Forum konie »

Kącik Rekreanta cz. VII (2014)

ekuss nie smutaj  :kwiatek: nie mając możliwości, nie dałabyś jej tego co potrzebuje 😉  jeszcze przyjdą lepsze czasy i może ją odkupisz, a może zakochasz się w innym tak jak mi sie przydarzyło 🙂  ja też swoją pierwszą kobyłkę musiałam sprzedać, żałuje do tej pory... tym bardziej, że wiem, że jej życie zakończyło się bardzo nieszczęśliwie...  😕  ale nawet gdybym umiała przewidzieć przyszłość, nie byłam w stanie zapewnić jej opieki...
Muchozol, skoro mówisz, że pod trenerką jest ok, to myślę, że to nie w koniu problem, i nawet jeśli sprzedasz Muchę, to nie jest powiedziane, że z nowym koniem będzie kolorowo 😉 Pracować nad sobą trzeba głównie, taki sport 😀 I jeśli nie masz aspiracji na jakieś większe sporty, to chyba szkoda tylu lat z Muchą...? Przynajmniej według mnie 🙂


A u nas podłoże tak cudowne, że Elf sobie stoi, chodzi wietrzyć futerko na padok i je, hoduje jeszcze większego brzucha ;D



pozdrawiamy  :kwiatek:
U nas tez sie cholera skiepscilo podloze, bloto mnie zassalo przed stajnia -.-
Ale w sumie, to moja pierwsza taka zima, ze jezdze regularnie, wiec nie narzekam😉
Dzisiaj sobie spacerek w teren zrobilysmy i takie nas silent hill przywitalo :P
faith, nas ostatnio w terenie takie krajobrazy spotkały (nad lasem, mgła, bagno, takie moczary, poprzewracane drzewa, brrrr), że spanikowałam, i dzwoniłam do ukochanego, żeby do mnie mówił  🤔wirek: Ale ja to strachopłoch jestem, na szczęście konia mam dzielnego  😀
.
Muchozol przypomina mi się sytuacja z moją znajomą, która nie potrafiła sobie z koniem poradzić, a i miała na to sposób doskonały. Zwierzę pojechało na wieczne pastwiska w formie kiełbasy, a ona sama kupiła młodego, niby z jakimiś predyspozycjami.
Nie porównuje Cię do niej, po prostu jak czytam wpisy o podobnej treści to mną lekko wstrząsa i tyle. Kobyły mam dwie i pomimo mniejszych bądź większych problemów każda ma dożywocie, zgodnie ze słowną umową jaką ode mnie dostały. Cóż, mają wady jak ja i mówi się trudno.
Ale myślę, że Muchozol, mówi o sprzedaży w tym samym sensie, w jakim jakiś czas temu ja mówiłam o sprzedaży Gada. Czasami jest przecież tak, że koń jest za trudny, nie radzimy sobie z nim mimo treningów albo po prostu nie tworzymy zgranej pary i jazda nie sprawia przyjemności. Wydaje mi się, że tu chodzi o sprzedaż nie z racji "Koń jest be", tylko "Nie radzę sobie z tym koniem, mam za małe umiejętności".
ło rany, jeden dzień przebąblowałam i takie straty  🤣

ależ macie śniegu dziewczyny! U nas w Autrii piękna pogoda, słońce świeci, 7 stopni, a jutro ma być 12... konie czują wiosnę i strasznie wariują!
a ja znalazłam ponoć dobrego ortopedę i od razu jak wrócę umawiam się na wizytę, po czym zaczynam jeździć...
to już jutro  😅

Donia Aleksandra drugie też masz śliczne, ale Ruda ciągle no. 1 😀 Teraz będę mogła się nacieszyć bo znalazłam Waszego fotobloga 😉

Atea śliczna kobyłka, i wierzę, że problem był spowodowany śliskim podłożem  😎

Ramires hahaha, mega ubaw, udane zdjęcia!

