Forum towarzyskie »

Wszystko o wspinaniu: skałki, taternictwo, sprzęt, topo, ludzie, kursy etc.

Amnestia dziex za opinie 😀
Rul moim zdaniem sie nada, bo jest bardzo przewiewne i w zasadzie trzyma cieplo na golym ciele jak cos sie na to jeszcze nalozy. I pewnie jeszcze zalezy od grubosci i sposobu wykonania. Te koszulki Icebreakera zdecydowanie na lato sie nadaja.
I masz mega mame!!! Wrzucisz jakies fotki z jej wypraw? 🙂

Wyczailam tez, od przyszlego czwartku w lidlu beda ponoc fajne techniczne koszulki - ide polowac 🙂 Mam nadzieje ze material bedzie fajny to sie obkupie 🙂

A wlasnie wlazlam na stronke decathlonu i uprzaz Black Diamond za 150 zl! http://www.decathlon.pl/uprz-primerose-id_8210664.html Sliczna!
Zaraz tez kookne na ich merino 🙂 Chociaz Icebreaker deklaruje, ze dobrze traktuje owce - wiec chyba wole dac wiecej za spokoj ducha 😀

Smarcik ja bym "sama" tj z mezem nie odwazyla sie isc na MB ani inna taka gore, wiec taka wyprawa to zawsze jakas opcja. Chociaz jakbym miala wybierac, to mam dosc doswiadczonych znajomych gorolazow zeby z nimi pojechac, i koszt bedzie niewspolmiernie nizszy. No i tez nie wiadomo w ile osob sie idzie z grupa komercyjna i wszystko co pisala Rul i Magda troche tez jest takie sobie 🙂

A Adam Ondra rzadzi 😀

Magda Sokoliki sa suuper, ale jak pojedziesz sama to ani sie nie powspinasz, ani nie polazisz zbytnio bo w dzien zleziesz wszystko 🙂
Dzięki dziewczyny  :kwiatek:

Chciałabym się wybrać w tym roku na coś "poważniejszego" niż polskie Tatry, ale niestety nie mam z kim  🙁 O ile chodzenie samemu po Tatrach jest super, to niestety nigdzie dalej w ten sposób nie pojadę. Z wyjazdem w skały też zawsze mam ten problem  😉
no a od czego masz nas??? 🙂 Jesli mi wypali w tym roku cos w Alpach to dam Ci znac! 🙂
No właśnie prawdopodobnie mam z kim, nawet wędkę by mi założyli. Plus rower, coś tam na piechotę. Ponoć wifi jest w 9up, więc nawet bym nie musiała przerywać poszukiwania pracy.
Muszę przemyśleć.
no to w sokoliki!! 😀 Jestem az ciekawa jak Ci by sie tam wspinalo 🙂
cena icebreakerów powala, no cóż, trzeba się zagłębić w temat i wyhaczyć może coś tańszego, może znów się trafi promocja -50% 😀

mama jest jaka jest, zakopianka z urodzenia, ojciec toprowiec, więc góry ma we krwi. Ale prostuję z Annapurną, nie wiem dokładnie do którego momentu doszła, ale żeby mi nikt nie pomyślał, że to była wyprawa na szczyt 🤣
Faktycznie, mogę wrzucić jakieś zdjęcia, ale najpierw muszę zawitać do domu 😉 .

fot na szybko w drodze do Everest Base Camp i widok na Kili w drodze na Mt Meru (aklimatyzacja)
Jest szlak dookola Annapurny, taki wlasnie turystyczny. Wchodzi sie na wysokosc cos kolo 5.500 🙂 Suuuper mamy zazdroszcze 😀
Też podejrzewam, że to chodzi o ten słynny szlak 😉

Mama zakopianka, dziadek toprowiec..??? zeżarła mnie zazdrość 😵
jaaaaaa..!! wiele bym dała, żeby pokorzystać z ich wiedzy i doświadczenia 😜


u mnie lipiec zapowiada się baaardzo górsko.
taterki na rozbieg w jakiś weekend (pewnie 5-6) z moimi ulubionymi kumplami, dawno razem nie byliśmy 😍
potem Gorgany na dziko z moim mężczyzną na 9-10 dni, a na koniec Zugspitze.

w sierpniu może Austria, ale to bardzo może, bo nie wiem jak z kasą będę stała
Rul, ale masz fajną mamę! Bardzo bym chciała mieć takie korzenie, moi rodzice co najwyżej byli na Kasprowym, kolejką, oczywiście...

