Forum konie »

Kącik Rekreanta cz. VI (2013)

i believe i can fly1 mnie zastanawia tylko jedno - po co trzymać konia ogierem- zamierzasz nim kryć?
Jako właścicielka ex-ogiera, uważam że trzymając jajka u konia którego nie zamierzamy użyć w hodowli skazujemy go na samotność i frustrację - bez względu na to czy jest kochanym misiem czy diabłem wcielonym. Koń to zwierze stadne- i wybacz ale my jako ludzie tego stada mu ni jak nie zrekompensujemy niestety 🙁.
wiesz co tego miśka trzymam dlatego że on jest tak spokojny że po prostu na żadną klacz nie reaguje ani nic a na padok równie dobrze może wychodzić z dobranymi wałachami jest tak spokojny więc on nie narzeka na samotność 🙂
wiesz co tego 1 miśka trzymam dlatego że on jest tak spokojny że po prostu na żadną klacz nie reaguje ani nic a na padok równie dobrze może wychodzić z dobranymi wałachami jest tak spokojny więc on nie narzeka na samotność 🙂 a ten drugi ma licencje więc będzie kryć 😉


Ok to tylko mogę życzyć, aby się któregoś dnia nie obudził, że jednak testosteron w nim buzuje... kończąc dyskusję przytoczę słowa jednej międzynarodowej sędziny ujeżdżeniowej kiedy zadano jej pytanie o sens kastrowania dobrego ogiera odpowiedziała "po co trzymać w sporcie dobrego ogiera, skoro można mieć z niego wybitnego wałacha"
he he nie obudzi jakby się obudził to był by to normalnie cud..skoro nie przeszkadzają jemu dzwonki ani mi to czemu ma ich nie mieć ? 🙂 on ma 9 lat i teraz już za późno na kastracje w szczególności że nie jest to potrzebne póki co i mam nadzieje że nie będzie 🙂 są zwolennicy i przeciwnicy ogierów każdy zawsze będzie miał jakieś ,,ale" 🙂
i believe i can fly1- moim zdaniem wcale nie jest za późno...znam dużo starsze ,,ex" ogiery (m.in mojej (no już nie) Frigg ojca).

Tak swoją drogą,bo trochę mnie nie było,a jeździecko się nic nie dzieje (teraz w sobotę lecę do Polski to może gdzieś na coś wsiądę),a nie wiem czy wstawiałam ostatni filmik z Frigg,więc wrzucam:

Dziękuje dziewczyny miło mi bardzo że podoba wam się mój misiek 🙂


A co to za koń? I gdzie tak skacze?
Bo to takie seksowne i podniecające mieć ogiery można się w towarzystwie pochwalić  😎

i believe i can fly1 skoro tak twierdzisz, no to powodzenia z tym "misiem"... 😉

U mnie dzisiaj bardzo udany trening, choć ostatnio włącza mi się jakiś dziesiąty zmysł pseudowkkwisty i zapierdzielamy z kobyłą trochę jednak za szybko jak na halowe warunki...  😁 Czas się ogarnąć, bo coraz więcej ludzi na hali, coraz łatwiej o wypadek. Swobodne galopady, czy to na parkurze, czy tylko po długich ścianach hali, będą musiały poczekać do wiosny... 😉

A poza tym, dziś jest szczególna data - 12.12... Gdyby Muskat był wciąż mój, mijałoby dziś równe 4 lata od jego kupna.
Wtedy, 12.12.2009 roku, zyskałam wspaniałego Przyjaciela i chyba nie będzie wstydem przyznać, że czasami bardzo za nim tęsknię. Brakuje mi konia, którego już tak dobrze znałam, i który był w pewnym sensie odbiciem mnie. Dzwoniłam dziś do jego aktualnych właścicieli, cieszę się, że przebywa w dobrym miejscu, gdzie jest otoczony opieką i miłością 🙂 Usłyszałam przez telefon, że dostaje na zimę jakieś mega dobre suplementy (takie, które ja tylko mogłam pooglądać na półkach 😀), żeby pozostał w formie, przede wszystkim z kopytami, a poza tym ma chwilkę wolnego od pracy i swoich opiekunów widzi wieczorami, gdy przyjeżdżają do niego, tylko po to, żeby go wyczyścić i pobyć z nim 😀 Poza tym całe dnie spędza na pastwiskach, obrośnięty jak niedźwiedź i szczęśliwy 🙂
Tak bardzo się cieszę, że ma tych kochających ludzi i chociaż dzisiaj, akurat dzisiaj, kręci mi się w oku łza, myślę, że ta historia doczekała się świetnego happy end'u... 😉

A na koniec postu jedna wspomnieniowa fotka. Gdy go odwiedzę (już niedługo!) pojawi się coś nowego 😉

