Witam Przeszukałam wiele stron ale nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi na pytanie Jakie zmiany kostne na pęcinach konia mogą prowadzić do śmierci zwierzęcia? oraz w jaki sposób koń może zareagować na zmianę podłoża z twardego na miękkie?
Ostatnio poznałam historię konia którego trzeba było uśpić ze względu na twardą narośl na pęcinach przy czym koń był normalnie użytkowany do pracy na ujeżdżalni i w terenie. To napędziło mi dużego strachu o moją kobyłkę.
Weterynarz będzie u nas po świętach, ale do tego czasu chciałam poczytać o różnych chorobach nóg koni.
Ostatnio poznałam historię konia którego trzeba było uśpić ze względu na twardą narośl na pęcinach przy czym koń był normalnie użytkowany do pracy na ujeżdżalni i w terenie.
Eeee? Jeśli wątek nie zostanie zamknięty - opowiedz o tym, bo brzmi dość absurdalnie, ciekawa jestem o co chodzi 😉
Ja wiem! Koń ma chore nogi i wyjdzie na tory a tam pociąg.... I TRACH! Jest i choroba i śmierć. O! Albo ma chore nogi a tu nagle leci meteoryt.... 😂 Albo ... lew. No, słowem jest dużo takich "chorób". Trzeba uważać. 😉
Tania, Ty się tak z tymi torami nie śmiej, bo mój ostatnio ze zdrowymi nogami jak mnie zrzucił w terenie to się zatrzymał 10 metrów przed torami... 😁 Taki zdolny!
Lov, twój miał szczęście. Mogło być tak, że choroba mogła się ujawnić podczas ucieczki. Wtedy zapewne rzuciłby się pod ten pociąg w akcie samobójstwa. A że nogi miał zdrowe, to się po prostu zatrzymał 😀.
Witam Przeszukałam wiele stron ale nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi na pytanie Jakie zmiany kostne na pęcinach konia mogą prowadzić do śmierci zwierzęcia? oraz w jaki sposób koń może zareagować na zmianę podłoża z twardego na miękkie?
Ostatnio poznałam historię konia którego trzeba było uśpić ze względu na twardą narośl na pęcinach przy czym koń był normalnie użytkowany do pracy na ujeżdżalni i w terenie. To napędziło mi dużego strachu o moją kobyłkę.
Weterynarz będzie u nas po świętach, ale do tego czasu chciałam poczytać o różnych chorobach nóg koni.
Poznałaś historię konia, którego UŚPIONO, a nie padł ze względu na zmiany występujące na pęcinach. Skoro koń miał zmiany, to trzeba było to zdiagnozować (wezwać weterynarza), a nie śmigać na koniu, nawet jeśli nie kulał. Co do zmiany podłoża z twardego na miękkie: pobiegaj boso po asfalcie, a potem po grząskim piachu, żeby nogi się zapadały chociaż do połowy łydki, to odczujesz zmiany 😉 O chorobach nóg u koni możesz poczytać na stronach weterynaryjnych i w fachowej literaturze. O podstawowych chorobach jest napisane w większości książek o koniach (,,Akademia jeździecka", ,,Encyklopedia koni", itd.)
Ja wiem! Koń ma chore nogi i wyjdzie na tory a tam pociąg.... I TRACH! Jest i choroba i śmierć. O! Albo ma chore nogi a tu nagle leci meteoryt.... 😂 Albo ... lew. No, słowem jest dużo takich "chorób". Trzeba uważać. 😉
Tania to jest piękne, dziękuję za poprawie humoru! 😁
a może zamiast leczyć nogi, to może lepiej głowę? jest tyle strasznych chorób głowy, które prowadzą do śmierci... np kuniarkowatość przewlekła.. - straszna zaraźliwa choroba, pomaga jedynie uśpienie delikwenta lub delikwentki..
Słuchajcie, a w voltopirowych podziemiach gdzieś jest baza linków do takich wątków, w sensie że szczypiorkowych? Bo nie wiem, czemu, ale strasznie je lubię 👀
Ech rozklepana szczałka to to nie jest ale czekam z wypiekami na rozwój tematu 😀
O właśnie! Rozklepana szczałka w kopycie też może prowadzić do śmierci! Jak się rozklepanie rozszerzy na cały organizm, to święty Boże nie pomoże. Chyba, że inna szczałka jest rozklepana, to wtedy nie wiem 👀
Nord, nie znasz się... zależy jeszcze, czym i jak rozklepana 😀iabeł: jak się nie znasz na klepaniu szczałki to co na tym forum robisz, to miejsce dla klepaczy, prawda Biczowa?
Weśśśś Nord co Ty wiesz wogule /-; Rozklepanie innej szczałki to nie jest choroba nóg, a przecież tylko choroby nóg prowadzą do śmierci konia. Ale wtopiłaś, przywdziewaj zaraz wór pokutny i na kolanach do Częstochowy błagać o wybaczenie... 🤬 To może Cię miłościwa re-volta znów przyjmie w swe kręgi... PS: to "weś" i "wogule" jest specjalnie.
🙇 🙇 🙇 przeraszam Wszystkich! Rzeczywiście na rozklepanych szczałkach się wogule nie znam!!!! Ale wontek jest taki jest taki śmiercionośny rze mi się jusz lejce poplątały i uśmierciłam biedaka rozklepańca. Proszę.o wybaczenie 🙇 🙇
No. Upitolenie nóg też. Tylko Zaniedbany ochwat, aż koń się kładzie i nie wstaje, może prowadzić do śmierci. No i pośrednio - jak każda kontuzja uniemożliwiająca użytkowanie 🙁 Wprost do śmierci może prowadzić mięśniochwat. Chyba, że ochwat jest tylko jednym z objawów całościowego posypania się organizmu.
rany i złamania też (padnięcie - to w wyniku wykrwawienia, zakażenia itd) ale autorowi chodziło o niedające objawów (chce w to wierzyć -bo pracował normalnie) zgrubienia na pęcinach. i sie zastanawia, czy nie padnie (/trzeba uśpić) przez to jego koń - też w domyśle bez dysfunkcji ...
Pamiętajcie, że nie pastwimy się nad autorem, ani koniem, ani chorobą, ani ryzykiem, tylko nad wątkiem... swoją drogą na innych forach taka zasada, każdy zakłada nowy wątek 👿 Mam też nadzieję, że nie wyrosną nam tutaj domorośli weterynarze... nie wyobrażam sobie, że ktoś może pomóc, nie znając dokładnie problemu, nie widząc go, można więcej biedy narobić... trzeba wezwać weta i pisać konkrety odnośnie tego, co powiedział (albo jak na mało poważne coś wygląda, to opisać, foto dać... bo inaczej i ja założę wątek "koniowi coś się dzieje" 💃 pomóóóżcieee)
Czterolistna, ważną rzecz napisałaś, niech każdy pechowy autor takiego sobie to zapamięta. Nad wątkiem się pastwimy 😀 Sporo osób, które zaliczyły takie wpadki później stało się cennymi i lubianymi uczestnikami forum.
Czterolistna, a tak właściwie, to tobie o co chodzi?
a jak mówi halo, - często to nie autor jest głupi, tylko to co napisał. jeśli opcja 2 - to się wytłumaczy .... i potem jest szansa na coś mądrego. jak nie... mamy odskocznie.... impreze ;]