Co do Austrii, how about:
http://www.via-ferrata.de/img-klettersteig-konigsjodler-51.htm
Obejrzyjcie sobie filmik, mega fajnie 🙂 Muszę w końcu kupić kask, a T. lonżę, i będziemy próbować. Przeraża mnie tylko, że za chwilę lipiec, a ja mając góry pod nosem jeszcze nigdzie nie wlazłam. Czas przecieka mi przez palce...

A jeśli o Merino mowa, zawsze i wszędzie polecam www.sklep.kwark.pl/pl/c/KOSZULKI/103.
Mam kilka Kwarkowych rzeczy, nie dość, że można zamówić dokładny rozmiar dla siebie, to jeszcze wybrać kombinację nici i kolorów. W koszulce (o, takiej: [[a]]http://www.sklep.kwark.pl/pl/p/Koszulka-Merino-Wool%2C-80.tka/266[[a]]) łażę po górkach, biegam, jeżdżę na nartach itd. Jest niesamowita, wciąż ją zapominam prać, bo w ogóle nie pachnie 🤣 Muszę kupić jeszcze jedną, w lżejszej wersji. Bluzy Power Stretch Pro też są super, od ponad roku to moje postawowe wdzianko w każdej górskiej wycieczce. 
Jakoś wolę wspierać małą polską firmę prowadzoną przez "normalnych" ludzi, niż kolosa Ice Breakera.
a właśnie laseczki - a propos via ferrat, czy lonżę można podpinać pod uprząż wspinaczkową (biodrową)?




(swoją drogą chyba właśnie ustrzeliłam spodnie Milleta wspinaczkowo-trekkingowe za pół darmo. obym tylko się w nie wcisnęła :hihi🙂
amnestria jak najbardziej można  😉


Moi rodzice całą młodość schodzili w górach, uwielbiam słuchać ich historii i oglądać stare slajdy, na których chodzą po Bieszczadach z kilkumiesięczną mną w nosidełku, 5-letnim bratem i wielkim psem  😉 A dojazd z Lublina w Biesy w tamtych czasach to prawie doba pociągiem przez Ukrainę! Nie ma to jak prawdziwa pasja  🙂
Ja mam nadzieje tak jezdzic z wlasnymi dziecmi 🙂 Ja i maz, poki dzieci nie ma, snujemy bardzo zdecydowane plany, ale mysle ze to tylko kwestia organizacji. Wiekszosc rodzicow jest troche za wygodna mam wrazenie... Mamy znajomych, dla ktorych odwiedzenie nas (godzina drogi autem) to byl problem, bo dziecko... A co dopiero jakis wyjazd. Ooo nie 😀

Lotnaa fajne koszulki, ale poki co mam tansze zrodlo i musze sie obkupic, zanim maz nie skonczy tam pracowac 😀
Ludziom się z reguły nic nie chce  😉 Mam taką dobrą sąsiadkę, 30-kilka lat, która słysząc, że jadę w Bieszczady zawsze robi wielkie oczy "cooo?! z własnej woli chcesz po tym chodzić?! nas mąż raz w życiu zabrał, nigdy więcej!". Nastoletnia córka taka sama, za to mąż bardzo aktywny - potrafi wyjść na rower i zrobić trasę 120km  😁 Zawsze mnie fascynuje, jak tak skrajnie różni ludzie potrafią ze sobą żyć.