Eee tam, legijny Rumerin się nigdy nie zorientował, że jest ogierem
a jeśli konisko i believe i can fly1, to jest ten chłopak, co go kiedyś
widziałam jak podróżował sobie ciężarówką z  koleżanką obok [edit: sprawdziłam, to nie ten],
to jestem w stanie uwierzyć, że się nigdy nie obudzi, hihihi.
[quote author=ElaPe link=topic=90287.msg1950691#msg1950691 date=1386880243]
Bo to takie seksowne i podniecające mieć ogiery można się w towarzystwie pochwalić   😎


🙂 i brzmi dumnie: " jeżdżę na OGIERZE!" 🙂
Ja też tak lubię mówić 🤣  nawet jak jadę na wałachu to krzyczę "uwaga! dziki wałach!  😉
to wszystko zależy od konia bo czasami wałachy są gorsze od ogierów 😉

Z mojego doświadczenia wynika, że te wałachy gorsze od ogierów zazwyczaj były po prostu jeszcze gorszymi ogierami i stąd decyzja o ciachaniu jajek. Quantanamera fajnie o tym pisała i myślę, że warto sobie poczytać jej wpisy na ten temat 😉 Kiedyś też miałam fazę na ogiery, no bo jednak taki testosteron to się lepiej prezentuje, bo szyjkę ma ładniejszą, bo w takim ogierze to siedzi taka pierwotna końskość i nie kapcieje na starość. Poza tym jakoś czułam, że tylko z ogierem umiałabym się dogadać i nie było w tym ani krzty racjonalizmu, po prostu tak mi się na tamten moment wydawało, więc po części jestem skłonna zrozumieć tę fascynację. Przez długi czas jeździłam na ogierze i w zasadzie nie miałam żadnych traumatycznych przeżyć z tym związanych. Oczywiście zrobienie przy nim czegokolwiek wiązało się z obmyślaniem strategii poczynając od tego jak wyprowadzić go z boksu i przejść przez stajnię nie napotykając żadnego konia, po tak prozaiczną czynność jak schylenie się żeby wyczyścić mu kopyta, bo chłopak miał tendencje do skakania na ludzi.
Moje myślenie zmieniło się dopiero jak zobaczyłam jaki ten koń jest samotny i jak egoistycznym (sorry, tak uważam, nie bierz tego personalnie do siebie) jest robienie sobie takiego konia na wyłączność z sobie tylko znanych, nie do końca określonych, a przynajmniej trudnych do zwerbalizowania, przyczyn. Także dla mnie opcja "grzeczny miś" nie jest argumentem i jeżeli nie stoją za tym żadne racjonalne przesłanki, to uważam, że jajka należy ucinać.
Kilkukrotnie spotkałam się z tezą, że z ogierem można stworzyć niepowtarzalną więź, bo jest się automatycznie (jedynym) członkiem jego stada, natomiast- jak już napisała bjoork- człowiek nigdy nie zastąpi koniowi stada, a taką więź  można osiągnąć poprzez ciężką pracę, a nie żerowanie na samotności takiego osobnika. ----> ostatni akapit to po części przemyślenia "na gorąco", po części zlepki różnych znanych mi przypadków (sama w tym zakresie mam doświadczenie tylko z dwoma ogierami), także mogę się mylić, ale ja tak to właśnie odbieram. Jak ktoś ma jakąś wiedzę merytoryczną odnośnie tworzenia więzi z ogierami, to chętnie się czegoś dowiem tu, bądź na pw. 😀
[quote author=ms_konik link=topic=90287.msg1950704#msg1950704 date=1386880668]
Eee tam, legijny Rumerin się nigdy nie zorientował, że jest ogierem
a jeśli konisko i believe i can fly1, to jest ten chłopak, co go kiedyś
widziałam jak podróżował sobie ciężarówką z  koleżanką obok, to jestem w stanie uwierzyć,
że się nigdy nie obudzi, hihihi.
[/quote]

Pamiętam Rumerina. Dokonał żywota na kolkę w 2009 (uśpiono go). Właściciele bardzo go kochali (taka pani Francuzka z mężem)

Oczywiście że koń (każdy) trzymany w izolacji od innych koni będzie bardziej związany z opiekunem. Co praktykuje w najlepsze Nevzorov
W 100 % zgadzam się z COOKIE!
Też uważam, że jeżeli koń (ogier) nie niesie w swoich genach nic wartego uwagi, to należy pozbawić go takiego ciężaru( niesienia bezsensownej puli genów). Ponieważ często, taki ciężar, odciąga krew od mózgu,przez co ,mózg jest niedotleniony, a więc koń(ogier) majaczy 🤣
...ale nie będzie się czym chwalić bo i czym - dwoma wałachami?? pfeee, nuuudaaaaa 👀
Pamiętam Rumerina. Dokonał żywota na kolkę w 2009 (uśpiono go). Właściciele bardzo go kochali (taka pani Francuzka z mężem)


