Forum towarzyskie »

Wszystko o wspinaniu: skałki, taternictwo, sprzęt, topo, ludzie, kursy etc.

Magda, nakręciłaś mnie - zapisuję się do sekcji 🙂
Fajnie było wczoraj, choć kumpel zabrał mnie na sam początek na dość trudne drogi i nie szło mi tak, że mnie to zdemotywowało. Zwłaszcza, że jeden kolega taternik, a drugi kot wspinacz przemysłowy. I ja, gwiazda która pół metra ujść nie mogła 🤣


Laski! Chodźcie ze mną w pagóry kiedy! 🏇
mozemy sie umowic kiedys na Tatry np 🙂
Ner, pewka 😀 Na Taterki zawsze jestem chętna. Czy my się mamy na fejsbuku? Byłoby pewnie łatwiej 🙂 Magda?

właśnie dogaduję Grossa, ależ to radość! uwielbiam to całe planowanie tras, opcji wycofu, liczenie szpeju 😍 😍
Amnestria, ja bardzo chętnie, tylko na jakieś lajtowe drogi, gdzie nie trzeba sprzętu prócz butów 😉 bo nie mam nic. No i jednodniowe wypady ze schroniska, bo nie mogę plecaka nosić ciężkiego. Tylko jeśli na weekend to dla mnie w Sudety łatwiej, bo z Trójmiasta dojazd w Tatry to kilkanaście godzin... A w Tatry swoją drogą chętnie, ale na więcej niż 2 dni - może w sierpniu albo wrześniu skoro nerka wcześniej chyba niebardzo?
Na sekcję idź, a jak jest opcja pojedynczego wejścia to może po prostu weź takie i zobaczysz czy ci się podoba 🙂 na fejsie ci jakiś czas temu wysłałam zaproszenie ale chyba mnie nie skojarzyłaś 😉
Ja bym bardzo chciała dziś iść na ściankę, ale nie mam z kim... pomyślę nad trawersem i bulderem samym...
oooj sorrki! ja czasem nie kumam tych zaproszeń, zaraz przejrzę i spróbuję zgadnąć któraś Ty :kwiatek:

lajtowe trasy się zawsze znajdą 🙂 to coś pomyślimy!
a z plecakiem to zawsze można rozłożyć ciężar na więcej osób i przepakować plecaki :kwiatek: Sama chodzę z 45 L zazwyczaj, ale staram się możliwie na lekko. W Tatrach staram się mieć bazę w jakimś schronie. Żeby np. w sobotę pogórołazić, zostawić graty, a w niedzielę już ambitnie coś podziałać.

nie wiem czy jest taka opcja, popytam 🙂
Na chwilę obecną to w plecaku mogę nosić butelkę wody, coś do zjedzenia, jakiś ciuch i tyle. I pewnie jeszcze parę miesięcy tak będzie.
Poszłam na ściankę i spotkałam kolegę który też przyszedł sam  😀 tak więc udało się wejść coś i znów się cieszę, bo wyszła mi droga z którą ostatnio walczyłam plus druga w 3/4 - obie V+  😅
Na baldy na chwilę weszłam i stwierdzam, że mam za ciężki tyłek na nie  😂
A co to są"balby"?
buldery, baldy - literówka 🙂
mój pies pomaga kopać jaskinię 😉
Rul, ale fajnie 🙂

http://vimeo.com/97778435 widzieliście tych "nadludzi"?  💘

U mnie wiosna/lato 🙂
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10153088936729240.1073741848.560544239&type=1&l=235674da18
Lotnaa dobijasz mnie! 😉 zazdroszczę Ci tego, że tam mieszkasz

Jak już pisałam na fejsie L., Gross mi się skrzaczył. Smutno mi cholernie, ale może i dobrze, bo jak ekipa miałaby zacząć tak się kłócić w drodze na szczyt to ja dziękuję 😎 Na pocieszenie jadę w Tatry na jakieś proste zabawy z linką. Tylko całkiem nie wiem czy mam jechać z butami zimowymi czy już letnimi... Chyba wezmę i jedne, i drugie, bo mam podjerzenie, ze raki miejscami się przydadzą.

27.06 za to jestem w Chorzowie i biegnę dla Słonia 🏇 kto będzie?
amnestria czemu Gross nie wyjdzie? Szkoda bardzo  🙁

Myślę intensywnie o Alpach w wakacje, kolega mieszka niedaleko, ale póki co muszę być w stałej gotowości do bycia w kilku miejscach w Polsce jak tylko dostanę telefon, więc chyba wakacje na miejscu się szykują  🤔
Logistyka nam padła. Część ekipy jedzie w BC skakać na linach, bić rekord świata. Mieli skakać w Chorwacji i wrócić do PL na tyle wcześnie żebyśmy ogarnęli szpej. Ale już wiadomo, ze skaczą we Francji (bo ministerstwo chorwackie odmówiło im zezwolenia) i jakieś problemy z powrotem na czas się pojawiły. Albo inaczej - im nie opłaca się wracać, a nie mogą też tyle szpeju wziąc ze sobą do FR. Skomplikowane 😎