Zdecydowałam, że spróbuję swoich sił na takiej "komercyjnej" wyprawie na Mont Blanc w przyszłym roku, najpierw skompletuję sprzęt i troszkę ambitniej pochodzę zimą po Tatrach żeby nabrać wprawy  😉

No i tu pytanie do znających się na sprzęcie - jakich raków używacie? Wyczytałam dużo pozytywnych opinii na temat Grivel Air Tech jeśli chodzi o taką "ambitną turystykę", mieszaninę skał z lodem itp. Buty mam pod półautomaty.
amnestria, ty byś się dogadała z moją babcią i rodzicami. Babcia zakopianka od 95 lat, rodzice urodzeni i wychowani w Zakopanem, po górach łazili od małego i wciąż lubią chodzić, ale już tylko na szlaki. ale opowieści mają mnóstwo!

tylko mnie miłością do gór nie zarazili. raz byłam na Kasprowym Wierchu i raz na Giewoncie, a tak to chodzę po swoim ulubionym szlaku nad reglami i dalej (wyżej) mnie nie ciągnie...  😁 choć zdjęcia uwielbiam oglądać z wypraw wysokogórskich!  😍
smarciku, i tak musisz raki przymierzyć do buta. Ja np. chciałam Grivele, a okazało się, że nie siedzą na moich butach (luz w pięcie) i ostatecznie mam Black Diamond Serac (automaty).
Generalnie polecam Grivela, BD, Petzl (bo sama używałam i to dobre marki są). Na Twoim miejscu szukałabym właśnie raków do mixtu, z 12 zębami.
Osobiście żałuję, że nie kupiłam raków już pod wspin, z wymienianymi zębami przednimi (na np. mono), ale już trudno. W moich też da się wspinać 🙂

Odpuściłabym CT, bo o ile czekany robią niezłe (i ekspresy 😀) i warto się zaopatrzyć to raki są badziewne dość. Nie mówię, że złe, ale to jednak niższa półka.
Ja bardzo w zimie polegam na rakach i muszę mieć pewność, że wbijają się jak pazury kota. Tam gdzie zaczyna się podchodzenie pod górę tyłem (tak, tak!) muszę czuć się bezpiecznie. Plus przy wspinaczce na lodospadach, gdzie wbijasz tylko przednie zęby, a reszta buta Ci wisi też warto mieć poczucie, że rak Cię trzyma.
zabierajcie swoje dzieci w podróże, pod namioty, gdziekolwiek. Będą małe-znienawidzą, dorosną-będą wam dziękować na kolanach 😉 . Chociaż ludzie potrafią i z tym przesadzić. Sytuacja z bodajże zeszłego lata. Niedziela, ok. 10, pogoda niemrawa więc wyskok tylko na Nosal. Siedzimy na górze z 15min w ciągu ktorych nagle nawiały burzowe chmury, zaczęło grzmieć i widać było, że zaraz lunie. Schodzimy, a tu w połowie drogi małżeństwo z rocznym dzieckiem w nosidełku. Mówimy-proszę zawrócić, zaraz będzie burza (zaczęło już kropić), to niebezpieczne wychodzić w taką pogodę i to z dzieckiem. Zjechali nas z góry na dół co sobie nie wyobrażamy, nie wolno się wtrącać w czyjeś plany 🤔wirek: . Nosz cholera, to są góry, tu z burzą nie ma żartów. Nie przegadasz 🤔wirek: ...

z dziadkiem niestety nie porozmawiam, zmarł gdy miałam 9lat. Rodzeństwo jeszcze się załapało na wyprawy z nim po wyższych górach. W ogóle dziwna sprawa-zmarł przyszywany wujek, który był przewodnikiem i instruktorem chyba wszystkiego 😉 . Dopiero na pogrzebie dowiedziałam się, że był przewodnikiem IVBV. Z kuzynem toprowcem rozmowy są o wszystkim tylko nie o górach 😉 . Brak wspina się i łazikuje na wszystkie możliwe sposoby, a jedyną rzeczą jaką się go na ten temat zapytałam dotyczyła dopasowania butów 😁 ...