ekuss jeśli tylko jest jej tam dobrze i ma wszystko, czego potrzebuje, to powinnaś być szczęśliwa, na pewno przyjdzie jeszcze dla Ciebie dobry czas 🙂

m2nika pocieszny siwy  😉

Muchozol ja Cię rozumiem, i podpisuję się pod słowami Lov. Też dużo myślałam o sprzedaży Grandi ale na razie nie wyobrażam sobie życia bez niej, bez satysfakcji spowodowanej tym, co osiągnęłyśmy. Choć nie jest to wiele, w porównaniu do stanu "przed" jestem bardzo szczęśliwa. I daję jej może ostatnią szansę w tym sezonie 😉
Muchozol ja sama mam konia niedoświadczonego, z którym o ponad trzech lat coś dłubię, a i tak średnio nam to wychodzi i mało progresujemy. Przez długi czas miałam z tego powodu kompleksy, bo koń w tym wieku powinien już umieć znacznie więcej. Do tego doszła jego niefortunna budowa, co prawda ma bardzo dobrą głowę i nie wykonuje żadnych nieprzewidzianych akcji, ale jeździecko jest skłonny do współpracy tylko w momencie, kiedy "na górze" wszystko jest perfekcyjnie, nie wybacza nawet drobnych błędów w dosiadzie.
Wszystkie te czynniki plus moja ambicja i brak elastyczności złożyły się na to, że straciłam przyjemność z jazdy, byłam sfrustrowana i naprawdę nieciekawie się działo. Oczywiście tak się w tym wszystkim zaplątałam, że nawet wsiadając z pozytywnym nastawieniem, zsiadałam poirytowana i ze łzami w oczach. Koń był spięty, apatyczny i, aż wstyd się do tego przyznać, zwyczajnie nieszczęśliwy. Ale w końcu wyzbyłam się poczucia winy, które gnębiło mnie po każdej jeździe, i powiedziałam sobie, że to ma być fun i dla mnie i dla konia. Może brzmi to trywialnie, ale podziałało. Od tego czasu nieustannie słyszę komplementy odnośnie swoich postępów oraz tego, jak fajnie mój koń się rozluźnił i jak super pracuje. Przede wszystkim widzę, że mimo trudności jakich przysparza mu jego budowa i mój- czasami jeszcze przeszkadzający- dosiad, on cały czas się niesamowicie stara i, co więcej, sprawia mu to przyjemność.
I nie piszę tego, żeby Ci pokazać co jeszcze możesz z Muchą zawojować. Po prostu często zapominamy PO CO to wszystko robimy. Nie każdy musi mieć ambicje, siłę i chęci, żeby powoli coś dłubać z mało doświadczonym koniem samemu będąc mało doświadczonym jeźdźcem. Czy ponownie kupiłabym młodego konia będąc na tym etapie zaawansowania, na jakim jestem? Nie, bo wiem, że zrobiłabym mu tym krzywdę. Czy żałuję, że kupiłam mojego konia? Nie, bo nauczył mnie więcej niż jakikolwiek inny. Po drodze wydarzyło się wiele złego, ale na to już nie mam wpływu, natomiast moim obowiązkiem jest to, by nie dopuścić do powtórki z rozrywki. Jeżeli jesteś pewna, że Mucha nie spełnia Twoich oczekiwań jeździeckich, że obie nie macie frajdy ze wspólnej jazdy i że nie masz siły, bądź nie możesz zmienić tego stanu rzeczy- odpuść.
kolebka Dałabym, ale nasz wczorajszy bałwan już też spłynął, więc chyba niewiele śniegu nam zostało. Nawet jak jeździłam, to po pierwszych dwóch kółkach miałam beleryję pod nogami. Znaczy koń miał 😉

faith O, u nas też tak wygląda. Przebolejeeemy!

maison, Haha, Dzięki. Tej wersji się trzymamy :P

Dzisiaj mam zamiar wziąć cztery konie, ale nie wiem co teściowa na to  😂

Być. Atea Muchozol kolebka Konstancja Burza maison przekaże fotografowi że ma już swoje fanki. 😁

