawo. Przez to z przodu siodło będzie wbijać się w asymetryczną (prawą) łopatkę i powiększać dołek za nią. Nie dodajemy tam wkładki, bo zabierzemy jej miejsce, które potrzebuje na rozwój + nie ustabilizuje to siodła, bo to nie ta łopatka je spycha.
Kurczę, corma, dzięki Ci za ten post 😉 o ile przednie podkładki dokładałam dobrze o tyle tylnych wcale. Dziś wsadziłam pod jedną stronę na tył i szok- już w stepie na luźnej wodzy czułam, że coś jest inaczej, że lepiej mi się siedzi, kobyła też zadowolona 😍