Mam taką dobrą sąsiadkę, 30-kilka lat, która słysząc, że jadę w Bieszczady zawsze robi wielkie oczy "cooo?! z własnej woli chcesz po tym chodzić?! nas mąż raz w życiu zabrał, nigdy więcej!".
gdy byłam w wieku ok.5-12 lat na wakacje byłam wysyłana do kuzynów do Zakopca i naprawdę nie lubiałam chodzenia po górach, nie widziałam w tym większego celu, zwierzątek nigdy nie było widać, no zero atrakcji 😁
http://www.tvn24.pl/wypadek-na-rysach-dwoje-turystow-ciezko-rannych,444556,s.html Pewnie już słyszałyście? Myślę, że większość turystów nie ma pojęcia, że o tej porze w górach leży śnieg..
nie uwierzycie, ale siostra mojego meza nie wiem jakim cudem ubzdurala sobie, ze to my (pomijam fakt ze Radek jest za granica 🤣 ) i zrobila taka panike, tak ryczala, wydzwaniala do nas, a ze sie nie mogla dodzwonic to jeszcze zaangazowala moja tesciowa, ktora tez jak sobie cos wkreci to masakra, i koniec koncow spanikowana dodzwonila sie do mojej mamy i wszystko sie wyjasnilo. Ja nie wiem...  🙄 🤣
no to w sokoliki!! 😀 Jestem az ciekawa jak Ci by sie tam wspinalo 🙂

kupa, nie sprawdzę. Terminowo się rozjechaliśmy i nie pasuje 🙁
Tatry i w ogóle wyjazd też pod dużym znakiem zapytania, bo plecy znów szwankują mocniej. 🙁
Jak nie znajdę pracy to moooże w sierpniu się coś uda.
Jeśli chodzi o wieści z frontu ściankowego, to przyblokowałam się psychicznie na jednej drodze V+ - za nic nie mogę jednego miejsca zrobić. Stoję tam lewą nogą na malutkim stopniu, prawą na dużą rzeźbę trzeba stanąć albo w połowie (ślisko), albo na górze (za wysoko). Lewa ręka na chwycie dość nisko, prawą trzeba dynamicznie sięgnąć do klamy. Łydkę sobie pozdzierałam szorując o tą rzeźbę a do chwytu nie dosięgnęłam  😵 a kiedyś kilka razy pod rząd tą trasę bez zająknięcia przeszłam. Za to udało mi się jedną V+/VI- przejść - wcześniej jedno miejsce mnie zatrzymywało, wczoraj udało się wymyślić co i jak 🙂
Na naszej ściance jest system zmniejszający wagę wspinacza i wczoraj przy deszczowej pogodzie było to utrapieniem dla wszystkich. Liny napęczniały, przez co się blokowały i opuszczenie ludzi, nawet ważących 120kg (przyszło wczoraj paru koksów, radzili sobie super i wielką radochę mieli aż miło popatrzeć!) - było ciężkie. Dzieciakom przywiązywali liny od dołu i ściągali w dół linami  😂
Nie blokuj sie, toz to cala frajda na tym polega, zeby pokonywac trudnosci i im wiecej sie nad tym trzeba naglowic i nameczyc tym wiecej frajdy! Jesli to tylko o wejscie na gore i zjechanie chodzilo to byloby mega nudno 😉
Ostatnio dużo tam wchodziłam, do tego miejsca po wszystkim, aby po raz kolejny próbować i może coś nowego wymyślić. Kolega też wchodził tam by może mi coś podpowiedzieć. Niestety bez skutku. Trudno. Może jak się porozciągam i nabiorę więcej siły to się uda. A może strach, że oskalpuję sobie łydkę do reszty minie (cała w szramach póki co).
Skoro inne drogi wchodzę bez takich problemów to cóż 🙂 nie będę się katować póki co tym miejscem, może kiedyś znów spróbuję i doznam olśnienia  🤣
Od środy nam grupy łączą i ląduję w średniozaawansowanej (teoretycznie min. pół roku wspinu, z umiejętnością wchodzenia z dołem  🤔wirek🙂 - trochę się waham, czy nie przejść do całkiem początkującej, ale zobaczę po zajęciach. Ani do jednej ani do drugiej nie pasuję  😂
magda idź do tej średniozaawansowanej grupy, nie ma sensu równać w dół - możesz stracić to, czego się do tej pory nauczyłaś  😉 Jakbyś chciała wybrać się w skały i nie miała z kim się wspinać to ja chętnie  😁