Dzięki ElaPe! Tak się włąśnie zastanawiałam, jak potoczyły się jego losy, czy powędrował gdzieś za granicę...
...ale nie będzie się czym chwalić bo i czym - dwoma wałachami?? pfeee, nuuudaaaaa 👀


W takim razie nie chwalisz się swoimi koniskami, bo nie masz na podorędziu ogiera?  😁 Oj, biedna...
można się chwalić i wałachem, ale tak piorunującego wrażenia podziwu/zazdrości ( 😉 ) to nie wywołuje niż gdyby to miał być ogier
można się chwalić i wałachem, ale tak piorunującego wrażenia podziwu/zazdrości ( 😉 ) to nie wywołuje niż gdyby to miał być wałach


Siedzę przed komputerem i kwiczę - i się nie chwalę - bo 24 letni wałek to już do żadnej prestiżowej kategorii się nie kwalifikuje....
[quote author=ElaPe link=topic=90287.msg1950809#msg1950809 date=1386885117]
można się chwalić i wałachem, ale tak piorunującego wrażenia podziwu/zazdrości ( 😉 ) to nie wywołuje niż gdyby to miał być wałach


Siedzę przed komputerem i kwiczę - i się nie chwalę - bo 24 letni wałek to już do żadnej prestiżowej kategorii się nie kwalifikuje....
[/quote]


Chyba,że zaczniemy w drugą stronę🙂 najbardziej spokojny i kochany koń🙂
można się chwalić i wałachem, ale tak piorunującego wrażenia podziwu/zazdrości ( 😉 ) to nie wywołuje niż gdyby to miał być ogier


To ja ze swoją kobyłą chyba się powinnam do piwnicy schować  🤣
Przykro mi, ale na to wygląda. Kobyła nie podwyższy twej rangi towarzyskiej.
Ja tam nadal mówię, że mam ogiera, chociaż jajka wycięte rok temu  😎. Prestiż musi być! A tak na serio to śmieję się z niego, bo mimo iż już trochę czasu minęło, to nadal pierwszy ogier we wsi.
I zgadzam się z Wami. Nie ma nic gorszego, jak pozostawienie jajek, dla samego posiadania. Szkoda mi takich koni-nie mają możliwości bycia ze stadem, co na pewno wpływa na ich zachowanie.

Hmmm kobyła to chyba lepsza niz taki wałek zwykły. Zawsze można zaźrebić ogierem(!) i jeszcze może ogier(!) się urodzi  😁.
Zabiłaś moje marzenia, Elu.
Ciekawe tylko, co na to wszystko mający podwyższać rangę towarzyską ogier...
Nie wiem skąd ta szydera dziewczyny.... Gdzie nie wejdę na rv to jakaś niefajna awantura. Dziewczyna pisze, że ogiery spokojne, że padokowane, a wy swoje - heja najazd, że można poszpanować ogierem, chociaż nic takiego z jej postów nie wynika. Po co tyle złośliwości?
Dzionka - to chyba jakieś ciśnienie przedświąteczne, ostatnio wszędzie najazdy i awantury...
Dzionka, ja od kilku dni patrze z przerażeniem na to co się dzieje na forum. W każdym dziale najazdy, pojazdy i awantury :/

U nas ogiery się padokują tyle samo co inne konie, niektóre nawet z wałachami wychodzą, nie są zamykane w ciemnych komórkach tylko normalnie są traktowane jak wszystkie inne konie, bo są grzeczne. Na korytarzu czy na hali mogą stać obok innych koni i problemu nikt z nimi nie ma.
Bo czasem jednak zapomina się o tym, że ogier ogierowi nierówny...
Dzionka A jak dla mnie to nic nowego, ciśnięcie i puszenie się na nowych użytkowników bez większego powodu to przecież normalka na volcie. Nawet mi się juz nie chciało tego komentować, mogę Cię jedynie poprzeć.

i believe i can fly bardzo przystojne te Twoje mordy 😉

A tak z innej beczki Dukson pozdrawia z nowego domu 😉

Tylko teraz co z nim zrobić jak wróce na święta do domu.... 🙄
i believe i can fly kupiłaś drugiego konia? gratuluję... czemu się nie chwalisz przed znajomymi? i przed trenerem? taki koń to jest się czym chwalić 🙂
A dlaczego nie zwracacie uwagi juliadna? Przeciez tez trzyma ogiera bez szansy krycia nim. Może przez to że nie wyraża się o nim "misiek"  ❓ racja to "Fufu" .
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się