Szkoda wielka, bo miałam ochotę na ambitną górską akcję. Ale damy radę. Zugspitze na szczęście już ogarnięte w 100%, a jak dobrze pójdzie to do tematu Grossa wrócimy po wakacjach. Trochę na wariata to wszystko było robione więc może i dobrze..? Ostatnio wierzę w znaki, więc nie kwestionuję tego co los mi podrzuca 😉


Aha smarciku, może warto byłoby ew. pomyśleć o połączeniu sił? Ja Cię do moich ekip zawsze przygarnę 😉 To tak na przyszłość
A na Zugspitze kiedy? Trudność jest chyba nieporównywalna z Grossem, może też nam się uda w tym roku, bo mam niedaleko. W sumie już raz tam byłam, ale większość wysokości pokonaliśmy pociągiem, więc się nie liczy 😉
We wrześniu leżał już świeży śnieg :/
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10152489080234240.1073741837.560544239&type=1&l=fcebb6ae64
Zug na sam koniec lipca. Ja z moim M. robię jeszcze wyrypę w Gorganach, więc będziemy mieć tylko dzień restu między jednym a drugim.
Zugspitze to taka se górka, nic szczególnego. No i to via ferrata 😉

Grossglockner to już fajne wyzwanie, myślę że fajniejsze nawet od Blanca. Ale well, nie udało się. Na pewno chcemy warunki zimowe, więc teraz planujemy przeczekać lato i może około października spróbujemy..?

Na przyszły rok w planach Kazbek, ew. jak się poszczęści to... Ale może przestanę gadać, bo na razie tylko piszę a d* z tego blada wychodzi 🤔
Cholera, zimowe warunki na Grossa, ambitnie 🙂
Ja tu mam u siebie kilka górek powyżej 3k, może w końcu coś podziałam. Tylko załamuje mnie moja kondycja - tzn nie tyle, że nie mogę iść pod górkę czy coś takiego, bo z tym problemu nie ma. Ale jak w niedzielę intensywnie pochodziłam przez 8h, to moje kolana przez 3 dni dochodziły do siebie 🙁 Masakra jakaś, a idąc przecież nawet na taką górkę jak Zugspitze, fajnie by było mieć z tego frajdę, a nie wciąż walczyć z bólem...
o kurczę, nie zazdroszczę 🙁 sama zmagam się z ogromnymi bólami (lekka niepełnospawność spowodowana poważnym urazem mięśnia czworogłowego plus zwyrodnienie kolana i zerwane - no teraz już zrośnięte, ale nadal super delikatne - rozcięgno stopy) i wiem, że to jest mega frustrujące... Ja bardzo często czuję się gorsza od wspóltowarzyszy. Nie mówiąc o tym, że nie chcę ich opóźniać/narażać na bezpieczeństwo. Tak było np. przy graniówce ostatniej kiedy nie byłam w stanie w połowie trasy iść. Niestety góry to dla mnie zawsze przynajmniej ketonal (1, 2 tabletki)... Opaska na udo i stopę. I można chodzić...

Ale jak zobaczyłam na Tatromaniakach laskę, co na Kasprowy weszła o kulach to już nie narzekam 😉
dzisiaj sie dowiedzialam o mega zarabistej sciance, ktora powstala w Poznaniu!!! Juz sie nie moge doczekac az pojde! (nie wiem kiedy though... 😀 ) Ale jest w ogromnej hali po kinie, 1000m2, ponad 100 niezaleznych drog 😀 Jaaaaa normalnie jestem podekscytowana sama mysla 😀
Nieźle, masz jakiś link z galerią tej ścianki?
Ja przeciążyłam fakera  😡 instruktor mówi że to źle, że nie powinnam, że za małe chwyty łapałam a jeszcze na to nie czas... po czym się okazało że przede wszystkim źle te małe chwyty łapałam! Trudno, przy dużych chwytach nie boli więc wczoraj śmigałam tylko drogi łatwe albo z samymi dużymi klamami. No i znów ręce poobcierałam, więc się przeprosiłam z plasterkami i mam nowy skill - plastrowanie, bo w końcu mi wychodzi na tyle dobrze że się nic nie zsuwa  😂
Sekcji mi na lato na szczęście nie zawieszają, więc będzie co robić 🙂
strona jest niedostepna, ale jak wrzucisz w google Avana Poznan to Ci co nieco wyskoczy 😀
Dobrze, ze czas tak leci, juz niedlugo jade do Irl, to pojedziemy sobie
tu http://www.gravityclimbing.ie/ (juz bylam, zarabista boulderownia!!!)
i tu http://www.awesomewalls.ie/
😜
http://scianka.avana.pl/galeria/zdjecia-panoramiczne/ to to? Działa 😉
Wczoraj byłam 4h i fakt, że większość czasu jednak asekurowałam, ale drugi dzień z rzędu wspin, parę razy weszłam i tylko trochę zmęczenia - forma minimalna wciąż ale rośnie  😅 teraz tylko nadwyrężonego fakera wyleczyć i będzie super 🙂
Lotnaa, uwielbiam Cię! Przepiękne zdjęcia na stronie nr. 10!
amnestia, może zamiast na samo Zugspitze, zrobić tą słynną ferratkę, która na Zug się zaczyna?
http://www.via-ferrata.de/img-jubilaumsgrat-zugspitze-117.htm

ksan
, ojej, dziękuję  :kwiatek:
Chociaż najładniejsze moje zimowe zdjęcia pochodzą raczej z Pierenejów:



I albumy:
Niby jesiennie, ale dostałam popalić:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10151836736329240.490839.560544239&type=1&l=a6be21770c

Zima, śnieżna zima 🙂
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10151893318449240.499189.560544239&type=1&l=011a6ec5ae
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10151900910474240.500289.560544239&type=1&l=3cb25519fb
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10152071564409240.516707.560544239&type=1&l=eb90ab1e5c

Tu nieco walczyłam o życie 😉
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10151927790004240.504262.560544239&type=1&l=019b9fb9de

Wiosna na biało:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10152164981139240.1073741829.560544239&type=1&l=248dda6e51
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10152177896844240.1073741830.560544239&type=1&l=35a8d4356c

I jeszcze pazdziernik w nieduzych Alpach bawarskich:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10152532166529240.1073741838.560544239&type=1&l=809e7c3e62

Za to wczoraj zachowaliśmi się jak prawdziwi niedzielni turyści - spaniel do 9, śniadanko, kawka, później kolejką do gory, na szlaku o 11:15  🤣
Ale prześliśmy fajną grań na 2,5k, miło było, chociaż pogoda nieco bura...





adoptuj mnie!  🤣
A co w ogole u Ciebie? Gdzie jestes co porabiasz? 🙂 Mysle ze mozemy sobie troche prywaty pouprawiac, a co! 😀
nerechta, alez ja i bez adopcji wciaż tu wszystkich zapraszam, zgadajcie się i wpadnijcie z re-voltową ekipą  😀

A prywata w miejscu publicznym? Ja się krępuję 😉 Fejsik może?
Ogólnie life is good, leniuchuję sobie w Alpach, mam cudowną szefową i fajne mieszkanie, pracuje podobnie ile zarabiam - czyli niemal nic  😉 Fajnie jest, choc na jesień będę się zwijać do Monachium, czas jakoś życie poukładać... Więc wpadajcie., póki można  :kwiatek:

A co Ciebie? Gdzie się teraz rozbijasz?
W Polszy szczesliwa heheh 🙂 Nooo powiem Ci ze kto wie, kto wie! Moze w sierpniu bym Cie z mezem odwiedzila 😀 Bysmy mogli sobie posmigac troche 🙂
Noo, to wpadajcie 🙂
Lotnaa, ja to już serio zaczęłam rozważać odwiedziny u Ciebie 😉

Tymczasem, my szykujemy się na Taterki. Wczoraj w ramach przygotowań zrobiłam sobie wybieganie i że pobiłam życiówkę (udało mi się utrzymać średnie tempo 5,28min/km) jestem pełna nadziei, że w górkach będzie moc 🏇
Szkoda tylko, że jak juczny muł będę szła: biorę zarówno sprzęt letni, jak i zimowy. Więc mam 2 pary butów (w tym ciężkie Zamberlany), czekany, etc. a jednocześnie typowo letnie szmaty.
Chcemy ambitnie podziałać, więc wolimy się przygotować na wszelkie warunki. Start jutro 😍

A po powrocie już mam dogadaną ściankę z kumplem.

Z górskim pozdrowieniem! :kwiatek:
Lotnaa ja też chcę do Ciebie, cudnie tam masz  💘



Najbliższy wyjazd to niestety dopiero Bieszczady w lipcu  🙁
Zastanawiałam się, gdzie jechać w lipcu połazikować i kupiłam bilet do Zakopca... Promocja weekendowa biletomania w pkp i mam przejazdy po 29zł w jedną stronę. [s]6[/s]  5 dni na miejscu będę. Wszelkie rady i propozycje mile widziane 😉 Trochę się tłumów obawiam, ale kusi mnie wypad w Tatry. Pierwszego dnia pewnie jakaś krótka traska, potem coś bardziej górskiego. Na jakichś szlakach bez raków się teraz nie przejdzie? 
Na ściance wczoraj kaleczyłam wszystko, co się dało (oprócz jednej drogi V+ na przewieszeniu) - nawet V- nie byłam w stanie zrobić  🤔 najgorzej, że mam wrażenie, że to problem z głową - za dużo chcę, za dużo o tym myślę, brak wiary w siebie, brak walki, trochę strachu przed odpadaniem. Trzeba coś z tym zrobić, bo gdzieś radość znów ucieka.
Jutro za to jadę o tu:

Pierwsze wspinanie poza ścianką zaliczę, na wędkę oczywiście. Uprasza się o trzymanie kciuków za pogodę 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się