Dorzucam jeszcze nasz filmik z zabawy na drgągach i spadam do nauki. Tak wyglądamy bardziej na serio 😉
Muchozol, a ja Ci napiszę trochę inaczej niż wszyscy 😉. Ja miałam konia, którego sprzedałam. Bo sobie z nim nie radziłam. Fakt, że potem wyszło czemu - można było wielu spraw uniknąć, no ale stało się. I nie żałuję. To był świetny koń, który u swojej nowej właścicielki spełnił się bardzo i robił to co lubił. I dogadywali się. A ja zamiast niego mam konia, z którym sobie radziłam i który przede wszystkim nie wykorzystywał mojego braku umiejętności. Tylko ja wiedziałam, czego szukać - nie konia, który by dużo umiał czy miał super ruch. Ale takiego, który po pierwsze by był spokojny po drugie absolutnie nie kombinujący przeciw człowiekowi. I to się sprawdziło. 4 lata już psuję tego konia i był moment, że było źle. Żadnej radości nie mieliśmy z jazdy. Ale ten koń nigdy nie wykorzystał mojego braku umiejętności przeciwko mnie. Nigdy. Ani z siodła ani z ziemi.

Także ja nigdy nie napiszę, że trzeba trwać w układzie, który się nie sprawdza. Z tym, że znaleźć takiego konia, który nie wykorzysta twoich braków będzie trudno. Niestety patrząc po koniach znajomych to w ogóle mało takich.
.
xxmalinaxx, współczuję przeżyć, co młode, to młode jednak.
Muchozol, powodzenia!
Ramires, zdjęcie boskie 😉

Całkiem przypadkowo zrobiłam dziś seniorowi skoki luzem na hali, ostatni raz mieliśmy okazję się tak pobawić jakieś 6 lat temu. Tu dwa ostatnie skoki, sorry za moje odgłosy, ale nie dało się jednocześnie filmować i z batem biegać 😉 Do tego ciemno, bo godzina ranna i nie zapalone światło:
filmik

I gwiazda:
Muchozol absolutnie nie mówię, że musisz czekać i dawać co chwilę szansę, powiedziałam tylko o moim doświadczeniu.
Jeśli rzeczywiście trwa to za długo i chcesz po prostu "odpocząć" psychicznie przy innym zwierzęciu, wcale się nie dziwię, i myślę, że decyzja o sprzedaży jest ok. Z prawem pierwokupu mimo umowy, czasem znajdzie się ktoś, kto zapomni i może być problem. Jeśli jednak znajdziesz odpowiedzialnych ludzi (o których czasem ciężko), to nie masz się czym martwić. Powodzenia w podejmowaniu decyzji 🙂

anai Twój zwierz jest jak najbardziej bombowy i baaardzo go uwielbiam!!!  😍
anai serio u was tyle śniegu?  😲
Tak czytam wasze relacje pogodowe i zgłupiałam, bo u nas wiosna dalej.. stop klatka z wczoraj:


Przy okazji wracamy do formy  💃
Dżastin, zdjęcie robiłam dziś rano 🙂
maison, dzięki!  To moje oczko w głowie 🙂
anai, ile śniegu! 😀 U nas się wszystko badziewnie topi 🙁

Muchozol, tylko nie zrób błędu, którego ja byłam bliska. Nie oddawaj konia tylko trenerce do jazdy. Owszem, konia ogarnie, ale każdy cwany koń wyczuje, komu może. To TY musisz jeździć i to TY musisz nabrać doświadczenia na tym koniu, jeśli nie chcesz go sprzedawać. Ile Mucha ma lat?

m2nika, eee, a koń ma wędzidło w pysku czy co tam jest, że tylko same wodze? Albo źle widzę 😁