Już tylko 9 dni dzieli mnie od wyjazdu w Bieszczady, nie mogę się doczekać  😜 (Niestety jeszcze czekają mnie zawody w międzyczasie, a chciałabym być w Biesach juuuuuż  😉 ).
Chciałabym, ale mam czas od 10 lipca, a widzę że w Bieszczady się wybierasz. Potem mam pojedyncze dni i weekendy zajęte, więc nie za bardzo mam jak się wyrwać. Może pod koniec lipca a może w sierpniu się uda. Moi znajomi też chcą jechać, ale nie wiem czy mnie przygarną. No i czy terminy zgramy. Oni pracują pon-pt, ja ostatnio więcej w weekendy.
Od środy nam grupy łączą i ląduję w średniozaawansowanej (teoretycznie min. pół roku wspinu, z umiejętnością wchodzenia z dołem  🤔wirek🙂

magda, dlaczego Ty tak strasznie demonizujesz to wchodzenie z dołu? Przecież robisz to na ścianie, masz już ekspresy, jedyne co musisz zrobić to wpiąć linę. Nikt Ci nie każe iść w skałe i samemu szukać własnej asekuracji. Ja chyba tylko raz na ściance weszłam na wędkę, później już nie chciałam. Wolę sama robić wpinki, w końcu to też może wiele nauczyć.

Mam dziś wolne i nigdzie się nie wybrałam  🙁 Pogoda listopadowa, spadł śnieg. Mam nadzieję, że przejaśni się choc na chwilę, żebym mogła pójść się przebiec  🙄
Nic nie demonizuję. Po prostu nie wchodziłam jeszcze z dołem, jasne?
Lotów pewnie będę się bać, ale takie życie cykora.
Głupotą było to, że w ogóle zaczął wchodzić, ale tekst, że ,,prześpi się na szczycie" to już chyba objaw, że z jego instynktem samozachowawczym jest coś nie tak 🤔wirek: . Może się naćpał? Nie, po prostu witki opadają...
No dziewczyny, przecie on K2 by zdobyl! W ogole sie nie znacie  😁

Jak dla mnie wchodzenie z dolem czy na wedke na sciance rozni sie tylko tym, ze z dolem zajmuje ciut wiecej czasu. No i ewentualny lot jest troche dluzszy. A tak to i tak jest sie asekurowanym z dolu.
Co innego w skalach na trudniejszych drogach, gdzie faktycznie samemu zaklada sie ekspresy i trzeba zrobic stanowisko 🙂 A to juz wyzsza szkola jazdy 🙂
No cóż, jedni są odważni a inni noszą szpej  😉 Chociaż wydaje mi się, że chodzenie na drugiego każdemu kiedyś się znudzi..  😉
Aaaa przyszły moje gacie Millet 😍 są zaje***
O te: http://www.alpinsklep.pl/product-pol-4893-Spodnie-Millet-Durable-Black.html?gclid=CjkKEQjw_tOdBRDv9tuvl7eAtNEBEiQA9Qm5Il4Rlv0mKjUAUz1J0qVFFXjFIA0IAJ6-PYDnzKZESCbw_wcB
Tylko beżowe i w wersji damskiej. Kupiłam nówki od znajomej za jakieś grosze 😀
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się