Ja się tylko pochwalę, że dzisiaj rozpoczęliśmy sezon naprawdę dwoma fajnymi przejazdami, pod kontrolą, bez paniki mojej i konia (no, może nie licząc zawału na widok wielkiego balona w kształcie pucharu, który stał w narożniku...), trochę żałuję, że jednak trener nas nie puścił na L, no ale następnym razem 😉
.
Muchozol, dzięki :kwiatek: Aa, to myślałam, że to takie dzieciakowe cwaniakowanie. Trenerka ma rację- plus to, że ona ją zrobi pod siebie, nie pod Ciebie. Dlatego myślę, że powinnaś dać sobie czas, tak jak ja dałam mi i Gadzikowi, i spróbować, a jak serio się nie będziecie dogadywać, to po prostu sprzedać 😉
.
Muchozol, a jak długo razem trenujecie z Muchą?
Ava, Burza, kolebka dziękuję! :kwiatek:
brzezinka no, hala to jest to. 😉 chociaż wczoraj to i hala nie pomogła, bo spadał śnieg z dachu i konie się tego bardzo bały... 😉 ale dziś już super. 😉 super jest to Twoje Rude! 😉 i przepięknie w pomarańczu wygląda!  😍
ceffyl cudowny Siwy! 😉
faith bo Siwe to Siwe! super arabka się prezentuje! Chyba masz ogromną frajdę z niej? 😉 I pięknie jej we fiolecie!  😍 To moja ulubiona kompozycja - siwy+fiolet!
Donia Aleksandra młody jest GENIALNY!  😜 a Ruda ma taki słodki pyszczek, że o rany!
juliadna śliczne foty, a masz może coś nowszego? 😉 uwielbiam Go!  💘 a jak tam Czekuś? brakuje Go tu w kąciku!
Lov ale miło na Was popatrzeć! 😉 super! widać, że konik myślący i chyba się zaczynacie dogadywać, nie? 😉 no i gratulacje za udane starty!!! masz fotki/filmiki? 😉
xxmalinaxx zdrówka Ci! niestety młode to młode i nie da się przewidzieć każdej reakcji, a nawet najgrzeczniejszy na świecie koń, ma swoje za uszami. zresztą, nawet moja Siwa która jest generalnie oazą spokoju i raczej się niczego nie boi, chociażby wczoraj mało mi ręki nie wyrwała, kiedy śnieg z dachu leciał, a nigdy się tego nie bała... także, niestety, koń to zwierzę roślinożerne, a więc uciekające i ma prawo się bać... a czasem nie dojdziemy do tego co się właściwie stało, że reakcja była taka a nie inna... ;c a jak tam studniówka? udała się? 😉
Atea Cayenne bardzo mi się podoba, jest taka delikatna, kobieca. 😉 piękna klaczynka!
Ramires genialne foto!!! A filmik super, bardzo fajnie razem wyglądacie! A z kim trenujesz teraz? ; ) Bo widzę że to hala z Wiszni,o ile się nie mylę. 😉
anai w tym kompleciku wyszedł na tym zdjęciu zupełnie jak nie on! 😉 ale ślicznie mu! i jak mi się ta kolekcja nie podobała na początku, tak teraz coraz bardziej zaczyna do mnie przemawiać! ;D

A my pozdrawiamy kącik z kolejnego niestety L4, ledwo zdążyłam z domu wrócić, a Siwa znów zaniemogła i tym razem popsuła sobie oczko... ;c
a co mi mój koń chciał dziś przez to powiedzieć nie wiem, ale wyszło śmieszne foto:  😁

i z wtorkowego spacerku:

i jeden młody:

gryglodor :kwiatek: tak, to Wisznia. Trenuję z Malwiną 😉
Ramires własnie sobie myślałam, że znajomy głos trenera ale nie mogłam dopasować do osoby xD
kto kupi 17-letnią NN-kę, a z drugiej chciałoby się mieć normalnego konia, z którego mogłabym być zadowolona.

Naprawdę zadajesz pytanie "kto kupi 17 letnią NNkę? Chociaż... co to ma za znaczenie jak sie chce mieć lepszego konia...
.
Muchozol-trzymasz konia u siebie, tzn w przydomowej stajni?
.
Być. ja sprzedając Muchę nie wysłałabym jej na kiełbasy - w sensie celowo. Ale zdaję sobie sprawę, że sprzedając konia (szukałabym tzw. dobrych rąk) nie wiem gdzie ostatecznie trafi. Chyba, że spisuję umowę z możliwością pierwokupu (a kupujący jej będzie przestrzegał) i w razie sprzedaży konia odkupuję go. Pisząc, że jest "prosty" sposób na obejście problemu miałam na myśli oddanie konia w trening - jeśli o to chodzi.

Tak na dobrą sprawę to i umowa pierwokupu nie jest rozwiązaniem dającym gwarancje. Naprawdę znalezienie rąk odpowiedzialnych jak i wiarygodnych jest zadaniem trudnym, czasem i niemożliwym.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się